komanczera i Basiulec – wiesci

W końcu zasiadłam do kompa!!! Poczytałam, powspominałam i ….. nasżło mnie trochę na wygadanie sie.

Jak niektóre z Was wiedzą dostałam pracę. Cieszę się, bo jakieś pieniążki są. Fakt pracuje po 10-13 godzin dziennie za grosze, ale pracuję!!! Robię to, co lubię, z szefową zaczynam sie docierać, współpracownicy też nie najgorzej. Okres próbny kończy mi się z koncem czerwca i…zobaczymy.

Zaganiana, zapracowana, i najgorsze nie mam tyle czasu co wcześniej Basiulca przy sobie. Zanikły 5-godzinne spacerki, wspólne figle poranne w łóżku. Jak wracam z pracy mam godzinkę dla Basiulca. ZA MAŁO< ZA MAŁO< ZA MAŁO!!!!!!!!!!!!
Tęsknię strasznie, ale nie dzwonię do mamy, bo tylko jest gorzej. Jak słyszę w słuchawce "MAMO!!" rozklejam się i cały dzień w pracy do bani!!!
Teraz już jest lepiej, Basiula sie przyzwyczaiła, ja troszkę też.
Powiecie są weekendy! No fakt, ale w sobotę mam czas, zeby wysprzątać mieszkanie, poprasować, wymyć łazienke itp. Mam tylko część soboty i całą niedzielę!!
I dzisiaj właśnie w niedzielę, pojechaliśmy razem z moimi rodzicami na działkę nad jeziorem. Rodzice wykańczają tam domek i musiałam zostawić Basiulę!!! Buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu, tak mi źle, nigdy nie zostawiałam jej dłuzej niż na 1 dzień i noc. Koszmarnie się czuję. Nie będzie spała ze mną, nie nakarmię jej i wciąż chcę dzwonić, czy przypadkiem nie spadła ze schodów, nie walnęła głową w huśtawkę, nie wlazła tam gdzie nie powinna. Tysiace wypadków roi mi się w głowie!!! Przyjadę po nia w piatek wieczorem. Ludziska przecież to 5 DŁUGICH DNI!!!!!
Wiem, ze dla niektórych z Was, to normalka. No tak, przecież to nic strasznego, ale…..ale ja nie mogę.
No prosze twrda komanczera się rozkleja!! Buuuuuuuuuuuuuuuu

No nic muszę to jakoś przejść. W koncu będzie miała ukochaną babcię i dziadka na każde zawołanie, świeże powietrze, bieganie na bosaka po trawie, jazda na koniku u sąsiadów, rowerowe wyprawy z dziadkami nad wodę………

Koniec tego.

Dla zainteresowanych trochę o BAsiulcu!!!
Bioderka.
Basiula po kontroli u ortopedy dalej ma problemy z bioderkami. Na pieluszkę ortopedyczną jest już za duża i teraz co godzinę na 15 minut ma zakładany taki "giberes" – wyglada to jak taki trójkątny klin między nózkami na szelkach i z takimi sprzączkami metalowymi. Oj trudno to opisać, chodzi w tym niechętnie. Mama moja jednak znalazła na nia sposób. Kupiłam kasetę z Teletubisiami. Basiula w "gibersie" stoi i ogląda "Bisie" zahipnotyzowana do bólu!!! Grunt to patent! Straszyli mnie operacja, ale po konsultacjach z innymi lekarzami uspokoiłam sie trochę. Basiula musi szeroko chodzić, siedzieć po "polsku", skakać na takiej duzej piłce, jeździć na konikach, i jak najmniej chodzić. I tu tragedia dla mnie i dla Basiuli. Spacery tylko w wózku. Ostatnio widziałam malucha na placu zabaw. Był miesiąc starszy od Basiulca, śmigał tam i nazad, właził sam na ślizgawkę, biegał i biegał wszędzie. A moja córa za rączkę niezdarnie, krok po kroczku po tych budowlach dziecinnych. Trochę podłamka, ale ……będzie miała zdrowe bioderka. Z drugiej strony weź wsadź półtoraroczniaka do wózka i idź na spacer. Ona chce do dzieci!!! Buuuuuuuuuuuuuuuuuuuu.
Oczka.
W czwartek kontrolna wizyta u okulisty. Poczekalnia, tabuny ludzi i moja gwiazda w centrum uwagi przez bitą godzinę!! Oczko lewe się polepszyło, oczko prawe bez zmian. Okularki nosimy nadal ochoczo do września i wizyta kontrolna!!! Troszkę okulistka mnie zaszokowała. Jedno z badań na ostrość wzroku polegała na tym, ze na ścianie wisiała tablica z rysunkami… samolot, koń, piłka, traktor, słońe, a ta po usadzeniu Basiuli w pewnej odległosci pytała ją wskazujac na obracek "Co to?". Ja w szoku, Basiula też, przecież ona nie powie, ze to jest konik, czy coś tam. jesteśmy na etapie pokazywania. Ja pytam: "Basiu, gdzie jest soczek, konik, but?" a Basiula pokazuje paluszkiem na gazetę (np. ) i mówi "tiu". Ot taka inteligencja, ale nie wiecej. Okulistka zrobiła wielkie oczy i powiedziała, ze dzieci w jej wieku juz mówia i nazywają takie obrazki. Powiedziałam jej, ze widocznie nie wszystkie!!! Wkurzyłam sie troszkę. Na szczęście nie była to nasza okulistka, tylko na zastepstwie.
Zęby.
Basiula ma komplet zęboli od 1-4 i w drodze pojawia sie na horyzoncie pierwsza piatka. Chyba trochę szybko, co???
Alergia.
basiula po mamusi odziedziczyła katar sienny i w nocy nos zatkany na potęgę. Nic nie pomaga, a Zyrtek daruję jej jeszcze, szkoda wątroby! Zgodnie z pediatrą doszłyśmy do wniosku, ze poczekamy spróbujemy w nastepnym lecie. Zrobimy testy i podamy Laratany.
Włosy.
Wciąż obcinana grzywka zaczyna szokować gęstością. A plera z tyłu siega połowy pleców. Tatuś się cieszy, babcia wszystkim chwali, a mama drze włosy ze swojej głowy przy zapinaniu ubranek, czesaniu warkoczy, myciu i suszeniu włosów!!!! A obciać nie pozwalają.
Pogadałam sobie i …………………..już mi lepiej.
Ciekawe co tam moja Basiula????? No nic, jutro rano do pracy!!!

Pozdrawiam wszystkie mamusie, które dotrwały do konca i pamiętajcie rzadko się ostatnio odzywam, ale jestem czujna i zagladam tu codziennie!!!

Anka i Basiulec z 17.12.2002

13 odpowiedzi na pytanie: komanczera i Basiulec – wiesci

cat Dodane ponad rok temu,

Re: komanczera i Basiulec – wiesci

Witaj, witaj!
Wiem jak to jest z tą pracą. Dobrze, że jest, ale……

Dodane ponad rok temu,

Re: komanczera i Basiulec – wiesci

Aniu, jak może pocieszyć jedna zapracowana mama drugą… ? A wyjazd Basi.. pierwszy wyjazd bez mamy – kiedyś nas wszystkie to czeka (teraz przynajmniej jedzie z dziadkami, a potem.. hihihi)
Ogromne całuski i poroszę nadal o zdjęcia na bieżąco :)))))

Kaśka z Natusią (2 lata + 3 miesiące 🙂

kura-plemienna Dodane ponad rok temu,

😉

Specjalnie dla Ciebie nowe w podpisie 🙂 Odezwę sie!!

Anka i Basiulec z 17.12.2002

cszynka Dodane ponad rok temu,

Re: komanczera i Basiulec – wiesci

Wiem, że to mało budująco brzmi, ale współczuję Ci tego rozstania z Basią. Wyjścia do pracy to mamy rozpracowane, bo najpierw ja idę, to z tatą ewentualnie Ola zostanie, a potem tata, a tatę to łatwiej pożegnać i zostać z babcią. Jednak kilkudniowego rozstania sobie nie wyobrażam. Ale czytając Twoje posty to widzę, że Basia często widuje się z dziadkami i o jej bezpieczeństwo i dobry humorek możesz być spokojna. Gdyby tak miało nie być to zapewne ani Ty ani babcia nie zdecydowałaby się na taką wyprawę.
Co do okulistki to jestem w szoku. Jak taka osoba może pracować z dziećmi? Bo to chyba był okulista dla dzieci? A może nie? Może to jakaś sfrustrowana stara panna 😉
Wytrwałości, piątek już niedługo.

Olcia (06.01.2003)

kura-plemienna Dodane ponad rok temu,

Zdjecia, zdjeciory, zdjeciska 🙂

No w koncu mam trochę czasu.
Zamiesciłam zdjecia na “Zdjecia…” zapraszam Kasiu! Wiem, ze kilka już widziałaś, ale….

Anka i Basiulec z 17.12.2002

jane Dodane ponad rok temu,

Re: komanczera i Basiulec – wiesci

no, no… jak to dobrze zaczac od dobrych wiesci 🙂 Wlasnie wrocilam z urlopu i Twoj post przeczytalam jako pierwszy. Przezyjesz jakos ten tydzien bez Basiulca jak ja przezylam bez Malgosi. Ciezko bylo, ale minelo 🙂 A babcia miala radoche. Co do zebow to na pewno nie wychodza za wczesnie. Moja cora ma wszystkie 1 i 2, a teraz wychodza jej szostki, tak sobie – nie po kolei. Jazde mamy w domu niezla.

Pozdrawiamy cieplo zapracowana mame i coreczke na wakacjach!

Jane i Małgosia 04.05.2003

figa Dodane ponad rok temu,

Re: komanczera i Basiulec – wiesci

Po 1-sze – miło znów Cię czytać
Po 2-gie – świetnie rozumiem Twoją tęsknotę i obawy, bo niedawno musiałam zostawić Zuzkę na 4 dni u babci [westchnienie ;)]
Po 3-cie – trochę kiepsko, że takie ograniczenia ruchowe. ALe czego się nie robi dla zdrowia skarba [ciężkie westchnienie;)]
Po 4-te – ta okulistka to albo kompletna idiotka, albo sądziłą że Basia ma 2,5 roku (po długości włosów oceniła???), albo spotyka same SuperWcześnieGadająceDzieciaki (Ptyśka chyba nawet nie wie co to jest konik, hihihi).

Pozdrawiamy serdecznie 🙂

Beata i Ptysia (30.01.03)

Dodane ponad rok temu,

Re: komanczera i Basiulec – wiesci

ło matko, ależ się rozpisałaś

wyjazd: już niedługo Baśka wróci stęskniona, a i Ty wypoczęta docenisz te kilka dni bez niej :)))

bioderka: potrzeba matką wynalazku :))) oby tylko Basia teletubimaniakiem nie została :)))

oczka: chrzanić okulistkę; z Krzysiulem też by się nie dogadała

zębole: czyli synowa ma już czym gryźć, hihihi

alergia: ujjjjjj, żeby minęła; przekichane być alergikiem (dosłownie:)))

włosy: NIE ŚCINAĆ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

[i]Ewa i Krzyś (18 mies.)

mamma Dodane ponad rok temu,

Re: komanczera i Basiulec – wiesci

Ściskamy Was mocno !!!

Aga +
Dominika

5.grudzień 2001

przem Dodane ponad rok temu,

Re: komanczera i Basiulec – wiesci

Witaj…. no nie jest lekko jak się pracuje, znamy ten ból ale najważniejsze jest to że Basiulec zrozumiała że nadal jesteś że wrócisz specjalnie i tylko dla niej !
Qrcze nas też czeka okulista -lewe oczko leciutko czasami ucieka 🙁
Co do zapchanego noska polecam nawilżacz-oczyszczacz powietrza f-my Venta LW 14 koszt niestety około 600 zł to nie mało ale działa rewelacyjnie -pozdrawiam Was serdecznie

Indianiec 363m @ indianiątko18m

ani-ani Dodane ponad rok temu,

Re: komanczera i Basiulec – wiesci

Oj zauważyłam że mniej ciebie na forum :(((((
Ale pracuj pracuj kobieto :))))))

Szkoda że Basia cały czas walczy z tymi bioderkami 🙁

Trzymajcie się.

Ania i Izunia (21 mies.) + KTOŚ

lea Dodane ponad rok temu,

Re: komanczera i Basiulec – wiesci

Pozdrawiamy serdecznie!
Biedna komanczera… ale dzielna…

a okulistka chyba faktycznie nie wiedziala, w jakim wieku jest dziecko… toz Mati jest mlodszy tylko o 3 miesiace… a on nie mowi praktycznie nic, a co dopiero jakies koniki hihihi za to wszystko pokaze, ale co to okulistce da… glupia baba… my sie do okulisty wybieramy, ale widze, ze najpierw to chyba do logopedy 😉

Lea i Mateuszek (14.03.03)

dorotka1 Dodane ponad rok temu,

Re: komanczera i Basiulec – wiesci

bardzo milo cie tu znalezc kobieto zapracowana.
oj, glowa do gory Basiulec przezyl juz nie jedno wiec przezyje i to cego sie obawiasz
a ja wlosy w przeciwienstwie do EwkiM scielabym, bo jestem niecierpliwa i nie dalabym pewnie rady z tymi warkoczami

Dorotka i Szyma (ur 10.02.03)

Znasz odpowiedź na pytanie: komanczera i Basiulec – wiesci?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dla starających się
I jak tu się nie załamać...
Odebrałam swoje wyniki a tu zaskoczenie: prolaktyna wyższa niż przed leczeniem, wcześniej 28,5 a teraz 46,4 ng/ml (norma 1.2 - 15.5). Progesteron skoczył z 6,7 na 13,5 ng/ml, wiec chociaż to
Czytaj dalej
Dla starających się
Kto moze rzucic okiem na moje hormony?
Dziewczyny! Mam prosbe- oto moje wyniki z ostatniego cyklu: 7 dc Estradiol 27 pg/ml LH 6,0 mlU/ml FSH 6,5 mlU/ml DHEAS 294 ug/dl Testosteron 31 ng/dl prolaktyna 22 ng/ml 15 dc Etradiol
Czytaj dalej