Klopoty z mierzeniem wagi

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)
  • Autor
    Wpisy
  • #22422

    ciku

    Mam wage w domu na ktorej waze sie co tydzien zaraz po wstaniu z lozka , bez ubrania. Wynik 111 -113 funtow (nie bede przeliczac bo to za duzo roboty, a takie tu sa wagi, i tak chodzi o przyrost a nie o ciezar) i tak jest od poczatku do teraz czyli 12 tygodnia. Ogolnie sie nic nie zmienia.
    Za to w szpitalu wg. jednej wagi waze 114, wedlug innej 117, a po miesiacu powiedzili mi ze mam przyrost do 122 funtow. To chyba wszystko zalezy czy mnie waza po obiedzie i w grubszych ciuchach…….waga w domu ciagle stoi miejscu.
    I teraz w sumie problem : bo lekarka powiedziala ze jak mi tak dalej pojdzie to mi grozi nadwaga (8 funtow w ciagu miesiaca to jakies 3,8 kg) a ja z kolei widze po sobie ze nic nie przytylam, moja figura sie nie zmienila oprocz brzuszka i domowa waga uparcie stoi. Tez macie takie problemy? Troche sie denerwuje ze oni mysla ze ja tyje a tak naprade to wcale nic sie nie zmienia………

    Ciku i cikus
    10 luty 2004

    #306111

    melanie

    Re: Klopoty z mierzeniem wagi

    Cikunku ja tez tak mam hihi… Waze zdecydowanie wiecej niz ty bo jakies 144-146 lbs (ile masz wzrostu ? bo ja mam 5′ 8″) waga uparcie pokazuje caly czas ta sama cyfre a u lekarza odwrotnie. Ponoc na takie skoki wagi ma wplyw woda ktora gromadzi sie w naszym organizmie … Jesli jadasz sporo slonawych rzeczy powodujesz jej zastoj a tym samym wzrost wagi. U mnie ciekawsza sytuacja jest to ze wszystko jedno czy wejde na wage rano czy wieczorem zawsze widze te same cyfry… Ostatnio zaczynam sie zastanawaic czy czasem waga nie plata mi figli… Ja mam wage elektroniczna firmy tylor a ty ???

    Melanie i kruszyneczka (19 marca)



    #306112

    ciku

    Re: Klopoty z mierzeniem wagi

    Wzrostu mam 505 a waga to jakies dziadostwo odziedziczone po poprzednich lokatorach- zwykla z podzialka…..

    Ciku i cikus
    10 luty 2004

    #306113

    myszka74

    Re: Klopoty z mierzeniem wagi

    to samo ze mna.w domu waze rano 144 -145funtow(5’07),17 tydz ciazy i na domowej przybylo mi jakies 6 funtow.u lekarza o wiele wiecej.kieruj sie swoja waga szczegolnie jezeli wazysz sie codziennie o tej samej porze.pozdrawiam kasia i dzidzius 11 01 2004

    #306114

    Anonim

    Re: Klopoty z mierzeniem wagi

    Dziewczyna mojego brata jest w 14 tygodniu i wyobrazcie sobie ze od poczatku ciazy stracila na wadze chyba 4 kg!!
    Wszystkie ciuchy na niej wisza. Ale biedaczka nic nie moze jesc tylko wymiotuje. We srode ma wizyte u ginekologa i na USG zobaczymy co lekarz powie.
    Moja waga w czasie ciazy wzrosla strasznie bo… 27 kg!!!!!!!!!
    I nichce was straszyc, ale ZOSTALO !!!!!!!
    Kilka razy probowalam zrzucic, ale zabraklo silnej woli :o(
    Ale moze kiedys……Tylko ze ja tak bardo lubie jesc….hihi!

    Jola i Adrianek (3 latka)

    #306115

    melanie

    Re: Klopoty z mierzeniem wagi

    Ilianko ja przybylam po ciazy ok 30 kg ! i na odwrot na pocieche napisze Ci ze udalo mi sie pozbyc zbednych kg ale tylko dlatego ze ocknelam sie w odpowiednim momencie (moj synek ma niewiele mniej co twoje dziecie bo 2,5 roczku)… Powiem Ci jedno nie ma diety cud jesli nie dolozysz do tego cwiczen na efekty bedziesz baaardzo dlugo czekala… Poczatki zawsze sa trudne ale jesli mnie udalo sie z wagi 98 kg zejsc do wagi 62 kg to i Tobie sie uda musisz tylko w siebie uwierzyc… Jestesmy kowalami wlasnego losu i jak go sobie wykujemy taki bedziemy mialy efekt…
    Zajrzyj na strone http://mania.sisco.pl/ znajdziesz tam watek „kilo mania” – spotykaja sie tam dziewczyny chcace pozbyc sie nadwagi – na poczatek bedziesz musiala zapisac sie do poczekalni dac sie poznac a pozniej masz szanse wskoczyc do tajniaczkow 🙂 Sa to dziewczyny ktore wczesniej spotykaly sie na forum http://www.grubasy.pl niestety w chwili obecnej forum jest w trakcie przenoszenia na szybszy serwer ale gadu-gadu grubaskow nadal dziala i mozesz tam spotkac fajne osoby ktore chetnie udziela ci rad i pomocy…

    Melanie i kruszyneczka (19 marca)



    #306116

    melanie

    Re: Klopoty z mierzeniem wagi

    Cikuniu moja waga to tez dziadostwo – tyle ze sama glupia ja kupilam hihi… Osobiscie wole wage ze zwykla skala bo jest dokladniejsza… Wiesz ile wazylas przed zajsciem w ciaze i ile wazysz teraz wiec rowniez radze Ci sie kierowac swoja waga na ktorej sie wazysz od poczatku… Poza tym kto powiedzial ze lekarzowi waga nie fiksuje – na nastepnej wizycie mozesz ten temat poruszyc… Jesli masz obiekcje co do dokladnosci z jaka jestes wazona u lekarza to zrob tak jak ja robilam – podczas wazenia kazalam jej odjac ok 2 lbs bo np mialam na sobie jeansy ktore wiadomo nie sa lekkie… Na ogol pielegniarka po rzuceniu na mnie oka wiedziala ze cos trzeba odjac bo jak nie ciezki sweter to buty albo jeszcze cos innego…
    Nosek do gory na zdjatku poza widocznym juz brzusiem nie widze zadnej nadwagi – wygladasz slicznie :-))

    Melanie i kruszyneczka (19 marca)

    #306117

    Anonim

    Re: Klopoty z mierzeniem wagi

    Do Melanie
    Ale mi sie jakos przyjemnie i lzej na sercu zrobilo jak przeczytalam wiadomosc od ciebie. Dziekuje!
    Juz kiedys mialam przygode z odchudzaniem i skonczyla sie powodzeniem. Zawsze wazylam 74 kg i niezauwazalam ze tyje i tak kilka dni po osiemnastych urodzinach zwazylam sie i…88 kilosow! Bylam w tak wielkim szoku ze po miesiacu wazylam juz 76 kg. Cwiczylam kilka godzin dziennie i jadlam prawie same jablka. Ale to juz historia. Cala ciaze przesiedzialam na kanapie czytajac ksiazki i dziesiatki gazet wszystko o dzieciach, mmiedzyczasie zajadalam wszystko co zdrowe aby dzidzius byl zdrowiutki. Moj maz co drogi dzien podtuczal mnie pysznym rosolkiem – sam gotowal, jest kucharzem. No i dzidzius urodzil sie sliczny, zdrowy, grubiutki 4000g i 57cm. -Teraz chudzinka 🙂
    A ja zostalam ze swoim „bagarzem”. I zaczynam zle sie czuc, dusznosci, bole w klatce piersiowej- poprostu zle!
    Ale niedale rady zadnych diet, cwiczen- wytrzymuje pol dnia (miedzy posilkami). Synek idzie od wrzesnia do przedszkola, moze wtedy sprobuje?

    Jola i Adrian (3 latka)

    #306118

    melanie

    Re: Klopoty z mierzeniem wagi

    iliana slonko jesli nie mozesz pochamowac apetytu proponuje ci (o ile oczywiscie nie jestes w ciazy) zaczac zazywac chrom… Pomoze ci nieco zlagodzic wilczy apetyt dodatkowo przed kazdym posilkiem pij szklanke wody lub nieslodzonej najlepiej zielonej herbaty i wcinaj salatke z salaty i wszelkiego kalibru warzyw jakie ci sie pod reke nasuna. Dopiero po takim wstepie zabieraj sie za tluste jedzenie gwarantuje Ci ze efekty zaczna byc widoczne szczegolnie gdy dolaczysz odrobine cwiczen 🙂 Powiem Ci szczerze najgorzej jest zaczac ale gdy sie rozkrecisz (masz o co walczyc bo teraz idzie o Twoje zdrowko) nawet sie nie obejrzysz jak zaczniesz widziec efekty 😉 Zamiast przekasek typu chips itp itd. pokochaj owocka i warzywka – nawet nie wiesz jakim sa sprzymierzencem w gubieniu wagi chocby dlatego ze zawieraja ogromne ilosci blonnika wspomagajacego proces odchudzania… Zrezygnuj z chleba a raczej postaw na produkty pochadzace z maki z pelnego przemialu (biala maka tuczy), nie lacz ziemniakow, ryzu i kasz z miesami, rybami i jajkami (duzo dluzej je trawisz), ogranicz spozywanie tluszczy szczegolnie zwierzecych, staraj sie unikac smazonych produktow chyba ze sa one przyrzadzane na olivie z olivek… Jsli wejdziesz na strony ktorych adresy Ci podalam napewno znajdziesz tam mnostwo wartosciowych rad… Nie chce „zawalac” dziewczynom forum sprawami odchudzania bo jeszcze mi dadza pstyczka w nos hihi…
    Mam nadzieje ze tym co napisaalam choc odrobine Ci pomoge – wiem jak to jest dac pierwszy krok nie zawsze jest to takie latwe na jakie wyglada ;-)) Trzymaj sie dzielnie i nie poddawaj sie zbyt szybko 🙂 Dasz rade zobaczysz 🙂

    Melanie i kruszyneczka (19 marca)

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close