Klub Studencki

Postów wyświetlanych: 1 (wszystkich: 1)
  • Autor
    Wpisy
  • #8113

    czuszka

    Swego czasu bardzo czesto bywalam w klubie studenckim „Zak” na flower power party.Bylam w bardzo zlym dla siebie czasie, po rozstaniu,i absolutnie nie chcialam sie z nikim wiazac.Chodzilalam wytanczyc moj bol-to mi zawsze pomagalo.Poznalam tam bardzo wielu ludzi.Jednemu z chlopcow(towarzystwo bylo mlodsze ode mnie)wyraznie wpadlam w oko.Bardzo go lubilam,byl i atrakcyjny,ale piec lat mlodszy-konczyl wlasnie szkole srednia,a ja juz pracowalam,dawno po maturze.
    Nie traktowalam go powaznie.
    A on sie uparl-ja albo zadna.Poznal mnie juz dosc dobrze(widywalismy sie codziennie)i…wzial mnie na zazdrosc.
    Przyszedl z dziewczyna,za reke…uh!
    Szlag mnie trafil,bo juz go sobie zawlaszczylam,ale coz…nie to nie!
    Tyle,ze z tego „nie to nie ” zaczelismy sie calowac jak odprowadzal mnie do domu…jestesmy ze soba szesc lat, od trzech lat jestesmy malzenstwem i moj Kochany jest tym wlasnie Jedynym i wymarzonym.
    Nigdy mnie nie zawiodl,nie zranil,walczyl dlugo o moje zufanie.
    Jestem z Nim bardzo szczesliwa:)

Postów wyświetlanych: 1 (wszystkich: 1)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close