kochane bardziej czy mniej?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 15)
  • Autor
    Wpisy
  • #37250

    Anonim

    ostatnio wiele sie nad tym zastanawiałam…czy naprawde jest tak ze pierworodnego kocha sie bardziej? czy wogóle można BARDZIEJ kochać któreś z dziecI? dla mnie to absurd…zawsze rodzice mowili nam ze kochają nas jednakowo…ani brat ani ja nie bylismy faworyzowani…tymczasem spotykam sie z rodzinami gdzie takie stopniowanie milosci faktycznie istnieje…jak jest u Was? co o tym myslicie?

    Weronka z Krzysiaczkiem 9.6.03

    #485827

    tekilla30

    Re: kochane bardziej czy mniej?

    Mam dwóch synów i nie wyobrażam sobie , abym jednego z nich mogła kochać bardziej .
    Kocham i bardzo , są dla mnie najważniejsi na świecie , nie wyobrażam sobie życia bez nich.
    Oczywiście kocham ich jednakowo.
    No ale cóż , również spotkałam się z i opiniami , iż rodzice bardziej kochają któreś ze swoich dzieci. Dla mnie jest to niepojęte.
    Pozdrawiam.


    Tomek 30 lipiec



    #485828

    krzemianka

    Re: kochane bardziej czy mniej?

    Często miałam wrażenie, że rodzice bardziej kochają mojego starszego brata niż mnie. Teraz jednak wiem, że takie myślenie spowodowane było moim podejściem do rodziców i brata. W rzyczywistości nigdy nie dali mi odczuć, że jestem mniej kochana. Byliśmy traktowani tak samo, ja może nawet bardziej ulgowo, bo młodsza, trudniejsza, no i dziewczynka…

    Na razie mam jedno dziecko, które kocham nad życie. A wkrótce już będzie następne i mam nadzieję, że żadnego z nich nie będę bardziej lub mniej kochała (mimo, że to drugie mniej chciane…). Jak ktoś to gdzieś napisał – że miłość matki nie dzieli się, a mnoży 🙂 A w końcu jestem matką 🙂

    Ania, Igor (01.07.03) i Lef

    #485829

    lea

    Re: kochane bardziej czy mniej?

    Powiem tak: znam wiele rodzin, w ktorych najbardziej kochane, rozpieszczane etc. bylo najmlodsze dziecko. Nie uwazam tego za zasade, po prostu uwazam, ze to dowod, ze wcale pierworodny nie musi byc najbardziej kochany. Pomijajac fakt, ze idealem byloby, gdyby dzieci byly traktowane na rowni. Z tego, co obserwuje, w zyciu bardzo czesto niestety nie ma tego idealu.

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #485830

    Anonim

    Re: kochane bardziej czy mniej?

    bardzo spodobało mi sie to co napisałaś…”miłość matki nie dzieli sie a mnoży”..to naprawdę piękne…

    Weronka z Krzysiaczkiem 9.6.03

    #485831

    magdawroc

    Re: kochane bardziej czy mniej?

    Może nie:BARDZIEJ kochać któreś z dzieci,ale INACZEJ. W książce R. Kohnstamm „Psychologia praktyczna dziecka” jeszcze nie będąc mamą poczytalam o tym jak to się dzieje,że każde dziecko rodzi sie niby w tej samej ale innej rodzinie. Wiek rodziców, ich doświadczenie w roli rodzica, sytuacja życiowa rodziny i każdego z jej członków, kolejność urodzenia w porównaniu z rodzeństwem… To wszystko i jeszcze więcej czynników wpływa na pozycje dziecka w rodzinie i to jak odczuwa stosunek najbliższych do niego.
    Np. mój synek zaznał o wiele wiecej dyscypliny, niż córeczka. Ale za to spokojniejsza jestem przy nim i nie wyprowadz mnie tak łatwo z równowagi jak jego malutka kiedyś siostra…
    Ale nie kocham żadnego z nich bardziej. RAczej inaczej…nie da się tego porównać…

    Madzia z Igą ( 7 lat) i Filem (4)



    #485832

    lalka

    Re: kochane bardziej czy mniej?

    W kazdej rodzinie jest po swojemu. Nie mysle, ze pierwsze dziecko kocha sie ani mniej, ani wiecej. Kiedy juz dziecko jest, a drugie w drodze, wtedy kraza mysli, czy to drugie bedzie rownie kochane jak pierwsze. Ale z biegiem czasu wszystko staje zazwyczaj na swoje miejsca i to drugie tez zostaje pelnoprawnym i kochanym czlonkiem rodziny.

    Najlepszy wariant traktowac dzieci na rowni, ale kto wie czy tak do konca to jest osiagalne? Nie mam doswiadczenia, ale chcialabym byc sprawiedliwa w stosunku do moich dzieci.

    Lalka, coreczka Victoria(29.03.03) i termin 28.05.04

    #485833

    jane

    Re: kochane bardziej czy mniej?

    dla mnie to tez absurd, chociaz moj maz to potwierdza. Ma czworo rodzenstwa i podobno jego mama faforyzowala jednego syna…

    Jane i Małgosia 04.05.2003

    #485834

    ada26

    Re: kochane bardziej czy mniej?

    Mój mąż kocha swoje dzieci równo. Z racji ich wieku ma inne wobec nich wymagania, inne podejście, ale jest sprawiedliwy. Ponieważ męża brat był faworyzowany przez ojca, on ma fioła na punkcie sprawiedliwości. Cieszy mnie to, bo nigdy nie wymagałam od niego, by kochał naszego malucha ponad wszystko, ale nie wyobrażam sobie, by mógł jawnie któreś dziecko faworyzować. Wtedy na pewno próbowałabym interweniować. Ze mną sprawa wygląda nieco inaczej, ja potrzebuję czasu. Miłość macierzyńska to potężne uczucie, nieporównywalne z niczym innym. I o ile naszego malucha kochamy (w większości przypadków) od chwili poczęcia, potem gdy nosimy go pod sercem ta miłość rośnie wraz z nim, o tyle są sytuacje, gdy uczucie musi przejść pewną ewolucję. I u mnie tak właśnie jest…


    mamusia Szymusia

    #485835

    kokunia

    Re: kochane bardziej czy mniej?

    Wydaje mi się, że rodzice mają w sobie tyle miłości, że wystarczy jej dla wszystkich dzieci.

    Kokunia i Wiktorek (13.04.2003)



    #485836

    olaka

    Re: kochane bardziej czy mniej?

    hmmm, też się nad tym zastanawiałam… ja miałam to szczęście, że moi rodzice nie faworyzowali żadnej z nas (mam 1 siostrę), chociaż czasami tak mi się wydawało… myślę, że kocha się inaczej. Ja byłym pierwsza, wymarzona, wyczekana, moja siostra natomiast 6 lat młodsza, więc bardziej traktowana jako malutka przytulanka 😉
    U mojego męża była sytuacja inna… szczególnie jego tata oszalał na punkcie młodszej siostry męża… może kocha ich tak samo, ale okazuje co inneg… i może dlatego podświadomie chciałam, żeby pierwsza była dziewczynka?

    Ola i mala Ninka ur. 30 maja 2003

    #485837

    cathya

    Re: kochane bardziej czy mniej?

    Oba moje maluchy bardzo kocham i nie faworyzuję żadnego z nich

    Kasia i dzieci



    #485838

    o-d

    Re: kochane bardziej czy mniej?

    no właśnie… nie da się tego porównać… każde dziecko jest mi bliskie, każde kocham całym sercem..

    Ola+Staś+Tadzio+Basia

    #485839

    o-d

    Re: kochane bardziej czy mniej?

    ja myślę jeszcze, że nawet jeśli się staramy trakować dzieci „na równi” to w odczuciu dzieci może to wyglądać całkiem inaczej…

    Ola+Staś+Tadzio+Basia

    #485840

    dorota27

    Re: kochane bardziej czy mniej?

    mnie sie zawsze wydawalo ze moja mama faworyzuje mojego starszego brata..a mojej mlodszej siostrze do tej pory ze to mnie rodzice na wszystkoo pozwalali…hehe..czyli ogolnie rzecz ujmmujac..jest cos takiego jak syndrom starszego rodzenstwa..takie bledne kolo..
    a z perspektywy czasu wiem ..ze moi rodzice jednakowo nas traktowali..

    claudia.. prawie 8 miechow;)))

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 15)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close