Kolejny stracony cykl :(

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)
  • Autor
    Wpisy
  • #90523

    nadia1979

    Znowu przyszła wstretna @. Tak sie nastawiałam,ze moze tym razem sie udało i nic… i było mi bardzo ciężko jak dostałam @ popłakałam się:( Tak bardzo chciałabym juz miec dzidziusia…. jeszcze daleka droga przede mną poniewaz ten cykl nowy musze sobie odpuścić ze względu na leczenie…. 🙁

    #1521658

    siaba79

    Re: Kolejny stracony cykl 🙁

    Głowa do góry kochana, może właśnie taki jest plan, masz najpierw zrobić porządek ze zdrowiem a dopiero potem przyjdzie czas na dzieciątko 🙂 jeden cykl to z jednej strony tragedia a z drugiej kropla w morzu, może wam się przyda chwila na złapanie oddechu, doskonale wraca sie do równowagi jak trzeba sobie miesiąc odpuścić, wiem co mówię :))))
    Pozdrawiam cieplutko
    Basia



    #1521659

    Anonim

    Re: Kolejny stracony cykl 🙁

    witaj,
    Basia ma rację, ja też coś o tym wiem. A tak na marginesie nie możesz żyć od @ do @. Odpuść sobie i żyj każdym dniem, korzystaj z każdej chwili, każdego dnia.
    Pozdrawiam cieplutko pa pa
    Trzymam kciuki
    Marzena

    #1521660

    Anonim

    Re: Kolejny stracony cykl 🙁

    Witaj Basiu 🙂
    i jak u was starania się posuwają? Leczenie coś pomogło? U nas bez zmian, wyniki nadal były kiepskie, można nawet powiedzieć że nic się nie poprawiło. Teraz mąż bierze mocniejsze tabletki – testosteron i coś tam jeszcze. Miałam nadzieję że ten cykl okarze się strzałem w „10” (trochę dziwnie się czulam i @ się opóźniała czego nigdy nie miałam), ale nadal klapa. Mam nadzieję że wyniki które mamy zrobić w grudniu- poprawią się. Pozdrawiam cieplutko pa
    Marzena

    #1521661

    siaba79

    Re: Kolejny stracony cykl 🙁

    Wiesz Marzenko u nas nie wiadomo jak szczerze powiem, nie zrobiliśmy tych cholernych badań, kurcze ciężko jest normalnie żyć i funkcjonować jak trzeba pilnować tego wszystkiego co do dnia a czasami zgrywać co do godziny wszystkie badania i wizyty. Mój M teraz już nie bierze testosteronu, skończył mu się, postanowiliśmy też (samowolnie bez konsultacji) zastąpić sterko salfazinem, bo braliśmy to pierwsze na zlikwidowanie stanu zapalnego jaki się pojawił, minęło pół roku leczenia więc sądzę że wszystko jest ok, a salfazin też ma działanie osłonowe i łagodzące w tej kwestii. Kupiłam też Maxivit z żeń-szeniem, zobaczymy jakie będą fefekty, poza tym androvit i folik klasycznie. Nie wiem jak to zrobić z tymi badaniami, mój M chyba jest zmęczony tym wszystkim (od maja na ostrym rygorze cały czas), nie chcę mu robić ciśnienia. Pewnie zrobimy badania za miesiąc i zobaczymy jak sytuacja będzie się prezentowała, inaczej mówiąc dajemy sobie na wstrzymanie. Dość ryzykowne posunięcie ale trudno, nie dajmy się zwariować.
    Pozdrawiam cieplutko
    Basia

    #1521662

    Anonim

    Re: Kolejny stracony cykl 🙁

    U nas na razie przez 3 m-ce lekarz kazał brać tylko te leki które zapisał raz dziennie. Ale ja dodatkowo mężowi daję folik, cynk, żeń-szeń i wit. A+E. chcemy powtórzyć badanie między świętami w grudniu, a jeśli nic nie wyjdzie to w styczniu prawdopodobnie podejdziemy do IVF, ale jeszcze nie jestem pewna tego. Mam pewne wątpliwości, a tak wogóle wierzę że wyjdzie nam naturalsik, czego z całego serca wszystkim staraczkom życzę. Pozdrawiam
    Marzena



    #1521663

    siaba79

    Re: Kolejny stracony cykl 🙁

    No naturalsik to po cichu się marzy każdej chyba 😉 Ja nie dorzucałam od siebie leków jak M dostał od lekarza wytyczne co i jak brać, myślę ze pół roku brania powinno dać efekt i może dało, tego właśnie nie wiemy, ale teraz ja po swojemu dobiorę kombinację. Wcześniej bałam się że coś namącę, nie jest dobrze jak się leki nakładają (np. dwa o podobnym działaniu) dlatego wolałam poczekać.
    Teraz ja przejmuję inicjatywę ;))))
    Pozdrawiam cieplutko i życzę słodkiego naturalsika :)))
    Basia

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close