Kolka nerkowa…

Pytanie do dziewczyn, które miewają tę cudowną przypadłość…
Jak sobie radzicie? Czy jest jakiś cudowny środek na uśmierzenie bólu? Da się jakoś zapobiec, np. dietą?
Mnie zawsze dobija fakt, że najpierw muszę jechać na pogotowie na zastrzyk, który nic nie daje, no i po skierowanie do szpitala, a potem w szpitalu czekać na podłączenie kroplówki…
Marzy mi się taki środek, że łykam, albo piję i czuję ulgę :).

30 odpowiedzi na pytanie: Kolka nerkowa…

chilli Dodane ponad rok temu,

ketonal forte?

Dodane ponad rok temu,

Szpileczko kochana, wolę rodzić dzieci, niż kamienie nerkowe… Ketonal nie przynosi mi nawet cienia ulgi…
Wkurza mnie, że za każdym razem muszę przechodzić fantastyczną procedurę: pogotowie (i radosne oczekiwanie na lekarza, który raczy się pojawić)-zastrzyk, który nic nie daje-skierowanie do szpitala-oddział ratunkowy w szpitalu (i tu znowu oczekiwanie) i w końcu upragniona kroplówka…
Boli jak cholera, a to wszystko strasznie długo trwa…

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ajax:Szpileczko kochana, wolę rodzić dzieci, niż kamienie nerkowe… Ketonal nie przynosi mi nawet cienia ulgi…
Wkurza mnie, że za każdym razem muszę przechodzić fantastyczną procedurę: pogotowie (i radosne oczekiwanie na lekarza, który raczy się pojawić)-zastrzyk, który nic nie daje-skierowanie do szpitala-oddział ratunkowy w szpitalu (i tu znowu oczekiwanie) i w końcu upragniona kroplówka…
Boli jak cholera, a to wszystko strasznie długo trwa…

Booże, współczuję:o

chilli Dodane ponad rok temu,

ja takie przeboje mam z zoladkiem- swieta trojca + papaweryna :/

a ketonal podsunelam bo na niektorych dziala..

szkocik Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ajax:Szpileczko kochana, wolę rodzić dzieci, niż kamienie nerkowe… Ketonal nie przynosi mi nawet cienia ulgi…
Wkurza mnie, że za każdym razem muszę przechodzić fantastyczną procedurę: pogotowie (i radosne oczekiwanie na lekarza, który raczy się pojawić)-zastrzyk, który nic nie daje-skierowanie do szpitala-oddział ratunkowy w szpitalu (i tu znowu oczekiwanie) i w końcu upragniona kroplówka…
Boli jak cholera, a to wszystko strasznie długo trwa…

Znam ten ból, niestety 🙁 I bardzo współczuję .
Ja miałam tylko(aż) raz, ale żeby nie było za łatwo, to na początku 8 miesiąca ciąży 🙁
Nikomu nie życzę.Pierwszy raz rozgonili 3 zastrzykami z pyralginy, ale ból wrócił ze zdwojoną siłą po kilku godzinach.Bujałam się na łóżku szpitalnym tak, jak biedne dzieciaczki z chorobą sierocą, przez 5 godzin. Dopiero 3 kroplówka przyniosła ulgę, niestety tylko na jakieś pół minuty. Gdy próbowałam się położyć, bo już nie miałam siły siedzieć, zaczęło się od nowa 🙁
Matko,jak ja się wtedy bałam o dzieciątko. Położyli mnie na patologię (wcześniej leżałam na sali obserwacyjnej) i dali kolejną kroplówkę.(Lekarz który mnie przyjmował pyta czy boję się porodu, a ja mówię ze tak ,jak chyba każda kobieta. A on na to, że jak przeszłam w ciąży kolkę nerkową, to poród porównywalnie nic nie boli. Dziś wiem że miała rację) O 8 zrobili usg i okazało się że mam duży zastój moczu i założą mi wewnętrzny cewnik DJ, ale dopiero po godz.15, jak lekarz przyjmie pacjentów z przychodni 🙁 Bólowi towarzyszyły straszne mdłości, które nie przechodziły po wymiotach.Sorki za takie opisy.
Niestety nie dotrwałam do popołudnia. Po kolejnej kroplówce(już 5) byliśmy z mężem tacy przerażeni, że nic nie pomaga, że wrzasnęłam, że zabiją mi dziecko tymi lekami i że chcę ten cewnik(nie wiedziałam w co się pakuję, ale to inna historia). Pomogło. Za pół godziny miałam zabieg. Spuścili mocz(już był stan zapalny i pełno ropy), założyli cewnik i … ból minął jak ręką odjął. 5 dni po porodzie cewnik wyjęli.
Nie pomogłam Ci, wiem, ale może warto zrobić usg nerek i posiew moczu(jeśli jeszcze nie robiłaś). Jakaś przyczyna kolek musi być, choć słyszałam że one potrafią być z niczego 🙁
Pozdrawiam i zdrówka życzę.
Aha, lekarze mnie pocieszyli, że przy następnej ciąży też mogę tak mieć 🙁

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez szkocik:Znam ten ból, niestety 🙁 I bardzo współczuję .
Ja miałam tylko(aż) raz, ale żeby nie było za łatwo, to na początku 8 miesiąca ciąży 🙁
Nikomu nie życzę.Pierwszy raz rozgonili 3 zastrzykami z pyralginy, ale ból wrócił ze zdwojoną siłą po kilku godzinach.Bujałam się na łóżku szpitalnym tak, jak biedne dzieciaczki z chorobą sierocą, przez 5 godzin. Dopiero 3 kroplówka przyniosła ulgę, niestety tylko na jakieś pół minuty. Gdy próbowałam się położyć, bo już nie miałam siły siedzieć, zaczęło się od nowa 🙁
Matko,jak ja się wtedy bałam o dzieciątko. Położyli mnie na patologię (wcześniej leżałam na sali obserwacyjnej) i dali kolejną kroplówkę.(Lekarz który mnie przyjmował pyta czy boję się porodu, a ja mówię ze tak ,jak chyba każda kobieta. A on na to, że jak przeszłam w ciąży kolkę nerkową, to poród porównywalnie nic nie boli. Dziś wiem że miała rację) O 8 zrobili usg i okazało się że mam duży zastój moczu i założą mi wewnętrzny cewnik DJ, ale dopiero po godz.15, jak lekarz przyjmie pacjentów z przychodni 🙁 Bólowi towarzyszyły straszne mdłości, które nie przechodziły po wymiotach.Sorki za takie opisy.
Niestety nie dotrwałam do popołudnia. Po kolejnej kroplówce(już 5) byliśmy z mężem tacy przerażeni, że nic nie pomaga, że wrzasnęłam, że zabiją mi dziecko tymi lekami i że chcę ten cewnik(nie wiedziałam w co się pakuję, ale to inna historia). Pomogło. Za pół godziny miałam zabieg. Spuścili mocz(już był stan zapalny i pełno ropy), założyli cewnik i … ból minął jak ręką odjął. 5 dni po porodzie cewnik wyjęli.
Nie pomogłam Ci, wiem, ale może warto zrobić usg nerek i posiew moczu(jeśli jeszcze nie robiłaś). Jakaś przyczyna kolek musi być, choć słyszałam że one potrafią być z niczego 🙁
Pozdrawiam i zdrówka życzę.
Aha, lekarze mnie pocieszyli, że przy następnej ciąży też mogę tak mieć 🙁

Pomogłaś, pomogłaś… Mnie też zawsze towarzyszą straszliwe mdłości i inne “przyjemne” rzeczy… U mnie kolka jest spodowana kamyczkami, które się tworzą (u nas to niestety rodzinne). Badania moczu, usg nerek w porządku… z resztą jak już urodziłam kamyczek, to musi być w porządku. Wybieram się do urologa, ale muszę znaleźć jakiegoś rozsądnego.
Współczuję przeżyć, ja pierwszą kolkę miałam dokładnie miesiąc po porodzie młodszej córeczki, w przedzień chrzcin… Kroplówki u mnie przynoszą ulgę, choć nie od razu… cudów nie ma :(.
Wiesz wcale nie musisz mieć tych dolegliwości w kolejnej ciąży, lekarze czasem straszą na wyrost, zupełnie niepotrzebnie… Życzę, by to była Twoja pierwsza i ostatnia:).

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez szpilki:ja takie przeboje mam z zoladkiem- swieta trojca + papaweryna :/
No no też masz wesolutko…

szkocik Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ajax:Pomogłaś, pomogłaś… Mnie też zawsze towarzyszą straszliwe mdłości i inne “przyjemne” rzeczy… U mnie kolka jest spodowana kamyczkami, które się tworzą (u nas to niestety rodzinne). Badania moczu, usg nerek w porządku… z resztą jak już urodziłam kamyczek, to musi być w porządku. Wybieram się do urologa, ale muszę znaleźć jakiegoś rozsądnego.
Współczuję przeżyć, ja pierwszą kolkę miałam dokładnie miesiąc po porodzie młodszej córeczki, w przedzień chrzcin… Kroplówki u mnie przynoszą ulgę, choć nie od razu… cudów nie ma :(.
Wiesz wcale nie musisz mieć tych dolegliwości w kolejnej ciąży, lekarze czasem straszą na wyrost, zupełnie niepotrzebnie… Życzę, by to była Twoja pierwsza i ostatnia:).

Jeśli pomogłam to się cieszę.
Mam nadzieję, że nigdy nie będę miała okazji spotkać kolejny raz “Przemiłej Pani” zwanej kolką nerkową 🙂
Pozdrawiam

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez szpilki:ja takie przeboje mam z zoladkiem- swieta trojca + papaweryna :/

a ketonal podsunelam bo na niektorych dziala..
Napisz coś więcej- bo ja też mam “ataki” okropnego bólu, ale nawet nie wiem czy to żołądek, bo obręcz zaciska sie na całym kadłubku….ale rozchodzi z żołądka. Podejrzewam stres, jako winowajcę.

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ahimsa:Napisz coś więcej- bo ja też mam “ataki” okropnego bólu, ale nawet nie wiem czy to żołądek, bo obręcz zaciska sie na całym kadłubku….ale rozchodzi z żołądka. Podejrzewam stres, jako winowajcę.
Też tak mam, w zasadzie nic mi nie pomaga… czasem ciepły okład. Muszę po prostu przeczekać. Sama nie wiem, czy ból promieniuje od żołądka do kręgosłupa, czy od kręgosłupa do żołądka… chyba jednak to pierwsze… Ja to wiążę ze stresem…
Jak nie kolka, to żołądek ;).

chilli Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ahimsa:Napisz coś więcej- bo ja też mam “ataki” okropnego bólu, ale nawet nie wiem czy to żołądek, bo obręcz zaciska sie na całym kadłubku….ale rozchodzi z żołądka. Podejrzewam stres, jako winowajcę.

no u mnie zawsze stres i niewlasciwa dieta niestety – a najlepiej polaczenie :/

no i niestety pomagaja tylko zastrzyki/kroplowki

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez szpilki:no u mnie zawsze stres i niewlasciwa dieta niestety – a najlepiej polaczenie :/

no i niestety pomagaja tylko zastrzyki/kroplowki
Nigdy do szpitala się nie udałam…staram się to rozbijac oddechem. czasem trochę pomaga czasem nie. Ale to nie trwa długo- od ok. minuty do kilkunastu minut. Aż się niedobrze robi z bólu. Zauważyłam, że głebokie równe odechy pomagają….
Jakie kroplówki dostejesz w szpitalu? tzn. z czym?

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ajax:Pomogłaś, pomogłaś… Mnie też zawsze towarzyszą straszliwe mdłości i inne “przyjemne” rzeczy… U mnie kolka jest spodowana kamyczkami, które się tworzą (u nas to niestety rodzinne). Badania moczu, usg nerek w porządku… z resztą jak już urodziłam kamyczek, to musi być w porządku. Wybieram się do urologa, ale muszę znaleźć jakiegoś rozsądnego.
Współczuję przeżyć, ja pierwszą kolkę miałam dokładnie miesiąc po porodzie młodszej córeczki, w przedzień chrzcin… Kroplówki u mnie przynoszą ulgę, choć nie od razu… cudów nie ma :(.
Wiesz wcale nie musisz mieć tych dolegliwości w kolejnej ciąży, lekarze czasem straszą na wyrost, zupełnie niepotrzebnie… Życzę, by to była Twoja pierwsza i ostatnia:).

U mnie nerki walnięte są rodzinnie- dziadek rak nerki, siostra matki-rak nerki ( ta, co teraz urodziła dziecko w wieku 41 lat), matka na rencie z powodu nerek od 30 lat ( choc i tak pracuje ale to inna bajka). dziadek i jego córka mają tego raka jednocześnie…oboje teraz chorują.

Więc się nieco boję.

chilli Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ahimsa:
Jakie kroplówki dostejesz w szpitalu? tzn. z czym?

papaweryne rozkurczowo/przeciwbolowo albo konskie dawki ketonalu w glukozie.

ja uczulona na pyralgine.

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez szpilki:papaweryne rozkurczowo/przeciwbolowo albo konskie dawki ketonalu w glukozie.

ja uczulona na pyralgine.
Tak mnie ciekawi- badają to jakoś? czy mówisz, że Cie boli tu i tu i ładują pod kroplówkę? bo skąd wiedza, że to na bank żołądek boli?
Chodzi mi o to, że ja NIE wiem, co mnie boli tak dokładnie, bo mam zaciskającą się obręcz. I czy można jakoś dojśc, co to?

chilli Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ahimsa:
Chodzi mi o to, że ja NIE wiem, co mnie boli tak dokładnie, bo mam zaciskającą się obręcz. I czy można jakoś dojśc, co to?

mozna oczywiscie:
gastroskopia, biopsa jelita i wszystko jasne

magducha Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ahimsa:Napisz coś więcej- bo ja też mam “ataki” okropnego bólu, ale nawet nie wiem czy to żołądek, bo obręcz zaciska sie na całym kadłubku….ale rozchodzi z żołądka. Podejrzewam stres, jako winowajcę.

A czy Ty nie masz przypadkiem kamieni w pęcherzyku żółciowym? Ból przy kolce zółciowej jest dokładnie taki jak opisujesz – skurczowy, opasujący. Zaczyna się na środku, pod żebrami.
Jak Cie taki ból złapie weź coś rozkurczowego, np. drotawerynę (No-Spa).
Nie widzisz związku z dietą? Zazwyczaj te ataki pojawiają się niedługo po obfitym posiłku.
Oczywiście, to może być coś innego, ale łatwo sprawdzić, czy to kamienie w pęcherzyku – wystarczy USG jamy brzusznej – potwierdzi lub wykluczy kamicę.

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez magducha:A czy Ty nie masz przypadkiem kamieni w pęcherzyku żółciowym? Ból przy kolce zółciowej jest dokładnie taki jak opisujesz – skurczowy, opasujący. Zaczyna się na środku, pod żebrami.
Jak Cie taki ból złapie weź coś rozkurczowego, np. drotawerynę (No-Spa).
Nie widzisz związku z dietą? Zazwyczaj te ataki pojawiają się niedługo po obfitym posiłku.
Oczywiście, to może być coś innego, ale łatwo sprawdzić, czy to kamienie w pęcherzyku – wystarczy USG jamy brzusznej – potwierdzi lub wykluczy kamicę.

O, to jest myśl! moja babka nie ma woreczka wcale- kamienie. Może to też i mnie dopadło? ( w tym wieku???) USG nie zaszkodzi.

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez szpilki:mozna oczywiscie:
gastroskopia, biopsa jelita i wszystko jasne

I wszystko jasne! słabo mi…nic z tego!

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ahimsa:U mnie nerki walnięte są rodzinnie- dziadek rak nerki, siostra matki-rak nerki ( ta, co teraz urodziła dziecko w wieku 41 lat), matka na rencie z powodu nerek od 30 lat ( choc i tak pracuje ale to inna bajka). dziadek i jego córka mają tego raka jednocześnie…oboje teraz chorują.

Więc się nieco boję.
Ojej… nie zazdroszczę, ale tak to już jest, że każda rodzina ma jakąś “tradycję”, jak to mi powiedział lekarz podczas badania w szpitalu…

qr-chuck Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ajax:U mnie kolka jest spodowana kamyczkami, które się tworzą (u nas to niestety rodzinne). Badania moczu, usg nerek w porządku… z resztą jak już urodziłam kamyczek, to musi być w porządku. Wybieram się do urologa, ale muszę znaleźć jakiegoś rozsądnego.
.

Ojciec znajomej leczył kamienie w nerkach u Bonifratrów – podobno mają na to jakieś fantastyczne zioła.
On dzięki Bonifratrom operacji uniknął.

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kurczak1:Ojciec znajomej leczył kamienie w nerkach u Bonifratrów – podobno mają na to jakieś fantastyczne zioła.
On dzięki Bonifratrom operacji uniknął.

O! Muszę temat zbadać.

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ajax:Ojej… nie zazdroszczę, ale tak to już jest, że każda rodzina ma jakąś “tradycję”, jak to mi powiedział lekarz podczas badania w szpitalu…
I to pewnie po kilka takich rzeczy siedzi…ale co tam! co ma byc-to będzie.

mai Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ahimsa:O, to jest myśl! moja babka nie ma woreczka wcale- kamienie. Może to też i mnie dopadło? ( w tym wieku???) USG nie zaszkodzi.

mam takie ataki, okropny bol pod zebrami z prawej strony, trwa nawet 40min, pomaga zwiniecie sie w kłębek i zero ruchu. na usg bylam, nic nie wykazalo. pan dr rzekl, ze to dzialka dla gastrologa i najlepiej na gastroskopie wlasnie- usg ‘nie lapie’ woreczka, trzustki, dwunastnicy

martynapinia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ajax:Też tak mam, w zasadzie nic mi nie pomaga… czasem ciepły okład. Muszę po prostu przeczekać. Sama nie wiem, czy ból promieniuje od żołądka do kręgosłupa, czy od kręgosłupa do żołądka… chyba jednak to pierwsze… Ja to wiążę ze stresem…
Jak nie kolka, to żołądek ;).

Takie bóle miałam przez kilka lat, lekarze kierowali mnie na endoskopie ale bałam się i unikałam tego badania jak mogłam.W końcu stało się …wrzodziki zaczęły krwawić i wtedy już nie miałam wyjścia zrobiłam tą endoskopie.Okazało sie przy tym badaniu że sprawcą był helikobakter.Podobno się wyleczyłam.Chociaż po dwóch latach przy większm stresie zaczynam znowu odczuwać takie bóle.
Radziłabym też zrobić takie badanko teraz żałuje że nie zrobiłam tego wcześniej i doprowadziłam się takiego stanu.

magducha Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez amargo:mam takie ataki, okropny bol pod zebrami z prawej strony, trwa nawet 40min, pomaga zwiniecie sie w kłębek i zero ruchu. na usg bylam, nic nie wykazalo. pan dr rzekl, ze to dzialka dla gastrologa i najlepiej na gastroskopie wlasnie- usg ‘nie lapie’ woreczka, trzustki, dwunastnicy

Amargo, idz jeszcze do innego lekarza. Ultrasonografia jest podstawowym narzedziem diagnostycznym w takim przypadku. Moze to lekarz czegos “nie lapie” 😉 Byc moze kamieni nie masz, ale to nie zmienia faktu, ze wlasnie przy pomocy USG sie je diagnozuje.

Zobacz tutaj np.:

armika Dodane ponad rok temu,

Ja na szczęście nigdy nie miałam większych problemów z nerkami ale słyszałam, ze jest częstą dolegliwością. Moja babcia kiedyś miała kamienie na nerkach i pamiętam jak strasznie się męczyła. Najlepiej z tym udać się do lekarza a w między czasie brać no-spe która powinna trochę złagodzić ból.

armika Dodane ponad rok temu,

Wiecie może jakie objawy mają kamienie na nerkach? Ostatnio coś mnie bolą i nie wiem co robić.

luiza741 Dodane ponad rok temu,

A nie czytałaś o tym w internecie? Z tego co wiem to przede wszystkim ogromny ból nerek. Jak bolą cię tylko trochę to może masz zwykłą infekcję ale najlepiej idź na wszelki wypadek do lekarza i porób badania bo różnie może być. Żadnego bólu nerek nie można lekceważyć bo może się to źle skończyć.

luiza741 Dodane ponad rok temu,

Skoro bolą to idź do lekarza, z nerkami nie ma żartów. Dlaczego podejrzewasz, że to ? Miałaś już kiedyś kamienie? To ból praktycznie nie do zniesienia… brrr jak o tym pomyślę to mi słabo. Także mówię ci pędź do lekarza bo może to być jakiś stan zapalny, kamienie lub jeszcze coś innego. Na forum nikt ci raczej diagnozy nie postawi. Musisz porobić badania.

Znasz odpowiedź na pytanie: Kolka nerkowa…?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tematy, których nie znalazłam w forum
Jakie terminy odpowiedzi na pisma w urzędach?
Napisałam pismo z pytaniem do UM. Po 30 dniach dostałam odpowiedz: "...informujemy, że sprawa zostanie rozpatrzona w późniejszym terminie, z uwagi na konieczność pozyskania niezbędnych opinii oraz potrzebę wnikliwej analizy
Czytaj dalej
Leczenie niepłodności
ANKIETA - Diagnostyka niepłodności małżeńskiej
Witam serdecznie! Jestem studentką V roku położnictwa na Uniwersytecie Medycznym im. K. Marcinkowskiego w Poznaniu. Jestem w trakcie pisania pracy magisterskiej pod tytułem: „Diagnostyka niepłodności małżeńskiej". Zwracam się z uprzejmą
Czytaj dalej