kierownik budowy i umowa z wykonawca

drogie dziewczynki, mam 2 pytania:

1. jak to jest z umowa kiedy wszystko robi sie na gebe? zamierzamy takowa podpisac, ale czy ona ma w ogole jakakolwiek moc prawna (bez notariusza itd.)?
jakies rady, sugestie?

2. jak jest z placeniem kierownikowi? bo bylam pewna, ze placi mu sie za efekt – znaczy, ze wszystko gra, a tu maz wspomina cos, ze od wizyty…
jak faktycznie powinno sie z nim rozliczac?

22 odpowiedzi na pytanie: kierownik budowy i umowa z wykonawca

2008-07-22 15:04:38

Majóweczko, nie umiem ci pomóc, ale…
Mojego meża brat buduje się, a właściwie budował się:(
Sprawa z kierownikiem budowy skończyła się w sądzie.
Nadl trwa a teren budowy czy fundamenty zarastają trawą.
On płacił co miesiac kierownikowi pensję i chyba na koniec miał ileś tam zapłacić.
Spartaczyli mu bodowę, brat męża nie chciał zapłacić za spartaczoną robotę, ten wniósł sprawę do sądu.
Także dokładnie spiszcie umowę, pilnujcie sie, bo fachowców z bożej łaski jest mnóstwo.
Nie wiem, czy na temat napisałam;)

olinja2008-07-22 16:13:00

Zamieszczone przez majowka:drogie dziewczynki, mam 2 pytania:

1. jak to jest z umowa kiedy wszystko robi sie na gebe? zamierzamy takowa podpisac, ale czy ona ma w ogole jakakolwiek moc prawna (bez notariusza itd.)?
jakies rady, sugestie?

2. jak jest z placeniem kierownikowi? bo bylam pewna, ze placi mu sie za efekt – znaczy, ze wszystko gra, a tu maz wspomina cos, ze od wizyty…
jak faktycznie powinno sie z nim rozliczac?każda umowa nawet ustna jest wiążąca, musza byctylko świadkowie.

Kierownikowi budowy płaci sie za wykonanie pracy.
Pewnie, ze można sie umaiać róznie ale z zasady przychodzi po pieniadze na koniec roboty. Można w umowie podzielić to na etapy. Można zatrudnić na etat.
Ale tak jak pisze Ula. Różnie bywa.
najlepiej płacić za wykonana/odebrana pracę.

Doczytałam. Czyli chcecie mieć kierownika dochodzącego?
A na budowie majstra?
Ktos musi być kto bedzie pilnował budowy.
Jeżeli Kierownik bedzie dochodzący czyli tylko po to by zatwierdzić kolejne etapy budowy to płacicie mu za wizytę.
On stawia swój podpis pod protokołem i w Dzienniku budowy.

agaz2008-07-22 19:28:02

Zamieszczone przez majowka:drogie dziewczynki, mam 2 pytania:

1. jak to jest z umowa kiedy wszystko robi sie na gebe? zamierzamy takowa podpisac, ale czy ona ma w ogole jakakolwiek moc prawna (bez notariusza itd.)?
jakies rady, sugestie?

2. jak jest z placeniem kierownikowi? bo bylam pewna, ze placi mu sie za efekt – znaczy, ze wszystko gra, a tu maz wspomina cos, ze od wizyty…
jak faktycznie powinno sie z nim rozliczac?

umowa ustna jest wiążąca ale ja uwazam ,ze lepiej podpisac cos tam na papierze..bez notariusza bo po co ..

my płaciliśmy za wizyte ale pamiętaj o wpisach do dziennika budowy bo potem moze sie wykręcac ze cos tam kazał zrobic, jak okaze sie ze jest nie tak: np. przy odbiorze ( nam to tyłek uratowało bo potwierdziłam dziennik budowy notarialnie i nasz kierownik juz nic zmienic nie mogł ani skreślic a chciał )

my budowaliśmy sie 8 lat i nigdy więcej ,choc jak mowia nastepny dom wychodzi lepiej ,bo sie mam doświadczenie 🙂
pozdrawiam

redyna2008-07-22 19:30:06

Kierownik budowy dostaje swoje pieniążki, przy odbiorze, chyba, że w umowie zastrzeże sobie inaczej. Najlepiej sporządzić umowę pisemną z danymi osobowymi (pesele, nr dowodów, adresy itp.), jest ona zawsze wiążąca. Jestem na podobnym etapie, tyle, że architekt, który robi mi projekt rozbudowy, jest także kierownikiem budowy – bardzo wygodna sprawa 🙂

abcdefg2008-07-22 19:56:18

oli, na budowie beda wykonawcy 😉
a dogladac ich bedzie 2 architektow z rodziny…
kierownik budowy jest, bo musi – bo taki przepis
tylko dlatego

tzn. juz go nie ma 😀
wlasnie sie poczul urazony za “brak zaufania” kiedy maz zapytal delikatnie o umowe hmmm
a gdy do tego chcial pokwitowanie za kase, ktora mu wlasnie przyniosl, facet sie obrazil 😮
no i tak nam sie sprawa rypla, kolejne opoznienie :mad::cool:

2008-07-22 20:06:19

Zamieszczone przez majowka:

tzn. juz go nie ma 😀
wlasnie sie poczul urazony za “brak zaufania” kiedy maz zapytal delikatnie o umowe hmmm
a gdy do tego chcial pokwitowanie za kase, ktora mu wlasnie przyniosl, facet sie obrazil 😮
no i tak nam sie sprawa rypla, kolejne opoznienie :mad::cool:

To co on taki nieżyciowy?!
Przecież umowa to normalna rzecz, wręcz konieczna. A pokwitowania przecież wszędzie niemal dają. Mnie by zdziwiło, jakby na odwrót było

olinja2008-07-22 20:18:01

Zamieszczone przez majowka:oli, na budowie beda wykonawcy 😉
a dogladac ich bedzie 2 architektow z rodziny…
kierownik budowy jest, bo musi – bo taki przepis
tylko dlatego

tzn. juz go nie ma 😀
wlasnie sie poczul urazony za “brak zaufania” kiedy maz zapytal delikatnie o umowe hmmm
a gdy do tego chcial pokwitowanie za kase, ktora mu wlasnie przyniosl, facet sie obrazil 😮
no i tak nam sie sprawa rypla, kolejne opoznienie :mad::cool:no i dobrze, że poszedł bo to znaczy, że krętacz.
Rozumiem do czego Wam potrzebny kierownik budowy.
Tak sie z reguły praktykuje 😉
Umowa powinna byc nawet jeśli to bedzie Was wiecej kosztowac. To jest taka branża, że nie ma co liczyc na uczciwosć. A i przydałby sie kierownik, który nie dosć, że ma uprawnienia to coś umie.
Architekci nie wystarczą. Bo szczerze powiem to troszkę inna działka niz kierownictwo budową.
Po to sie robi kurs i zdobywa uprawnienia.
Wykonawcy ok ale muszą mieć jednego “wodza”.
Piszesz, że dwóch architektów bedzie doglądało budowy.
Ok musi bycjeden, który bedzie kontaktował sie z wykonawcą.
Jak bedzie dwóch to bedzie zwalanka, ze pan Zdzichu kazał.
Niestety z budowlańcami trzeba jak z dziecmi.
Nie dosć, ze na ręce patrzysz to jeszcze na to co w buzi maja/mieli 😉

Majo życze powodzenia 🙂

abcdefg2008-07-22 20:33:48

Zamieszczone przez Olinja:Rozumiem do czego Wam potrzebny kierownik budowy.
potrzebny, niepotrzebny – przepis jest 😎

ulaluki – no wlasnie
przeciez to ani nie rodzina, ani przyjaciel
nie kapuje, o co gosciowi chodzilo
zreszta samo to, ze zachowywal sie arogancko i olewajaco, z tego co opowiadal maz (a maz jest uprzejmy, wiec na pewno go nie”sprowokowal”), to juz cos srednio do przejscia
w koncu to nie mial byc NASZ kierownik, tylko budowy hmmm

olinja2008-07-22 21:02:35

Zamieszczone przez majowka:potrzebny, niepotrzebny – przepis jest 😎
majo wiem, ze przepis jest 🙂

aby zrobic otwór w ścianie nosnej potrzebowałam całej biurokracji budowlanej łacznie z kierownikiem własnie.

oposek2008-07-22 21:25:41

Zamieszczone przez majowka:drogie dziewczynki, mam 2 pytania:

1. jak to jest z umowa kiedy wszystko robi sie na gebe? zamierzamy takowa podpisac, ale czy ona ma w ogole jakakolwiek moc prawna (bez notariusza itd.)?
jakies rady, sugestie?

2. jak jest z placeniem kierownikowi? bo bylam pewna, ze placi mu sie za efekt – znaczy, ze wszystko gra, a tu maz wspomina cos, ze od wizyty…
jak faktycznie powinno sie z nim rozliczac?

odpowiadam jako kierownik budowy co prawda specjalność instalacyjna ale zasady podobne: nigdy nie odmówiłam podpisania umowy wtedy podpisuje ją ja i inwestor – dla mnie to też jasna sprawa i gwarancja że mi ktoś zapłaci, może być od ręki dane personalne + spisanie obowiązków inwestora i kier. budowy
odbiory robiłam z właścicielami prywatnymi małych rzeczy jak instalacja gazowa: robiłam odbiór głownej próby szczelności + wpis do dziennika budowy i zapłata
zajmuje się raczej sieciami: głownie kanaliza;)

oposek2008-07-22 21:36:21

Zamieszczone przez Olinja:potrzebowałam całej biurokracji budowlanej łacznie z kierownikiem własnie.

na ścianach nośnych sie nie znam, ale w instalacjach gazowych widziałam takie cuda ze włos sie na głowie jeży – a w wypadku gazu za niewiedzę domorosłych instalatorów zapłaci wlaściciel

olinja2008-07-22 21:51:56

Zamieszczone przez oposek:na ścianach nośnych sie nie znam, ale w instalacjach gazowych widziałam takie cuda ze włos sie na głowie jeży – a w wypadku gazu za niewiedzę domorosłych instalatorów zapłaci wlaściciel
nie zmieniałam instalacji gazowej tylko robiłam otwór w ścianie po to by mieć kuchnie połączona z pokojem.
Ale fakt, że budowa budynku wymagała specjalnego projektu i kierownika budowy.

aniaos2008-07-23 13:14:26

przezylam 2 kierowniko budowy + moja mame, ktora kierownikiem rowniez jest.
co do umowy – spisz bezwzglednie, chyba,ze kierownikiem jest ktos bardzo dobrze tobie znany, z rodziny, do kogo masz zaufanie. w umowie najwazniejsze sa obowiazki kierownika – czyli DOKLADNIE opisane, czego od niego oczekujecie /np. stalego, codziennego nadzoru czy tylko odbioru poszczegolnych etapow, etc./, terminy ! – czyli np. w przypadku odbiorow etapowych w jakim czasie po waszym zgloszeniu kierownik sie zjawia i sprawdza /a nie np. jak u nas z pierwszym kierownikiem – czekalismy tygodniami, az pan raczy przyjechac i cos obejrzec, bo akurat “nie mial czasu i nie bylo mu po drodze”/, kwestie zaplaty – tu jak kto woli – dowolnosc ogromna. mozna placic za kazde wezwanie, mozna za calosc, az do odbioru / tu najczesciej chca jakis % wartosci budowy/ – wszystkie formy rozliczenia sa wlasciciwe i dozwolone.
co wazne – jesli bierzecie kierwonika obcego, z ogloszenia np., to sprawdz, czy ma oplacona aktualna skladke i czy na rok biezacy jest kierownikiem “aktywnym” 🙂 /bo wbrew pozorom czesto kierownicy nie maja oplaconych biezacych skladek i sa problemy przy odbiorze w starostwie/.

abcdefg2008-07-26 21:07:05

dzieki! 🙂

… na razie szukamy
a jak jest z tymi umowami? bo jeden powiedzial cos o odprowadzaniu podatkow… inny o nizszej kwocie na umowie niz damy mu faktycznie – a ja szczerze mowiac myslalam, ze spiszemy sobie umowe m. nami, bez zglaszania jej gdziekolwiek, a zawsze to zabezpieczenie jakies (podejrzewam, ze w razie problemow ma jakas moc prawna?)
jak to wyglada formalnie i nieformalnie?

mk12008-07-27 09:27:46

Zamieszczone przez majowka:dzieki! 🙂

… na razie szukamy
a jak jest z tymi umowami? bo jeden powiedzial cos o odprowadzaniu podatkow… inny o nizszej kwocie na umowie niz damy mu faktycznie – a ja szczerze mowiac myslalam, ze spiszemy sobie umowe m. nami, bez zglaszania jej gdziekolwiek, a zawsze to zabezpieczenie jakies (podejrzewam, ze w razie problemow ma jakas moc prawna?)
jak to wyglada formalnie i nieformalnie?

U nas kierowników jest dwóch. Jeden oficjalny (znajomy umowa na gębe) pojawiajacy sie okazjonalnie na budowie(podpisujacy sie w dzienniku) i drugi nieoficjalny(tez z uprawnieniami) wlaściciel firmy, ktora buduje nam dom i z nim mamy podpisana umowę. Ten drugi jest na budowie codziennie zreszta tak jak mąz czasem i nawet kilka razy dziennie. Pozdrawiam

abcdefg2008-07-27 09:47:45

a moze moglabys nam kogos polecic, nie na codzienne wizyty, wystarczy minimalna ilosc razy (odbior najwazniejszych etapow) – ale za to od zaraz?

mk12008-07-27 21:18:12

Zamieszczone przez majowka:a moze moglabys nam kogos polecic, nie na codzienne wizyty, wystarczy minimalna ilosc razy (odbior najwazniejszych etapow) – ale za to od zaraz?

Ten oficjalny generalnie zajmuje się dużymi inwestycjami jest kolegą mojego taty i dlatego zgodził się doglądć naszą budowę. Drugi jest właścicilem firmy budowlanej więc generalnie dogląda budowy, które prowadzi. Macie juz ekipe do budowy? Na forum muratora w wątku Krakowskim kiedyś był polecany kierownik budowy z tego co pamietam. Zobacz też na czarno-białą liste wykonawców w małopolsce(tez na forum muratora) może tam znajdziesz. Niestety wiele Ci nie pomogę. A kiedy zaczynacie?

abcdefg2008-07-27 22:40:00

no wlasnie juz chcemy zaczac :/
za tydzien wyjezdzamy na wakacje, wiec to sprawa b. pilna
muratora przewertowalam (w tym liste bialo-czarna cala), ale kiepskie efekty
niestety
obdzwonilismy tez rozne kontakty z internetu, mamy 2 gosci
jeden sensowniejszy, ale wraca z wakacji po naszym wyjezdzie
drugi mniej sensowny i drozszy, ale moze juz – jesli nie znajdziemy innego, pewnie na tym stanie
… jeszcze sie na dobre nie zaczelo, a juz klody pod nogi
ja juz jestem klebkiem nerwow 🙁

mk12008-07-28 07:01:10

Zamieszczone przez majowka:no wlasnie juz chcemy zaczac :/
za tydzien wyjezdzamy na wakacje, wiec to sprawa b. pilna
muratora przewertowalam (w tym liste bialo-czarna cala), ale kiepskie efekty
niestety
obdzwonilismy tez rozne kontakty z internetu, mamy 2 gosci
jeden sensowniejszy, ale wraca z wakacji po naszym wyjezdzie
drugi mniej sensowny i drozszy, ale moze juz – jesli nie znajdziemy innego, pewnie na tym stanie
… jeszcze sie na dobre nie zaczelo, a juz klody pod nogi
ja juz jestem klebkiem nerwow 🙁

Bawcie się dobrze na urlopie i nie martw sie ja na poczatku też miałam dość a teraz jakos idzie do przodu i zamykamy stan surowy 😉

bib2008-07-28 07:06:26

Zamieszczone przez majowka:… jeszcze sie na dobre nie zaczelo, a juz klody pod nogi
ja juz jestem klebkiem nerwow 🙁

Kłębkiem nerwów to ty będziesz jak Ci się wykonczeniówka zacznie. Wtedy to jest dopiero jazda.Ja pisze nie z doświadczenia osoby budującej, ale wykonawcy i uwierz mi, że naprawde czasem jest bardzo nieprzyjemnie. Jakiekolwiek ustalenia na gębę spisuj i proś o podpisanie osobę z ktrórą ustalałaś, bo później bardzo nieprzyjemne rzeczy wychodzą.
Taki mały przykład: umówiłam się z kobieta na gładź pod malowanie, bez prostowania ścian, później jednak się okazało, że źle zrobiłam, bo są krzywe sciany, a budynek stary, mający już naście lat i krzywy na wszystkie strony. Zrobiło się nieprzyjemnie 🙁

Dam ci rade, sama pilnuj również choćby utrzymania pionów i poziomów, jeżeli będziesz miała proste mury i stropy to później naprawde można zaoszczędzić na materiałach przy wykończeniu, bo nie bedzie trzeba nic prostowac. Weż po prostu poziomice do ręki i sprawdź mury. I to na oczach murujących, niech wiedzą, że wiesz co się dzieje. Odchył powyżej 0,5 cm to już jest dużo. Mimo, ze budowa pójdzie troche dłużej to później na wykończeniu czas się skraca.

I jeszcze jedna rada. Już szukaj sobie wykończeniowców, bo są długie terminy, no chyba, że ekipa murarska robi również pod klucz.

abcdefg2008-07-28 09:10:01

dziekuje, mk1
mamy trzeciego, najtanszego i brzmi sensownie, wiec nienajgorzej 🙂

dzieki za rady, bib – i tak, wykonawca ma nam zrobic wszystko do konca
i wiem, ze jest jazda przy wykonczeniowce, mimo to mam nadzieje, ze Twoje prognozy o klebku jednak sie nie sprawdza 😉

bib2008-07-29 06:01:25

Zamieszczone przez majowka:

dzieki za rady, bib – i tak, wykonawca ma nam zrobic wszystko do konca
i wiem, ze jest jazda przy wykonczeniowce, mimo to mam nadzieje, ze Twoje prognozy o klebku jednak sie nie sprawdza 😉

Ja tez mam taka nadzieje, ze bedziesz wykanczac z sama przyjemnoscia bez nerwow :))
Powodzenia zycze 🙂

Znasz odpowiedź na pytanie: kierownik budowy i umowa z wykonawca?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tematy, których nie znalazłam w forum
może pomożecie ?!
witajcie mam takie male pytanie moze ktoras z was ma mozliwosc zakupu w swoim miescie/ kraju specjalnej poduszki - tzw. wkladki do lozeczka dla dzieci z reflusem zoladkowo przelykowym .... jest
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
A co Wy na to?
[url]http://wiadomosci.onet.pl/1498537,2678,1,miasteczko_na_haju,kioskart.html[/url] :D:D:D
Czytaj dalej