kiedy mężczyzna sie odwraca po poronieniu…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 47)
  • Autor
    Wpisy
  • #100586

    rybkabial

    Witam
    Jestem nowa na forum. Mam problem którego nie potrafię sama rozwiązać czytałam sporą liczbę tematów w tym dziale i nie znalazłam żadnego odpowiadającego mojej sytuacji.

    Na początku lutego zaszłam w ciąże. Byłam wówczas zaręczona…. w Kwietniu okazało sie ze jednak nie urodzę…. poroniłam… Mój mężczyzna zaczą sie ode mnie odwracać aż w końcu mnie zostawił…. od momentu kiedy to sie stało nie otrzymałam od niego wsparcia tylko góre wyzwisk i pretensji w stylu : „nie planowałem więc to nie mój problem” , „jesteś kobietą radź sobie sama” , „bardzo dobrze że to sie tak skończyło bo ja jeszcze nie planowałem ojcostwa” i wiele wiele innych podobnych….

    Nie wiem co mam robić czuje samotna i opuszczona nie wiem co mam robić… Wszyscy mówią że czas leczy rany ale mineły 4 miesiące a zamiast lepiej jest coraz gorzej….

    #2666115

    alina78

    Witaj.
    Nie chce niczego ani nikogo osądzac ale wydaje mi się ze ten facet oprócz tego ze nie nadaje sie na ojca na pewno nie nadaje się na męża.
    Ja straciłam ciążę 3 razy i za kazdym razem mój facet był mi wsparciem a jeśli chciałam milczeć milczał razem ze mną. Nigdy nie mówił ze to mój problem, ze mam sobie sama z tym radzić.
    Nie pojmuję jego podejścia do sprawy, bo nawet jeśli nie planował zostać ojcem, to los zaplanował za niego. I powinien stanąć na wyskokości „zadania” i zrobić wszystko aby dobrym ojcem być.

    Chyba facet nie wart niczego ani nikogo. Jak dla mnie facet totalne zero, cham i ktoś absolutnie nie wart żadnej uwagi.

    Ps. Ale to tylko moja opinia ( i kazdy może się z niąnie zgodzić )



    #2666116

    rybkabial

    Wiem że jest nieodpowiedni teraz już wiem tylko czemu musiałam przejść tak wiele by to zrozumieć…
    Teraz jestem z tym totalnie sama i nie wiem jak sobie radzić i co robić…. Niby przyjaciele powiedzieli że są ze mną i chcą mi pomóc ale… na tych słowach się skończyło … Teraz po prostu nie wiem co robić… jak żyć…

    #2666117

    mamamaksa

    Zamieszczone przez rybkabial
    Witam
    Jestem nowa na forum. Mam problem którego nie potrafię sama rozwiązać czytałam sporą liczbę tematów w tym dziale i nie znalazłam żadnego odpowiadającego mojej sytuacji.

    Na początku lutego zaszłam w ciąże. Byłam wówczas zaręczona…. w Kwietniu okazało sie ze jednak nie urodzę…. poroniłam… Mój mężczyzna zaczą sie ode mnie odwracać aż w końcu mnie zostawił…. od momentu kiedy to sie stało nie otrzymałam od niego wsparcia tylko góre wyzwisk i pretensji w stylu : „nie planowałem więc to nie mój problem” , „jesteś kobietą radź sobie sama” , „bardzo dobrze że to sie tak skończyło bo ja jeszcze nie planowałem ojcostwa” i wiele wiele innych podobnych….

    Nie wiem co mam robić czuje samotna i opuszczona nie wiem co mam robić… Wszyscy mówią że czas leczy rany ale mineły 4 miesiące a zamiast lepiej jest coraz gorzej….

    uplynie troche czasu,ale…czas jednak leczy rany… tylko niektorzy potrzebuja wiecej od innych. nie pozwol ,zeby to zabilo w tobie radosc zycia.
    troche potrwa, ale kiedys inaczej na to spojrzysz. twoj facet jest nieodpowiedzialny i napewno niedojrzaly , mow o nim w czasie przeszlym…
    wielkie buziaki i sciskam cie mocno.

    #2666118

    kasiejka

    Rybka… bardzo to okrutne i podłe co Cię spotkało od narzeczonego. Człowiek nie wart złamanego grosza, takie sytuacje najlepiej egzaminują wartość człowieka. Ja sama przeżyłam kilka poronień, przecież to taka tragedia dla kobiety stracić dziecko i zawsze czułam obok siebie wsparcie męża, siłę męża,jego miłość i dobre słowo, inaczej nie wyobrażam sobie jak to w ogóle przeżyć bez depresji.
    Ty zaś doświadczyłaś dwóch ogromnych strat i dwóch zawodów, jedno poronienie a wiem jakie marzenia i plany rodzą się w sercu kobiety już w pierwszych tygodniach ciąży na temat jej dziecka, drugie potężny cios- zawód na kochanym człowieku, który miał być i oby to było w czasie przeszłym towarzyszem na całe Twoje życie w dolach i niedolach.
    Na wszystkie rany, by się zaczęły zabliźniać naprawdę potrzeba czasu,potrzeba wszystkich etapów po kolei godzenia się z tym, to banał ale prawdziwy.
    Pozwól sobie przeżyć żałobę ale staraj się też nie zapaść w totalny odmęt, mów o tym często, nie wiem pisz dziennik, wyrzucaj z siebie emocje, tym szybciej powstaniesz do życia.
    A powiem Ci coś jeszcze co mi mocno przychodzi do głowy- dziękuj swojemu dziecku, że poczęło się i wybrało Niebo zamiast ziemi po to by lepiej, dosadniej ukazać Ci prawdę o tym człowieku i w co nie masz się pakować by nie zmarnować sobie całego życia. Myślę, że masz teraz nad sobą dodatkowego anioła stróża.
    Trzymaj się jakoś.

    #2666119

    fresz

    Zamieszczone przez rybkabial
    Witam
    Jestem nowa na forum. Mam problem którego nie potrafię sama rozwiązać czytałam sporą liczbę tematów w tym dziale i nie znalazłam żadnego odpowiadającego mojej sytuacji.

    Na początku lutego zaszłam w ciąże. Byłam wówczas zaręczona…. w Kwietniu okazało sie ze jednak nie urodzę…. poroniłam… Mój mężczyzna zaczą sie ode mnie odwracać aż w końcu mnie zostawił…. od momentu kiedy to sie stało nie otrzymałam od niego wsparcia tylko góre wyzwisk i pretensji w stylu : „nie planowałem więc to nie mój problem” , „jesteś kobietą radź sobie sama” , „bardzo dobrze że to sie tak skończyło bo ja jeszcze nie planowałem ojcostwa” i wiele wiele innych podobnych….

    Nie wiem co mam robić czuje samotna i opuszczona nie wiem co mam robić… Wszyscy mówią że czas leczy rany ale mineły 4 miesiące a zamiast lepiej jest coraz gorzej….

    To okropne co Cie spotkało, ale widać, że facet nie był wart niczego, jeżeli tak postąpił, a do tego jeszcze Ci ubliża to może i dobrze, że tak sie stało. Ja wiem, ze Cie to boli, ale widac, że wyszło jego prawdziwe JA. Czas leczy rany i na pewno o tym się niedługo przekonasz, gdy spotkasz naprawdę wartosciowego czlowieka wartego twojej miłości.

    :Przytulam:



    #2666120

    kasia

    Zamieszczone przez Alina78
    Chyba facet nie wart niczego ani nikogo. Jak dla mnie facet totalne zero, cham i ktoś absolutnie nie wart żadnej uwagi.

    zgadzam się
    postaraj się o nim nie myśleć, nie warto
    wyjdź do ludzi, spotykaj się z przyjaciółmi i czas zabliźni rany
    trzymam :Kciuki: żeby wszystko było dobrze

    #2666121

    rybkabial

    Dziękuje wszystkim za dobre słowa.

    Najgorsze jest chyba to ze nie za bardzo mam sie komu wyżalić. Mam dopiero 21 lat i znajomi w moim wieku raczej nie rozumieją takich problemów… dlatego to też jakoś tak działa dołująco… wszyscy mówią że jestem jeszcze młoda i całe życie przede mną ale ja tak nie czuje :<. Jak gdzies wychodzę to udaję że jest wszystko w porządku staram, ale jak wracam do domu i jestem sama w 4 ścianach jest mi strasznie ciężko wszystko przypomina mi albo maleństwo albo tamten fatalny związek. Mam chociaż możliwość pożalić sie tu u was i posłuchać rad jakie mi dajecie i próbujecie mi pomóc dziękuje 🙂

    #2666122

    qr-chuck

    Zamieszczone przez rybkabial
    Dziękuje wszystkim za dobre słowa.

    Najgorsze jest chyba to ze nie za bardzo mam sie komu wyżalić. Mam dopiero 21 lat i znajomi w moim wieku raczej nie rozumieją takich problemów… dlatego to też jakoś tak działa dołująco… wszyscy mówią że jestem jeszcze młoda i całe życie przede mną ale ja tak nie czuje :<. Jak gdzies wychodzę to udaję że jest wszystko w porządku staram, ale jak wracam do domu i jestem sama w 4 ścianach jest mi strasznie ciężko wszystko przypomina mi albo maleństwo albo tamten fatalny związek. Mam chociaż możliwość pożalić sie tu u was i posłuchać rad jakie mi dajecie i próbujecie mi pomóc dziękuje 🙂

    W jednym czasie straciłaś i dziecko i faceta – nie jest dziwne, że jest Ci ciężko :Przytulam:…
    Ale naprawdę jesteś młoda i naprawdę masz życie przed sobą… Chociaż teraz wcale tego nie widzisz – i to też jest zrozumiałe… Jeśli potrzebujesz się wygadać – pisz, tu jest wiele dziewczyn co Cię zrozumieją.
    Sama też wiem, jak taka strata boli :(…

    #2666123

    rybkabial

    Najbardziej boję sie tego że przez to co się stało nie będę potrafiła zaufać kolejnemu mężczyźnie który zjawi się w moim życiu… że ta cała historia może zniszczyć szanse na nowe życie i na przyszłe związki… nie chce oceniać kolejnego faceta jako potencjalnego kłamce niewartego moich uczuć ale boję się że tak może się skończyć… 🙁



    #2666124

    qr-chuck

    Zamieszczone przez rybkabial
    Najbardziej boję sie tego że przez to co się stało nie będę potrafiła zaufać kolejnemu mężczyźnie który zjawi się w moim życiu… że ta cała historia może zniszczyć szanse na nowe życie i na przyszłe związki… nie chce oceniać kolejnego faceta jako potencjalnego kłamce niewartego moich uczuć ale boję się że tak może się skończyć… 🙁

    Mam nadzieję, że nauczona doświadczeniem będziesz poprostu lepiej wybierać na przyszłość… Faceci ogólnie rzecz biorąc są fajni – nie ma co ich tak wszystkich przekreślać (dziewczyny w większości miały duże wsparcie w swoich partnerach – ja zresztą też), ale, jak sama poznałaś, zdarzają się wyjątki :(. I dlatego nie ma co zakładać, że każdy jest nie warty uczuć, ale warto, przed decyzją o dziecku, założeniem rodziny itd… przyjrzeć się lepiej takiemu kandydatowi.
    A wracając do Twojego byłego – nie chcę go bronić, ale może poprostu jeszcze nie dorósł, a za parę lat (i pewnie z kimś innym) okaże się całkiem fajnym mężem i ojcem… Kto wie… Ale Tobie raczej nie proponowałabym powrotu :Nie nie:

    #2666125

    rybkabial

    Mam nadzieję że drugi raz nie trefie na takiego samego faceta, a gdyby tak się stało to chyba okazało by się że mam straszliwego pecha w dobieraniu facetów..

    Wybierając mojego byłego narzeczonego myślałam ze trafiłam na naprawdę odpowiedzialnego faceta…. 24 lata, pracujący zdawało mi się że dorósł już na tyle aby założyć rodzinę i że poważnie myśli o życiu…. Może dlatego ślepo wierzyłam w to co mówi zamiast dokładnie patrzeć na to jaki jest naprawdę…. Chociaż trudno określić człowieka jaki jest naprawdę gdy w życiu nie ma poważnych problemów które pokazują prawdziwą naturę drugiej osoby….

    Może lepiej sie stało że rozeszliśmy się teraz niż miało by sie to okazać o ślubie i mógłby zostawić mnie z dzieckiem bo mu się już znudziło … 🙁



    #2666126

    qr-chuck

    Zamieszczone przez rybkabial
    Może lepiej sie stało że rozeszliśmy się teraz niż miało by sie to okazać o ślubie i mógłby zostawić mnie z dzieckiem bo mu się już znudziło … 🙁

    Skoro sama dochodzisz do takich wniosków, to chyba jesteś na dobrej drodze, żeby wyjść z dołka 🙂 Tak trzymaj :Kciuki:
    A następnym razem nie patrz na metrykę, na to czy ktoś pracuje i czy powinien być na tyle dojrzały, aby założyć rodzinę, ale na to czy faktycznie taki jest – niektórzy dorastają szybciej, inni wolniej i to, że ktoś pracuje albo nie to jeszcze o niczym nie przesądza…
    Mądrych wyborów życzę :Kciuki:

    #2666127

    kevlar-girl

    Przykre to co Cię spotkało, ale tak jak piszą dziwczyny, dobrze że zdążyłaś poznać tego – nikogo- zanim związałaś się z nim na dobre. Masz teraz aniołka w sercu i w niebie. Z czasem rany się zabliźnią, znajadziesz odpowiednią osobę do założenia rodziny i radość wypełni serce i będziesz szczęśliwą mamą. Puki co jesteś mamą aniołkową i próbuj róznych rzeczy aby było Ci lżej, zapal świeczkę na cmentarzu ( ja zanim znalazłam grób nienarodzonych paliłam na grobach opuszczonych) lub pisz pamiętnik, a będziesz lepiej się czuła.
    tu zawsze znajdziesz wsparcie… nawet kiedys za parę lat

    #2666128

    rybkabial

    Dochodzę do jakiś wniosków ale nie czuję się dzięki temu lepiej….

    Najgorsze dopiero przede mną przez to wszystko zawaliłam jeden przedmiot na uczelni (fizykę) i mam wrzesień boję się że znowu zawale… Jestem strasznie zmęczona psychicznie i fizycznie nie mam jak od tego odpocząć… Boję się każdego nowego dnia i nie wiem co dalej robić jednego dnia mysle że już lepiej ale zaraz okazuję się że nie…. Strasznie męczą mnie takie wahania nastrojów… Przy wszystkich staram sie uśmiechać… zaciskam zęby i udaje że jest wszystko w porządku a jak już nie wytrzymuje wpadam płacz…. 🙁 Ciężko mi … 🙁

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 47)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close