kojec – czy warto kupić?

Jak w temacie.
Moje dziecko pomału “wyrasta” z fotelika w sensie zabierania jej w foteliku do kuchni na przykład albo tak żeby mieć ją na oku kiedy coś robię. Fotelik ogranicza za bardzo jej “brykalność” :))
No więc pomyślałam że trzeba by coś zmienić i zamiast w fotelik “wrzucać” ją do takiego kojca siatkowego który można postawić na oku w pokoju czy kuchni i w którym nie zrobi sobie krzywdy.
Ale powiedzcie czy ona będzie chciała w tym siedzieć/leżeć ? Czy to nie za bardzo ogranicza dziecku pola widzenia? Nie będzie myślała że wkładam ją do łóżeczka i każę spać? :)))
Ogólnie – czy uzywacie takiego urządzenia i czy uwazacie że się Wam przydaje na codzień?
Tak się dopytuję bo to doś duży wydatek jak dla mnie (no chyba ze rozejrze się za używanym) więc nie chciałabym wywalac niepotrzebnie kaski ….

Agata + Ania 7.09.2004

17 odpowiedzi na pytanie: kojec – czy warto kupić?

Dodane ponad rok temu,

Re: kojec – czy warto kupić?

Ja mam kojec i jestem z niego bardzo zadowolona. Mam go jeszcze po synku więc jeden wydatek ( dośc spory) mniej.
Ale do kojca też trzeba dziecko pomalutku przyzwyczaić; Julka spędza w nim niewiele czasu, zazwyczaj kiedy robię obiad.
Obie wtedy jesteśmy zadowolone: ja bo mam ją na oku a ona że ma na oku i mnie i zabawki
Szymek nauczył sie stawać i chodzić w kojcu bez guzów, bo upadał na siatkę (gorzej było kiedy przeniósł się na podłogę).
U mnie kojec zdał egzamin…
pozdrawiam

Aga z Szmkiem 5 lat i Julcią ( 12.06.2004)

kzaremba Dodane ponad rok temu,

Re: kojec – czy warto kupić?

Ja nie miałam, bo i tak ciężko by go było wcisnąć na moich 50-ciu metrach. Bardzo wątpię, żeby moja Sylwia , która nie cierpiała być wsadzana do łóżeczka akurat chciała się bawić w kojcu. Ja rozkładałam jej koc na wykładzinie, i tak siedziała i bawiła się. A do kuchni jej nie brałam – to nie miejsce dla dziecka, zawsze coś może kapnąć, naprawdę chwila nieuwagi i nieszczęście.
Ale niektóre forumowiczki na pewno będą kojec chwalić- cóż każde dziecko inne. Sama musisz zadecydować znając siebie i swoje dziecko.

Kasia i Sylwia Margareta 25.10.03

marta-g Dodane ponad rok temu,

Re: kojec – czy warto kupić?

U nas kojec sprawdził się doskonale. Dawał nam dłuższe chwile wytchnienia. Mała nie lubi łóżeczka, więc to nie reguła, że jeśli łóżeczko nie, to i kojec nie. Naprawdę całkiem długo potrafiła się sobą zająć w kojcu, a ja nie musiałam się martwić, że coś sobie zrobi.

Marta i Lenka 15.01.2004

krzemianka Dodane ponad rok temu,

Re: kojec – czy warto kupić?

Ja nie uzywalam i nie uzywam. Wydaje mi sie zbednym nabytkiem i meblem, a na takowe nie mamy miejsca.
Chyba, ze nie wiem, co trace


Igor(1.7.03) i Hubert(17.8.04)

namarie Dodane ponad rok temu,

Re: kojec – czy warto kupić?

A może jeśli nie kojec, to leżaczek? Zajmuje mniej miejsca i wszędzie go można postawić. My właśnie kupiliśmy Julce taki i mała jest zachwycona – ma zabawki, wibracje, jedna zabawka z melodyjką – nic więcej do szczęścia jej nie trzeba. A dziecko jest przypięte takimi niby-majtkami, więc nie spadnie. Tak to wygląda na stronie producenta [Zobacz stronę] ale można to znaleźć na allegro.

Jednak jeśli jest to możliwe (np. znajomi w USA), dużo korzystniej jest kupić w Stanach – przy obecnym kursie dolara kosztuje tam ok.90zł, w Polsce – 250-300.

mamaala Dodane ponad rok temu,

Re: kojec – czy warto kupić?

hmmmm… strasznie drogie te lezaczki, ja miałam taki za 120zł i to juz był niezły wypas z pałąkiem z maskotkami i dobrym zabezpieczeniem przed wypadnięciem, a są tez znacznie tańsze…

Aga i Ala (10.02.2003)

mamaala Dodane ponad rok temu,

Re: kojec – czy warto kupić?

nie miałam kojca i jakoś nigdy nie odczułam jego braku, dziecko bawiło się na podłodze na kocu, jak już nauczyło się przemieszczać to postaraliśmy się, żeby nie mogła sobie niczym zrobić krzywdy

Aga i Ala (10.02.2003)

goha Dodane ponad rok temu,

Re: kojec – czy warto kupić?

To zalezy od “brykalności” Twojej Ani. Sa przeciez takie dzieci co potrafią bawić się w jednym miejscu rzadko się przemieszczając lub przesiedzieć kilka godzn na kolanach mamy przy stole z gośćmi. Wtedy rzeczywiście kojec sobie odpuść.
Ale jeżeli nie – to ja polecam.
My kupilismy kojec firmy Arti, który składa się do rozmiarów łóżeczka turystycznego więc teraz wykorzystujemy go rzeczywiście jako łóżeczko gdy wyjeżdżamy na wakacje czy do babci. Po rozłożeniu kojec ten ma kształt kwadratu więc jest gdzie brykać ( a obecnie wygodnie spać, bo można się przekręcać na wszystkie boki ). U nas takie rozwiązanie bardzo się sprawdziło.
Dareczek oczywiście chciał przebywac w kojcu w określonych ramach czasowych, ale ja dzięki temu gdy zaczął się przemieszczać mogłam spokojnie skorzystać z WC, umyć się, sprzątnąć czy wstawić szybki obiad.

GOHA i Dareczek 21 m-cy (02.04.03)

Dodane ponad rok temu,

Re: kojec – czy warto kupić?

Ja nie mialam,choc tescie bardzo nalegali by go kupic.Mi kojec kojarzyl sie zawsze z klatka dla dziecka i stad moje “nie”kojcom:)
Hubi nalezy do dzieci bardzo,ale to bardzo ruchliwych,jak mial 6 miesiecy super raczkowal itd.wstawal jak mial 7,5 miesiaca.
Ja poprostu kladlam mu na podloge koc lub spiwor i mase zabawek,kiedy jeszcze nie raczkowal ciagnelam za soba koc do kuchni i tez mialam dziecko na oku, do 4 miesiaca uzywalam lezaczka.

Nelly i Hubert 23.02.03

asia80 Dodane ponad rok temu,

Re: kojec – czy warto kupić?

Obawiam sie ze jesli nie wkladalas jej do takowego wiezienia od poczatku to moze sie lekko buntowac. Ja kupilam lozeczko turystyczne jako kojec i jedno szczescie, bo gdyby to byl sam kojec to bylyby to wyrzucone pieniadze. A z drugiej strony lozeczko turystyczne bardziej ogranicza widocznosc niz kojec. Oli bawil sie na podlodze na macie, pozniej na wiekszej powierchni, a pozniej juz raczkowal tam gdzie chcial.

Asia i Oli 14.01.2004 Oli rok temu

malinka Dodane ponad rok temu,

Re: kojec – czy warto kupić?

jezeli moge poradzic, to …. nie kupuj ani kojca ani lezaczka, na lezaczek juz Ania za duza, a poza tym jak napisalas, musi sie ruszac, poloz ja na kocu na podlodze, super sie rozkreci, a kojec …. poczytaj ‘cialko’ Eichelbergera, ‘fajnie’ podsumowal ten wynalazek !

Marcel 21.02.04

mirabelka79 Dodane ponad rok temu,

Re: kojec – czy warto kupić?

u nas kojec sprawdza sie wylacznie do trzymania w nim zabawek. Gosia jest z tych “wiercacych” sie dzieci i usiadzi tam max 15 minut….i to tylko jak jej dam do raczki bulke czy np moja komorke…potem wstaje i sie drze.
jednak mimo to czasem uzywam kojca….kiedy smaze np cos na patelni a Gosia stoi mi pod kuchenka i wyciaga lapki…moze stac sie tragedia wiec wsadzam ja wtedy do kojca mimo jej sprzeciwu…mamy otwarta kuchnie wiec staram sie ja jakos zabawiac slownie, nie zawsze pomaga i niestety sie drze….ale wole juz drace sie dziecko niz poparzone….
my dostalismy kojec od tesciow…kupili go bez konsultacji z nami bo “przeciez kiedys wszystkie dzieci siedzialy w kojcach”…jesli mielisbysmy kupic go sami to chyba bysmy zrezygnowali…bo Gosia jest od poczatku dzieckiem ktore nie moglo usiedzie c wmiejscu…

Ala i Małgosia (16.12.2003)

agentka03 Dodane ponad rok temu,

Re: kojec – czy warto kupić?

hmmm..my mamy, ale docelowo gabi miała w nim spac 🙂 bo z kołyski juz wyrosła – zresztą spała tam moze z 10 razy 😉 ale na razie spią w kojcu jej maskotki- bardzo im wygodnie :)a gabi spi z mamą i tatą 😉 ale muszę ją zacząc wkładac do kojca na drzemki i nocne spanie, bo zaczyna mi raczkowac przez sen i boje sie, ze spadnie z naszego wielkiego wyra…niemniej- gabi kojec lubi- jak ją włoze tam-potrafi tam się chwilę sobą zając…a ja np, ide do wc, albo zrobić jej mleko, etc..wiadomo- nie wytrzyma tam niewiadomo ile, ale jest bezpieczna…

agata- a nie masz mozliwości włozenia ani testowo- do jakiegos kojca znajomych ? zebys zobaczyła reakcje..córeczka moich znajomych sie kojca bała- no, ale miała ok 8 miechów, jak ją wsadzili…a moja miała ok 4 i zaakceptowała bez problemów…my kojec dostalismy w prezencie..chyba sama bym nie kupiła..mimo, ze mam i sie sprawdza..niemniej- kocyk i zabawki są chyba dla dziecka lepsze…

w razie czego- moja przyjaciółka ma niemal nowy kojec chicco tanio do sprzedania, jest z wawy i w razie czego służę namiarami 🙂

pozdro

ola i gabunia- 7 mscy

-edyta Dodane ponad rok temu,

Re: kojec – czy warto kupić?

My mamy kojec od jakiegos miesiaca. Poczatkowo Maja chetnie sie w nim bawila, taraz w nim spi :-), bo w lozeczku ma za malo miejsca.
Zostawiam ja w kojcu rowniez jak musze wyjsc na moment z pokju.
My kojec pozyczylismy i choc u nas okazal sie bardzo przydatny, to gdybym miala kupowac, nie zdecydowala bym sie raczej.
Wlasnie mi sie towarzystwo obudzilo i zerka przez siatke usmiechniety pyszczor 🙂
Pozdrawiamy

Edyta i Maja (14.05.2004)

shibaa Dodane ponad rok temu,

Re: kojec – czy warto kupić?

Właśnie chciałam jeszcze uzupełnić moje pytanie o to że mamy psa – takiego jak u ciebie na fote czyli boksera – ona jest sama jak taka dzidzia – musi wszystko zbadać itd – więc obawiałabym się kłaść małą na kocu na podłodze w obawie ze pies na Małą nadepnie lub usiadzie jej na głowę :))))))))))

Agata + Ania 7.09.2004

bramka Dodane ponad rok temu,

box

To dlaczego nie zdecydujesz sie kupic BOX zamiast kojca? My kupilismy box, bo lozeczko traktujemy jak COS DO SPANIA W NOCY i jest w pokoju dziecka na pietrze, a na dole mamy box, wiec cos jak lozeczko dzienne, troche wieksze, szescian i ze szczebelkami dookola i regulowanym dnem, wiec jak dziecko podrosnie to mozna obnizyc dno. Polecam.

Pozdrawiam
Bramka

-edyta Dodane ponad rok temu,

Re: kojec – czy warto kupić?

Moja Zuza jest baaaardzo ostrozna na szczescie :-)) Oczywiscie wspolna zabawa moich dziewczyn wymaga ciaglego nadzoru, bo Zuza bez przerwy caluje Maje, a Maja stara sie bardzo ugyzc Zuze swoimi dwoma zabkami :-))
Ale masz racje, czuje sie tak, jakbym miala w domu dwoje malych dzieci :-))
Pozrdawiamy

Edyta i Maja (14.05.2004)

Znasz odpowiedź na pytanie: kojec – czy warto kupić??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
bardzo przepraszam, ze
Zaniedbalam wszystkich malych jubilatow. Swieta, powrot do Anglii itd... Nie bylo mnie w necie. Od jutra przywracam sie w obowiazkach Wszystkich zainteresowanych i ich mamy (oraz tatusiow) bardzo przepraszam Kaśka I buzi
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
Pesymistycznie....uwaga NARZEKAM :(
Narzekam......bo nie mam się komu wyżalić, a opadam już z sił....nie fizycznych , ale psychicznych :(.Domyślacie się pewnie,że chodzi tu o ciągłą opiekę nad dzieckiem i bezustanne przebywanie w domu,
Czytaj dalej