Karmienie przy drugim dziecku

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)
  • Autor
    Wpisy
  • #44108

    lea

    Moja koleżanka zrezygnowała z karmienia córeczki, ponieważ starsze dziecko, nieco ponad roczny synek, uniemożliwiał to kompletnie – wisiał jej na nodze, mimo że nie jadłz piersi już od wielu miesięcy – chyba chciał też… W rezultacie karmiła córkę przez tydzień 🙁

    Zastanawiam się, czy miałyście podobne przezycia… nigdy tak o tym nie myślałam, a faktycznie, to sprawa, przy której zazdrość o młodsze rodzeństwo okazuje się bardzo trudna…

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #574750

    kasiaiola

    Re: Karmienie przy drugim dziecku… możliwe

    Ja urodziłam Tomka jak Ola miała 15 mcy. Nie jadła cyca od 3 mcy czyli odkąd skończyła roczek. Przyznam, że nie mam kłopotów z karmieniem małego, może dlatego, że bardzo dużo z Olą rozmawiam i staram sie jej to tłumaczyć. Ponadto zawsze jak karmię małego, to Ola dostaje butelkę z soczkiem, a ja tłumaczę jej, że Ola jest już większą dziewczynką i umie sama pić soczek, a Tomcio jest bardzo mały i mama musi mu pomóc… że Ola je kiełbaskę, serek i bułeczkę a dzidzia to lubi tylko mleczko… Nie odtrącam Oli, gdy chce się do mnie tulić podczas gdy mały wisi u cycka. Na początku jak Ola widziała, że go karmię to dawała znać, że niby też chce… dałam jej spróbować ssać cyca, ale nie chciała i od tamtej pory jest ok.
    Dużo zależy od przygotowania starszego dziecka a pojawienie się małego. I od tego jak traktuje się starsze gdy zajmujemy się młodszym.
    Zresztą ja ten system tłumaczenia stosuję zawsze i wszędzie, może dzięki temu nie mam zbyt dużych kłopotów z Olą i jej akceptacją dla małego.
    Pozdrawiam

    Kasia mama Oli (17.09.2002) i Tomka (21.12.2003)



    #574751

    awkaminska

    Re: Karmienie przy drugim dziecku

    Jagode karmilam 21 miesiecy i z trudem sie odzwyczajala. pozniej do marca ubieglego roku (8 miesiac) lubila sie przytulic do cycunia, wlozyc mi reke pod koszulke i przymac cycunia. zastanawialam sie co to bedzie jak urodze i w marcu juz bardzo ostro zaczelam sie przeciwstawiac. z momentem urodzenia Kamci wszystko minelo,a le jagoda miala 5,5 roku. ale balam sie (i wszyscy w rodzinie) co bedzie? czy nie bedzie zazdrosci o cycka?

    Agnieszka mama Jagody(09-10-97) i Kamili(03-04-03)

    #574752

    barkus

    Re: Karmienie przy drugim dziecku

    Jak ja urodziłam Bartka Julia miała 18 miesięcy.W zasadzie do samego porodu zdarzało sie jej podjadać z cyca ale tylko wieczorkiem, nie było to „karmienie”. Gdy Bartus wrócił do domu- ona go zaakceptowała bez najmniejszych problemów, ani raz nie dała mi odczuć że jest zazdrosna o karmienie- a mały ma już 6 miesięcy i jest tylko na piersi! Kiedyś zapytałam jej nawet czy chce mleczka- podeszła oblizała i…odwróciła się -powiedziała fe- to jest BRATUSIA- i koniec. Pozdrawiamy-


    Basia+Julia(17.04.02) + Bartuś(21.10.03)

    #574753

    anastazja

    Re: Karmienie przy drugim dziecku

    Zazdrosc dziecka moze miec ogromne rozmiary
    Jagoda dzisiaj byla zazdrosna o corcie kolezanki . Balam sie malej dotknac aby Jagoda nie beczala . W przypadku karmienia piersia pewnie byloby podobnie lub gorzej .
    Wogole nie na temat , chociaz o karmieniu (tylko ze kotow) Mam 2 koty i jak przyniesiony zostal jeden to byl tak malenki ze karmilam mlekiem z dziecinnej butli a ten 2 z zazdrosci lapka odciagal smoka i sam ssal . Jak widac zazdrosne sa nawet zwierzeta .


    Jagoda01.08.03

    #574754

    mysia2

    Re: Karmienie przy drugim dziecku

    Akurat moja szwagierka urodziła 02.03.04r. drugiego synka w czasie, kiedy ten pierwszy miał 21 miesięcy. Był bardzo zazdrosny. Gdy Kasia zaczynała karmić, ten rzucał w nią i dziecko butami, brał pasa żeby ich bić. Na szczęście przez pierwszych 5 tyg. byli tam moi teście i tym starszym chłopczykiem zajmował się głównie teść i mały nie czuł się odrzucony. Gdy teście wyjeżdżali do domu było już o niebo lepiej.

    Mycha i Natanek 09.09.03r



    #574755

    gosiag

    Re: Karmienie przy drugim dziecku

    Ale poruszyłaś temat… myślenie o tym „spędza mi sen z powiek”… Maja Julka ma juz przeszło 2 latka, ale jak przestalam pracować i spędzam całe dnie z nią – stała się strasznie zaborcza. Nawet mąż jak się do mnie przytula czy całuje to Julka wkracza do akcji i wręcz krzyczy; „to moja mama”! Duzo z nią rozmawiam na temat siostry, która lada dzień ma się pojawić, ale teraz to nawet brzucha nie mogę pogłaskać bo słyszę: „schowaj ten brzuchol”! To zabawne ale tylko z pozoru… Boję się, co będzie jak wrócimy ze szpitala… Staram się przygotowywać Julkę na ten moment, ale moje dziecko ma olbrzymi temperament i obawy są chyba uzasadnione… Wszystko się okaże już niedługo… 😉

    Edited by GosiaG on 2004/04/17 14:46.

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close