Koleżanka

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 39)
  • Autor
    Wpisy
  • #106216

    Anonim

    Witam.

    Znajoma sąsiadka z którą się zaprzyjaźniłam jest IMO lekko dziwna. Najpierw opowiadała mi historie jaka to ona chora na serce nie jest, musi się leczyć, nie ma kasy, mąż prawie nie bywa w domu, dziecko ma bardzo chore. Zapraszałam ją na obiadki, kupowałam małemu bułeczki, soczki jak byłyśmy na spacerku. Koleżanka często wpadała do mnie bez zaproszenia lub zostawiała synka, często dzwoniła, że potrzebuje pomocy, Mój mąż woził ją i małego kilka razy do szpitala w nocy, siedział długo aż i ch wypuszczą. Mówił, że takim ludziom trzeba pomagać. Jej męża widziałam raz z daleka, wyglądał na bandyte. Zauważyłam, że ona rano jest niewyspana, mówiła, że nie spała całą noc. Zrobiła sobie na plecach wielki tatuaż, pazurki ma ciągle zrobione, chodzi do kosmetyczki, włoski od fryzjera. Wygląda na balangowiczke. Przecież kobieta, która nie ma kasy nie robi sobie tatuażu na pół tyłka! U niej w mieszkaniu nie ma żadnych rzeczy męża. Nie wiem co o tym myśleć. Wydaje mi się, że ona znalazła sobie głupią, którą wzieła na litość i wykorzystuje jak może. Jak nasz samochód stoi pod blokiem dzwoni i pyta czy jest mój mąż, bo nie ma ją kto podwiezc. Wkurzyla mnie, no mój mąż to nie taksówka. Myślałam, że pojde do pracy a ona zaopiekuje się dzieckiem, ale mąż uważał, że ona jest dziwna i się nie zgodził. Koleżanka sie obraziła, robiła mi wymówki, przestała dotykać się do małej. Dzwoni tylko jak potrzebuje pomocy. OStatnio nie zgodziłam się, żeby do mnie przyszła z chorym dzieckiem i teraz już zupełnie jest obrażona. Nie podoba mi się, że pod byle pretekstem prosi o pomoc mojego męża. Jakiś czas temu byłam świadkiem jej rozmowy z koleżanką. Rozmawiały o kochankach i sponsorach. Nie przeszkadza jej chyba fakt, że jest zamężna (chyba, że nie jest). Ta kobieta natychmiast wie jak zmieniamy samochód, dzwoni i pyta czy znów mamy inny samochód. Jak się przeprowadziliśmy zadzwoniła, że chce przyjść i już wiedziała gdzie mieszkamy. Nic się przed nią nie da ukryć.
    Jak coś się dzieje z jej dzieckiem to zawsze mój mąż musi jechać. Koleżanka nabuntowała mnie, żeby definitywnie zerwać tą znajomość. Niestety dzieci nasze bardzo się lubią. Co myślicie? Martwie się, że upatrzyła sobie mojego męża na sponsora.

    #3948618

    ulaluki

    Zamieszczone przez scarlet
    Co myślicie? Martwie się, że upatrzyła sobie mojego męża na sponsora.

    Ale dokładniej o co się martwisz, o męża, czy pieniądze?:);)

    Mąż ma mniemam rozum, no i za sponsora chyba nie chce służyć?

    A z pomocą to jest tak, albo pomagasz i nie narzekasz,albo skoro nie ufasz, to lepiej nie pomagać i nie obmawiać.



    #3948619

    Anonim

    Zamieszczone przez majowamama
    myślę, że znowu wymyśliłas sobie problem 🙂
    nie podoba Ci się -zerwij znajomosc
    podoba się, to kombinuj dalej co jest z nią tak, a co nie tak

    Problem to ja mam taki, że dzieci mnie męczą, żeby się spotkać z jej dzieckiem a ja nie bardzo mam na to ochote. Zwykle nie odmawiam dzieciom towarzystwa innych dzieci. Często zapraszamy dzieciaki i ich rodziców, robimy wspólne pikniki, grille, ogniska. Nie bardzo wiem jak wybrnąć.

    #3948620

    Anonim

    Zamieszczone przez ulaluki
    Ale dokładniej o co się martwisz, o męża, czy pieniądze?:);)

    Mąż ma mniemam rozum, no i za sponsora chyba nie chce służyć?

    A z pomocą to jest tak, albo pomagasz i nie narzekasz,albo skoro nie ufasz, to lepiej nie pomagać i nie obmawiać.

    Ona jest natrętna i często prosi o pomoc, Wiadomo, jak coś dzieje się dziecku to pewnie, ale ostatnio to ona kaze się wozić na badania z małym.
    Strasznie mnie wkurza to, że ona wszystko wie a jak nie wie to dzwoni i wypytuje.

    O pieniądze też się martwie 🙂 Nie moge jej nie pożyczyć, jak mówi, że nie ma na chleb. Najgorsze jest to, że ona nigdy nie oddaje.

    #3948621

    Anonim

    Zamieszczone przez majowamama
    aaa, no skoro dzieci, to zacisnąć zęby i trwać!!
    może mąż mógłby gdzieś dorobic?
    czy da radę sponsorowac sąsiadkę z obecnych zarobków?
    eee, no chyba da radę jak tak często samochody zmieniacie
    napewno nieźle Wam się powodzi
    dacie radę!

    dzięki…:Młotek:

    #3948622

    ulaluki

    Zamieszczone przez scarlet
    Ona jest natrętna i często prosi o pomoc, Wiadomo, jak coś dzieje się dziecku to pewnie, ale ostatnio to ona kaze się wozić na badania z małym.

    Powiedz mi, jak ona może wam coś kazać?
    Jeśli nie chcecie wozić,jesteście dorosłymi ludzmi, powiedzcie jej to.

    [quote]
    O pieniądze też się martwie 🙂 Nie moge jej nie pożyczyć, jak mówi, że nie ma na chleb. Najgorsze jest to, że ona nigdy nie oddaje.[/QUOTE]

    Tak jak napisałam wyżej, jeśli chcesz pomagać pomagaj, ale to powinno płynąć z serca.

    Pomoc jak najbardziej, ale dana osoba wcześniej czy później musi sama stanąć na nogi.



    #3948623

    Anonim

    Zamieszczone przez ulaluki
    Powiedz mi, jak ona może wam coś kazać?
    Jeśli nie chcecie wozić,jesteście dorosłymi ludzmi, powiedzcie jej to.

    Tak jak napisałam wyżej, jeśli chcesz pomagać pomagaj, ale to powinno płynąć z serca.

    Pomoc jak najbardziej, ale dana osoba wcześniej czy później musi sama stanąć na nogi.

    Widzisz ale o to chodzi, że ona ma kase, ale specjalnie robi z siebie biedaczke. Tatuaz nie jest tanią sprawą, tipsy co tydzień też.

    Z wożeniem jest tak, że ona nie ma samochodu a ma chore serce (podobno) i dzwoni, prosi, ja mówie, że męża nie ma, tylko mi samochód zostawił, bo dzieci chore to ona biadoli: „o rany i co ja zrobie”. Jestem pewna, że ma kase tylko gra biedną i chorą. Człowiek chory na serce nie baluje po nocach, chyba że się myle…

    #3948624

    ahimsa

    To daj sobie spokój z tą znajomością i już.

    #3948625

    Anonim

    Zamieszczone przez ahimsa
    To daj sobie spokój z tą znajomością i już.

    Próbuje, tylko nie mam serca odmawiać, jak ona dzwoni i mówi, że z jej dzieckiem jest bardzo źle. Potem okazuje się, że jak zwykle dramatyzowała.
    Ostatnio nie odbieram od niej telefonów.

    #3948626

    ahimsa

    Zamieszczone przez scarlet
    Próbuje, tylko nie mam serca odmawiać, jak ona dzwoni i mówi, że z jej dzieckiem jest bardzo źle. Potem okazuje się, że jak zwykle dramatyzowała.
    Ostatnio nie odbieram od niej telefonów.

    I to też jest wyjście-ignor;)



    #3948627

    gacka

    Zamieszczone przez scarlet
    Próbuje, tylko nie mam serca odmawiać, jak ona dzwoni i mówi, że z jej dzieckiem jest bardzo źle. Potem okazuje się, że jak zwykle dramatyzowała.
    Ostatnio nie odbieram od niej telefonów.

    Powiedziałabym sąsiadce o swoich obawach, spostrzeżeniach, uprzedziłabym ją o tym, że nie może zawsze na mnie liczyć, bo też mam swoje życie, którego nie będę podporządkowywać jej, raz, drugi, trzeci odmówiłabym pomocy i tyle.

    #3948628

    magda

    A nie spytalas sie: o widze że zrobilaś sobie tatuaz/tipsy? Dużo placilas? Sytuacja sie polepszyla u Ciebie” i juz laska zauwazy ze chyba cos nei tak. A oprocz tego bym jej wprost powiedziala ze ty masz też swoje życie, swoje problemy i nie zawsze mozesz byc na zawołanie. Ze staralas sie pomoc ile moglas ale u Ciebie nie zawsze jest rozowo i juz. Zfreszta nie musisz sie jej jakos bardzo tlumaczyc. Nie odbieranie telefonow mysle ze nic nie da, problem dalej zostaje, Ja bym wprost jej powiedziala i juz. To tak jak bys nie wychodzila z domu by sie nei natknac na nia. Rozmowa to jest wyjscie.



    #3948629

    stokrotka22

    Zamieszczone przez gacka
    Powiedziałabym sąsiadce o swoich obawach, spostrzeżeniach, uprzedziłabym ją o tym, że nie może zawsze na mnie liczyć, bo też mam swoje życie, którego nie będę podporządkowywać jej, raz, drugi, trzeci odmówiłabym pomocy i tyle.

    zgadzam sie

    #3948630

    werbla

    jak koleżanka mówi, że nie ma pieniędzy na chleb to nie dawaj pieniędzy tylko idz do sklepu i kup chleb i masło
    jak dzieci chcą sie bawić z jej dziećmi to ok, ale za często to nie zdrowo
    jak mówi, że jest chora to powinna mieć jakieś leki, możesz popytać do jakiego lekarza chodzi itp…jak zacznie sie motać to znaczy, że kłamie

    #3948631

    snoopy

    Zamieszczone przez majowamama
    aaa, no skoro dzieci, to zacisnąć zęby i trwać!!
    może mąż mógłby gdzieś dorobic?
    czy da radę sponsorowac sąsiadkę z obecnych zarobków?
    eee, no chyba da radę jak tak często samochody zmieniacie
    napewno nieźle Wam się powodzi
    dacie radę!

    majowa no leżę i kwiczę!!
    :Śmiech::Śmiech::Śmiech::Śmiech:

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 39)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close