kobietki….

Dziewczyny mam taki problem…mąż pracuje do godziny 16, ja mam pracę dwuzmianową. Nasz synek od roku chodzi do przedszkola. Nie zawsze mamy możliwość odebrania go o wyznaczonej godzinie dlatego wtedy zwracamy się z prośbą o pomoc do moich teściów. Są na emeryturze, mieszkają dwie ulice od przedszkola, także odebranie Krzysia nie stanowi dla nich problemu… niestety problemem jest to, że dziadkowie traktują go jak księcia, na wszystko ma pozwalane, wszystko czego chce to dostaje. ROBI CO CHCE, JAK CHCE I KIEDY CHCE!!!!!!!! mamy z mężem duży kłopot żeby doprowadzić go potem do porządku…… krzyczy w domu, że babcia jest lepsza ode mnie, rzuca we mnie róznymi rzeczami gdy nie pozwalam mu np oglądać bajek w tv.. jak mam sobie poradzić z taką sytuacją?:(

24 odpowiedzi na pytanie: kobietki….

mazurek242015-01-20 10:12:55

a czy synek też się zachowuje w ten sposób w przedszkolu?

2015-01-20 10:15:12

o to chodzi że nie…nauczycielki nigdy na niego nie narzekały…..w domu też jest na ogół bardzo spokojny…. zawsze zmienia się nie do poznania po wizycie u dziadków

mazurek242015-01-20 10:21:52

Moim zdaniem powinnaś porozmawiać z teściami. Mówi się o babci i o dziadku, że są do rozpieszczania wnucząt ale powinny być jakieś granice. Czy oni w ogóle wiedzą co się dzieje z synem w domu? Może to Twój mąż powinien z nimi porozmawiać skoro to jego rodzice?

2015-01-20 10:30:31

wiele razy rozmawiałam z teściami…. jednak mają szczerze w dupie to co ja mówię:mad: Twierdzą, że dziecko w domu ma reżim, że bardzo się skarży na mnie że nie ma w domu rozrywek i miłości! CO JEST KOMPLETNĄ BZDURĄ! od małego pokazujemy mu, że go kochamy! czy to, że wprowadziliśmy pewne zasady jest dla niego krzywdzące??

2015-01-20 10:35:20

Nie sądzę. Zasady są dobre, pokazują dzieciom czego wolno a czego nie. Ważne jest żebyście przestrzegali ich i nie pozwalali synowi ich naginać. Sama mam rocznego synka, niby jest jeszcze mały ale już zaczyna mi pokazywać nerwy w momencie gdy nie pozwolę mu przykładowo otwierać komody i wyrzucać ubrań na środek pokoju 😉

mazurek242015-01-20 10:35:57

Nie sądzę. Zasady są dobre, pokazują dzieciom czego wolno a czego nie. Ważne jest żebyście przestrzegali ich i nie pozwalali synowi ich naginać. Sama mam rocznego synka, niby jest jeszcze mały ale już zaczyna mi pokazywać nerwy w momencie gdy nie pozwolę mu przykładowo otwierać komody i wyrzucać ubrań na środek pokoju 😉

2015-01-20 10:54:08

jacek się nie ugina przed synem, ma bardziej “stalową” odporność niż ja…..ostatnio nie pozwoliłam Krzysiowi wziąć chipsów z szafki to zaczął piszczeć i mnie kopać krzycząc, że babcia jest fajniejsza a ja jestem cytuje: starą jędzą która na nic nie pozwala….. skąd u przedszkolaka takie słownictwo? czy możliwe jest żeby usłyszał to od matki mojego męża? nie mam najlepszego kontaktu z teściową…. ale nie oszukujmy się kobitki, która z nas ma……….

mazurek242015-01-20 11:02:50

Nie przejmuj się, też nie należę do ulubienic teściowej :p a czy nie masz możliwości żeby kto inny odbierał synka z przedszkola?

2015-01-20 11:20:03

Zamieszczone przez mazurek24:Nie przejmuj się, też nie należę do ulubienic teściowej :p a czy nie masz możliwości żeby kto inny odbierał synka z przedszkola?

niestety nie mam…. moi rodzice nie żyją, a rodzeństwo mieszka w innym mieście… myślałam już nawet żeby wynająć jakąś niańkę ale niestety po przekalkulowaniu kosztów stwierdziliśmy z mężem że nas na to nie stać….

mazurek242015-01-20 11:22:29

A może powinnaś porozmawiać z teściem? Może on jakoś wpłynie na teściową?

2015-01-20 11:26:25

jeszcze lepiej he he… teść siedzi pod pantoflem i prędzej by zrezygnował z wieczornego piwa niż postawił się teściowej… a ona mam wrażenie, że się cieszy z tego buntu Krzysia do nas… jakby chciała mi pokazać, że nie jestem zbyt dobrą matką;/;/

mazurek242015-01-20 11:32:15

Całe życie pod górkę. Przede wszystkim gdy mały podnosi na Ciebie rękę powinnaś reagować. Nie możesz mu na to pozwalać, bo to wszystko rozwinie się w bardzo złym kierunku. Musisz być stanowcza, np. gdy wpadnie w ten swój szał i będzie chciał Cię uderzyć złap go za rękę i mów mu STANOWCZO, że nie może tak robić, że Ci się to nie podoba i na to nie pozwalasz. To wymaga cierpliwości i zdeterminowania… może spróbuj z nim porozmawiać i wytłumaczyć, że Ciebie to boli, zapytaj jakby on się czuł gdybyś to Ty jego uderzyła bo nie chciał czegoś zrobić.

2015-01-20 11:38:18

Zamieszczone przez mazurek24:Całe życie pod górkę. Przede wszystkim gdy mały podnosi na Ciebie rękę powinnaś reagować. Nie możesz mu na to pozwalać, bo to wszystko rozwinie się w bardzo złym kierunku. Musisz być stanowcza, np. gdy wpadnie w ten swój szał i będzie chciał Cię uderzyć złap go za rękę i mów mu STANOWCZO, że nie może tak robić, że Ci się to nie podoba i na to nie pozwalasz. To wymaga cierpliwości i zdeterminowania… może spróbuj z nim porozmawiać i wytłumaczyć, że Ciebie to boli, zapytaj jakby on się czuł gdybyś to Ty jego uderzyła bo nie chciał czegoś zrobić.

nie wiem czy to pomoże, on jest jeszcze mały

mazurek242015-01-20 11:40:49

Zamieszczone przez aneta1975:nie wiem czy to pomoże, on jest jeszcze mały

To będziesz czekać aż będzie miał 15 lat i więcej siły od Ciebie? Na agresję trzeba reagować od razu. Im dłużej będziesz zwlekać tym bardziej będziesz działać na swoją niekorzyść.

2015-01-20 11:46:16

ale co ja mam zrobić potem? mam dawać mu kary?

mazurek242015-01-20 11:50:28

Zamieszczone przez aneta1975:ale co ja mam zrobić potem? mam dawać mu kary?

Czemu nie? karą może być cokolwiek, nawet brak uwagi Twojej i męża! dziecko musi się nauczyć, że nie wolno mu się tak zachowywać. możesz go nauczyć wyładowywania złości w inny sposób, przykładowo niech gniecie stare gazety w kulki i niech rzuca sobie w ścianę.

2015-01-20 11:56:35

fajny pomysł z ta gazetą… tylko ciekawe czy zadziała…. a co z dawaniem klapsów??

mazurek242015-01-20 13:02:11

Zamieszczone przez aneta1975:fajny pomysł z ta gazetą… tylko ciekawe czy zadziała…. a co z dawaniem klapsów??

Osobiście nie jestem zwolenniczką dawania klapsów. Moim zdaniem jest to rozwiązanie dla rodziców, którzy nie potrafią dziecku wytyczyć granic. Dając mu klapsa dajesz przykład, że można używać rozwiązań “siłowych”… po takim czymś możesz spodziewać się, że syn będzie wzorował się na waszym ” rozwiązywaniu problemu ” i będzie wykorzystywał to przeciwko Wam. Dzieci bardzo szybko się uczą, niestety nie tylko dobrych rzeczy ale również złych.

2015-01-20 16:15:43

nie rozumiem tego, mnie wychowywali rodzice i klapsy były czyms normalnym gdy cos przeskrobalam… nie uważam żeby mnie źle wychowali.

mazurek242015-01-20 17:15:21

Nie powiedziałam, że źle Cię wychowali. Po prostu kiedyś były inne sposoby wychowania niż w czasach obecnych. W wolnej chwili polecam książkę, a właściwie podręcznik Thomasa Gordon’a ” Wychowanie bez porażek w praktyce “. Autor pokazuje jak można porozumieć się z dzieckiem w sposób komfortowy dla obu stron. Może Ci pomoże taka “lektura” do poduszki 🙂 pozdrawiam i życzę powodzenia!

qr-chuck2015-01-21 14:24:53

Zamieszczone przez aneta1975:dziadkowie traktują go jak księcia, na wszystko ma pozwalane, wszystko czego chce to dostaje. ROBI CO CHCE, JAK CHCE I KIEDY CHCE!!!!!!!! mamy z mężem duży kłopot żeby doprowadzić go potem do porządku…… krzyczy w domu, że babcia jest lepsza ode mnie, rzuca we mnie róznymi rzeczami gdy nie pozwalam mu np oglądać bajek w tv.. jak mam sobie poradzić z taką sytuacją?:(

I TAK MA BYĆ.
bardzo dobrze jak dziecko ma różne zasady w różnych miejscach, bo pozwala to mu lepiej zrozumieć zasady w późniejszym życiu np. co innego jest dozwolone w domu, co innego w szkole, co innego w restauracji, co innego w kościele itd.
A w domu wprowadźcie zasady i się ich trzymajcie. Ale zrozumcie też dzieciaka i nie testujcie ile wytrzyma. tzn. jak już kupicie chipsy czy czekoladę i dziecko to widzi, to mu pozwólcie zjeść. Ew. postawcie warunek, że np. po obiedzie. Ale nie drażnijcie się z dzieckiem, że np. wy wcinacie chipsy, a on nie może. Święty nie wytrzyma 😉
A jak nie pozwalasz oglądać tv to zaproponuj coś w zamian.
Powodzenia :Kciuki:

mazurek242015-01-22 10:46:43

Zamieszczone przez Qr Chuck:I TAK MA BYĆ.
bardzo dobrze jak dziecko ma różne zasady w różnych miejscach, bo pozwala to mu lepiej zrozumieć zasady w późniejszym życiu np. co innego jest dozwolone w domu, co innego w szkole, co innego w restauracji, co innego w kościele itd.
A w domu wprowadźcie zasady i się ich trzymajcie. Ale zrozumcie też dzieciaka i nie testujcie ile wytrzyma. tzn. jak już kupicie chipsy czy czekoladę i dziecko to widzi, to mu pozwólcie zjeść. Ew. postawcie warunek, że np. po obiedzie. Ale nie drażnijcie się z dzieckiem, że np. wy wcinacie chipsy, a on nie może. Święty nie wytrzyma 😉
A jak nie pozwalasz oglądać tv to zaproponuj coś w zamian.
Powodzenia :Kciuki:

Moim zdaniem takie zasady jakie wprowadza babcia nie są zbyt dobre. Zresztą widać po tym co opisuje aneta1975, dzieciak po pobycie u dziadków staje się agresywny. Ja osobiście uważam, że Twój mąż powinien “przejąć spodnie” w tym związku i porozmawiać z matką. Nie jestem za tym aby dziecko miało pozwalane na WSZYSTKO, a przede wszystkim nie toleruje takiego czegoś jak buntowanie dziecka przeciwko matce.

A co do tych chipsów to się zgadzam 🙂 sama bym nie wytrzymała :Nie nie:

jagoda792015-02-20 10:15:58

trzeba postawić sprawę dziadkom wyraźnie. to wasze dziecko i wy je wychwujecie. dziadkowie są od rozpieszczania, ale wszystko z umiarem.muszą wiedzieć że cieszycie sie z ich pomocy, szanujecie ją i potrzebujecie jednak chcielibyście ustalić wspólne zasady aby uniknąć problemów wychowawczych. moje dziecko w wieku 4-lat powiedziało babci że mama nie pozwala chodzić do mcdonalda a słodycze może jeść w weekend i babcia zrozumiała

zpomoca892015-04-28 22:56:24

Witam,
Z Pani postu wynika, że jakiś czas temu zauważyła Pani niepokojące zachowanie syna. Zrozumiałam, że przyczyny takiego zachowania upatruje Pani w podejściu wychowawczym teściów. Opisała Pani w jaki sposób chłopiec zachowuje się po powrocie do domu. Myślę sobie, że to ważne, że szuka Pani różnych informacji. Rzeczywiście, kiedy obserwujemy niepokojące zachowanie dziecka, warto reagować najwcześniej jak to możliwe.
Na początek przede wszystkim należałoby zorganizować spotkanie całej czwórki, tzn. Pani, męża i teściów. Państwo jako rodzice mają prawo narzucać swoje zasady wychowawcze, osobom opiekującym się Państwa pociechą. Podejrzewam, że w przypadku niani, daliby Państwo jasne wytyczne, w jaki sposób taka osoba powinna postępować z Państwa dzieckiem. To samo powinno dotyczyć dziadków, czy innych osób. Wyraźna prośba o egzekwowanie zakazów/nakazów powinna być skuteczna, jeżeli Państwo jako rodzice obierzecie wspólny ?front?. Jednomyślność i konsekwencja w takich sytuacjach są bardzo pomocne.
Myślę sobie także, że Państwa syn powinien respektować zasady panujące w domu. Można wziąć pod uwagę, że czego innego wymaga się od syna w szkole, jeszcze czego innego oczekiwaliby wychowawcy np. podczas kolonii a inaczej sytuację widzą dziadkowie. Bez względu na powodzenie pierwszego pomysłu, powinni Państwo narzucić jasne reguły obowiązujące w domu. Oznacza to, że syn powinien dostać krótkie komunikaty dotyczącego tego co mu wolno a co nie. Jeżeli np. syn zachowa się agresywnie, natychmiast powinien dostać informację, że takie zachowanie jest nietolerowane w domu. Zaraz po tym powinien dostać karę. Kara powinna być natychmiastowa i adekwatna do czynu. Proszę wcześniej przemyśleć ewentualne kary biorąc pod uwagę to co dla dziecka będzie dotkliwe tzn. kara na wcześniejsze położenie się do łóżka może nie być żadną karą jeżeli dziecko tego dnia będzie zmęczone i chętnie się położy. Karą może być brak wieczorynki czy innej czynności, którą lubi dziecko. Proszę także nie dawać kar zbyt dużych, czy o zbyt wydłużonym działaniu. Dziecko może stracić motywację do poprawy. Przy okazji motywacji, proszę także zwrócić uwagę na pozytywne zachowania dziecka. Może to być trudne po powrocie syna od teściów, jednak jeżeli tylko zauważy Pani, że syn np. nie dostał tego co chce, ale się nie zachował w ramach buntu agresywnie to warto go również za to pochwalić. Pozytywne wzmocnienie świetnie działają na małych buntowników. Nie może być tak, że w domu dziadków słyszy same pochwały a w domu rodzinnym dostaje kary i słyszy narzekanie. Trzeba obserwować dziecko i wyłapywać pożądane zachowania ? nawet te drobne.
Jeżeli chodzi o klapsy, myślę, że to nie jest dobry pomysł. Po pierwsze klaps, jest uznawany za formę przemocy, co oznacza, że jest to przestępstwo. Druga sprawa jest taka, że klaps wcale nie musi być skuteczną metodą wychowawczą. Przeciwnie ? dziecko nauczy się, że biciem można próbować egzekwować na innych osobach różne rzeczy. Z tego co Pani opisuje widzę, że syn już teraz próbuje manifestować swoją siłę fizyczną. Należy takie zachowanie oczywiście karać, jednakże nie klapsem. Można spróbować kar, takich o jakich wyżej wspomniałam. Przy okazji warto też dziecko odzwierciedlać, tzn. mówić, że widzimy, że się złości, że to naturalne, że jest zły, kiedy coś nie idzie po jego myśli, jednak może swoją złość wyrazić w inny sposób. Można dziecka uczyć konstruktywnego wyrażania emocji. Taka wspólna praca z dzieckiem nad trudnymi emocjami może zbliżyć i rozładować napięcie zarówno po stronie rodzica jak i dziecka.
Na koniec dodam, że bardzo ważne jest aby i Pani i mąż stosowali się do ustalonych zasad. Kary też dobrze byłoby omówić wspólnie. Chcemy uniknąć sytuacji, w której syn powie, że mama daje duże kary a tata małe więc lepiej przeskrobać coś przy tacie niż przy mamie, czy na odwrót.
Mam nadzieję, że problem już jest nieaktualny dla Pani, ale gdyby jednak to zachęcam do zastanowienia się nad tym co napisałam. Może ten post okaże się być pomocny dla innych rodziców czy opiekunów. Życzę wszystkim Państwu wytrwałości! Pozdrawiam

Znasz odpowiedź na pytanie: kobietki….?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tematy, których nie znalazłam w forum
Gastrolog Warszawa dla dorosłego
Poszukuję nawet nie dobrego a bardzo dobrego gastrologa dla siebie. Nie musi być na NFZ ale musi być w Warszawie. Pomożecie?:Wow!:
Czytaj dalej
Polecam
DISCO POLO
Przyznam, że zakładam temat zainspirowana wieścią o filmie z Kulig i Ogrodnikiem. ale interesuje mnie jak to jest z tym disco polo naprawdę - bo kanały z ta muzyką mają
Czytaj dalej