kiedy na zwolnienie

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 17)
  • Autor
    Wpisy
  • #11813

    agniecha25

    Witam.
    Mam problem, w mojej pracy panuje niesympatyczna atmosfera, od kiedy szef dowiedział się że jestem w ciąży słyszę same uwagi, a na ulgowe traktowanie czy pomoc nie mam co liczyć. Coraz częściej słyszę od znajomych że mam iść na zwolnienie ale ja nie jestem pewna czy to nie za wcześnie ( 18 tydzień). A jak było z wami ???

    Aga

    #183847

    mag77

    Re: kiedy na zwolnienie

    hej,
    ja jestem na zwolnieniu od samego poczatku (od 6 tygodnia)
    ale odwiedzam prace bo w domu to za dlugo nie usiedze….
    pozdrawiam

    Magda z maleństwem na 18.06



    #183848

    efik

    Re: kiedy na zwolnienie

    ja byłam na zwolnieniu od 5 tyg ciąży przez 1,5 mies.. teraz w 2 trymestrze wróciłam i chce popracować do 3 trym jeśli będzie dobrze a poźniej już do porodu w domu…. tak mowi moj lekarz:) a dyrcio jest kochany i sam mnie na zwolnienie wygania bo sie boi ze mogloby mi coś zaszkodzić:)
    ale ja lubie tą prace a w domu by mi było za długo :))
    pozdrawiam efik z maluchem 21 lipca

    #183849

    agniecha25

    Re: kiedy na zwolnienie

    bardzo Ci zazdroszcze. Ja chciałam dwa dni urlopu dziś i jutro nie najlepiej się czuję a w sobotę wyprawiam imieninki więc roboty troszkę mam a dzisiaj miałam telefon z firmy że jutro muszę już przyjść. Więc nie wiem jak długo jeszcze pociągne.
    Ps. Umowę mam do września więc najprawdopodobniej i tak wylecę . Pozdrawiam

    Aga

    #183850

    bubinka

    Re: kiedy na zwolnienie

    Skoro nie czujesz się w pracy dobrze i jest ona dla Ciebie źródłem stresu to…na zwolnienie nie jest za wcześnie. Weź jednak też pod uwagę jak bardzo zależy Ci na tej pracy i czy w ogóle masz szanse utrzymania jej po powrocie z macierzyńskiego. Jeśłi nie……….zostan w domku i bycz się na całego !!!
    Ja pracowałam podczas pierwszej ciąży cały czas i jak narazie podczas drugiej( jestem w 8 miesiącu) pracuję nadal…lecz pozwala mi na to prawidłowy przebieg ciąży i miła atmosfera w pracy ( chociaż czasami marzę rano w łózku o cudownym nieróbstwie)
    Pozdrawiam

    Ania + Bartuś ..i może teraz Dziewczynka ?

    #183851

    effcia

    Re: kiedy na zwolnienie

    ja byłam 2 tygodnie na zwolnieniu i było ono zbawcze dla mojego samopoczucia. Teraz musiałam wrócić do tej małpiarni, bo zamknięcie roku i muszę jakąś sprawozdawczość wyrzeźbić, ale jak tylko skończe wracam do domowych pieleszy, będę gotować obiadki i chodzić z psem na długie spacery i precz z pracą. Zresztą jak przenieśli mnie do wieloosobowego pokoju stwierdziłam, że jak się powiększę nie będzie tu dla mnie miejsca bo mi się brzuszek nie zmieści (hi hi hi) w moim kącie pod oknem…

    pozdruffka

    Effcia+kropeczka



    #183852

    joannar

    Re: kiedy na zwolnienie

    To się dziewczyno nie zastanawiaj. Skoro i tak się liczysz z tym, że wylecisz, to idź na zwolnienie od razu, skoro masz takiego kopniętego szefa, co tego nie może zrozumieć.
    A na kiedy masz termin? Szef i tak Cię nie będzie mógł zwolnić aż do momentu, kiedy wrócisz z macierzyńskiego. Umowa na czas okreslony zostaje automatycznie przedłużona. Takie jest prawo. Dla pewności poradź się jeszcze jakiegoś prawnika, są przecież darmowi. Albo zadzwoń do PIP’u. Mnie się wydaje, że muszą Ci przedłużyć umowę do czasu powrotu z macierzyńskiego.
    Radzę Ci, idź na zwolnienie i nawet się nie zastanawiaj. Najważniejsze jest teraz maleństwo, a ono też się nie czuje dobrze, kiedy jego mamusia się stresuje.
    Buźka. Trzymam kciuki.

    JoannaR

    #183853

    agnes02

    Re: kiedy na zwolnienie

    A ja do tej pory (14 tydz.) była tydzień za zwolnieiu.
    Jakoś nie wiem czy mam umotywować chęć zwolnienia, bo dziwnie jest chyba mówić cały czas , że jest się zmęczonym.
    Jak na razie nie zwolnienie miałam od internisty, a skoro ciąża przebiega prawidłowo to ginek chyba też nie ma podstaw do dania zwolnienia.
    U mnie w pracy kierownik wyraźnie mnie oszczedza jak usłyszał o mojej ciąży, stał sie wyjątkowo miły jak na swój charakter.ALe gdyby było tak , ze nie mam mozliwości powrotu to też bym się nie wahała ze zwolnieniem (chociaż nikt nie wie, jak sytuacja się zmieni z momencie mojego powrotu ?)
    aga (31.07)

    #183854

    mala103

    Re: kiedy na zwolnienie

    WSZYSTKO ZALEŻY OD TEGO JAK SIĘ CZUJESZ I PRZEDE WSZYSTKIM GDZIE PRACUJESZ JA POSZŁAM NA ZWOLNIENIE JAK BYŁAM W 5 MIESIĄCU OKOŁO 23 TYG. I NA ZWOLNIENIU JEST FAJNIE MASZ 100% PENSJI .

    ania i bobasek (20.02.2003)

    #183855

    goha

    Re: kiedy na zwolnienie

    Wylecieć możesz co najwyżej po macierzyńskim. Skoro nie masz perspektyw na przedłużenie umowy, a przede wszystkim praca jest dla Ciebie źródłem stersu… nie zastanawiaj się.
    Byłam na zwolnieniu trzy miesiące, wróciłam na … tydzień. Nie wytrzymałam dłużej. Będę na zwolnieniu do porodu. I muszę przyznać, że w domku mi cudownie :o) mam czas na delektowanie się każdym dniem mojego odmiennego stanu. Znajomi nie mogą uwoerzyć, bo zmieniłam tryb życia o 180 stopni :o) a ja chyba potrzebowałam zwolnienia tempa. Ale wiem, że potrzeby kobiet w ciąży są bardzo różne w tym względzie. Musisz się wsłuchać w siebie :o)

    Pozdrawiam
    GOHA i Dareczek
    14. 04. 2003



    #183856

    beatab

    Re: kiedy na zwolnienie

    Nie do końca jest tak z tym zwolnieniem, jak piszą dziewczyny. Nie wiem dokładnie na kiedy masz termin, ale pewnie gdzieś ok. czerwca, więc do września będziesz na urlopie macierzyńskim, tzn do końca trwania umowy, a póżniej – jeżeli nie przedłużą Ci umowy, a nie muszą, bo urodzisz juz dziecko, będzie Ci się nalezeć samo świadczenie do 16 tyg. po porodzie – zasiłek macierzyński / taki sam jak podczas urlopu, tylko nie będziesz miec liczonego tego okresu do stażu pracy/.

    Pozdrawiam
    Beata+ 37 tyg. Synek

    #183857

    Anonim

    Re: kiedy na zwolnienie

    jestem na zwolnieniu od 8 tyg ciązy do tej pory… nie narzekam.
    Skoro ktoś (pracodawca) nie ma skrupułow wobec Ciebie, to wal śmiało na zwolnienie…NIc Ci za to nie grozi… odpoczniesz sobie, nie bedziesz sie stresować i bedziesz mieć sporo wolnego czasu na przyjemności…na co po porodzie bym nie liczyła – przynajmniej nie beda to przyjemnosci tego rodzaju

    Pozdrawiam
    Bruni i Filipek
    termin 22 kwietnia



    #183858

    izolda

    Re: kiedy na zwolnienie

    A ja miałm iść na zwolnienie też coś koło 20 tygodnia, ale upierałam sie,że nie chcę, bo czułam sie pełna sił i wydawało mi sie,że nie będe potrafiła żyć bez pracy….. ale bardzo sie myliłam. Na L4 poszłam w końcu w 29 tyg , również z mieszanymi uczuciami, ale szybko sie okazało,że zupełnie zmieniłam tryb życia , zwolniłam tempo, odpoczywam….i jest mi z tym bardzo dobrze…….uważam ,że jest to chyba najlepszy okres w życiu:jestem w ciazy, nie muszę pracować i jeszcze nie jestem stratna finansowo. Drugi raz taka okazja sie już nie powtórzy, bo przy kolejnej ciązy już będziesz miała się kim zajmować , a teraz to w zasadzie masz czas tylko dla siebie……A poza tym dzieciątko zaczeło lepiej rosnąć od kiedy jestem w domciu….
    A jeszcze poza tym to w tym miesiacu zaczęłam odczuwać trudy bycia w ciąży i szczerze powiem,że gdybyn nie była na zwolnieniu, to pewnie o niczym innym bym teraz nie marzyła. Także jeśli masz taką możliwość, a praca Cie męczy nie zastanawiaj się długo…..

    Izolda i maleństwo w 35 tyg (02.03.03)

    #183859

    cenka

    Re: kiedy na zwolnienie

    Witam. Ja własnie stoje przed powrotem do pracy z dwutygodniowego zwolnienia. Strasznie było mi dobrze. Ale jak sie domyslam znowu dostane wycisk i ponownie wrócę na odpoczynek.
    Jeśli masz stresy i do tego nie traktują Twojej ciąży poważnie to nie zastanawiaj sie.
    Pozdrowionka
    Cenka (23tydz.)

    Cenka

    #183860

    agnes75

    Co to za pytanie?

    Powiem szczerze – sytuacja ze zwolnieniami w Polsce jest dość dziwna. Chcesz – to masz. Nie powinni tak być. Jak tu się nei dziwić pradodawcy że boi się kiedy jego pracownik jest w ciąży – kiedy większość kobiet natychmiast wykorzystuje sytuację i leci na zwolnienie. Moim zdaniem stawiałoby w lepszym świetle kobiety w ciąży sytyacja kiedy szłyby na zwolnienie wtedy kiedy naprawdę są ku temu wskazania (zagrożona ciąża) Ja np. kończę 17 tydzień nie byłam na zwolnieniu ani jednego dnia i chcę pracować tak długo jak tylko się da. Bez rozczulania się nad sobą – bo ciąża to stan fizjologiczny.

    P.S. Mam nadzieję, że nikogo nie obraziłam – jeśli tak to nei chciałam. To tylko moje zdanie.

    Agnieszka termin 28 czerwca

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 17)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close