KAWA..pic czy nie pic?

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)
  • Autor
    Wpisy
  • #26050

    dorota27

    w ciazy nie pilam bo mi nie smakowala..a to i lepiej..na poczatku karmienia tez…wiadomo..ale od jakis 2 tyg pozwalam sobie na jedna, gora dwie…bardzo slabe..bo pol na pol z mlekiem i z cukrem..po prostu mam straszna ochote..i troche mnie orzezwia
    ale sie zastanawiam czy aby na pewno nie szkodzi???

    dorota i claudia / ur. 29 maja 2003/

    #347370

    gosiar

    Re: KAWA..pic czy nie pic?

    ja jestem przeciwniczką picia kawy w czasie karmienia ale musze sie przyznac ze jak michał miał około 3 msc to pozwalałam sobie na 2-3 kawy w tygodniu – baaaardzo słabe bo jestem strasznym smakoszem kawy.
    Przestrzegałam jednego – nigdy przed karmieniem- czasmi piłam zaraz po karmieniu, ale w wiekszosci przypadków moje plany konczyły się na niczym bo cos sie działo i nie miałam czasu na ta kawe – sprawa sama sie rozwiązywała.

    Gosia i Michałek (10 msc:)



    #347371

    patrycjad

    Re: KAWA..pic czy nie pic?

    Jedna czy dwie kawy nie szkodzą dziecku, byleby nie szatany. No i nie wieczorem bo wtedy dziecko może być zdeko rozbudzone. Nie widzę przeciwskazań do tego by sobie pozwolić na małą czarną z rana czy do jakiegoś ciasta. Bez przesady. Po urodzeniu też nie piłam, ale od 4 m-ca życia Kamila dwie dziennie wypijam i nic złego się nie dzieje, zresztą lekarz sam mi powiedział, że dwie dziennie mogę wypijać spokojnie.
    Pozdrawiamy i nie zadręczajcie się, że popełniacie jakiś grzech poprostu wszystko z odpowiednim umiarem. 🙂

    Patrycjad i Kamilek (01.02.03r.)

    #347372

    patyk

    Re: KAWA..pic czy nie pic?

    jedna mala-slaba-biala rano nie zaszkodzi, chyba ze dzidzius na mleko uczulony…

    Patyk i Borsuczek (ur. 19.04.2003)

    #347373

    gosiar

    Re: KAWA..pic czy nie pic?

    pewnie że grzechem nie jest jedna mała słaba czarna .mmmmm Sama nie raz wypiłam kawę ale wcale nie twierdze ze to jest dobre.

    ale takie gadanie jest trochę bez sensu. Czy jak dziecko przestanie ssac twojego cyca bedziesz mu dawac do picia słabą kawę? Oczywiście że nie! Na wypicie kawy pewnie jeszcze dobrych kilkanaście długich lat poczeka!

    Więc jaka jest logika picia kawy w trakcie karmienia piersią?

    Gosia i Michałek (10 msc:)

    #347374

    patrycjad

    Re: KAWA..pic czy nie pic?

    Nie sądzę żeby akurat tak znikome ilości kofeiny, które przedostają się do mleka ze słabej kawy z mlekiem o ile oczywiście tak jest uzależniały dziecko żeby potem podawać mu kawę. Trochę to przesadzone.
    Oczywiście każdy robi to co uważa za słuszne i ja tego nie neguję.
    Pozdrawiamy i życzymy miłego dnia.

    Patrycjad i Kamilek (01.02.03r.)



    #347375

    gosiar

    Re: KAWA..pic czy nie pic?

    daleko poszłas od szkodliwosci kawy az do uzaleznienia, przeciez nie tylko o to chodzi w tym zeby jej nie pic

    karmienie piersia jest niejako etapem pośrednim pomiedzy jedzeniem tego co je mama a co kiedys dziecko bedzie jadło samo.

    sama tez nieraz wypiłam kawę, ale trzeba się przyznać ze to nie było najmądrzejsze z mojej strony – bo sensu w tym nie było żadnego. Zapewne te kilka lurowatych kaw nic złego nie spowodowało ALE PO CO PIC JESLI MOZNA SIE POWSTRZYMAC.

    Gosia i Michałek (10 msc:)

    #347376

    ciku

    Re: KAWA..pic czy nie pic?

    Czesc Dorotko:))
    A nie mozesz pic decaf? Dla mnie to ten sam smak…..chyba ze chcesz postawic sie „na nogi”:) A swoja droga to mi teraz kawa tez nie smakuje ….bleeee. Pamietam ze jak weszlam na forum pierwszy raz, to Ty bylas w 5 miesiacu, a teraz ja jestem. Ale czas leci, prawda? Ucaluj Klaudynke od cioci> :))))

    Ciku i cikus(ia)
    10 luty 2004

    #347377

    dorota27

    Re: KAWA..pic czy nie pic?

    oj leci leci…a teraz moja klaudynka dobija do piatki..no narazie 3,5..musimy koniecznie sie spotkac ..i poogladac twoj brzusio..
    pozd

    dorota i claudia / ur. 29 maja 2003/

    #347378

    pikpok

    Re: KAWA..pic czy nie pic?

    No tak… Więcej niż cztery kawy dziennie, powodują mikro zmiany w mózgu dorosłego człowieka…, myślę, że taki „mały ludek” potrzebuje o wiele mniej kofeiny, żeby podobne zmiany zaszły w jego młodym mózgu… Nigdy nie bedziesz miała pewności… Szkód, które w ten sposób narobimy w organizmach swoich dzieci nie zobaczymy natychmiast i gołym okiem… Na Twoim miejscu nie piłabym kawy, przynajmiej do czasu ukończenia przez Twoją dzidzię 18 – tu miesięcy… tzn. ja tak zrobiłam… Teraz piję jedną, słabą kawę dziennie i też mam wyrzuty sumienia… nie pije natomiast czarnej herbaty… Przynajmniej teiny maluszek nie dostaje w mleczku „niedobrej mamusi”…

    http://wieland.webpark.pl/

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close