kłopoty, smutek……wszystko….

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 17)
  • Autor
    Wpisy
  • #23945

    Anonim

    Witajcie… nie wytrzymalam do poniedziałku z odwiedzinami… już nie wytrzymuję..jestem fizycznie i psychicznie wykończona… pisałam wczesniej ze mam urwanie glowy z nauką… od ponad miesiąca próbuję się uporać s programem sądziłam że skończę prace do końca tego tygodnia ale jestem dopiero w połowie…i nie wynika to wcale z braku czasu czy nieróbstwa, bo każda wolna chwila od dziecka byla poswiecana wlasnie na naukę…efekt? niewyspanie, osłabienie, i kompletny dół… w dodatku mam ciągle kłopoty ze zdrowiem – ciągle odnawia mi się zakażenie dróg rodnych…teraz biorę okropnie drogi krem dalacin(kuracja siedmiodniowa kosztuje ponad 70zł) …ale żeby nie było zbyt różowo to od kilku dni pojawiło się plamienie (dziś dość mocne) i nie wiem czy to dobrze czy zle… może to po zastrzyku z depo-provery (nie wiem czy tak się to pisze)… jestem skołowana i zdołowana..boje się ze jesli dłużej potrwają te kłopoty kobiece to z możliwością ponownego zajscia w ciążę mogę się pożegnać…po zapaleniach przydatków które przeszłam kilka lat temu mam zrosty i już z poczęciem Krzysia był kłopot. Tyle mam smutków, że nawet nie potrafię ich wszystkich wypisać… całe szczęście, że Krzyś zdrowy i grzeczniutki…wystarczy, że się usmiechnie i zacznie gugać ze mną a wszystkie kłopoty idą w kąt…niestety to wszystko wciąż nade mną wisi i chyba nieprędko się otrząsnę… to wszystko chaotyczne ale w głowie mam taki mętlik…myślę tylko o śnie…i paradoksalnie powodem niewyspania nie jest małe dziecko tylko uczelnia….Krzyś w nocy śpi jak aniołek…chyba czas skończyć te narzekania…bo znowu się ropłaczę jak zacznę wyliczać przed sobą wszystkie bolączki ostatnich tygodni….

    mam jeszcze prośbę …jesli ktoras z Was brała depo-prowere proszę powiedzcie czy mogą się pojawić krawienia i czy w takim razie nadal mam stosować krem dopochwowy (zostały mi dwie dawki -dziś i jutro)…

    Weronka z Krzysiaczkiem 9.6.03

    #324293

    Anonim

    Re: kłopoty, smutek……wszystko….

    Kochana, nie smuć sie…masz to co najwazniejsze- zdrowe, kochane i wesołe dziecko – Synka!
    Twoje zdrowie jeszcze po porodzie nie wróciło do normy, ale wkrótce to na pewno nastąpi.
    Ja pracy mgr jeszcze nie zaczełam pisać a moimi znajomi w czerwcu sie już obronili i mają tytuł, wiec nie narzekaj aż tak bardzo.
    Bądz dobrej myśli, a ze wszystkim o wile łatwiej bedzie Ci się zmierzyć!!!
    Pozdrawiam Ciebie i Twojego synka bardzo gorąco!!!

    Bruni i Filipek



    #324294

    kika210

    Re: kłopoty, smutek……wszystko….

    Droga Weronko, spróbuj być silna i uśmiechnięta dla swojego Krzysiaczka, masz osłabiony organizm, pewnie dlatego łapią Cię te wszystkie zakażenia… Ja też jestem w kółko na antybiotykach z różnych powodów, bo organizm osłabiony…
    Co do tego zastrzyku to moja kumpela też miałą krwawienia… POzdrowienia i wszystkiego dobrego!

    KIKA210 + Ada 22.05.03r.

    #324295

    Anonim

    Re: kłopoty, smutek……wszystko….

    nie bede opisywac co u mnie sie dzialo ale uwierz- bylo bardzo podobnie, masz doly bo jestes zmeczona
    najwazniejsze to sie wyspac, za wszelka cene
    inaczej w koncu doprowadzisz sie do jakiejs choroby nerwowej
    odpocznij dziewczyno i nie martw sie
    co do depo..to nie wiem ale po cerazette krwawilam, moze jest podobnie
    zajdziesz to zajdziesz, a jak nie, to ciesz sie, bo jedno dziecko to i tak dla niektorych duzo:)

    Gaba i Marysia (1 ROK!!!!)

    #324296

    wasia

    Re: kłopoty, smutek……wszystko….

    PO depo proverze krwawiłam (raz mocniej raz słabiej ) przez 5 tygodni… To normalne… A jak tylko pojawiła się grzybica to krwawienie wróciło…

    Rozumiem Cię… Ja przez kilka miesięcy zdawałam 3 egzaminy, żeby móc w końcu pójść na urlop dziekański… Napewno dasz sobie radę, trzymam za Ciebie kciuki… Powodzenia!

    Asia i Ola (6 i 1/2 m-ca!)

    #324297

    monikavi

    Re: kłopoty, smutek……wszystko….

    Witakj Weronko,
    Daj sobie chociaż jeden dzień na odpoczynek a zobaczysz świat w lepszych kolorach . Najwazniejsze że Krzysiaczek zdrowy a i ty szybko wydobrzejesz zobaczysz. Pozdrawiamy gorąco!!!

    Monika i Mateuszek ur. 27.06.2003



    #324298

    olaka

    Re: kłopoty, smutek……wszystko….

    Witaj Weronko!
    A ja juz mialam nadzieje, ze pojawilas sie, bo uporalas sie ze swoja praca, a tu klapa. W koncu prace zakonczysz i bedzie o wiele lepiej. Niestety nie bralam lekow o ktorych piszesz, ale moge co nieco napisac o krwawieniach… U mnie pojawily sie krwawienia po 4 tygodniach od porodu, a przeciez karmie piersia… Myslalam, ze to okres, ale po dwoch tygodniach znowu to samo… I tak do tej pory pojawiaja sie krwawienia… Bylam u lekarza, niby wszystko OK. Byc moze czesciowo byly to krwawienia miesiaczkowe, czasami sie zdarzaja tak wczesnie, ale mam smarowac sie Clotrimazolem. Lekarka mowi, ze to moga byc sprawy hormonalne, ale ja i tak troche sie martwie… chociaz ostatnio uwazam, ze to nie jest takie niepokojace. Mala ma rotawirusa i od wieczoru poniedzialkowego miala biegunke, nad nami wisiala grozba szpitala. Naszczescie ostatnia biegunkowa kupka byla wieczorem w piatek, wiec jest nadzieja, ze to juz mija…
    Ale to przeciez nie o mnie miala byc mowa :-). Weronko, mysle, ze czesc Twoich klopotow wynika po prostu z przemeczenia, wiec zycze jak najszybszego zakonczenia pracy.
    Pozdr.

    PS. Slyszalas o naszym spotkaniu we wrzesniu? Mam nadzieje, ze bedziesz mogla sie z nami spotkac…

    Ola i mala Ninka ur. 30 maja 2003

    #324299

    dana

    Re: kłopoty, smutek……wszystko….

    weronka kochana trzymaj sie wiem ze to tak latwo püowiedziec ale staraj sie pozdrowienia

    Dana i Maximilianek 31.05.2003

    #324300

    kiuik

    Re: kłopoty, smutek……wszystko….

    pamietam jak pisalam prace w ciazy (bronilam sie w 7 mies)…koncowka byla okropna a promotorka nie ulatwiala mi zadania…przez ostatni tydzien prawie nie spalam…ale jakos poszlo… ale jednak nauka nie jest tego warta zeby tracic nerwy i zdrowie – trzeba dac czasem na wstrzymanie bo placi sie za wysoka cene…
    swiat sie nie zawali jak zrobisz sobie dzien przerwy…bedzie przedluzeniei tyle…
    pomysl ze za jakis czas NA PEWNO bedxziesz miala juz to z glowy i tego sie trzymaj…
    dobrze ze synek ci pomaga 🙂
    powodzenia

    kiuiczycaZjasiemUboku (21.02)

    #324301

    Anonim

    Re: kłopoty, smutek……wszystko….

    oj biegna Ninusia… co to za okropny wirus? i jak rozpoznałas ze to biegunka a nie zwykla kupka?

    Życzymy dużo zdrówka

    Weronka z Krzysiaczkiem 9.6.03



    #324302

    nunak

    Re: kłopoty, smutek……wszystko….

    Ja w kwesti tego zastrzyku antykoncepcyjnego- otóż mogą się pojawiać plamienia krwawienia, może to nawet potrwac całe 3 miesiące. Moja lekarka tal mi mówiła a i na opakowaniu jest tak napisane. Ja naszczęscie ich nie miałam przy zastosowaniu tegoż specyfiku ale 2 moje kumpele owszem. Więc sie tym nie martw. Oczywiście jak będzie „za mocno z ciebie leciało” to konieczna wisyta u ginekologa.

    Agata i Dominika 8.05.2002

    #324303

    kaska

    Re: kłopoty, smutek……wszystko….

    Kochana wiem że życie może być upierdliwe, ale pamiętaj że po gorszych dniach przychodzą lepsze, a co do depo-provery to krwawienia sa normą to potężna dawka hormonów więc niektóre kobiety tak właśnie na nia reaguja głowa do góry a będzie dobrze – pozdrawiam 🙂

    Kaska i Nadia 17.05.2003
    <img src=”http://foto.onet.pl/upload/4/32/_141934_n.jpg”>

    Edited by Kaska on 2003/08/24 23:20.



    #324304

    iwi

    Re: kłopoty, smutek……wszystko….

    Oj Weroniczko, nie wiedziałam,że aż tak Ci jest ciężko. Tym bardziej musisz się pojawić na spotkaniu żeby odreagować!
    Trzymaj sie cieplutko!


    Iwcia i Laurusia

    #324305

    pikpok

    Re: kłopoty, smutek……wszystko….

    Koniecznie sie prześpij, nawet kosztem pracy. Póżniej staraj się myśleć pozytywnie zanim prace rozpoczniesz, zrób sobie małą mentalną projekcję miłych wspomnień, albo wyobraź sobie, że twoja sytuacja jest rewelacyjna, praca idzie świetnie, masz dużo kasy i ogólnie jest super. Mi wyobraźnia bardzo pomaga. Ostatnio też miałam doła ale się wygrzebałam i jest juz wszystko OK:) Jak będziesz pozytywnie nastawiona to praca Ci szybciej pójdzie. A teraz kombinuj jak tu się wyspać:) I do wyrka:)

    Agnieszka i Olo (ur. 11.01.2002)http://www.strony.wp.pl/wp/wieland/

    #324306

    olaka

    Re: kłopoty, smutek……wszystko….

    Tez kiedys myslalam, ze nie bede potrafila rozpoznac czy to biegunka, ale wierz mi jest latwiej niz sie wydaje. Po prostu na poczatku kupki byly bardzo wodniste, a pozniej to czesc wodnista i troche czesci stalej tak zielonej, ze wygladalo to jak zielona plastelina. A, i w trakcie kazdego karmienia lub zaraz po strzal w pieluche. Wczesniej kupki byly raz dziennie lub ew. co drugi dzien, a podczas biegunki to i 14. Pozdr.

    Jest wstepnie ustalona data naszego spotkania 9.09. godz.14 w Parku Chorzowskim. Daj znac czy bedziesz mogla sie z nami spotkac. Pa, pa

    Ola i mala Ninka ur. 30 maja 2003

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 17)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close