Kolor oczu

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)
  • Autor
    Wpisy
  • #37247

    ann123

    Nie wiedzialem gdzie to napisac… wiec dam to tutaj.
    Chodzi o taka sprawe:
    Niby noworodek po urodzeniu ma niebieskie oczy nawet gdy rodzice nie maja takich a pozniej ten kolor sie jakos zmienia, nie wiem czy dobrze slyszalem i o co tu chodzi z tym kolorem oczu tez nie wiem. Moze ktos moglby mi powiedziec jak to jest z tym. Z gory dzieki.

    #485804

    anet

    Re: Kolor oczu

    przewaznie wlasnie tak jest tzn ze noworodki maja niebieskie ja okreslilabym raczej jako granatowe oczy, pozniej ich kolor moze sie zmienic

    Aneta + Agniesia (7.07.02) + Adrianek(3.01.04)



    #485805

    krzemianka

    Re: Kolor oczu

    To prawda co słyszałeś – dzieci rodzą się z niebieskimi oczami – jasnymi badź ciemnymi. A kolor własciwy powinien być pod koniec 1 roku życia.
    Mój synek urodził sie z ciemnoniebieskimi oczami i takie ma do tej pory… Nie wiem, czy jeszcze kolor sie zmieni.

    Ania, Igor (01.07.03) i Lef

    #485806

    madeline

    Re: Kolor oczu

    Czasem dzieci moga sie tez urodzic z czrnymi-ciemno barzowymi oczkami,jesli np jedno z rodzicow takie ma i wtedy ten kolorek zostanie.Moja cora miala oczka niebieskie,potem kolorek zmeinil sie na stlowo-szare i teraz pojawily sie zielone obwodki.Ja i maz ammy oczy zielone,nieb kolor moze byc po dziadkach,a moja babcia ma oczy dokladnietakie jak Marylka teraz.Kolorek moze sie zmieniac jeszcze do 2latek dziecka:)

    Madeline,Mama Marylki(13.12.2002) i lipcowego Szczęścia

    #485807

    gosiatop

    Re: Kolor oczu

    Moja córcia urodzila się z granatowymi. Kolor zmienił się – oczywiście……
    ……do dzisiaj (a ma już 7 lat) jedno oko ma niebieskie, a drugie zielone. Co Wy na to?

    Gosiaczek + Jaś Fasolka (16.06.2004)

    #485808

    betsi

    Re: Kolor oczu

    Ja urodziłam się z brązowymi i takie mi zostały /po babci/. Rodzice maja natomiast zielone i niebieskie. Zobaczymy jakie bęzdie miało moje maleństwo, ale to dopiero w czerwcu.

    Udało się, jest kruszynka!!!
    Betsi



    #485809

    Anonim

    Re: Kolor oczu

    To tak jak mój mąż 🙂

    olencja i marcowe maleństwo

    #485810

    gosiatop

    Re: Kolor oczu

    No to moja córcia nie jest sama na tym świecie 🙂
    A powiedz mi jeszcze, czy w związku z tymi różnymi kolorami oczu nie ma to wpływu na wzrok twojego męża?

    Gosiaczek + Jaś Fasolka (16.06.2004)

    #485811

    Anonim

    Re: Kolor oczu

    Nie, nie ma.
    Co prawda od jakiegoś czasu nosi okulary do czytania, ale okulistka powiedziała, że to od komputera (przy którym pracuje i spędza większą część wolnego czasu ;))

    olencja i marcowe maleństwo

    #485812

    domi

    Re: Kolor oczu

    A ja wam opowiem o dziedziczeniu m.in. koloru oczu… mam nadzieję, że Was nie zanudzę, ale to jeden z moich ulubionych tematów .
    To, jakie mamy oczy, jest wypadkową dwóch postaci genu warunkującego tę cechę (tzw. alleli), z których jeden pochodzi od ojca, a drugi od matki. W zależności, która z tych postaci jest dominująca i jak bardzo, taki kolor „ujawnia się” – na przykład, z tego co pamiętam, żeby mieć niebieskie oczy, musimy mieć od obu rodziców allel niebieskich oczu, gdyż ten kolor jest recesywny (słabszy) i w połączeniu z innym nie ujawnia się „na zewnątrz”. Jednocześnie należy pamiętać, że ponieważ każdy z nas ma DWIE postaci genu, to jedna z nich może się nie ujawnić, ale można ją przekazać swojemu dziecku, bo wciąż jest obecna w naszym genotypie (czyli naszym materiale genetycznym). Tak więc to, że rodzice mają oboje brązowe oczy wcale nie oznacza, że dzieci będą takowe miały – bo mogą po obojgu rodziców odziedziczyć gen, którego u rodziców nie widać, ale ujawni się on u dzieci (np. gen oczu niebieskich).
    Podobnie jest ze wszystkimi innymi cechami, wszystko zależy od tego, jaką postać genu odziedziczymy po naszych rodzicach i w jaki sposób będą one ze sobą „współdziałały” (czyli jedna może zdominować drugą, a mogą też ujawnić się obie). Niestety podobnie jak wszystko dziedziczy się choroby; szczęśliwie do rozwoju większości cięższych chorób genetycznych musimy mieć w organizmie obie postaci genu z wadą (dziedziczą się recesywnie), inaczej – nawet posiadając jeden allel z wadą – drugi, prawidłowy, przejmuje jego funkcję, zaś my zostajemy „tylko nosicielami”.
    Dobrze, kończę już, bo mogłabym o tym gadać w nieskończoność , niestety życie tak mi się ułożyło, że nie zostałam lekarzem ani biotechnologiem, jak zawsze marzyłam .
    Buziaczki
    D.

    PS. Jeszcze pytanie do Betsi: mówiąc o babci z brązowymi oczami masz na myśli prawdopodobnie mamę rodzica, który ma oczy zielone, prawda? Nie wyklucza to możliwości, że Twoja druga babcia ma oczy brązowe, jednak to nie po niej, a właśnie po tej pierwszej masz brązowy kolor oczu (który nie ujawnił się u rodzica z zielonymi oczami), ale zdominował kolr niebieski, który przekazało Ci drugie z rodziców (innego nie mogło, gdyż niebieski jest kolorem recesywnym).
    Dominikka + wrześniowy Maluszek

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close