Klasztor – mieszane uczucia…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 22)
  • Autor
    Wpisy
  • #100043

    Anonim

    Zacznę od początku.
    Jako młoda dziewczyna próbowałam różnych dróg życiowych.
    Trafiłam do Karmelitów Bosych i na jednego zakonnika.
    Od razu muszę zaznaczyć, że Jego charakter jest mniej więcej jak meduza, tzn. jak człowiek za bardzo się zbliży, to parzy! Także nic z tych rzeczy o których można by pomyśleć 😉
    W każdym bądź razie – zapamiętaliśmy się wzajemnie.

    Niedawno wpadłam na pomysł, żeby wysłać mu film, który bardzo mnie poruszył „In to the Wild”. Przysłał mi obrazek ze szczerym uśmiechem i podziękowaniami.
    Potem wysłałam mu jeszcze dwa filmy i dziś dostaję przesyłkę…

    W kopercie znajduje się kwartalnik, który ów zakonnik redaguje, modlitwy i różaniec. Niby nic nadzwyczajnego, ale do tego dołączony jest druk z poczty w celu dokonania wpłaty.
    Dziwnie mi się zrobiło……..

    Nie chcę być naciągana!

    nie zwróce mu tego, ale jakiś niesmak pozostał. (już zapłaciłam za przesyłkę. Co łaska.)

    Wasz odbiór tej sytuacji………..?

    #2580253

    figa

    Zamieszczone przez nesfree
    Zacznę od początku.
    Jako młoda dziewczyna próbowałam różnych dróg życiowych.
    Trafiłam do Karmelitów Bosych i na jednego zakonnika.
    Od razu muszę zaznaczyć, że Jego charakter jest mniej więcej jak meduza, tzn. jak człowiek za bardzo się zbliży, to parzy! Także nic z tych rzeczy o których można by pomyśleć 😉
    W każdym bądź razie – zapamiętaliśmy się wzajemnie.

    Niedawno wpadłam na pomysł, żeby wysłać mu film, który bardzo mnie poruszył „In to the Wild”. Przysłał mi obrazek ze szczerym uśmiechem i podziękowaniami.
    Potem wysłałam mu jeszcze dwa filmy i dziś dostaję przesyłkę…

    W kopercie znajduje się kwartalnik, który ów zakonnik redaguje, modlitwy i różaniec. Niby nic nadzwyczajnego, ale do tego dołączony jest druk z poczty w celu dokonania wpłaty.
    Dziwnie mi się zrobiło……..

    Nie chcę być naciągana!

    nie zwróce mu tego, ale jakiś niesmak pozostał. (już zapłaciłam za przesyłkę. Co łaska.)

    Wasz odbiór tej sytuacji………..?

    Dla mnie – za mało danych na wyciąganie wniosków.
    Sądzę, że to może być zwykłe niezrozumienie intencji po obu stronach.



    #2580254

    dora

    A nie jest tak, że karmelici mają śluby ubóstwa i w związku z tym nie mają własnej kasy?
    Tak tylko sobie gdybam… :Hmmm…:

    #2580255

    Anonim

    No ja tez tak zkojarzylam,ze moze nie maja pieniedzy,,,,

    #2580256

    Anonim

    Nie wiem jakie jeszcze dane mogę podać…
    Po prosu chodzi mi o to, że nie daje się wyboru, że od razu jest druczek z przekazem pocztowym, że nie ma informacji np. jeśli przyjmujesz to, to prosimy o datek na remont kościoła, itp.
    Od razu myślę o poczynaniach ojca R. z Torunia i np. o jego nowej telefonii komórkowej 😉

    Karmelici przysięgają żyć w ubóstwie, ale jednocześnie nie omijają dóbr doczesnych.

    #2580257

    Anonim

    Zamieszczone przez nato
    No ja tez tak zkojarzylam,ze moze nie maja pieniedzy,,,,

    Mają, mają…… nie są aż tacy bosi jak nam się wydaje 😉



    #2580258

    ahimsa

    Zamieszczone przez nesfree
    Nie wiem jakie jeszcze dane mogę podać…
    Po prosu chodzi mi o to, że nie daje się wyboru, że od razu jest druczek z przekazem pocztowym, że nie ma informacji np. jeśli przyjmujesz to, to prosimy o datek na remont kościoła, itp.
    Od razu myślę o poczynaniach ojca R. z Torunia i np. o jego nowej telefonii komórkowej 😉

    Karmelici przysięgają żyć w ubóstwie, ale jednocześnie nie omijają dóbr doczesnych.

    Ja bym odesłała- niecierpię czegoś takiego. Po prostu nie przyjęła.

    #2580259

    figa

    Zamieszczone przez nesfree
    Nie wiem jakie jeszcze dane mogę podać…
    Po prosu chodzi mi o to, że nie daje się wyboru, że od razu jest druczek z przekazem pocztowym, że nie ma informacji np. jeśli przyjmujesz to, to prosimy o datek na remont kościoła, itp.
    Od razu myślę o poczynaniach ojca R. z Torunia i np. o jego nowej telefonii komórkowej 😉

    Karmelici przysięgają żyć w ubóstwie, ale jednocześnie nie omijają dóbr doczesnych.

    Nie chodziło mi o dane, które mogłabyś podać.
    Bo takie sytuacje imo trudno oceniać nie siedząc „w środku”.
    Nie wiedząc jak bliskie i jakiego rodzaju mieliście kontakty.
    Nie wiedząc jaki to człowiek i jakim człowiekiem jesteś ty.
    Nie wiedząc jakie są tego zakonu obyczaje.
    Itd, itd.
    Ja po prostu nie chcę wydawać ocen na temat sytuacji, o ktorej usłyszałam kilka słów.
    I zachciało mi się to napisać 😉

    #2580260

    abcdefg

    Zamieszczone przez nesfree
    W kopercie znajduje się kwartalnik, który ów zakonnik redaguje, modlitwy i różaniec. Niby nic nadzwyczajnego, ale do tego dołączony jest druk z poczty w celu dokonania wpłaty.
    Dziwnie mi się zrobiło……..

    Nie chcę być naciągana!

    nie zwróce mu tego, ale jakiś niesmak pozostał. (już zapłaciłam za przesyłkę. Co łaska.)

    Wasz odbiór tej sytuacji………..?

    dla mnie porazka
    napisalabym mu, ze chyba dostalas przez pomylke cos, czego nie zamawialas

    #2580261

    Anonim

    Zamieszczone przez Figa
    Nie chodziło mi o dane, które mogłabyś podać.
    Bo takie sytuacje imo trudno oceniać nie siedząc „w środku”.
    Nie wiedząc jak bliskie i jakiego rodzaju mieliście kontakty.
    Nie wiedząc jaki to człowiek i jakim człowiekiem jesteś ty.
    Nie wiedząc jakie są tego zakonu obyczaje.
    Itd, itd.
    Ja po prostu nie chcę wydawać ocen na temat sytuacji, o ktorej usłyszałam kilka słów.
    I zachciało mi się to napisać 😉

    Dane, szukane, rozwiązanie…… 😉
    Za mało miałaś danych, teraz już wiem jakich 🙂
    Nasze kontakty nie były bliskie, ale serdeczne i w pewnym sensie wyjątkowe (same emerytki i ja jedna młoda w czerwonych włosach 😉 )
    kontakty kościelne, religijne, związane z rozpatrywaniem życia.
    Ja jestem mocno empatyczna, często pokręcona, On stawia Chrystusa ponad wszystko.
    Tyle. Nic nadzwyczajnego, ale traktuję Go bardziej serdecznie niż innych zakonników.
    A jeśli chodzi o zwyczaje zakonu…… to nie wiem. Pieniądze swoje mają od Prowincjała.
    Dotknęła mnie forma pozyskiwania dodatkowych pieniędzy.

    Ps. On mi chyba sam tej przesyłki nie przygotował… Myślę, że poprosił o to jakąś Siostrzyczkę.



    #2580262

    figa

    Zamieszczone przez nesfree
    Dane, szukane, rozwiązanie…… 😉
    Za mało miałaś danych, teraz już wiem jakich 🙂
    Nasze kontakty nie były bliskie, ale serdeczne i w pewnym sensie wyjątkowe (same emerytki i ja jedna młoda w czerwonych włosach 😉 )
    kontakty kościelne, religijne, związane z rozpatrywaniem życia.
    Ja jestem mocno empatyczna, często pokręcona, On stawia Chrystusa ponad wszystko.
    Tyle. Nic nadzwyczajnego, ale traktuję Go bardziej serdecznie niż innych zakonników.
    A jeśli chodzi o zwyczaje zakonu…… to nie wiem. Pieniądze swoje mają od Prowincjała.
    Dotknęła mnie forma pozyskiwania dodatkowych pieniędzy.

    Ps. On mi chyba sam tej przesyłki nie przygotował… Myślę, że poprosił o to jakąś Siostrzyczkę.

    A może Twój adres włączył do jakiejś swojej bazy adresowej,
    i przez pomyłkę twoje dane wylądowały na liście do rozesłania miesięczników?
    Takie rzeczy się zdarzają, wcale nie tak rzadko 😉

    #2580263

    natinka

    Zamieszczone przez Figa
    A może Twój adres włączył do jakiejś swojej bazy adresowej,
    i przez pomyłkę twoje dane wylądowały na liście do rozesłania miesięczników?
    Takie rzeczy się zdarzają, wcale nie tak rzadko 😉

    :Hmmm…::Hmmm…::Hmmm…:



    #2580264

    lauidz

    Zamieszczone przez nesfree
    Ps. On mi chyba sam tej przesyłki nie przygotował… Myślę, że poprosił o to jakąś Siostrzyczkę.

    tez tak pomyslalam 😉

    #2580265

    pasiasta

    A może Wasze kontakty dla niego wcale nie były takie wyjątkowe? Może on nie chce mieć dzieci duchowych?

    #2580266

    vinga

    Zamieszczone przez nesfree
    Zacznę od początku.
    Jako młoda dziewczyna próbowałam różnych dróg życiowych.
    Trafiłam do Karmelitów Bosych i na jednego zakonnika.
    Od razu muszę zaznaczyć, że Jego charakter jest mniej więcej jak meduza, tzn. jak człowiek za bardzo się zbliży, to parzy! Także nic z tych rzeczy o których można by pomyśleć 😉
    W każdym bądź razie – zapamiętaliśmy się wzajemnie.

    Niedawno wpadłam na pomysł, żeby wysłać mu film, który bardzo mnie poruszył „In to the Wild”. Przysłał mi obrazek ze szczerym uśmiechem i podziękowaniami.
    Potem wysłałam mu jeszcze dwa filmy i dziś dostaję przesyłkę…

    W kopercie znajduje się kwartalnik, który ów zakonnik redaguje, modlitwy i różaniec. Niby nic nadzwyczajnego, ale do tego dołączony jest druk z poczty w celu dokonania wpłaty.
    Dziwnie mi się zrobiło……..

    Nie chcę być naciągana!

    nie zwróce mu tego, ale jakiś niesmak pozostał. (już zapłaciłam za przesyłkę. Co łaska.)

    Wasz odbiór tej sytuacji………..?

    Myślę, że było tak…
    Ty przysyłałaś mu coś, On chciał przysłać Tobie coś, co jest dla Niego ważne… zwykle w „gazetkach”, które wysyła się komuś po raz pierwszy jest dołaczony przekaz, co w przypadku czasopisma religijnego nie jest jednoznaczne z wymuszaniem zapłaty, chcesz to płacisz (ale wtedy licz się z tym, że to czasopismo będziesz otrzymywać aż do momentu wyraźnego powiedzenia, że nie chcesz tego dostawać), nie chcesz nie płacisz, zwykle dostaniesz jeszcze jakieś 2-3 numery i nie będziesz więcej dostawać. Takie czasopisma nie mają ceny, tylko datki „co łaska”… Trochę wiem, jak ta sytuacja wygląda „od środka”. Myślę, że to raczej nie była próba naciągania Ciebie, tylko życzliwy gest, może właśnie „jakaś siostrzyczka” zapomniała wyciągnąć przekaz przed wysyłką…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 22)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close