Kocham pocztę polską grrr…

Jak zwykle listonosz radośnie zostawił mi avizo chociaż cały dzień byłam w domu. W końcu po co wchodzić na 4 piętro, jak to ja mogę się pofatygować na pocztę i postać godzinę w kolejce i sobie odebrać. A, że zapłaciłam za to – no cóż mój problem.

Pozdrawiam,
Jade

28 odpowiedzi na pytanie: Kocham pocztę polską grrr…

julcia22007-02-02 09:06:10

Re: Kocham pocztę polską grrr…

Nic nie mów… Ja mimo tego, że mieszkam na parterze ciągle mam to samo. Ostatnio nawet zostawił awizo z datą sprzed dwóch tygodni tak, że został mi jeden dzień na odebranie listu… Nie mam słów!

———————————————————
“vivere militare est”

k8-772007-02-02 09:06:45

Re: Kocham pocztę polską grrr…

dopisuje sie do “wyrazow milosci” 😉
do avizo w skrzynce dochodza jeszcze allegrowskie atrakcje z dostarczaniem/gubieniem przesylek, ech..

k8 i Bobeczki

miau2007-02-02 09:13:28

Re: Kocham pocztę polską grrr…

w zeszłym roku kolezanka wysłała mi paczkę Priorytetem, zdaje się ze powinna iść DOBĘ
no ale szła półtora tygodnia

gdymy mi sie chciało, jak mowisz postać trochę przed okienkiem ( a i tak kilka razy stała dopytując sie o paczkę) tobym złozyła reklamację. tylko komu sie chce dochodzić swoich spraw z takim molochem????????????????????, zwałaszca , ze “szkodliwośc społeczna” mojej sprawy warta była zlotówkę, bo tyle sie dopłaca z proirytet!!!!szczerze mowiąc szlag mnie trafia jak pomyślę, ze ich nic nie ruszy!!!monopoliści zakichani!
ciesze się, ze poczta elektroniczna pomału ich wypiera, to najgorsza kara dla nich.

jade2007-02-02 09:22:36

Re: Kocham pocztę polską grrr…

Ja przed 20 minutami złożyłam skargę telefonicznie (ponad 2 godziny próbowałam się dodzwonić) i pan listonosz jakieś 5 minut temu dotarł do mnie z drugą przesyłką na górę (jeszcze jestem cała w szoku). A i jeszcze pani z poczty zadzwoniła, że wieczorem postarają się dostarczyć tą wczorajszą przesyłkę.
Normalnie cud nad Wisłą ???? Jak zaległa paczka dzis dotrze to chyba padnę z wrażenia.
Jednak to i tak nie zmienia mojej “miłości” do poczty.

Pozdrawiam,
Jade

natinka2007-02-02 09:36:51

Re: Kocham pocztę polską grrr…

U mnie jest podobnie jak mnie to denerwuje tylko najdziwniejsze jest to ze jedna babka potrafi wejsc a inna nie ja wiem ze takie łazenie na góre to jest problem i mozna się zgrzac ale to wkoncu ich praca.

Nati, Kamilka 05.04.04 i Kacper 25.05.06

eli252007-02-02 09:40:48

Re: Kocham pocztę polską grrr…

Tak tak też się dopisuję. Właśnie czekam na przesyłkę z alegro wyslaną w poniedziałek i nadal jej nie ma wrrrrr


Julia i Gabriel 2 latka 9m

2007-02-02 09:50:33

Re: Kocham pocztę polską grrr…

a co powiesz na “zagubienie się” paczki wartości 100zł? nie komentuję tego wszystkiego bo musiałabym to zrobić niecenzuralnie….wrrrrrrrrrrrrrrr

W.

monikachorzow2007-02-02 09:57:20

Re: Kocham pocztę polską grrr…

u nas to samo….pytałam kiedyś listonosza jak to jest -ja siedze w domu i czekam a avizo na dole….stwierdził że po prostu czasami jak ma tyle rzeczy to nie zabiera przesyłek tylko od razu wypisuje aviza bo wiekszosc rzeczy w jego torbie to …ulotki z marketów.i to jest pierwszeństwo.były strajki z tego powodu ale nic nie dały bo markety sa klientem i płaca i wymagają …lepiej im zapłacić poczcie bo listonosz jest wiarygodniejszy od jakiegoś roznosiciela ulotek który niewiadomo gdzie wyrzuci wszystkie ulotki…
i tak sobie czasem 3 razy w tyg drałuje na poczte 🙁

m&m15.01.04

renia-s2007-02-02 10:04:06

Re: Kocham pocztę polską grrr…

Ci listonosze zwykle coś kombinują. Kiedyś równo po 7 dniach od zostawienia awizo (bo mąż schował awizo do kieszeni i zapomniał) poszłam odebrać paczkę a tam już widniała data drugiej nieudanej dostawy z datą z dnia wcześniejszego, co nie miało prawa się zdarzyć, bo mam równo 7 dni na odebranie paczki i tyle czasu ma ona leżeć i czekać na mnie na poczcie a po drugie żadnego drugiego awizo nie miałam w skrzynce. Ale dobra, odebrałam. Najlepsze, że po kilku dniach w skrzynce pojawiło się to drugie awizo. Paczka już dawno odebrana więc się zastanawiałam o co chodzi. Ale mnie tknęło, popatrzyłam na datę i zrozumiałam, że to drugie awizo – data wystawienia kilka dni wcześniej. Widocznie na paczce listonosz wpisał sobie datę ot tak, nawet u nas nie będąc i po kilku dniach przy okazji wrzucił do skrzynki awizo. Następnym razem nie popuszczę – zrobię awanturę!!! Bo przez takie numery paczki mogą wrócić do nadawcy bo nie zdążymy ich odebrać.

Renia &

redford2007-02-02 10:30:26

Re: Kocham pocztę polską grrr…

A ja myślałam, że to tylko u mnie takie leniwce pracują A tu widzę wszystkie drużyny solidarnie zostawiają aviza w skrzynkach, choć wcześniej dzwonią domofonem, żeby ich wpuścić

Gdy się to zdarzyło któryś tam już raz, zaczęłam dzwonić na podany, bodajże na odwrocie, numer telefonu i teraz za każdym razem zgłaszam takie numery. I, o dziwo, następnego dnia listonosz karnie przynosi niedostarczone polecone, czy to paczki czy listy.

redford2007-02-02 10:33:48

Re: Kocham pocztę polską grrr…

W odpowiedzi na:


i tak sobie czasem 3 razy w tyg drałuje na poczte


Dzwoń i niech przyłazi następnego dnia i przynosi.

2007-02-02 10:40:56

Re: Kocham pocztę polską grrr…

Dolaczam do wielbicieli Poczty.
Jestem ciekawa, dlaczego czasem list idzie 3 dni, czasem z kilkumiesiecznym opoznieniem a czasem nie dotrze wcale 🙁
Mama na karte urodzinowa czeka od sierpnia….
Ojciec dostal we wrzesniu, choc ma urodziny w maju….
Kolezanka dostala list po roku……

Emilka – 35 tc

kamelia2007-02-02 10:46:57

Re: Kocham pocztę polską grrr…

A czemu nie zrobisz rabanu na poczcie? Też tak miałam jak mieszkałam na IV piętrze – nie dość, że zostawiał awizo choć byłam w domu, to jeszcze zwinięte w rulonik i wsadzone przez dziurkę do skrzynki, tak, że nie było go widać… Dwie interwencje na poczcie i potem już było “normalnie”.

Kamelia z Michałkiem (ponad 3 lata) i chyba-Mają (34 tc)

viccy2007-02-02 10:58:54

Re: Kocham pocztę polską grrr…

A ja jakbym się bardzo wk… to bym wzięła to drugie awizo i poszła odebrać paczkę na poczcie, której oczywiście by nie było i przy okazji zrobiłabym albo awanturę albo reklamacje i niech mi wyczarują paczkę której już nie mają.

Na szczeście u mnie są może nie najfajniejsi, ale OK listonosze.
Raz to nawet za potwierdzeniem odbioru listonosz zaniósł upomnienie do zapłaty wystawione przeze mnie dla swojego syna. A co ja się będę użerać z dłużnikiem ,(który mieszka kilka ulic dalej) jak to pisemko go “wyprostowało” i już nie mam takich z nim problemów.

11.07.05

2007-02-02 11:18:47

Re: Kocham pocztę polską grrr…

U nas to standard 🙁
I wrzucanie awiza po kilku dniach, albo nie wrzucanie w ogóle 🙁
Ewentualnie do sąsiadów.
Reklamacje nie pomagają.

violes2007-02-02 15:05:56

Re: Kocham pocztę polską grrr…

u mnie jest podobnie , siedzę w domu cały dzień a w skrzynce na dole czeka na mnie avizo ……wtedy wykręcam numer do kierownika działu paczek czy jak to sie tam nazywa i mu mówię że przesyłkę zapłaciłam więc domagam się aby ten pan ,któremu dupy się ruszyć WINDĄ na 5 piętro nie chciało ma mi ją przynieść NATYCHMIAST !!!! ja na poczte chodzic nie będe tymbardziej że jest to poczta oddalona o jeden przystanej autobusowy , no i musze zapłacić jeszcze za bilet 2.50 więc mi sie to nie kalkuluje :)) i paczkę mam następnego dnia dostarczoną , jesli jest to list polecony poczte mam bliżej a i listonosz chetny do roznoszenia :))

violes +Natalia 11.12.04

gosiek252007-02-02 15:45:14

Re: Kocham pocztę polską grrr…

Ja też ją kocham 🙂
P.S. Mój mąż jest listonoszem.
P.S. I twierdzi że nie ma obowiązku dostarczać listu większego niż sama jego torba na listy.. Z tego wniosek że lepiej nadawać paczki niż przesyłki polecone..
Pozdrawiam


kas2007-02-02 21:09:58

Re: Kocham pocztę polską grrr…

Też kocham. Dwie przesyłki do nas zaginęły w obrębie naszego miasta…

Kas
[Zobacz stronę]

baniutka2007-02-02 21:55:58

Re: Kocham pocztę polską grrr…

Wiesz co też tak ostatnio miałam i wkurzona poleciałam na pocztę zrobić awanturę i pani mi powiedziała, że przesyłka była wysłana jako list polecony- a nie paczka i listonoszowi do torby się nie zmieściło, więc był zmuszony zostawić avizo. Podobno mają taką procedurę, więc skoro tak to nie miałam się o co kłócić.Może u ciebie było podobnie?

Basia i Tymonek 19.04.06

dorota272007-02-03 00:46:54

Re: Kocham pocztę polską grrr…

nie wspomnie juz o listach zza granicy…zwlaszczza chyba te z usa dzielaja na listonasza ja plachta na byka..:((…kiedys jak wysylam zdjecia to nawet listu nie zaklejalam ..tak na wszelki wypadek..zeby listonosz mogl sprawdzic ze dolarow w srodku nie ma..bo w innym przypadku przepadal bez sladu..albo przesylka mocno uszkodzona:(

ahimsa2007-02-03 07:54:42

Re: Kocham pocztę polską grrr…

Mi tak robi notorycznie! A mieszkam na Ip.!:(
Nie pomogły skargi. Już niedługo się wynoszę z tego mieszkania,ale swoje nerwów zjadłam.

moni20032007-02-03 08:22:00

Re: Kocham pocztę polską grrr…

nawet nic nie mów… ja KOCHAM PP… a jak… przed świętami chciałam wywołać dziadkom i poradziadkom zdjęcia moich chłopaków… paczka ze zdjęciami nie doszła… żadnego awizo, pytałam na poczcie – nic… a tu po miesiacu czy 6 tygodniach od zamówienia mail z wpFoto… że paczka wróciła z adnotacją, że nie została odebrana w terminie.. a jak miałam odebrać jak jej nie było??
brak mi słów…

mamaala2007-02-03 08:28:11

Re: Kocham pocztę polską grrr…

mam podobnie, przesyłka z prezentem dla Ali, wysłana 12 grudnia, nie dotarła do adresata (dziadkowie) i co ciekawe ponoć została odesłana do nadawcy około 10 stycznia i do tej pory do niego nie dotarła wrrrr

Aga i Ala (10.02.2003)

helenb2007-02-03 10:42:07

Re: Kocham pocztę polską grrr…

Przydałaby sie PP porządna konkurencja

chilli2007-02-03 11:40:07

Re: Kocham pocztę polską grrr…

zrobilam awanture na te okolicznosc przy pomocy telefonu – bom unieruchomiona i NIE WYCHODZE z domu, a awiza maz mi przynosi kolejne.
wiec zadzwonilam i uprzjemie poinformopwalam, ze adnotacja “adresta nie zastano” jest zwyklym klamstwem, gdyz koncze ciaze, jestem unieruchomiona i w kazdej chwili mozna to sprawdzic.
Oparlo sie o naczelnik poczty – nastepnego dnia dostalam 6 (!!) listow poleconych, ktore lezaly “na okienku” i mam obiecane doniesienie przesylek z allegro rowniez awizowanych.

kusiolson

cait2007-02-03 12:09:07

Re: Kocham pocztę polską grrr…

Mniejszych też nie zawsze roznoszą. Pamiętam dziką awanturę, którą zrobiłam tuż po urodzeniu Ali. Zamówiłam książkę za zaliczeniem… Format normalny, książkowy. Następnego dnia listonosz grzecznie przyniósł przesyłkę, z przeprosinami.
Dlaczego nie przyniósł pierwszego dnia? Bo zakładają, że ludzie nie mają gotówki!!! Paranoja!

Cait + Alka (15 I 2003) + Olaf (06 XII 2006)

jaewa2007-02-03 14:51:34

a my mamy z pocztą romans

i trwa on już od listopada.

Chodzi o uszkodzoną przesyłkę.
To jest dość długa już historia, bo składaliśmy reklamację na uszkodzoną i ubezpieczoną przesyłkę, opłaconą dodatkowo za “ostrożnie”. Nie została pozytywnie rozpatrzona ponieważ była źle złożona. Odwołaliśmy się od niej i przyznano nam 30 zł zwrotu kosztów. W tym samym czasie pisaliśmy skargę na pracownika, który źle przyjął reklamację, bo z tego powodu nie załatwiliśmy reklamacji jednym pismem. Dodatkowo narazilo nas to na koszty- pracownik nie przyjął opakowania uszkodzonej przesyłki jako dowód, a przez to że nie dołaczyliśmy tego dowodu reklamacja nie mogła byc rozpatrzona.
Poczta nie może zająć jednoznacznego stanowiska w przedmiotowej sprawie:
“pracownik nie przypomina sobie faktu iż odmówił Panu pozostawienia przedmiotowej przesyłki”.

Sama już się gubię w tej korespondencji z pocztą, ale nie możemy ustąpić, oni się nie zmienią jeśli im na to pozwalamy, jeśli będziemy odpuszczać. W rezultacie składaliśmy już reklamację, potem drugą reklamację, dodatkowo wysyłaliśmy uszkodzoną przesyłkę (tzn opakowanie) w kartonie jako paczkę, skladaliśmy skargę, a potem pismo które jest odp na ich odpowiedź na skargę.
Zastanawiam się, czy nie napisać do rzecznika praw konsumenta. Różne zawirowania miałam z nimi co jakiś czas (jak prawie każdy), ale skoro teraz zawzięłam się, że nie dam się wypchać byleczym to nie mogę odpuścić. Przyznaję, ze jestem zniechęcona, ale dam radę!

Amelka Aniołek i Błażej

jade2007-02-03 17:09:33

Re: a my mamy z pocztą romans

Polecam zgłoszenie tego do rzecznika. Ja “woziłam” się tak z TP SA przez rok (z powodu bałaganu u siebie wyłączyli nam telefon i jeszcze kazali sobie za ten okres zapłacić). Dzieki rzecznikowi, w ciągu miesiąca wszystko się wyjaśniło – włączyli telefon i jeszcze dostaliśmy spore odszkodowanie.

Pozdrawiam,
Jade

Znasz odpowiedź na pytanie: Kocham pocztę polską grrr…?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zdrowie i uroda
stomatolog! wkurzyłam się!
Nic mnie nie bolało, ale że staram się dbać o zęby, a dawno, dawno nie byłam, poszłam wczoraj na kontrolę. Lekarza polecały mi trzy osoby, więc poszłam bez stresu. Pan dentysta
Czytaj dalej
Wiek przedszkolny
hustawka dla 3latka
czy macie w domu jakąs huśtawke dla nieco starszego dziecka??? mysmy używali od 2 lat takiej kubełkowej,plastikowej.super była (marcin w ogóle bardzo lubi się bujac) ale teraz okazała sie już
Czytaj dalej