koniec cycucha…

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)
  • Autor
    Wpisy
  • #34891

    asiulek

    Ano tak – dzis obudzilam sie z pustymi cyckami – mlaczarnia zatrajkowala albo zakoczyla dzialalnosc. Przystawilam malego ale zakonczylo sie to wielkim placzem i przygotowaniem butelki (dobrze ze Jerema modyfikowane nauczony jest pic).
    O i tak – czyli koniec tych naszych wspolnych chwil, tego wtulania sie we mnie :(( – myslalam ze tak nie napisze ale jak stalo sie to faktem to niesty uswiadomilam sobie jak lubialam karmic. O pokarm „walczyc” nie bede bo wlasnie zakaldalam karmic do konca 9 miesiaca- udalo sie do 10 takze jestem bardzo zadowolona.
    Acha i zrobilam dzis test ciazowy i jedna krecha :(((
    Czy jeszcze jakas marcowka czy lutowka nie miala okresu od porodu?? – czy tylko u mnie taka patologia .
    Pozdrawiam

    Asia z Jeremim (04.03.03.)

    #457699

    kruszyna

    Re: koniec cycucha…

    a to niespodzianka. Kto by pomyślał ze tak nagle przestaniesz. Ale jak sama piszesz dobrze się stało, przynajmniej nie będziesz miała problemu z odstawieniem.
    A do cysia i tak można się przytulać podczas karmienia butelką – wiem bo tak robię.

    pozdrawiam i ślę całuski dla Jeremcia.

    Ania i Asieńka (07.08.03)



    #457700

    kiuik

    Re: koniec cycucha…

    oj a cos mi sie wydawalo ze ostatnio ci sie odbudowala laktacja…ale skoro wedlug planu to dobrze 🙂
    ja zamierzam do roku ale nie chcialabym dluzej…wlasciwie to juz widze ze zaczynamy sie ograniczac coraz bardziej cyc jest wlasciwie wieczorem rano (dwa razy kolo5 a potem ok 7) i przed 11 (wtedy jest drzemka) ale nie zawsze…uwazam ze to dobry czas na zakonczenie karmienia i dla jasia i dla mnie…choc na pewno tak jak tobie bedzie tego brakowalo 🙂 ech my kobiety ….

    to JUZ sie staracie?…:) ale fajnie………
    ja sie zastanawiam nad kupnem testu juz pare miesiecy HAHA…caly czas nie mam………………

    kiuiczycaZjasiemUboku(21.02)

    #457701

    Anonim

    Re: koniec cycucha…

    Fajnie, ze ci sięudalo odstawić bez problemów. JA też tak zamierzałam, ale mi nie wychodzi, bo jak Kacper chce cyca to nic innego nie chce wziąć do buzi choćby umierał z głodu. A co do okresu też nie miałam jeszcze, pocieszające że nie ja jedyna bo myślałam, że coś nie tak.

    Agnieszka i Kacperek (05.03.2003)

    #457702

    beatab

    Re: koniec cycucha…

    ja też mam już mało mleczka, ale zawsze coś tam wyciągnie. karmie w nocy raz, czasem wieczorem i rano. ale mleka juz wiele nie ma.
    też przymierzam się do zakończenia karmienia, bo ciągle jakieś łąpię infekcje i wydaje mi się, ze to przez to, ze mały wyciaga moje witaminki:) i poza tym nie ma już takiego zainteresowania cycem. w ciągu dnia dla niego może już nie istnieć. liczy się tylko w nocy, jesli jest taka koniecznosć i wieczorkiem, jesli nie można inaczej uspokoić. rano oczywiście coś tam płynie, ale nie za dużo tego.

    czyzbyście już starali się no nowe dziecię? :-)))))

    Beata&Patryk(03.03.03) http://betka.prv.pl

    #457703

    iwonis

    Re: koniec cycucha…

    Ja jestem grudniówka ’02 i jeszcze nie miałam okresu od porodu (ciągle karmię piersią) ale… jakoś za nim nie tęsknię 🙂

    Iwona i Haneczka (ur.12.12’02)



    #457704

    lali

    Re: koniec cycucha…

    Ja tez jeszcze nie mialam okresu od porodu, choc karmie tylko noca, ale wcale za nim nie tesknie

    Magda mama Natalki ur19.03.03

    #457706

    anwa30

    Re: koniec cycucha…

    przestraszyłam sie troche, że mi tez się nagle skonczy mleczko…a nie mam w domu żadnego modyfikowanego…no i w zwiazku z tym postanowiłam w razie czego kupic takowe. tylko nie mam pojecia jakie, możesz mi napisac od jakiego zaczynał Jeremcio?
    jeśli chodzi o okres to pierwszy po porodzie własnie mi sie skończył…dostałam 14 grudnia…a wcale jeszcze nie chciałam 🙁
    pozdrawiam


    anka z agulką 04.03.2003.

    #457707

    asiulek

    Re: koniec cycucha…

    Zaczynalismy i caly czas jestesmy na NAN 2R i innego Jeremcio jesc nie chce – probowalam sam NAN 2 ale niestety to nie to samo.
    a tak a propos jedzonka – czy podajesz Agulce jogurty??
    Ja kupilam Bakusie i waniliowy i brrzoskwiniowy podalam – truskawkowego sie boje – sprobuje tez podac naturalny. Mam tylko watpliwosci czy dobrze robie ze je troche ocieplam – jakos mam watpliwosci czy tak bezposrednio z lodowki mozna.

    Asia z Jeremim (04.03.03.)

    #457708

    asiulek

    Re: koniec cycucha…

    mi tez sie tak wydawalo – po 3dniowce ledwo co wytrzymywalam w nocy – rano piersi pelne ze hej a od wczoraj pusciutkie 🙁

    staraniami to bym tego nie nazwala – po prostu sie nie zabezpieczamy i bardzo bysmy sie cieszyli z ewentualnej ciazy :))

    Asia z Jeremim (04.03.03.)



    #457709

    anwa30

    Re: koniec cycucha…

    my jeszcze nie jadamy jogurtów…tzn ja jadama agula nie chce 🙁 w ogóle moje dziecię zrobiło sie strasznym niejadkiem ostatnio 🙁
    pozdrawiam


    anka z agulką 04.03.2003.

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close