Kleszcz :(

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 23)
  • Autor
    Wpisy
  • #99947

    an-ki

    Odebrałam dziś Olę z przedszkola, a pani wychowawczyni mówi, ze mała ma kleszcza we włosach 🙁
    Przypuszczalnie przywlekła dwa dni temu z dziłaki, ale jest to poniekąd dziwne bo po powrocie kąpała się, myliśmy głowę i przeglądaliśmy porządnie.
    No ale… po pierwsze – do pediatry – a tu – nie wyciągamy kleszczy (dostałam skietowanie do chirurga), a poza tym na moje pytanie o antybiotyk powedziano mi że nie dadzą profilaktyncznie i mam dziecko obserwować, a po trzech tygodniach zrobic badanie krwi :/
    Pojechałam do znajomej weterynarz – kleszcze bezproblemowo usunęła, powiedziała, że nie żył i tak, ze wqyglądał jak „sucharek” czyli nie zdążył nic wypić, ani ty,m bardziej „wpuścić” i ze nie przejmowałaby się antybiotykiem i na siłę nie szukała.
    No i moje pytanie – czy wy lub wasze dzieci w takim p rzypadku dostawaliscie profilaktycznie antybiotyk czy po prostu jestem przewrazliwiona?
    przepraszam za błedy ale piszę na szybko – dziękuję za wszelkie odpowiedzi.

    #2574134

    miamia

    miałam kleszcza mnóstwo razy (każde wakacje w mazurskich lasach) i moje dzieci również, zawsze wyciągam sama, wczesniej dezynfekuje spirytusem, nigdy żadnego antybiotyku profilaktycznie nie bierzemy, jeśli po wyciągnięciu kleszcza miejsce będzie zaczerwienione dłużej niż tydzień, lub zaczerwienienie pojawi się po jakimś czasie w miejscu gdzie był wczepiony albo zrobi się czerwony dość charakterystyczny pierścień, ewentualnie po dłuższym czasie dziecko miałoby plackowatą wyspkę (rumień ), niezidentyfikowaną gorączkę wtedy można zacząć podejrzewać kleszcza i zrobić przeciwciała na boreliozę
    myślę, że nie ma co panikować, tylko spokojnie obserwować



    #2574135

    swiki

    ja bralam antybiotyk, ale pojawil sie u mnie rumien i chyba nie bralabym profilaktycznie na Twoim miejscu (tzn nie podawala dziecku) tylko obserwowala to miejsce i interweniowala dopiero, gdy pojawi sie jakies zaczerwienienie lub jezeli jest zaczerwienienie to gdy zacznie sie powiekszac. Co do badan na bolerioze, to nie ma sensu tak wczesnie robic bo i tak nic nie wyjdzie. Dopiero tak naprawde po 2-3 miesiacach jest sens je robic, a i tak badania takie zwykle, jak robi wiekszosc labolatoriow, nie da Ci pewnosci ze dziecko jest zdrowe lub chore. Ewentualnie proponuje skontaktowac sie z labolatorium Diagnostyka i oni wykonuja badania, ktore daja jakakolwiek pewnosc.
    Podam moj przypadek: kleszcza nie bylo, pojawil sie rumien i zaczal sie powiekszac, jakies tydzien, dwa po pojawieniu sie rumienia zrobilam badania IGG oraz IGM (oczywiscie odplatnie okolo 50 zl, bo skierowanie mozna dostac tylko od lekarza chorob zakaznych, do ktorego czeka sie tygodniami) obydwa wyszly ujemne, ale wyraznie mi powiedziano, ze to o niczym nie swiadczy bo po pierwsze za wczesnie a po drugie te badania nie sa miarodajne. Poniewaz bylam na poczatku ciazy (okolo 4 tydz) podano mi antybiotyk, mimo ze nie wiadomo bylo czy jestem chora czy nie. Bralam go w sumie okolo miesiaca. Po 2 nmiesiacach powtorzylam badanie, jedno wyszlo ujemne, drugie watpliwe? Skontakowałam sie z lekarka, do ktorej w miedzy czasie zaczelam jezdzic prywatnie i powiedziala, ze po kuracji antybiatykowej musze odczekac conajmniej kilka miesiecy zeby wyniki wyszly ok. Zrobilam kolejne badania po kolejnych gdzies 2 miesiacach, wyniki wyszly ujemne. Stwierdzialam ze do konca ciazy ne bede sie juz stresowala, ale jak maly troszke podrosnie, to chce sie wybrac wlansie na te badania w Diagnostyce, bo one daja jakas pewnosc (oczywiscie kosztuja tez nie malo bo ponad 100 zl grubo).
    Takze aby oszczedzic niepotrzebnych kluc i nerwow raczej bym nie robilam IGg i IGm tylko wlasnie te porzadne badania i wstrzymala sie z antybiotykiem, bo to kuracja wlasnie miesieczna, (3 tabletki dziennie po 1mg to duza dawka) moze konkretnie oslabic organizm dziecka.

    #2574136

    Anonim

    tydzień temu siostrzenica przywlekła klescza z przedszkola;
    usunięty został w przychodni, pediatra go obejrzała, nie został podczas wyciągania uszkodzony, wyglądło to tak, jakby jeszcze dobrze się nie wkręcił (b. łatwo dal się usunąć);
    mała antybiotyku profilaktycznie nie dostała, do tej pory nie ma już śladu;

    #2574137

    kantalupa

    moje czesto przynosza kleszcze z wycieczek do lasu
    wyciagam penseta, dezynfekuje
    zdarzylo sie dobre 10 razy
    nigdy nie zostal slad
    nigdy nie bylam u lekarza
    niegdy nie dostaly antybiotyku

    mysle, ze wystarczy obserwowac miejsce po kleszczu i alarmowac lekarza, jesli cos sie dzieje

    #2574138

    paszulka

    A ja się w czwartek zestresowałam, bo Baśka też wróciła z kleszczem z działki.. wyciągnęłam go sama (z dużym obrzydzeniem) i rozkręciąłm akcję…. po receptę do teściowej, po antybiotyk i do domu…
    Ale potem poczytałam więcej i to chyba na wyrost było….



    #2574139

    kasiex

    moi tez mieli
    u kuby znalezlismy kleszcza po kilkunastu godzinach od wkrecenia – byl bardzo napompowany i w takim miejscu, ze sama nie dalabym rady go wyjac – pojechalismy go wyjac na pogotowie
    nie dostalismy antybiotyku, mielismy obserwowac PRZEZ MIESIAC, wszystko bylo ok
    u borysa kleszcz nie zdazyl sie wkrecic gleboko i wyjelismy sami
    chyba rzadko sie zdarza, zeby dawali antybiotyk profilaktycznie…

    #2574140

    natinka

    Chyba tak jak piszą dziewczyny nie ma co brac antybiotyku tylko obserwacja …

    #2574141

    Anonim

    Moja córeczka miała kleszcza w zeszłym roku, zauważyliśmy go dość szybko, bo często w ciągu dnia „przeglądałam” dzieci. Wyjęliśmy go w szpitalu (dzwoniłam i kazali przyjechać), dostaliśmy antybiotyk na 5 dni, ale w sumie nie podałam… Po tygodniu mała trochę się przeziębiła, a ja oczywiście zaczęłam panikować, naczytałam się – teraz uważam, że niepotrzebnie… Dodatkowo moja teściowa w tym czasie miała właśnie rumień (kleszcza już nie było) i leczyła się dość długo na boreliozę… Zrobiłam jej (córce, nie teściowej;)) specjalistyczne badania za kupę kasy (chyba po 6-7 tygodniach) w Centrum Badań DNA w Poznaniu, które wykluczyły boreliozę. Miejsce po wyjęciu kleszcza nawet nie było zaczerwienione, zgrubiałe, itp.

    Miamia, jak mi się podoba Twoje podejście, tylko się uczyć takiego zdrowego dystansu :).

    #2574142

    Anonim

    Zamieszczone przez paszula
    po antybiotyk…

    Antybiotyk na miesiąc?



    #2574143

    kiara

    cale zycie mieszkam na Warmii (Mazury rzut beretem i czesto tam bywam) i nigdy nie mialam kleszcza. za to moja siostra po raz pierwszy miala w tym roku, pojechala do szpitala do chirurga, ten wyjal kleszcza i powiedzial, ze profilaktycznie nic nie dostania, tylko zeby obserowala czy sa na ciele jakies zmiany.

    #2574144

    baniutka

    Mieszkam na Mazurach i wielokrotnie w dziecinstwie miałam kleszcze, zawsze ktos z dorosłych wyjmował i nigdy nie byłam z kleszczem u lekarza, jako dorosła osoba sama sobie wyjmowałam kleszcze i nigdy nie brałam antybiotyku, miejsce po kleszczu dezynfekowane i obserwowane, zawsze mi mowiono, ze jesli nie robi sie rumien w miejscu po kleszczu, to nie należy sie martwic, nie każdy kleszcz musi być zarażony.
    Aczkolwiek nie należy bagatelizować kleszczy, ani też za mocno panikować jesli się już go ma.



    #2574145

    an-ki

    Dzięki wielkie – po wczorajszej nerwówce (ten nie wyjmie, tamten odradza co innego…) jest już ok.
    Mała czuje się dobrze, nie ma śladu – myślę, że bedzie dobrze.
    Pozdrawiam 🙂

    #2574146

    monikachorzow

    marcin dwa razy miał kleszcza przywiezionego od tesciów ze wsi.za kazdym razem wyjmował go chirurg w szpitalu i mielismy obserwowac to miejsce chyba przez 10 dni,jakby się robił obrzęk to od razu do pediatry po antybiotyk.całe szczęscie obydwa razy nic się nie działo.ja tam wole zeby wyjął specjalista…

    #2574147

    paszulka

    Zamieszczone przez Avocado
    Antybiotyk na miesiąc?

    3 dni

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 23)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close