„klucha” w gardle

Postów wyświetlanych: 2 - od 1 do 2 (wszystkich: 2)
  • Autor
    Wpisy
  • #36814

    czarna1

    Drogie Mamusie..otóż w listopadzie 2003 moj Synus byl chory tzn. załapał jakiegos wirusa…kaszlal i mial lekki katar, ale zaczęło sie od flegmy w gardle, dostal antybiotyk i przeszło.
    W grudniu podobne objawy..ale kaszlu brak- tylko ta flegma w gardle (charczał). Tym razem obeszlo sie bez z antybiotyku…tylko syropy. Po tygodniu słyszę czasem lekkie charczenie, ale poza tym zadnych objawów chorobowych…kataru ani kaszlu nie ma. czy powinnam sie tym przejmować? Czy ponownie iść do lekarza??? Może tylko Pawełek nie potrafi odkaszlnąc…jak sądzicie?

    Magda i Pawełek ur. 29.11.2002

    #479850

    klucha

    Re: \”klucha\” w gardle

    Moja Niunia też w listopadzie załapała podobnego wirusa. Zaczęło się niewinnie lekka gorączka utrzymująca się przez 2 dni i katarek. Dopiero później dołączy wstrętny kaszel, który trzymał ją prawie dwa miesiące. Kaszlała tylko w nocy i po południowej drzemce, ale to tak bardzo że wymiotowała. Przeważnie zwracała śliną i flegmą nigdy zawartością żołądka, choć 2 godziny wcześniej wytrąbiła 300 ml mleka. Gdy pediatra z przychodni rozłożyła ręcę (bo Zuzia naprawdę wyglądała na zdrowe dziecko, tylko jak w nocy budziła się z okropnym charczeniem to miałam wrażenie że za chwilę tchu nie złapie – wyglądało to tak jakby miała atak astmy) poszłam do innego lekarza. Przepisała nowe lekarstwa. Pomogło. W sumie przez dwa miesiące Zuzia była na lekach w tym też antybiotyki 🙁

    Drugi lekarz zaproponował mi abym małej robiła parówki z ziół, kupiła tradycyjny nawilżacz powietrza na kaloryfer, nie suszyła prania w pokoju w którym sypia i nie przegrzewała mieszkania.

    Izka i Zuzanka (12.V.2002)

Postów wyświetlanych: 2 - od 1 do 2 (wszystkich: 2)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close