Kiedy odejdą wody płodowe…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 15)
  • Autor
    Wpisy
  • #84648

    olaka

    Jak to jest, bo przy Nince zaczęły mi odchodzić w Tesco ;-). Nie miałam wątpliwości. Zadzwoniłam do mojej lekarki, a ona powiedziała, że mamy przyjeżdżać do szpitala. Do dzisiaj jednak zastanawiam się czy aby nie za bardzo spanikowałam, bo chciałam jeszcze zgolić sobie nogi, zgolić krocze, umyć się, ale jak lekarka powiedziała do szpitala to my migiem tam pojechaliśmy. W sumie wtedy nie było kłopotu. Tym razem może nie byc tak łatwo, bo mogę być akurat z Ninką, więc będę musiała zorganizować opiekę, no i jednak chciałabym się sama podgolić, umyć dla własnego komfortu. Chyba nie ma przeciwskazań, zeby podejść do takiej sytuacji spokojnie. Oczywiście jak nic oprócz odejścia wód płodowych się nie dzieje…

    Ola, Nina 3l. i 12.02.07

    #1261658

    aneta

    Re: Kiedy odejdą wody płodowe…

    Z tego co wiem od momentu jak zaczynają odchodzić wody powinno się być w szpitalu w ciągu 4 godzin . Więc chyba można podejść do sprawy spokojnie.
    U mnie poród z Maćkiem też zaczął się odejściem wód i tez w sumie spanikowaliśmy, bo zjedliśmy śniadanko i pojechaliśmy do szpitala, a miałam jeszcze tyyyle rzeczy w planach do zrobienia przed porodem .

    i Kuba (marzec 2007)



    #1261659

    yoasia26

    Re: Kiedy odejdą wody płodowe…

    Ja raczej nie zdazylabym nawet do szpitala dojechac…. Najpierw mialam skurcze, a wody mi odeszly juz przy partych i za 5 minut juz mialam Paulisie przy sobie,
    Pozdrowionka
    Asia i Paulinka (08.11.2004)

    #1261660

    awkaminska

    Re: Kiedy odejdą wody płodowe…

    mi przy Kamili zaczeły się sączyć i nawet o tym niewiedziałam ale miałąm skórecze dłuxszy czas i nawet byłam w nocy w szpitalu…. pojechałam do szpitala bo skórecz były już co 3 minuty(w szpitalu zniukły)i dopieru na badaniu okazało się że wody się sączyły…

    teraz na następnej wizycie poproszę gina o to czym sprawdzić czy to wody sie saczą czy może np. stresowe nietrzymanie moczu hi hi hi. podobno papierek lakmusowy??? oni w szpistalu też sprawdzali nazasadzie że na papierek wymaz i czymś na to kropili i po kolorze wyszło że wody.

    co do czsu to wiem że jak o 6,30 te sączenie się zaczeło to około 11 podano mi antybiotyk, czyli tak jak dziwczyny poiszą teoretycznie jeśli nic się neidzieje to 4 godziny się ma. po 6 godzinach jeśli niezacznie się akcja to wywołują poród.

    ja marzę o tym by zaczeło się umnie odejściem wód, bo jak mam skórecze nawet reguralne to w szpitalu mi znikają i tak jeździłam z Kamilą 2 razy (i gdyby nie te wody to by nnie drugi raz odesłali i nie wiem co bym wtedy zrobiła).

    Agnieszka mama Jagody(09-10-97), Kamili(03-04-03) i cipulca nr3(15-02-07)

    #1261661

    gruszki

    Re: Kiedy odejdą wody płodowe…

    Jeżeli wody są bezbarwne i bezzapachowe i nic nnego sie nie dzieje, to ma się czas. Odeszły mi o 11.20 i zadzwoniłam do swojego lekarza, on pozwolił mi się nie spieszyć. Przed wyjazdem jeszcze wzięłam prysznic, potem zawiozłam psa do rodziców (mieszkałam wtedy za miastem) i po jakiś 2 godzinach byłam w szpitalu. Nic się nie działo do 17,00 kiedy podłaczyli mnie do oksytocyny. Tak więc miałam duuużo czasu.

    Jola,Gabi10.09.02 i

    #1261662

    agasia75

    Re: Kiedy odejdą wody płodowe…

    Mnie przy Karolinie saczyły sie od 6.30 rano czasem mocniej sobie poleciały byly podbarwione nieco krwią wiec pojechałam do szpitala tam okazalo sie że mam też skurcze jakoś nie zauważyłam 😉 brzuch bolał mnie jednostajnie i tak leciutko jak przy miesiaczce nie wiedziałam że to skurcze, na izbie przyjęć wyladowałam o 8.30 na porodówke trafiłam godzine później o 11 zaczeły sie juz ostre bóle co minute o 12.25 Karolina byla juz w moich ramionach 🙂



    #1261663

    mamakacha

    Re: Kiedy odejdą wody płodowe…

    Witam!
    W moim przypadku poród też rozpoczął się odejściem wód płodowych i na całe szczęście było to w domu – ponieważ wyglądało to tak jakby ktoś wylał na mnie wiadro wody, a było to rano w łóżku, gdy dopiero co się przebudziłam !!!
    Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji w miejscu publicznym!!! Po wstaniu z łóża nadal nie było to saczenie, o nie… Nie mogłam wyjść spokojnie z domu, wbrew pozorom dopiero w samochodzie było lepiej….

    No dość wspomnień…Mam nadzieję,że tym razem też ewentualnie będę w domu w takiej sytuacji! A tak w ogóle to znikoma część porodów rozpoczyna się od odejscia wód, a ja tu widzę, że nie tak do końca. Może tym razem już nas to drugi raz nie spotka…
    A propos czasu- moja położna powiedziała mi wcześniej, że gdy odejdą wody dobrze jest się zjawić w szpitalu jak najwcześniej ( a zwłaszcza gdy są zielonkawe) , w przeciwieństwie do skurczów, gdy dobrze jest być dłużej w domu . Nic nie mówiła o godzinach i gdy pojawiłam się w szpitalu ok. godzinę po telefonie do Niej- okazało się że to najwyższy czas ( chociaż wody były czyste) i dostałam od razu dożylnie antybiotyk. Myślę , że w moim przypadku chodziła bardziej o to, czy po odejściu wód nie będzie dochodziło do szybkiego rozwarcia szyjki, bo od ok. 5 m-ca mialam skurcze i zażywałam fenoterol i isoptin.

    Dla mnie ta godzina była ważna : wzięłam przysznic, przygotowałam się i trochę uspokoiłam. Myślę,że jeśli nic się nie dzieje oprócz odejścia wód – to taka godzina chyba nie jest zakazana…

    Życzę pomyślnego rozwiązania!!!
    Pozdrawiam, Mamakacha i Bartuś!

    #1261664

    beasia

    Re: Kiedy odejdą wody płodowe…

    mi wody płodowe zaczely odchodzic w drodze powrotnej od mojej ginki (szłam piechotką), a że byl to 37 tydzień to troszkę spanikowałam, balam się, ze z małą moze być coś nie tak jak trzeba, więc postanowiłam nie odwlekać za bardzo wyjazdu do szpitala. Zadzwonilam do męża żeby przyjechał, bo był w pracy a sama dopakowałam reszte rzeczy do spakowanej juz torby, umyłam sie i przebralam, , napisalam co sie dzeije na forum, i wtedy akurat przyjechał mąż (po ok. godzinie od mojego telefonu).Wody mi sie sączly caly czas. Na izbie musiałam jeszcze swoje odczekac w kolejce i przyjęli mnie 3 godz. od pierwszego „odchodzenia wód”.
    No ale mialam o tyle dobrze, że rodzice mieszkaja piętro nizej, byli akurat w domu i moglam z nimi zostawić Anie.

    #1261665

    lilavati

    Re: Kiedy odejdą wody płodowe…

    Mój lekarz uprzedził mnie aby w razie odejścia wód nie czekać
    Za pierwszym razem poród rozpoczął się skurczami, wody odeszły już w szpitalu więc luz
    Ale za drugim razem wody odeszły mi w domu, wzięłam prysznic i pojechaliśmy do szpitala, byłam tam po 50 min od odejścia wód, w tym czasie skurcze ucichły, przyjęli mnie na patologię. Kazali czekać na rozwinięcie się akcji samoistnie, jak nic z tego nie wyjdzie po 48 godzinach będą wywoływać. Po 6 godzinach od odejścia wód podali mi antybiotyk aby nie doszło do infekcji, a po 12 godzinach Wojtek był już z nami

    Mati & Wojtek

    #1261666

    heksa

    Re: Kiedy odejdą wody płodowe…

    Ja po odejsciu wod pojechlam do szpitala w ciagu okolu pol godziny … bez paniki, ale nie bralam juz prysznica i takich tam, bo stwierdzilam, ze moge to zrobic w szpitalu … Bardziej zalezalo mi zeby ktos ze szpitala potwierdzil, ze to rzeczywyscie wody mi odeszly (pewna bylam tak w 99% ) … zreszta po dotarciu do szpitala i tak nadawalam sie tylko pod prysznic, bo wody mi sie caly czas saczyly po drodze. Gdyby w miedzyczasie pojawily sie skurcze to pewnie bardziej by mi sie spieszylo, ale na te czekalam jeszcze ze 4 godziny po dotarciu do szpitala. Acha .. no i najwazniejsze, wody moje byly bardzo czyste i bezzapachowe, wiec wiedzialam ze Stefcia sobie tam dobrze ze wszystkim radzi i to tez mi dodalo otuchy.

    Luiza, Sophie (11.6.03) i Stephanie (8.11.06)
    __________________________________



    #1261667

    kantalupa

    Re: Kiedy odejdą wody płodowe…

    To chyba zalezy, czy jest czynnosc skurczowa macicy. Mnie odeszly wody, ale skurcze nie byly bolesne, ledwie zauwazalne. Zadzwonilam do gin, ktora kazala mi spokojnie, bez paniki zapakowac torbe i jechac do szpitala. Wzielam prysznic, wysuszylam wlosy, a ze to byly moje urodziny, rozpakowalam prezenty i znalazlam sie w szpitalu dopiero dobre poltorej godziny po odejsciu wod. Inaczej, jesli masz regularne skurcze, trzeba pedzic natychmiast, tak przynajmniej zdaniem mojej gin…

    Czekam na Alka;)

    #1261668

    Anonim

    Re: Kiedy odejdą wody płodowe…

    Z Lenką wody zaczęły mi odchodzić ok. 2 w nocy, w szpitalu byliśmy przed 6, urodziłam o 8:15. Z szyjki pobrali mi jakiś wymaz, czy nie doszło do infekcji, która mogłaby wpłynąć na dziecko.

    Asia, Julia 08.08.2002 i Lenka 26.12.2006



    #1261669

    anet

    Re: Kiedy odejdą wody płodowe…

    kiedy odeszly mi wody w ciazy z Agnieszka, chcialam na spokojnie czekac na bieg wydarzen w domu i dobrze ze z odejsciem czopu pojawila sie krew bo to mnie sklonilo do pojechania do szpitala – tam powidziano ze po odejsciu wod nalezy od razu jechac do szpitala
    A z Adriankiem wody nie odeszly i mialam przebijany
    Acha ja przez cala ciaze co pare dni sie golilam coby ominela mnie ta przyjemnosc w szptalu;) no i ominela, polozna spojrzala i stwierdzila ze wystarczy:):):) wiec polecam taka metode:)

    Agniesia ’02 +Adrianek ’04

    #1261670

    Anonim

    Re: Kiedy odejdą wody płodowe…

    to zalezy od tempa porodu 🙂 Ja przy pierwszym porodzie zrobilam to wszystko na spokojnie, a przy drugim tez chcialam , ale nie zdazylam Po odejsciu wod wszystko nabralao takiego tempa, ze juz nie bylam w stanie nic zrobic tylko gnac do szpitala 😉

    Agnieszka &

    #1261671

    Anonim

    Re: Kiedy odejdą wody płodowe…

    ja podeszłam do tego na spokojnie. W nocy odeszły mi wody, ale nie spieszyłam się. Spokojnie chciałam sie umyć, dopakować itd. Skurcze zaczęły się nagle, chwilkę później parcie i za moment Nina była na świecie. Urodziłąm ją w domu, karetka przyjechała kilka minut później. Lekarz przeciął pępowinę i pojechałyśmy na badania do szpitala. Następnym razem dla własnego spokoju nie będę tyle czekać z wybraniem się do szpitala bo jak widać różnie może być

    Monika i
    Nina (3 l.)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 15)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close