Kiedy wracacie do pracy?

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)
  • Autor
    Wpisy
  • #68291

    joassia

    Witam wszystkie oczekujace. Interesuje mnie, czy i kiedy wracacie do pracy po urodzeniu dziecka i z jakich powodow. Czy np. dlatego, ze lubicie wasza prace, czy raczej ze wzgledow ekonomicznych? Ja mam termin na 12 wrzesnia, od 1 marca zamierzam wrocic do pracy, bo ja lubie, a poza tym mam w niej naprawde ludzkie warunki. Moge zaczac wczesniej i wczesniej wyjsc, w kazdym momencie jechac do domu, jak by byla taka potrzeba, a to wyjscie odpracowac kiedy indziej. Chyba trudniej by mi sie wracalo, majac prace nieprzyjazna byciu mama. Nie musialabym wracac do pracy, z jednej pensji daloby sie wyzyc, ale chce. Ja po prostu nie moge sobie wyobrazic bycia tylko w domu. Chce byc spelniona – rozniez zawodowo – mama, ktora z radoscia wraca do domu. Zostajac w domu balabym sie odizolowania od swiata zewnetrznego, przegapienia czegos, co sie odbywa poza domem, moze nawet frustracji. A moze wcale tak nie musi byc, moze sa wsrod was mamy, ktorym niczego nie brakuje, mimo ze zdecydowaly sie na pozostanie w domu? Piszcie, ciekawa jestem waszych opinii.

    #875403

    Anonim

    Re: Kiedy wracacie do pracy?

    fajnie jest gdybac, gdy dziecko jest w brzuchu – z doswiadczenia wiem, ze te plany powrotowe w wielu przypadkach ulegają zmianie!
    nie ma co gdybać jesli sie nie wie jak to bedzie gdy dziecko bedzie na swiecie!!!

    bruni i CHŁOPAKI :



    #875404

    porky

    Re: Kiedy wracacie do pracy?

    oj, żebyś się nie zdziwiła jak może zmienić się Twoje podejscie do powrotu do pracy po urodzeniu dziecka 😉

    Juleczka (Puchatek) 12.12.04

    #875405

    bibitka

    Re: Kiedy wracacie do pracy?

    Witaj wrześnióweczko,

    Ja też tak sobie już pomału zaplanowałam co i jak z powrotem do pracy, ale z własnego doświadczenia wiem, że życie pisze osobne scenariusze, których często się nie spodziewamy. Plan mam prosty. Poród koniec września, macierzyński, potem wybranie zaległego urlopu z tego roku czyli mam jeszcze 24 dni, następnie połowę z nowego, 3 tyg wychowawczego i w kwietniu po świętach wielkanocnych powrót do pracy. Dzidziuś już odchowany 7 miesięcy to z babcią będzie mógł zostać. A dlaczego chcę wracać? Z kilku powodów: gdyż nie wyobrażam sobie siedzenia w domu i odizolowania się od ludzi i życia społecznego – czyli tak jak Ty – sprawy finasowe też odgrywają sporą rolę i są argumentem przemawiającym do powrotu a poza tym lubię pracować, choć nie twierdzę, że planuję szukać nowej pracy, bo atmosfera w firmie, w której jestem zatrudniona pogarsza się z miesiąca na miesiąc. Marzy mi się jakaś mała przyjazna firemka, gdzie ludzie są dla siebie żyliwi i można iśc na kompromisy. A nie jak w tym kolosie, w którym pracuję już prawie 7 lat. A jak będzie….to się okaże. Może miłość do dziecka i ból rozłąki będzie tak silny, że nie będe mogła go zostawić….oby nie bo wiem że z czasem by mnie to unieszczęśliwiło a wylecieć z obiegu i później nie móc znaleźć zatrudnienia to też dramat.
    Pozdrawiam Cię cieplutko i do usłyszenia na wrzesniówkach.
    Wszak to już niedługo. Czy już odliczasz dni do końca? Ja pomału łapię się na tym, że liczę ile to jeszcze tygodni, dni itp.
    Pa, pa Małgosia

    #875406

    joassia

    Re: Kiedy wracacie do pracy?

    Na razie odliczam tygodnie, dzisiaj zaczyna sie 33 tc, czyli jeszcze moze 8? Juz tak niedlugo nam zostalo. Na razie lipcowki sie melduja po porodach, ale juz pewnie od konca sierpnia i u nas beda sie pojawiac pierwsze zdjecia maluchow… Niesamowite…

    #875407

    qbolina

    ja nie wracam 🙁

    kiedy zdecydowalismy się na dziecko, przypuszczałam że umowa bedzie mi przedłuzona do porodu. No i tak mam. Tak więc macierzyński z ZUSu, potem może się załapię na zasiłek dla bezrobotnych – a potem, cóż, szukanie. Realia sa takie, że rok musze być z małym w domu, potem żłobek. Jesli jeszcze bedzie etat, to moge podpisać nową umowę w mojej pracy, ale to jedna wielka niewiadoma (niemniej dobrze miec taką psychiczna furtkę zostawioną prez kierownictwo). Zresztą, mimo że lubiłam moja pracę, siedzieć 12h za biurkiem bez mozliwości wyjścia wczesniej ani przyjścia wcześniej (punkt obsługi klienta w banku) ani w miarę szybkiego zastępstwa (jestem sama, zmieniamy się tylko z koleżanką co drugi dzień) – to nie jest chyba najlepsze rozwiązanie, kiedy się ma małe dziecko i nikogo do pomocy. 🙁
    Ale jakos to bedzie, póki co się nie marwię. Wszystko się ułoży w swoim czasie.
    magda



    #875408

    magdusiek

    Re: Kiedy wracacie do pracy?

    Witaj,
    Ja wolę nie zakładac:) Urodzić mam pod koniec października, atmosferę w pracy bardzo dobrą, ale nie wiem czy będe chciała zostawić malutkie dziecko dość szybko. Z drugiej strony nie wiem czy nie oszaleję bez pracy, bez ludzi. na pewno trochę będe pracowała w domu, mam wolny zawód i niektóre rzeczy mogę robić gdziekolwiek, na pewno nie całość, poza tym chcę się umysłowo odczepić od pracy normalnej, a fuchy zostaną:)
    Finansowo możemy pozwolić sobie na to, żebym nie pracowała, ale wydaje mi się, że zbyt mocno lubię pracę i ludzi, żeby z niej zrezygnować w ogóle. Z drugiej strony moja Mama może iść na emeryturę w czerwcu, a nie bardzow yobrażam sobie zostawienie dziecka z kimś innym. Ale czas pokaże. Jedna koleżanka odgrażała się, że do pracy wróci po pół roku, a wróciła (na mniejsza ilośc godzin itd, ale jednak) po trzech miesiącach, bo dostawała szału. Chyba tego nie da się przewidzieć. Ja od kilku dni staram się sobie wyobrazić nasze życie z dzieckiem, ale nie potrafię.
    Natomiast wiem, kiedy planuję przestać pracowac, ustaliłam z szefem, że w pracy będe (o ile wszystko będzie dobrze oczywiście) do końca sierpnia, ew. pierwszy tydzień września na finalne przekazanie obowiązków. Zresztą, sama prosiłam, żeby znaleźli kogoś fajnego na zastępstwo, bo nie umiem powiedzieć ile chcę być w domu, w mojej pracy wszyscy to rozumieją, i jestem pewna, że mam gdzie wracać, jeśli nie do tego projektu, przy którym pracje teraz to do innego.

    pozdrawiam
    Magda i

    #875409

    shady

    Re: Kiedy wracacie do pracy?

    witaj serdecznie……ja oczywiscie tez wracam do pracy, zaraz po macierzynskim……i to nie z powodow ekonomicznych, ale z tego powodu, ze ja jestem typem stadnym, nie lubie siedziec w domu, izolowac sie od ludzi…..a widzac moje kolezanki, ktore przez lata siedza w domu z dziecmi jestem w szoku ze mozna tak zyc…..inna sprawa jesli taka dziewczyna tego chce, ja sobie tego nie wyobrazam…….juz teraz szukam zlobka dla mojego synka (jako alternatywa w przypadku gdy bratowa jednak nie bedzie mogla sie zajac moim dzieckiem), bo niestety jestem sama z mezem, nie mamy nikogo bliskiego kto by sie zajal dzieckiem……jedna babcia za oceanen,a druga babcia i dziadek maja gleboko w d…. ze beda mieli wnuka…..juz opisywalam moja sytuacje z moja „cudna” mamusia….nikomu takiej matki nie zycze….a wracajac do tematu….wiele moich kolezanek mowi: ” jak mozesz zostawic tak male dziecko i wrocic do pracy…..ono bedzie nieszczesliwe” ja odpowiadam: ” po pierwsze to moja sprawa, a po drugie czy uwazacie ze bedzie szczesliwsze, jesli ja bede warowac w domu jak pies, sfrustrowana, zla i nieszczesliwa? to dopiero sie odbija na dziecku…..moje zdanie jest takie: SZCZESLIWA MAMA, SZCZESLIWE DZIECKO…… wiec jesli mamie do szczescia wystarcza juz praca, to powinna moc wrocic i cieszyc sie zarowno nia jak i dzieckiem 🙂
    pozdrawiam
    Ania

    #875410

    bbusia

    Re: poczekacie zobaczycie

    aj dziewczynki,
    to się tak pięknie planuje… Ja też sobie planowałam powrót do pracy. nie wyobrażałam sobie siedzienia w domu z dzieciaczkiem, a teraz czas się pomału zbierać, a ja… ryczę codziennie jak bóbr jak tylko pomyślę, że tak długo nie będę widzieć mojego maleństwa, przytulać, gaworzyć. to niesamowicie związuje i uzależnia. naprawdę serce mi się kraje. tak więc wracam zaraz do pracy, ale z wielkim bólem.
    powodzienia ciężaróweczki, rozpieszczajcie się póki możecie i wyśpijcie się za wszystkie czasy na zapas. utulcie fasolki. pa

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close