Kłopotliwy sąsiad….

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 38)
  • Autor
    Wpisy
  • #108795

    dziewiatka

    Sprawa wygląda tak:

    Na mojej wiesce mam naprawdę cudownych sąsiadów, ale… po przeciwnej stronie ulicy mieszkają ludzie, co do których mam mocno mieszane uczucia.

    Jest to pan (ok. 56l.) z drugą żoną (ok. 42l.) + syn tej Pani (25l.) i syn ich wspólny lat 13.
    W okresie wakacyjnym od rana słychać epitety i inne ekscesy.

    Gospodyni tego domu jest naprawdę serdeczna,miła, uprzejma,ale… mam wrażenie, że Jej odbiór rzeczywistości różni się troszkę od przeciętnego człowieka.
    Tzn. Jest głośna, przesiaduje w oknie…. jak przechodzi ulicą jej siostra, to zaprasza ja na kawę tak, że pół wieski to słyszy 😉
    Może to jest nadpobudliwość…? Nie wiem….

    Ale problem tkwi gdzie indziej.

    Otóż…. moją Młodzież w postaci córki lat 6 ciągnie do tego najmłodszego syna, który w swym zachowaniu jest podobny do matki. (serdeczny, przyjacielski, ale nadpobudliwy…)

    Nie odpowiada mi to z jednego podstawowego względu:
    On ma ok. 13 lat. Jest chłopcem. Lada moment zacznie dojrzewać…. boję się i nie chcę mieć problemów związanych z ogólnym pojęciem „poszukiwania partnerki”.

    Rozmowa z Młodzieża odbyta dwukrotnie.
    Niby zajarzyła,ale…

    wczoraj wychodzę za dom i co widzę…?
    Jak ona stoi przy siatce, a On się przed nią popisuje.
    Zawołałam.
    Przyszła, żegnając się z nim po drodze ze 4 razy.
    On na do widzenia wysyła Jej zdalnego buziaka :/ :Strach:

    Zaczyna mi to poważnie przeszkadzać,zaczyna mnie to przerażać.
    Rozwiązać sytuacji chyba się nie da,bo jak… odciąć się zupełnie?

    A może ja przesadzam, może pozwolić jej „wisieć” przy tej siatce…
    Ale co zrobić, jak zacznie się niewinne zapraszanie na podwórko..?
    … a potem „zimno się zrobiło”, albo „pić mi się chce”, więc posiedzimy razem w domu…?
    Jak wpuszczę raz, to drugim razem trudniej będzie zabronić.
    Na razie sytuacja dotyczy TYLKO rozmów przy siatce

    Ktoś ma jakiś pomysł…?

    Ps. Bruniasta… lać Jej nie będę, żeby dotarło 😉 😀

    #4610756

    yoko

    nie lej!!
    spierz ją!

    a poważnie…
    wytłumaczyłabym, żeby poczekała aż Filip przyjedzie, bo to jest dla niej odpowiedni kolega, w jej wieku:) nie dość, że nie wykorzysta, to się przejmie i papier poda;)

    przeszłabym się po okolicy i poszukała dzieci w wieku A., zapoznała z nimi i zakolegowała:D



    #4610757

    venuss

    Mamy dość podobny problem. Jak jedziemy z K. na działkę, tam gdzie budujemy dom i gdzie na wiosnę się przeprowadzimy to przychodzi do niej sąsiad, ma 12 lat, nasza 5,5.
    Niby znamy rodzinę z której on pochodzi, nic dobrego o nich powiedzieć nie można, tzn. o jego dziadkach bo rodziców mniej znamy. Będą to nasi dość bliscy sąsiedzi. Pierwszy raz jak ten chłopak przyszedł do K. to nie mówiliśmy nic, chodził z nią koło domu, podlewali trawnik, potem zaczął ją namawiać żeby pozwoliła mu do siebie przyjść, ja się nie zgodziłam bo uważam że to nie jest towarzystwo dla K. Ale nie zabraniałam im się bawić. Niedawno jak pojechaliśmy na działkę to przyszła dalsza sąsiadka i mówi żebyśmy uważali na tego chłopaka bo to złodziejaszek. W szkole na lekcji spytał Panią czy może zrobić striptiz dla koleżanek bo widział w telewizji i marzy o tym:Strach:
    A ostatnio o 23 zapukał do domu tych sąsiadów i spytał czy może nocować z ich córką (chodzą razem do klasy), stwierdził że mu mama pozwoliła. Po tych akcjach zabroniłam K. bawić się z tym chłopcem. Staram się jej tak organizować zajęcia jak pojedziemy na działkę żeby nie miała możliwości się z nim widywać. Nie wiem jak będzie jak tam zamieszkamy. Uważam że nie ma co kusić losu, może się nic nie stanie ale wolę żeby K. miała inne towarzystwo a ten chłopak, mimo że iły i grzeczny może mieć nienajlepszy wpływ na moją małą dziewczynkę.

    #4610758

    cukierkova

    DZiewiątka male dzieci ciągnie do starszych kolegow. I slabo widze zeby wytlumaczenie ” ze to kolega nie dla ciebie” pomoglo.

    Ja mam 6 latka w domu. F ma kontakt i z rowiesnikami i ze starszymi dziecmi( a moze to juz mlodziez?). I co zauwarzylam>? ze ci starsi są ciekawszym towarzystwem dla F, bo ” robią dorosle rzeczy”. Jak zapytalam F co to za dorosle rzeczy to mi odpowiada ze naprawiają razem skuter, grają w pilke itd.. ci dorosli koledzy to moi bracia ( 14 lat ) i ich koledzy. Z tym mam dobrze ze wiem ze bracia moi do niczego glupiego nie podpuszczą eFa.Ich koledzy tez nie.. chyba sie mnie boją.

    No ale u ciebie to jest mala dziewczynka i w sumie dorastający chlopak. chyba bym jemu powiedziala zeby poszukal sobie kolegow w swoim wieku.. a nie male dziewczynki zaczepia.Tylko czy on sie dostosuje do tego.. ? no bo co? zamknąć dzieciaka w domu i jak sąsiad na horyzoncie to udajemu ze nas niema??

    #4610759

    venuss

    Zamieszczone przez renatkaa09
    DZiewiątka male dzieci ciągnie do starszych kolegow. I slabo widze zeby wytlumaczenie ” ze to kolega nie dla ciebie” pomoglo.

    Ja mam 6 latka w domu. F ma kontakt i z rowiesnikami i ze starszymi dziecmi( a moze to juz mlodziez?). I co zauwarzylam>? ze ci starsi są ciekawszym towarzystwem dla F, bo ” robią dorosle rzeczy”. Jak zapytalam F co to za dorosle rzeczy to mi odpowiada ze naprawiają razem skuter, grają w pilke itd.. ci dorosli koledzy to moi bracia ( 14 lat ) i ich koledzy. Z tym mam dobrze ze wiem ze bracia moi do niczego glupiego nie podpuszczą eFa.Ich koledzy tez nie.. chyba sie mnie boją.

    No ale u ciebie to jest mala dziewczynka i w sumie dorastający chlopak. chyba bym jemu powiedziala zeby poszukal sobie kolegow w swoim wieku.. a nie male dziewczynki zaczepia.Tylko czy on sie dostosuje do tego.. ? no bo co? zamknąć dzieciaka w domu i jak sąsiad na horyzoncie to udajemu ze nas niema??

    Malucha ciągnie do starszych jak najbardziej, moja K. też woli się bawić ze starszymi, ale sąsiedzi w wieku 12-14 lat nie interesują się nią. Jak się spotkają to cześć-cześć i tyle. 12 latki mają swoje zajęcia, zainteresowania i towarzystwo ciut inne niż powinien mieć 6 latek. U nas to ten chłopak bardziej dąży do kontaktu z K. i to mi nie odpowiada.

    #4610760

    ahimsa

    Mati ma 7 lat a bawi sie na podwórku z dziewczynkami 13 lat-i to nawet nie przez siatkę. Mam się martwić?:Hyhy:



    #4610761

    2308

    Wiesz ja mam w domu niespełna 11 -latka i on bawi sie z młodszymi dzieciakami w tym moim Egiem lat 4 – super.
    Potrafi się dogadać z innymi dziećmi, a w ich zabawie nie zauważyłam nic niestoswnego.
    Ja bym trochę wyluzowała i poobserwowała. (ale ja nie mam córki :Hyhy:)

    #4610762

    venuss

    Dziewczynkę zawsze inaczej się chroni niż chłopca. K. też ma starszych znajomych, tak jak pisałam, jest to raczej luźna znajomość, czasem jak Ci starsi grają w piłkę to maluchy z nimi biegają, ale generalnie jedni i drudzy mają swój świat i zajęcia. Żadne z tych starszych dzieci nie chce przyjść do K. do domu, nie odwiedzają jej, czasem wpadną poskakać na trampolinie, ale to rzadko. Dlatego dziwi mnie zachowanie 12 latka który chce się bawić z małą dziewczynką w domu.

    #4610763

    dziewiatka

    Zamieszczone przez ahimsa
    Mati ma 7 lat a bawi sie na podwórku z dziewczynkami 13 lat-i to nawet nie przez siatkę. Mam się martwić?:Hyhy:

    A czym chcesz się martwić…?
    Że dziewczynki będą mu chciały coś pokazać, że zaproszą go do domu…?

    Poza tym tak jak pisałam….ten mój sąsiad jest nadpobudliwy, w wyjątkowy sposób zabiega o względy Córy….

    Na dzień dzisiejszy się martwię, a za chwilę nie ogarnę.

    Rozumiesz mnie? 🙂

    #4610764

    venuss

    Ja dokładnie rozumiem o co chodzi, o innych znajomych też się tak nie martwię jak o tego jednego chłopaka. Tym bardziej że wiem jakie miewa pomysły.



    #4610765

    figa

    Wierzę w intuicję matki, dlatego wierzę, że odbierasz niepokojące sygnały.
    Ale nie wiem co doradzić…
    Ze swoją zmierzałabym do powolnego wygaszenia zainteresowania kontaktami z tym chłopcem, pewnie ostrzegałabym ogólnie przez wchodzeniem do cudzych domów, przed znikaniem z podwórka, itd…
    no nie wiem, nie zastanawiałam się nad taka sytuacja jeszcze…

    jasny gwint, robi się coraz trudniej 😉

    #4610766

    dziewiatka

    Zamieszczone przez renatkaa09
    ….

    No ale u ciebie to jest mala dziewczynka i w sumie dorastający chlopak. chyba bym jemu powiedziala zeby poszukal sobie kolegow w swoim wieku.. a nie male dziewczynki zaczepia.Tylko czy on sie dostosuje do tego.. ? no bo co? zamknąć dzieciaka w domu i jak sąsiad na horyzoncie to udajemu ze nas niema??

    Jego Mam kiedyś mnie „dorwała” przy furtce, zaczęła mi składać życzenia świąteczne (po Wielkanocy) i mówiła:
    – niech TA MAŁA przyjdzie do K. pobawić się z nim…..

    a ja na to, że ona jest za mała i jest dziewczynką!

    Odp. była taka, że K. nic jej nie zrobi…. :/

    Kiedyś… jak stała przy siatce i z nim gadała, przybiega do mnie i pyta, czy K. może przyjść do nas do domu i że on nie jest złodziejem! :Strach:
    K. ją przekonywał,że można mu zaufać!

    Ja na to, że na pewno nie jest złodziejem, ale u nas są remonty i nie ma warunków do przyjmowania gości!

    Mam w głowie jedną wizję – wpuszczę raz, będzie przychodzić przez następne lata.

    A tak jak mówiłam…. nie są to ludzie z którymi chiałabym utrzymywac znajomość, przy których czułabym się bezpiecznie.



    #4610767

    dziewiatka

    Zamieszczone przez Figa
    Wierzę w intuicję matki, dlatego wierzę, że odbierasz niepokojące sygnały.
    Ale nie wiem co doradzić…
    Ze swoją zmierzałabym do powolnego wygaszenia zainteresowania kontaktami z tym chłopcem, pewnie ostrzegałabym ogólnie przez wchodzeniem do cudzych domów, przed znikaniem z podwórka, itd…
    no nie wiem, nie zastanawiałam się nad taka sytuacja jeszcze…

    jasny gwint, robi się coraz trudniej 😉

    ładnie napisane i celna uwaga. 🙂

    Robię tak jak piszesz…. ale moja młodzież bardzo ufna, łatwo odrócić jej uwagę od prawdziwych zamiarów i nie chce przyjąć do świadomości możliwych konsekwencji zacieśniania takiej znajomości….

    Bo ona widzi sympatycznego chłopca, sprawnego, wysportowanego, który jej zaimponuje gadkami o zwierzętach i o tym, że jest najlepszy z WF-u… itp.

    Nie umiem wygasić jej zainteresowania 😉
    Mogę odwracać jej uwagę i przy okazji tłumaczyć na różnych przykładach, że nie z wszystkimi można się przyjaźnić….

    Mam nadzieję, że jak będzie na świecie Druga a we wrześniu zacznie się szkoła, to może samo wygaśnie….? 😉
    Ja też z tych naiwnych, co to wierzą, że „pewne rzeczy SAME się zrobią” 😉 😀

    #4610768

    joannam

    Zamieszczone przez dziewiątka
    Jego Mam kiedyś mnie „dorwała” przy furtce, zaczęła mi składać życzenia świąteczne (po Wielkanocy) i mówiła:
    – niech TA MAŁA przyjdzie do K. pobawić się z nim…..

    a ja na to, że ona jest za mała i jest dziewczynką!

    Odp. była taka, że K. nic jej nie zrobi…. :/

    Kiedyś… jak stała przy siatce i z nim gadała, przybiega do mnie i pyta, czy K. może przyjść do nas do domu i że on nie jest złodziejem! :Strach:
    K. ją przekonywał,że można mu zaufać!

    Ja na to, że na pewno nie jest złodziejem, ale u nas są remonty i nie ma warunków do przyjmowania gości!

    Mam w głowie jedną wizję – wpuszczę raz, będzie przychodzić przez następne lata.

    A tak jak mówiłam…. nie są to ludzie z którymi chiałabym utrzymywac znajomość, przy których czułabym się bezpiecznie.

    Na Twoim miejscu tez bym miala obawy. Lepiej dmuchac na zimne. Roznica wieku i zainteresowan jest zbyt duza moim zdaniem a jeszcze biorac pod uwage teksty o striptisie… Napewno dwa razy bym sie nie zastanawiala gdyz dzieciakom rozne pomysly przychodza do glowy.

    #4610769

    figa

    Zamieszczone przez dziewiątka
    Nie umiem wygasić jej zainteresowania 😉

    Bo to na bank nie jest łatwe.
    Myślę (ale nie mam pewności), że w miarę delikatnie ubierając to w słowa
    pokazywałabym co mnie niepokoi:
    różnica wieku w zestawieniu z tak dużym zainteresowaniem a wręcz naciskaniem na zacieśnianie znajomości,
    przekonywanie o swojej uczciwości, mimo iż nikt nie poddaje jej w wątpliwość,
    chęć przebywania w tym czy tamtym domu, mimo, że jest ciepło i można bawić sie wspólnie na dworze.
    Słowem, siałabym w dziecku nieufność wobec chłopca :/… i gdzieś tam czuję, że jest szansa, że akurat moja powoli straciłaby zainteresowanie chłopcem. Ale czy na pewno – tego oczywiście nie wiem.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 38)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close