Kolki- zanoszenie się

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)
  • Autor
    Wpisy
  • #51664

    moni1111

    Witam,
    mam duży problem z kolkami u mojego synka ( przynajmniej tak myślę, że to są kolki) , przeraźliwie płacze i wstrzymuje oddech , czasami nawet na kilka sekund. Próbowaliśmy już kilku sposobów jak sobie poradzić z kolką , ale najgorsze jest zanoszenie sie, bo nie wiemy co wtedy robić, jak mu pomóc. Proszę napiszcie jeżeli mieliście taki problem ze swoim maluchem.
    Monika

    #663078

    bratek

    Re: Kolki- zanoszenie się

    Witaj! Od zanoszenia się dzieci to czuję się niemal ekspertem
    Mój MIsiek zanosi się bardzo, a właściwie zanosił, bo od jakiegoś m-ca nie miał okazji, do tego by płakać na tyle mocno by się zanieść. Poza tym nie wiem czy o tym wiesz ale skłonność do zanoszenia się jest dziedziczna. U mnie w rodzinie było tak, że zanosiłam się ja, mój kuzyn, 2 moich siostrzeńców i siostrzenica. Tak, że w momencie kiedy Misiek zaniósł się pierwszy raz wiedziałm co robić, a moja rodzina podsumowała tylko Miśka:”O widać , że należy do naszej rodziny” Dodam jeszcze na marginesie, że u mnie i mojego siostrzeńca było to tak silne, że doprowadzało do kilkuminutowej utraty przytomności, i oboje byliśmy leczeni z tego względu na błędnie zdiagnozowaną padaczkę Na szczęście krótko- tzn. to złe leczenie krótko, bo same zaniesienia się trały do 3 rż…. Ale nie martw się- takie przypadki są bardzo rzadkie, zazwyczaj zanoszenie się przechodzi w 4-5 m-cu życia.
    Co robić gdy dziecko się zaniesie? Sposoby są trzy:
    – energicznie poruszyć dzieckiem, na przykład szybko podnieść go na ręce
    – dać mu klapsa w pupę (najskuteczniejsze, pod warunkiem, że jest to naprawdę energiczne klepnięcie)
    – dmuchnąć dziecku w usta (też polecam)
    Mam nadzieję, że choć trochę Ci pomogłam. I nie martw się za bardzo- zanoszenie się to dolegliwość przykra (głównie dla rodziców) ale wcześniej czy później mija bez żadnych konsekwencji!
    Pozdrawiam- Bratek- Michałowa mama (01.04.2004)



    #663079

    gusia2004

    Re: Kolki- zanoszenie się

    Mój synek też się zanosi i ma to po mnie – tak więc chyba rzeczywiście jest to dziedziczne. Nie jest to na szczęście na tyle mocne zanoszenie, że czułabym się zaniepokojona. Noszę go na rękach ale… czy próbujesz jakoś zaradzić tym kolkom???
    Ja stosowałam Infacol, teraz stosuję GrippaWater. Preparaty na kolki mają to do siebie, że z czasem przestają działać (dziecko się uodparnia) i trzeba próbować dalej. Od trzech dni GrippaWater sprawdza się znakomicie. Jak przestanie działać mam już w zapasie Debridat.
    Pozdrawiam,

    GUSIA2004 + Oskar (16.06.2004)

    #663080

    asia80

    Re: Kolki- zanoszenie się

    U nas zdarzylo se kilka razy i pomagalo energiczne klasniecie przed buzia i podniesienjie na rece.

    Asia i Oliwierek 14.01.04

    #663081

    amber

    Re: Kolki- zanoszenie się

    Gdy Maciek sie zanosi mnie ogarnia panika Ale zawsze staram się go jakoś uspokoić. Zazwyczaj potrząsam, bo samo podniesienie na ręce nie działa.
    Pierwsze takie numery robił juz po narodzinach, jeszcze w szpitalu. Pielęgniarki mniej więcej mówiły jak reagować, ale generalnie same były tym przerażone…
    U nas też to dziedziczne. Ja z siostrą też się zanosiłyśmy, aż mdlałyśmy. Pamiętam, że tato brał nas głową w dół i klapsa w tyłek. U nas skonczyło się to w wieku lat 4, ale nie zdarzyło się nigdy w okresie niemowlęcym…
    A i przyczyną nie są kolki, Maciek ich nigdy nie miał. U nas to złe sny lub złość.

    Beata i Maciuś 11.02.2004

    #663082

    nika73

    Re: Kolki- zanoszenie się

    Moim zdaniem kolki nie mają nic wspólnego z zanoszeniem się przy płaczu. U nas kolki były – trwały do 3 miesiaca. Póxniej jak ręką odjął, a zanoszenie się trwa do dziś. My w takich przypadkach dmuchamy lekko w buzię Dominisi, zeby mogła złapać powietrze. Słyszłam też o masowaniu karku, ale nie wiem na ile to jest skuteczne.

    Nika i Dominika (10,09,03)

    M i D



    #663083

    doki

    Re: Kolki- zanoszenie się

    Probowalas ogrzewac brzuszek suszarka do wlosow? To chyba najl;epszy sposob ze wszystkich jakie znam U nas pomogl natychmiastowo.

    Doki i Martusia ur. 03.04.2004

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close