KIlka pytań

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)
  • Autor
    Wpisy
  • #58909

    mamasebunia

    Co zrobić jeśli dziecko chce spać cały czas z cumlem w buzi? U nas nietety tak jest. Jak tylko Sebus sie przebudzi (wyjmę mu cumel albo wypadnie) płacze i krzyczy :”cuuuuuma”.
    Co zrobić jesli dziecko cały czas chce byc noszone po domu na rękach bo inaczej płacze i marudzi (ważac 13,14 kg)?
    Poradzcie bo nie wiem co zrobić 🙂

    I jeszcze pytanko do mam dzieci ok 2 lat. Czy wasze skarby bawią się choć troszkę same? Mojemu Sebusiowi przeszły zabawy sam na sam i nie mogę wyjść nawet z pokoju bo zaraz biegnie za mną i chce na ręce:)

    Iwona i 21 m Sebuś

    #752569

    Anonim

    Re: KIlka pytań

    Na pierwsze nie pomoge bo Hubi sam jakos zrezygnowal mowilismy mu tylko ze dydek jest be i rzucalismy gdzie sie da:)
    a z noszeniem tez mamy podobny problem,a wszystko to przez ostatni miesiac, ktory byl dla Hubcia bardzo chorowity.

    Z zabawa to jest roznie,ale najczesciej jest tak ze musze siedziec z nim na podlodze a on bawi sie sam,nie moge nigdzie wyjsc,chyba ze powiem ze ide po picie lub jedzenie.

    Nelly i Hubert 23.02.03



    #752570

    agusjot

    Re: KIlka pytań

    Ze smokiem nie pomogę, bo Kubek nie miał w ogóle smka.
    Co do zabawy samemu, robie tak, że bawię sie z nim i w penym momencie każe samamu coś zrobić, np. „naprawić” autko, potem biję brawo.
    Tak parę razy, aż mówię, że mama pójdzie do kuchni zrobić Kubusiowi coś a Kuba w tym czasie naprawi jeszcze raz autko i pokaże mamusi…….. No i tak próbujemy, nie zawsze dział, ale chociaż czasami

    Aga i Kuba (25.06.2003)

    #752571

    dorotab

    Re: KIlka pytań

    co do smoczka nic ci nie poradzę- nie mieliśmy takich kłopotów. Nati właśnie skończyła dwa latka. Zdarza się jej bawić chwilkę samej- maksymalnie 20-30 minut i to zwykle wieczorem kiedy ma już iść spać (niecierpi spać). To co opisujesz to może być lęk przed rozstaniem. Około dwóch latek, kiedy dzieci są już coraz bardziej samodzielne-o dziwo coraz bardzie boją sie rozstania – tak piszą specjaliści w książkach. U nas zaczęły sie problemy z moim rannym wychodzeniem do pracy. Nigdy nie było z tym problemów, a od jakiegoś miesiąca- nie pozwala mi wyjść z domu. Płacze, krzyczy trzyma sie moich nóg. Przykro mi i smutno bo iść muszę. Specjaliści twierdzą, że trzeba przeczekać. No to czekam.
    A co do noszenia na rękach, na moją córeczkę działa jak się złapię za plecy i powiem że mamusię strasznie plecki bolą i nie może nosić bo się będzie źle czuła :).
    Dorota i Nati 12-12-02

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close