Forum: Karmienie

Karmienie w miejscach publicznych!

Napiszcie mi proszę jak to jest u Was? Będąc na spacerze z małym w parku zdarzyło mi się, że musiałam go nakarmić bo obudził się przed czasem ( widocznie było mu zaciepło i chciał sie napić) znaleźliśmy ławeczkę na uboczu i choć wiem że karmienie piersią jest naturalne ale miałam straszne opory żeby sie rozebrać ( choć wiadomo że tylko troszkę rozpiełam bluzkę). Wydawało mi się że wszyscy się na mnie gapią ( choć pewnie tak nie było). Mąż nakrył nas ładnie pieluszką i stwierdził że nic nie widać mnie jednak było jakoś dziwnie! Czy coś ze mną jest nie tak? Czy może z czasem mi to przejdzie i się przyzwyczaję? Napiszcie jak to jest u Was z tym “rozbieraniem”? I co zrobić jak jest zimno bo szkoda piersi żeby się przeziębić?

agula24 i Bartoszek (28.05.03)

29 odpowiedzi na pytanie: Karmienie w miejscach publicznych!

agus-25 Dodane ponad rok temu,

Re: Karmienie w miejscach publicznych!

Ja staram się skupiać tylko i wyłącznie na karmieniu, wtedy patrzę głównie na maluszka. Chociaż z jednej strony to jednak troszkę krępujące. Zdarzyło mi się już karmić kilka razy w samochodzie i raz nad jeziorkiem, ale nie było w pobliżu nikogo. Najbardziej nie lubię jak się kręcą jakieś nastolatki zwłaszcza chłopaki, bo oni tego nie zrozumieją i z pewnością zaczną między sobą komentarze. JAk byłam jeszcze w ciąży to widziałam jak matka karmiła dziecko w sklepie, usiadła sobie w dziale ogrodniczym na ławeczce i zaczęła karmić. Z pewością jest to jakaś “sensacja” i budzi zainteresowanie ludzi, ale myślę, że nikt tak naprawdę nie będzie się wpatrywał, co najwyżej zerknie na chwilę 😉

Agus i Kamilek (24.03.2003)

12345 Dodane ponad rok temu,

Re: Karmienie w miejscach publicznych!

Na początku wstydziłam się, przede wszystkim kolegów z pracy, ale stwierdziłam, że moja Niunia jest najważniejsza. Juz nie karmie cycem, ale jak karmiłam to moje dziecko było najważniejsze i nie krepowało mnie rozbieranie. Stwierdziałam, że niech się wstydzą Ci którzy się gapią. Tak swoją drogą to nie spotkała mnie nigdy żadna przykrość z powodu karmienia w miejscach publicznych.

Grażka i Asiula (ur. 19.10.2002r.)

kaja73 Dodane ponad rok temu,

Re: Karmienie w miejscach publicznych!

Mnie też jest trochę głupio ale karmię gdy Maksio się tego domaga. Ostatnio byłam z mężem w restauracji na obiadku i karmiłam. Nie zauważyłam żeby ktoś się gapił.Może natrafi łam na dyskretne i kulturalne towarzystwo.
Kaja i Maks

dorota27 Dodane ponad rok temu,

Re: Karmienie w miejscach publicznych!

ja nnie mam zadnych oporow…karmienie to rzecz naturalna i tak sobie tlumacz…
nawet w purytanskiej ameryce gdzie w tv nie zobaczysz nagiej kobiety…a nawet dupci dzidzisia..bo gorszace../?/..to kobiety normalnie karmia piersia w mis=ejscach publicznych…jesli trzeba…dzidzius jst w tym przypadku njawazniejszy!!

dorota i claudia ur. 29 maja 2003../czyli 3 dni wczesniej/

cccelinka Dodane ponad rok temu,

Re: Karmienie w miejscach publicznych!

Karmienie przećwiczyłam juz w:
parkach (codziennie, gdyż jestesmy na powietrzu średnio 4 godz);
tramwaju (strasznie ryczał i trzeba go było uspokoić)
hipermarkecie (w przebieralni)
w pracy, w sali konferencyjnej
w pizzerii
i innych ciekawych miejscach.

Staram się nie wywalać cyca na wierzch, tylko podciągam bluzkę i małego przystawiam całkowicie przysłaniając pierś. Wcale mnie to juz nie krępuje, a jesli inni mają jakieś “ale”, to juz ich problem. Nikt mi nigdy nie zwrócił uwagi, uważam to za normalkę.

CCCElinka + Kacperek 21.03.03

beatab Dodane ponad rok temu,

Re: Karmienie w miejscach publicznych!

mi fryzjerka, jak obawiałam się, że mały może zacząć płakac na spserku z ciocią i nie skończy mi roboty na głowie, powiedziała, ze nie ma problemu – małego do fryzjera i nakarmić łądnie można, a wszystkie fryzjerki będą miec radochę z takiego baby w zakładzie:)))

Do tej pory karmiłam w kilku przychodniach, w parkach. Zauważyłam, ze najbardziej gapiż się stasze babcie – chyba się gorszą:)))), ze sie kobieta rozbiera publicznie:))), ale ja dokłądnie opatulam małego pieluszką – zwłaszcza na dworzu i nic nie widać, zresztą nie obchodzi mnie co myślą ludzie, mały jest głodny i ja jestem matka – muszę nakarmic:)))

Beata & Patryk(03.03.03) [Zobacz stronę]

mamaszymusia Dodane ponad rok temu,

Re: Karmienie w miejscach publicznych!

w parku, w hipermarkecie, restauracji – to też juz przećwiczyłam. Ale w tramwaju :-))

Magda i Szymulek (06.04.03)

heksa Dodane ponad rok temu,

Re: Karmienie w miejscach publicznych!

Chyba jest to indywidualna spawa… Siostra mojego meza karmi piersia od dwoch lat a jeszcze jej cycka nie widzialam, bo ona wsadza dziecko pod koszulke wcale nie obnazajac piersi. A ja – latam z cycami na wierzchu, bo juz nie zauwazam czy koszulka jest podniesiona czy nie (dziecko wiecznie szuka piersi) , i tylko maz mnie goni i uswiadamia ze swiece cycami. Moim zdaniem nie ma sie co wstydzic. Ja sie rozkoszuje rola matki i znajduje duzo dumy w karmieniu piersia, a co innni o tym mysla – szczerze mowiac – mam gdzies.

Luiza i Sophie (11 czerwca)

ika-76 Dodane ponad rok temu,

Re: Karmienie w miejscach publicznych!

Hmmmm. Mnie to nigdy nie przeszkadzało, no ale ja inaczej z domu bym nie wyszła… cyckojad z mego dzieciecia był straszny i jeszcze jej nie przeszło 😉 A karmiłam codziennie w parku, w centrum miasta na skwerku, idac prze las do sklepu (jak cyganka – ale wtedy lekka jeszcze była ;-))) no i u wszystkich babć, cioc itp. Najlepiwj mi sie karmi w T-shircie, nie w rozpinanej bluzce, wbrew pozorom tak jest chyba łatwiej i mniej widac… A to ze czasem ktos sie popatrzy czy z roweru nie zleci traktuje jako rozrywkę 😉 No a w parku to jeszcze od wszystkich babć zawsze niesamowitwe pochwały wysłuchiwałam, ze taka dzielna ze mnie mamusia 😉 – podnosi na duchu :-))))

Pozdrowienia

Iwona i Krysia (4.05.2002)

lea Dodane ponad rok temu,

Re: Karmienie w miejscach publicznych!

Tylko samochód i raz park… no i u lekarza… podczas spacerów wchodziłam na karmienie do sklepu mojej siostry na zaplecze… teraz sklep jest w likwidacji…
jesli mnie cos krępuje, to to, ze piersi mam duze, podczas karmienia musze je podtrzymywać bo takie duze dusza dziecko a poza tym sa dla niego trudne do utrzymania bez mojej pomocy, a ze jestem nauczycielką, rozglądam się czy nie widzą mnie uczniowie, bo niektórzy chłopacy w wieku ok. 15 lat nie mają kompletnie taktu… a spotkać nauczycielkę z wystawionym cyckiem to byłoby coś 😉
ale średnio się tym przejmuję!

Lea i Mateuszek (14.03.03)

Dodane ponad rok temu,

Re: Karmienie w miejscach publicznych!

Nie bardzo lubiłam karmić w miejscach publicznych… starałam się raczej karmić w domu, albo dobrze się ukryć. Dla mnie nie stanowi to problemu, bo mnie to nie krępuje, ale jak sobie pomyślę, że jakiś przepraszam za wyrażenie zboczeniec ma się na mnie gapić, to wolę nie…

[i] Asia i Julia (10.5 m-ca)

pati68 Dodane ponad rok temu,

Re: Karmienie w miejscach publicznych!

A cóz to za wstyd? I po co ta pieluszka? 🙂
Ja karmię w każdym miejscu a widziałam dziewczynę, co karmiła na środku ruchliwego chodnika, bo nie było ławki ani nawet ustronnego miejsca a maleństwo płakało wniebogłosy. Tak więc przykucnęła i kiedy maleństwo chwyciło cyca, to wstała i karmiła na stojąco. Nikt się nie oglądał.
Widziałąm kilka matek zwyczajnie karmiących na ławce. Sama będąc na spacerze daleko od domu karmiłam Mikołajaka. Brak jakiejkolwiek negatywnej reakcji: albo brak zainteresowania albo sympatyczne uśmiechy ze strony przechodniów. Teraz już jest trochę inaczej, bo daję mu soczek do picia w butelce, albo coś do łapki do przegryzienia, ale gdyby trzeba było wyjąc cyca – nie widzę problemu.

Zależy kto co chce widzieć: jeżeli ktoś uważa karmienie piersią, jako publiczne obnażanie się, to jest głupcem i płytko pojmuje sprawę macierzyństwa. Żadna matka przecież specjalnie nie chodzi i nie wystawia piersi na pokaz. To m.in. sprawa mediów, że tak kreują obraz kobiety: jeżeli jest naga, to staje sie obiektem seksualnym. Dlatego niektórzy, jak ktoś wcześniej napisał, nastoletni chłopcy, moga tego nie rozumieć. Ale to już szerszy temat. Tak więc nie przejmuj się i karm ile wlezie.

8 miesięczny [Zobacz stronę]

agula24 Dodane ponad rok temu,

Re: Karmienie w miejscach publicznych!

Dziękuję Wam za odpowiedzi, choć przyznam się, że zaczynam się przyzwyczjać do tego karmienia w różnych miejscach-a chyba poprostu jestem bardziej nieśmiała niż myślałm i stąd te moje opory! :))) Ale i nieśmiałości trzeba się nuczyć :)))

agula24 i Bartoszek (28.05.03)

michkas Dodane ponad rok temu,

Re: Karmienie w miejscach publicznych!

ja nie mam żadnych problemów karmię gdzie mi popadnie w parku, w markecie, nawet na cmentarzu ostatnio takie jest prawo malucha ze musi jeść a jak sie to komuś nie podoba niech nie patrzy

Kaśka i Franek 02.05.2003;

Dodane ponad rok temu,

Re: Karmienie w miejscach publicznych!

Ja nie miałam oporów i zawsze chętnie karmiłam w miejscach publicznych :-)))

Kaśka z Natusią (15 miesięcy 🙂

kiuik Dodane ponad rok temu,

Re: Karmienie w miejscach publicznych!

ja dodam ze ostatnio zdarzylo mi sie karmic w kosciele podczas kazania :))) przesiadlam sie z pierwszej lawki na druga i nakarmilam – nikt chyba specjalnie nie widzial tylko slychac bylo bo jas ciumkal i glosno przelykal wiec bylo wiadomo co robil 🙂
a wyjsc z kosciola nie moglam bo zaraz po kazaniu byla ceremonia chrztu…
ale i tak nikt sie nie zgorszyl a jesli nawet to na pewno nie pan bog 😉

kiuiczycaZjasiemUboku (21.02)
[Zobacz stronę]

ola2 Dodane ponad rok temu,

Re: Karmienie w miejscach publicznych!

heh to mnie rozbawiło ( w kosciele :)) ale bardzo pozytywnie :)))
Ola

ola2 Dodane ponad rok temu,

Re: Karmienie w miejscach publicznych!

Agula, choc nie karmię, dla mnie była to tak intymna więź z moim dzieckiem – podczas karmnienia, że nie mogłam karmić w miejscach publicznych ( choć gdybym musiała to zrobiłabym to ). Poza tym wstydziłam sie WSZYSTKICH oprócz męża, siostry i mamy . Reszta miała zakaz, mnie to tak stresowało że wręcz szkodziło więc mąż stał na czatach i nie wpuszczał gości podczas karmienia nawet do środka domu :)))

Ola

Może to głupie ale jesli miało to przeszkodzic mnie i mojemu dziecku – bo ono czuło że sie denerwuje- to musiałam wyprasdzać gości. Wiele z nich to rozumiało.

ola2 Dodane ponad rok temu,

Re: Karmienie w miejscach publicznych!

Lea jestes niemozliwa :)))))))) ale mnie rozbawiłaś

Ola

agula24 Dodane ponad rok temu,

Re: Karmienie w miejscach publicznych!

Choć jedna osoba dla której też wystawianie piersi jest krępujące. Ja choć zaczynam się przyzwyczajać- bo karmiłam już nawet w supermarkecie ciągle nie lubię pokazywać piersi obcym. I choć wiem że karmienie to naturalna rzecz- naj normalniej w świecie się wstydzę- nie karmienia tylko siedzenia z odkrytą piersią. Jak dziewczyny pisały że po co pielucha do okrycia- to najpierw myślałam że coś ze mną nie tak- ale ja wcale z tego powodu nie czuję się gorszą matka. Poprostu -dla mnie dobro dziecka jest najważniejsze ale ja też muszę się czuć komfortowo.

agula24 i Bartoszek (28.05.03)

magia Dodane ponad rok temu,

Re: Karmienie w miejscach publicznych!

Staram się raczej unikać karmienia “przed publicznością”. Raz będąc w Plejadzie Grzesiu zaczął dopominać się o swoje. Zapytałam jakąś ekspedientkę o miejsce do karmienia, a ona wskazała ubikację dla niepełnosprawnych z miejscem do przewijania?!? I tak karmiłam maluszka w toalecie! (bardzo czysta i zadbana).
Przeważnie korzystamy z samochodu albo tak planuję wyjście aby zdążyć na karmienie do domu.

Magia z Grzesiem – 13.04.03

kasiaiola Dodane ponad rok temu,

Re: Karmienie w miejscach publicznych!

Hi hi hi ja też karmiłam w kosciele jak chrzciliśmy Olcię. To była pora jej karmienia i nic nie było w stanie odwrócić jej uwagi od cycusia. Ale nie zauważyłam jakiegoś zamieszania z tego powodu.
Poza tym karmiła już w hipermarkecie, parku, samochodzie… Najlepiej się czuję w molochach typu Galeria Mokotwów bo tam są takie specjalne pokoje dla mam z dzieckiem. Przede wszystkim ze względu na Olę bo wtedy spokojniej cycusia. Ale też krępuje mnie wywalanie cycka na wierzch, a zauważyłam że niektóre kobietki tak robią. Najpierw wywala gołego cycka a potem wyciąga dziecko z wózka. No to jest trochę nie na miejscu zwłaszcza w bardzo “zaludnionym” miejscu. Co nie zmienia faktu że dyskretne karmienie dziecka piersią w miejscach nawet najbardziej publicznych czy ekskluzywanych czy nietypowych jest na miejscu i nikt nie ma prawa tego komentować.
Pozdrawiam

Kasia mama Oli (17.09.2002)

awkaminska Dodane ponad rok temu,

Re: Karmienie w miejscach publicznych!

Jagode karmilam 21(?) miesiecy. Przychodzila do mnie gdziekolwiek wolajac CYCY i wkladala glowe pod bluzke, wiec stracilam wszelkie opory. Przecwiczylam wszelkie pozycje karmiace i zadne miejsce nie jest mi straszne, choc raz bylo mi glupio jak karmilam Kamcie przy placu zabaw a Jagoda zaczela krzyczec do kolezanki “moja mama teraz daje cyca mojej siostrze, chcesz zobaczyc?”.

Generalnie uwazam ze to piekne – karmic piersia. Jestem z tego wrecz dumna, a jesli ktos patrzec mialby z niesmakiem to jego problem.

Mysia-Agnieszka mama Jagody(09-10-97) i Kamili(03-04-03)

jane Dodane ponad rok temu,

Re: Karmienie w miejscach publicznych!

niestety, ale maluchowi nie przetłumaczysz, żeby poczekał, bo Ty się wstydzisz 🙂 Ja od samego początku na każdym spacerku jestem przygotowana na “striptiz” i urządzam go nader często, bo Małgosia jest strasznym wisicyckiem. Staram się jednak to robić właśnie w parku, gdzieś “na boku”. Jak idę do centrum na zakupy, lub w inne gęsto zaludnione miejsca, biorę butelkę z glukozą, żeby małą w razie czego oszukać.
W Czechach, gdzie teraz mieszkam, już kilkakrotnie zdarzało mi się karmić piersią w kawiarenkach i nikt nawet na mnie nie spojrzał. Też zakładam sobie pieluszkę na ramię i mam w nosie cały świat 🙂 Pozdrawiam!

Beata z Małgosią (ur. 4 maja 2003)

gosiar Dodane ponad rok temu,

Re: Karmienie w miejscach publicznych!

ja prawie nie karmiłam publicznie – dosłownie kilka razy!
A to głównie dlatego że Michał nie lubiał jeść na ręce, zwykle jadł na leżąco. więc nakarmienie go w miejscu publicznym wyglądało tak – on płakał bo był głodny, na ręce się wiercił i łapał cycka i wypuszczał i płakał. Zmęczony w końcu zasysał ale ja miałam dość takich akcji i wolałąm siedzieć w domu na tyłku niż fundować dziecku takie atrakcje.

Co do rozbierania też to było krępujące dla mnie – nawet nigdy nie karmiłam przy rodzinie czy znajomych – zawsze gdzieś w drugim pokoju (dlatego że mnie to krępowało a po drugie Michał się bardzo rozpraszał)

Gosia i Michałek (8 msc:)

Edited by GosiaR on 2003/07/10 07:53.

cait Dodane ponad rok temu,

Re: Karmienie w miejscach publicznych!

A ja jestem chyba ekshibicjonistka 😉
Karmię, bo dziecko potrzebuje. Nie obnoszę się z tym, ale jak trzeba to nie mam żadnego problemu. W ciąży myślałam, że będzie mi bardzo ciężko… ale teraz, to ja przecież jestem mleczarnia! 😉

Pozdrowienia!

Cait + Alka (15 stycznia 2003)

dorotab Dodane ponad rok temu,

Re: Karmienie w miejscach publicznych!

Mi karmienie w miejscach publicznych zdarzało sie bardzo często. Prawdę powiedziawszy nie miałam z tym jakiś problemów. Może myśl że robisz coś najlepszego dla maluszka, że jesteś teraz kimś wyjątkowym -bo przecież tak jest-może właśnie takie przeświadczenie pomoże Ci przezwyciężyć wstyd.

magdzik Dodane ponad rok temu,

Re: Karmienie w miejscach publicznych!

Obawiam się, że i ja bede miała problemy z karmieniem dziecka w miejscu publicznym. Już przygotowałam rodzine do tego by mi nie przeszkała w tak intymnych momentach. Nie sądze, aby mój stosunek uległ zmianie po urodzeniu dziecka. Domyślam się, że nie spotkam się tutaj ze zrozumieniem, bo mamusie mają zupełnie inne nastawienie w tej kwestii.

Pozdrawiamy,

Magda, Rafał i Albercik (7.09.03)

Dodane ponad rok temu,

Re: Karmienie w miejscach publicznych!

Ja też strasznie nie lubię larmic publicznie i unikam tego jak tylko mogę. Swobodnie karmię tylko przed mężem! (i przyjaciółką). Nawet przy mamie tego spcjalnie nie robię (może tylko na początku). Strasznie denerwuje mnie to, jak idę do teściów, a tam cała rodzina wchodzi do pokoju i przygląda się jak karmię (ciotki, wujkowie…)! Denerwuje się, dziecko to czuje i jak na złość wypluwa pierś, i tak w kółko. Babcia męża strwierdziła, że powinnam wręcz obnosić się z tym, karmić z piersią na wierzchu, bo wiele kobiec wystawia je na ulicy. Takie słowa jeszcze bardziej mnie denerwują! Niech sobie wystawia kto chce! Moje piersi są tylko dla mnie, mojego maluszka i męża!!!

Znasz odpowiedź na pytanie: Karmienie w miejscach publicznych!?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Oczekując na dziecko
Karmienie piersią
Hej! Może moje pytanie jest naiwne, ale może ktoś coś wie na ten temat. Moja mama w obu ciążach nie miała prawie wcale pokarmu, chociaż bardzo chciała nas karmić. Nic
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
DZIŚ DZIEŃ TATY
Wszystkim Tatuśkom wszystkiego najlepszego i dużo milości...dużo cierpliwości dla kapryśnych teraz mamusiek...i życzę ,abyście nas rozpiesczali bez granic... Rudasek i Mróweczka [ 01.09.2003]
Czytaj dalej