kiedy dziecko przestaje być ufoludkiem

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)
  • Autor
    Wpisy
  • #35144

    tao

    Okazuje się, że dzieci mają jakiś włącznik. „Miliony” pytań bez odpowiedzi, gdzie w książeczce jest motylek i nagle „pstryk”, budzi się pewnego dnia i doskonale wie:
    gdzie podziewa się pluszowa żyrafa,
    kto jest w lustrze,
    gdzie jadą samochody,
    jak powiesić huśtawkę,
    wie gdzie jest mama chociaż dla niepoznaki nazywa ją tatą 🙂
    i wiele innych rzeczy.

    Poza tym nie mogę uwierzyć, że z takich bałaganiarzy wyszło tak uporządkowane dziecko – codziennie rano strofuje mnie wymownym spojrzeniem i poprawia łapką:
    „zakręć krem, butelkę, słoik”
    „uczesz się, bo koszmarnie wyglądasz” – podaje grzebień
    „umyj zęby” – wpycha mi szczoteczkę do ust
    „upudruj blade lica” – dotyka pędzielkiem moich policzków.

    Wiem, wiem, to następny etap rozwoju – obserwuje, powtarza. Ale dla mnie to wciąż neisamowite. Tak po prostu, z dnia na dzień, z nierozumnego ufoludka powstał całkiem kumaty gość 🙂

    Czy u Was też tak jest? Co robią Wasze zdolniachy?

    Tao i Igor (17.12.2002)

    #460742

    Anonim

    Re: kiedy dziecko przestaje być ufoludkiem

    :-)))) fajnie…………..-))

    guciak i Ninka 27.04.2003



    #460743

    Anonim

    Re: kiedy dziecko przestaje być ufoludkiem

    Nati jest dla mnie nieustannym źródłem zaskoczeń – normalnie można już sobie z nią pogadać. Wczoraj zaskoczyła mnie po raz kolejny – dałam jej rosołek, a żeby był smaczniejszy i bardziej treściwy – wkroiłam trochę mięsa z kurczaka. Po jednej łyżce Nati się skrzywiła „Mamusiaaaaa, Nati nie cie koko, siama ziupka!” Myślałam że spadnę z krzesła :)))

    Kaśka z Natusią (20 miesięcy 🙂

    #460744

    tao

    Re: kiedy dziecko przestaje być ufoludkiem

    tak… to jest super. Wszystko przed Ninką, ona jeszcze taka maleńka :))

    Tao i Igor (17.12.2002)

    #460745

    tao

    Re: kiedy dziecko przestaje być ufoludkiem

    He,he, fajnie. Ma dziewczynka swoje zdanie. :)))
    To już prawdziwa partnerka do konwersacji 🙂

    Tao i Igor (17.12.2002)

    #460746

    Anonim

    Re: kiedy dziecko przestaje być ufoludkiem

    właśnie to mnie zaskakuje – taki brzdąc ma własne zdanie – nie smakuje jej kurczak to o tym mówi 🙂 Jak jej zimno to też powie – nie chciała założyć sobie na spacerze rękawiczek – w ubiegłym tygodniu gdy był śnieg. Gdy jej powiedziałam, żeby zobaczyła jaki śnieg jest zimny – dotknęła i powiedziała „mama zimoo” i bez trudu dała sobie założyć rękawiczki :))))

    Kaśka z Natusią (20 miesięcy 🙂



    #460747

    callipso

    Re: kiedy dziecko przestaje być ufoludkiem

    ..ja tez tak chcę!:)

    Ola i Igorek 25.03.2003

    #460748

    tao

    Re: kiedy dziecko przestaje być ufoludkiem

    I tak będzie 🙂
    Twój Igorek jest jeszcze za młody :)) Ale na pewno Cię zaskoczy ktoegoś pięknego dnia…

    p.s. on jest taki super na tym zdjęciu w Twoim podpisie. :))

    Tao i Igor (17.12.2002)

    #460749

    callipso

    Re: kiedy dziecko przestaje być ufoludkiem

    Dzięki:)…już sie nie mogę doczekać…a wtedy pewnie nie raz zatesknię za takim maleństwem…jak ten czas leci, szok..
    pozdrawiam cieplutko i świątecznie

    Ola i Igorek 25.03.2003

    #460750

    beatab

    Re: kiedy dziecko przestaje być ufoludkiem

    mój na tym etapie potrafi szukać, a właściwie rozglądać się za rzeczą, którą kojarzy . jest kilka takich np. ulubiona śpiewająca kaczuszka, samochód, na który babcia woła brum-brum, tatusia też kojarzy i szuka w drzwiach, gdy pytam się gdzie tata….niestety z tego powodu, ze ciągle go nie ma… mam wrażenie, ze nie kojarzy słowa „mama”…. ale gdzie ś wyczytałam ze dziecko gdzieś do ok. roku myśli, ze mama i „ono” to ta sama osoba:-)

    szybko zapomina o niektórch „szczegółach” – np. pytam się „gdzie jest kaczuszka”? i Patryk spogląda na szfakę, gdzie zwyczajowo ona się znajduje..ale zapomniał, ze od kilkunastu minut lezy obok niego, tylko juz się nią nie bawi…

    Beata&Patryk(03.03.03) http://betka.prv.pl



    #460752

    wasia

    Re: kiedy dziecko przestaje być ufoludkiem

    Ja czasem mam wrażenie, ze moje dziecko nigdy nie bęzie takie kumate…. Wiem, ze będzie i kiedyś nastąpi ta cudowna chwila, kiedy wymienimy kilka słów ze wzajemnym zrozumieniem, ale… Człowieka taki niecierpliwy jest…
    Fajnie jest mieć takiego człowieczka a nie dzidzię 😉

    Pozdrawiam!

    Asia i Ola (10 i 1/2 m-ca!)

    #460753

    kiuik

    Re: kiedy dziecko przestaje być ufoludkiem

    dzis o tym wlasnie myslalam – ze kazdy okres jest dobry z innych powodow, kazdy czas ma swoje piekne chwile ktore juz nie wroca ale przyjda nowe…ale ja tez sie nie moge juz doczekac…mam wrazenie ze jas jeszcze nie za wiele kojarzy (oprocz kici oczywiscie 😉
    kooooocham mojego ufoludka 🙂

    kiuiczycaZjasiemUboku(21.02)



    #460754

    tao

    Re: kiedy dziecko przestaje być ufoludkiem

    spokojnie! Miałam te same obawy. To właśnie jest fajne, że zmiana następuje w ciągu kilku dni. Mój Igor miał 11 miesięcy i wydawało mi się, że kontakt jest znikomy, aż tu nagle w ciągu tygodnia… No mówię Ci, zupełnie inny gość :))

    Tao i Igor (17.12.2002)

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close