Karmienie w miejscach publicznych!

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 30)
  • Autor
    Wpisy
  • #19448

    agula24

    Napiszcie mi proszę jak to jest u Was? Będąc na spacerze z małym w parku zdarzyło mi się, że musiałam go nakarmić bo obudził się przed czasem ( widocznie było mu zaciepło i chciał sie napić) znaleźliśmy ławeczkę na uboczu i choć wiem że karmienie piersią jest naturalne ale miałam straszne opory żeby sie rozebrać ( choć wiadomo że tylko troszkę rozpiełam bluzkę). Wydawało mi się że wszyscy się na mnie gapią ( choć pewnie tak nie było). Mąż nakrył nas ładnie pieluszką i stwierdził że nic nie widać mnie jednak było jakoś dziwnie! Czy coś ze mną jest nie tak? Czy może z czasem mi to przejdzie i się przyzwyczaję? Napiszcie jak to jest u Was z tym „rozbieraniem”? I co zrobić jak jest zimno bo szkoda piersi żeby się przeziębić?

    agula24 i Bartoszek (28.05.03)

    #272181

    agus-25

    Re: Karmienie w miejscach publicznych!

    Ja staram się skupiać tylko i wyłącznie na karmieniu, wtedy patrzę głównie na maluszka. Chociaż z jednej strony to jednak troszkę krępujące. Zdarzyło mi się już karmić kilka razy w samochodzie i raz nad jeziorkiem, ale nie było w pobliżu nikogo. Najbardziej nie lubię jak się kręcą jakieś nastolatki zwłaszcza chłopaki, bo oni tego nie zrozumieją i z pewnością zaczną między sobą komentarze. JAk byłam jeszcze w ciąży to widziałam jak matka karmiła dziecko w sklepie, usiadła sobie w dziale ogrodniczym na ławeczce i zaczęła karmić. Z pewością jest to jakaś „sensacja” i budzi zainteresowanie ludzi, ale myślę, że nikt tak naprawdę nie będzie się wpatrywał, co najwyżej zerknie na chwilę 😉

    Agus i Kamilek (24.03.2003)



    #272182

    12345

    Re: Karmienie w miejscach publicznych!

    Na początku wstydziłam się, przede wszystkim kolegów z pracy, ale stwierdziłam, że moja Niunia jest najważniejsza. Juz nie karmie cycem, ale jak karmiłam to moje dziecko było najważniejsze i nie krepowało mnie rozbieranie. Stwierdziałam, że niech się wstydzą Ci którzy się gapią. Tak swoją drogą to nie spotkała mnie nigdy żadna przykrość z powodu karmienia w miejscach publicznych.

    Grażka i Asiula (ur. 19.10.2002r.)

    #272183

    kaja73

    Re: Karmienie w miejscach publicznych!

    Mnie też jest trochę głupio ale karmię gdy Maksio się tego domaga. Ostatnio byłam z mężem w restauracji na obiadku i karmiłam. Nie zauważyłam żeby ktoś się gapił.Może natrafi łam na dyskretne i kulturalne towarzystwo.
    Kaja i Maks

    #272184

    dorota27

    Re: Karmienie w miejscach publicznych!

    ja nnie mam zadnych oporow…karmienie to rzecz naturalna i tak sobie tlumacz…
    nawet w purytanskiej ameryce gdzie w tv nie zobaczysz nagiej kobiety…a nawet dupci dzidzisia..bo gorszace../?/..to kobiety normalnie karmia piersia w mis=ejscach publicznych…jesli trzeba…dzidzius jst w tym przypadku njawazniejszy!!

    dorota i claudia ur. 29 maja 2003../czyli 3 dni wczesniej/

    #272185

    cccelinka

    Re: Karmienie w miejscach publicznych!

    Karmienie przećwiczyłam juz w:
    parkach (codziennie, gdyż jestesmy na powietrzu średnio 4 godz);
    tramwaju (strasznie ryczał i trzeba go było uspokoić)
    hipermarkecie (w przebieralni)
    w pracy, w sali konferencyjnej
    w pizzerii
    i innych ciekawych miejscach.

    Staram się nie wywalać cyca na wierzch, tylko podciągam bluzkę i małego przystawiam całkowicie przysłaniając pierś. Wcale mnie to juz nie krępuje, a jesli inni mają jakieś „ale”, to juz ich problem. Nikt mi nigdy nie zwrócił uwagi, uważam to za normalkę.

    CCCElinka + Kacperek 21.03.03



    #272186

    beatab

    Re: Karmienie w miejscach publicznych!

    mi fryzjerka, jak obawiałam się, że mały może zacząć płakac na spserku z ciocią i nie skończy mi roboty na głowie, powiedziała, ze nie ma problemu – małego do fryzjera i nakarmić łądnie można, a wszystkie fryzjerki będą miec radochę z takiego baby w zakładzie:)))

    Do tej pory karmiłam w kilku przychodniach, w parkach. Zauważyłam, ze najbardziej gapiż się stasze babcie – chyba się gorszą:)))), ze sie kobieta rozbiera publicznie:))), ale ja dokłądnie opatulam małego pieluszką – zwłaszcza na dworzu i nic nie widać, zresztą nie obchodzi mnie co myślą ludzie, mały jest głodny i ja jestem matka – muszę nakarmic:)))

    Beata & Patryk(03.03.03) http://betka.prv.pl

    #272187

    mamaszymusia

    Re: Karmienie w miejscach publicznych!

    w parku, w hipermarkecie, restauracji – to też juz przećwiczyłam. Ale w tramwaju :-))

    Magda i Szymulek (06.04.03)

    #272188

    heksa

    Re: Karmienie w miejscach publicznych!

    Chyba jest to indywidualna spawa… Siostra mojego meza karmi piersia od dwoch lat a jeszcze jej cycka nie widzialam, bo ona wsadza dziecko pod koszulke wcale nie obnazajac piersi. A ja – latam z cycami na wierzchu, bo juz nie zauwazam czy koszulka jest podniesiona czy nie (dziecko wiecznie szuka piersi) , i tylko maz mnie goni i uswiadamia ze swiece cycami. Moim zdaniem nie ma sie co wstydzic. Ja sie rozkoszuje rola matki i znajduje duzo dumy w karmieniu piersia, a co innni o tym mysla – szczerze mowiac – mam gdzies.

    Luiza i Sophie (11 czerwca)

    #272189

    ika-76

    Re: Karmienie w miejscach publicznych!

    Hmmmm. Mnie to nigdy nie przeszkadzało, no ale ja inaczej z domu bym nie wyszła… cyckojad z mego dzieciecia był straszny i jeszcze jej nie przeszło 😉 A karmiłam codziennie w parku, w centrum miasta na skwerku, idac prze las do sklepu (jak cyganka – ale wtedy lekka jeszcze była ;-))) no i u wszystkich babć, cioc itp. Najlepiwj mi sie karmi w T-shircie, nie w rozpinanej bluzce, wbrew pozorom tak jest chyba łatwiej i mniej widac… A to ze czasem ktos sie popatrzy czy z roweru nie zleci traktuje jako rozrywkę 😉 No a w parku to jeszcze od wszystkich babć zawsze niesamowitwe pochwały wysłuchiwałam, ze taka dzielna ze mnie mamusia 😉 – podnosi na duchu :-))))

    Pozdrowienia

    Iwona i Krysia (4.05.2002)



    #272190

    lea

    Re: Karmienie w miejscach publicznych!

    Tylko samochód i raz park… no i u lekarza… podczas spacerów wchodziłam na karmienie do sklepu mojej siostry na zaplecze… teraz sklep jest w likwidacji…
    jesli mnie cos krępuje, to to, ze piersi mam duze, podczas karmienia musze je podtrzymywać bo takie duze dusza dziecko a poza tym sa dla niego trudne do utrzymania bez mojej pomocy, a ze jestem nauczycielką, rozglądam się czy nie widzą mnie uczniowie, bo niektórzy chłopacy w wieku ok. 15 lat nie mają kompletnie taktu… a spotkać nauczycielkę z wystawionym cyckiem to byłoby coś 😉
    ale średnio się tym przejmuję!

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #272191

    Anonim

    Re: Karmienie w miejscach publicznych!

    Nie bardzo lubiłam karmić w miejscach publicznych… starałam się raczej karmić w domu, albo dobrze się ukryć. Dla mnie nie stanowi to problemu, bo mnie to nie krępuje, ale jak sobie pomyślę, że jakiś przepraszam za wyrażenie zboczeniec ma się na mnie gapić, to wolę nie…

    [i] Asia i Julia (10.5 m-ca)



    #272192

    pati68

    Re: Karmienie w miejscach publicznych!

    A cóz to za wstyd? I po co ta pieluszka? 🙂
    Ja karmię w każdym miejscu a widziałam dziewczynę, co karmiła na środku ruchliwego chodnika, bo nie było ławki ani nawet ustronnego miejsca a maleństwo płakało wniebogłosy. Tak więc przykucnęła i kiedy maleństwo chwyciło cyca, to wstała i karmiła na stojąco. Nikt się nie oglądał.
    Widziałąm kilka matek zwyczajnie karmiących na ławce. Sama będąc na spacerze daleko od domu karmiłam Mikołajaka. Brak jakiejkolwiek negatywnej reakcji: albo brak zainteresowania albo sympatyczne uśmiechy ze strony przechodniów. Teraz już jest trochę inaczej, bo daję mu soczek do picia w butelce, albo coś do łapki do przegryzienia, ale gdyby trzeba było wyjąc cyca – nie widzę problemu.

    Zależy kto co chce widzieć: jeżeli ktoś uważa karmienie piersią, jako publiczne obnażanie się, to jest głupcem i płytko pojmuje sprawę macierzyństwa. Żadna matka przecież specjalnie nie chodzi i nie wystawia piersi na pokaz. To m.in. sprawa mediów, że tak kreują obraz kobiety: jeżeli jest naga, to staje sie obiektem seksualnym. Dlatego niektórzy, jak ktoś wcześniej napisał, nastoletni chłopcy, moga tego nie rozumieć. Ale to już szerszy temat. Tak więc nie przejmuj się i karm ile wlezie.

    8 miesięczny Mimi

    #272193

    agula24

    Re: Karmienie w miejscach publicznych!

    Dziękuję Wam za odpowiedzi, choć przyznam się, że zaczynam się przyzwyczjać do tego karmienia w różnych miejscach-a chyba poprostu jestem bardziej nieśmiała niż myślałm i stąd te moje opory! :))) Ale i nieśmiałości trzeba się nuczyć :)))

    agula24 i Bartoszek (28.05.03)

    #272194

    michkas

    Re: Karmienie w miejscach publicznych!

    ja nie mam żadnych problemów karmię gdzie mi popadnie w parku, w markecie, nawet na cmentarzu ostatnio takie jest prawo malucha ze musi jeść a jak sie to komuś nie podoba niech nie patrzy

    Kaśka i Franek 02.05.2003;

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 30)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close