katar u 8-tygodniaka :(

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)
  • Autor
    Wpisy
  • #24347

    naanaaa

    Czy ktoras z Was wie, co nalezy zrobic , zeby ulzyc takiemu maluszkowi w chorobie? Maly ma przerazliwy katar – nosek zapchany (czyszcze bardzo czesto , mimo ogolnego protestu malenstwa, ale nie na wiele sie to zdaje), kicha, do tego od czasu do czasu (narazie sporadycznie) pokasluje. Zapisalam sie profilaktycznie dzis do lekarza, ale moze Wy macie jakies sposoby na to ustrojstwo ? Nie chce , bron Boze , eksperymentowac , ale „szersza” wiedza moze mnie uspokoi 😉
    Pozdrawiam

    Ania z Bartusiem

    #328466

    klucha

    Re: katar u 8-tygodniaka 🙁

    idź do lekarza przepisze ci odpowiednie kropelki. Ja stosowałam nasivin i wodę morską np. sterimar, oklepywałam ją po pleckach.
    Katar u małych dzieci jest o tyle niebezpieczny, że nieleczony, lub żle może spłynąć na oskrzela i zapalenie gotowe.
    Także na konultacje do lekarza proponuję się wybrać. Pozdrawiam

    Izka i Zuzanka (12.V.2002 r.)



    #328467

    kas

    Re: katar u 8-tygodniaka 🙁

    Inhalacje: 1,5l wody zagotować i dodać łyżkę sody oczyszczonej i łyżeczkę majeranku. Postawić jakieś 2 m od dziecka i niech sobie oddycha. To od naszego pediatry.
    Pozdrawiam

    Kaśka mama Zuzanki (16.10.2002)

    #328468

    aniaaa

    Re: katar u 8-tygodniaka 🙁

    Euphorbium do noska – lek homeopatyczny, sciagać katar gruszką, układać wyżej główkę i duuuużo przebywac na powietrzu.

    Aniaaa i Sebastianek 5 i 1/4 miecha!

    #328469

    cszynka

    Re: katar u 8-tygodniaka 🙁

    Podłożyc coś pod materac, żeby główka leżała wyżej. Też to przechodziłam. Skuteczne. No i nam pediatra kazał odstawić wszelkie krople, bo od tego robiło się zasinienie dookoła ust. Ale to po konsultacji z lekarzem było.

    Olcia (06.01.2003)

    #328470

    naanaaa

    Re: katar u 8-tygodniaka 🙁

    Dziekuje za informacje. Na wizyte do lekarza umowieni jestesmy na 12:30. Przy okazji „przetestujemy” moja kolezanke z klasy z czasow ogolniaka , ktora okazalo sie , ze jest naszym lekarzem rejonowym 😉
    Dam Wam znac po powrocie , co nam doradzila…
    Pozdrawiam
    PS . Na pewno nie zrezygnowalabym z wizyty u lekarza , bo 8 lat temu, przez wlasnie takie glupie czekanie doigralam sie u , wtedy 5 tygodniowej, corki zapalenia pluc 🙁 Na szczescie mialam bardzo dobrego pediatre i wyleczylysmy sie w domu bez zadnych powiklan .

    Ania z Bartusiem

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close