koniec karmienia piersią = choroby?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 36)
  • Autor
    Wpisy
  • #101219

    ciapa

    Jak to u Was było.
    W którym mcu podejmowałyście decyzję o końcu karmienia i czy wiązało się to z poczatkiem chorowania
    Podzielcie się doświadczeniami, bo przede mną bardzo trudna decyzja 🙁

    W pracy cięzko bedzie mi wyrobic na zakręcie z cieknącymi cyckami, zastanawiam się nad zostawiem karmienia nocnego ale czy jest sens siebie męczyć i po częsci i młodą…zresztą mleka coraz mniej

    #2829964

    aborka

    u mnie wyszło samo. wracałam do pracy ok 5 mies. odciągałam i karmiłam. Pokarm stopniowo zanikał, musiałam dołozyc jedno karmienie mlekiem z puszki az w moncu sama laktacja staneła. U Ali yło tak e ona wolała butelke i nie chciała cycka bo jej zasłaniał swiat. odciągałm a potem dawałm z butelki ale to zajmowało 2 razy tyle czasu. wiec sobie darowałam. Trwało to do 8-9 mies z kazdym razem



    #2829965

    marta

    Olina karmiłam trzy miesiące (wiem wiem-wyrodna matka ale dobrze mi z tym:P) po przejściu na butlę nie chorował. do pójścia do przedszkola….:Fiu fiu:

    #2829966

    kama28

    pierwszą córkę karmiłam do mniej więcej roku
    druga odstawiła się bez mojego pozwolenia około 7 miesiąca, żałowałam, bardzo chciałam karmić jeszcze, ale ja nie pracuję
    nie wiem jaka jest naprawdę zależność między karmieniem a odpornością, ale nigdy nie wiemy kiedy nasze dziecko nie zachorowało, a zachorowałoby gdyby było krócej karmione piersią.
    moje zdanie jest takie, żeby karmić co najmniej rok, pod koniec przynajmniej w nocy czy nad ranem
    twoja córeczka jest jeszcze bardzo malutka na odstawienie się, także z powodów emocjonalnych
    decyzja należy do ciebie, nie wiem jakie masz nastawienie i jakie masz warunki w pracy, czy można tam ściągac pokarm np

    #2829967

    lilavati

    Zamieszczone przez ciapa
    Jak to u Was było.
    W którym mcu podejmowałyście decyzję o końcu karmienia i czy wiązało się to z poczatkiem chorowania
    Podzielcie się doświadczeniami, bo przede mną bardzo trudna decyzja 🙁

    Ja obu karmiłam do 14 miesiaca, młodszy zaczął łapać infekcje(nie jakoś strasznie ale łapał) jak odstawiłam ale myślę, ze powód infekcji był inny – starszy brat rozpoczął przedszkole

    #2829968

    dorotka1

    jednego karmilam rok
    drugiego tylko 3 miesiace
    nie mialo to wplywu na chorowanie
    jak juz sie uprzec to ten dluzej karmiony gorzej chorowal;)



    #2829969

    kaktus

    Zalkę karmiłam 9 miesięcy. Po 6 wróciłam do pracy. Zostało w zasadzie karmienie wieczorne i rano . Nawet próbowałam odciągac, ale jakos mi nie szło. W dzień jadła juz obiadki, owoce, dostawała mieszankę. Teraz mam podobny plan. W czwartek do pracy….Teo ma 6 miesięcy

    Zalka nie chorowała w zasadzie. Raz miała zapalenie oskrzeli w wieku 18 miesięcy i teraz jak poszła do przedszkola. Teo już też miała zapalenie oskrzeli 🙁 od siostry niestety…karmiony nadal

    #2829970

    chilli

    nie karmilam zadnego
    przeciwciala braly z nutramigenu :Śmiech:

    oba odporne dosc a oba placowkowe

    mlody pierwszy rok zycia mial kaszel i katar – wiktoria wtedy akurat pierwszy rok chodzila do nowej placowki – jak sam trafi do pacowki jako roczniak to mi sie rozchorowal…raz
    drugi raz mial ospe

    po drodze jakies goraczki wirusowe bez ingerencji medycznej
    i tak do dzisiaj – wlasnie w weekend oboje odpracowali jakas 24h zaraze

    #2829971

    ciapa

    Zamieszczone przez kama28
    twoja córeczka jest jeszcze bardzo malutka na odstawienie się, także z powodów emocjonalnych
    decyzja należy do ciebie, nie wiem jakie masz nastawienie i jakie masz warunki w pracy, czy można tam ściągac pokarm np

    Chce ja pokarmić jeszcze z miesiąc a potem do pracy wracam …
    W pracy nie mam mozliwości zajmowania się cyckami 🙁
    Ech.. mialam plan tylko na cyccu do 6 mca ale plany sobie zycie sobie

    #2829972

    kaktus

    Zamieszczone przez ciapa
    Chce ja pokarmić jeszcze z miesiąc a potem do pracy wracam …
    W pracy nie mam mozliwości zajmowania się cyckami 🙁
    Ech.. mialam plan tylko na cyccu do 6 mca ale plany sobie zycie sobie

    Ja nawet takiego planu nie miałam:( Wiedziałam, że wracam do pracy i chciałam by juz jadł obiadki i owoce, co by babci było łatwiej



    #2829973

    ciapa

    Zamieszczone przez szpilki

    po drodze jakies goraczki wirusowe bez ingerencji medycznej
    i tak do dzisiaj – wlasnie w weekend oboje odpracowali jakas 24h zaraze

    Jagoda ma juz pierwszą infekcję za soba, mam na dzieje, ze za sobą bo idzie ku dobremu
    Bez lekarza póki co poradzilismy sobie
    Nurofen i kropelki do nosa
    Znając zycie dostałaby juz antybiotyk u lekarza:Boje się:

    Przy drugim sie jest juz odwazniejszym przynajmniej 😀

    #2829974

    Anonim

    ja córkę karmiłam tylko 2,5 miesiąca i jak karmiłam to miała jedna infekcję, od czasu mleka modyfikowanego rzadko choruje, miała ospę jak skończyła rok, nie ma na to wpływa…oczywiście teraz zamierzam karmić dłużej jak sie da



    #2829975

    mircia

    Ali na piersi 18 miesięcy:Hyhy:
    Miał dwa razy katarek, bo my przechodziliśmy z mężem grypę.
    4 listopada kończy dwa latka. Na razie nie choruje. Oby tak dalej!!!

    #2829976

    qr-chuck

    Zamieszczone przez ciapa
    Jak to u Was było.
    W którym mcu podejmowałyście decyzję o końcu karmienia i czy wiązało się to z poczatkiem chorowania
    Podzielcie się doświadczeniami, bo przede mną bardzo trudna decyzja 🙁

    W pracy cięzko bedzie mi wyrobic na zakręcie z cieknącymi cyckami, zastanawiam się nad zostawiem karmienia nocnego ale czy jest sens siebie męczyć i po częsci i młodą…zresztą mleka coraz mniej

    Nie równa się.
    Starszą karmiłam do 1,5 roku. Zaczęła chorować jak poszła do przedszkola (3 lata).
    Młodszy na cycu do 10 miesiąca (sam zrezygnował, ja bym pewnie nocne dłużej zostawiła, bo było mi wygodniej niż z butelkami ganiać). Chorować zaczął jak miał 5 miesięcy – siostra wtedy do przedszkola poszła…
    Pierwszy rok przedszkola starszej był straszny – oboje zaczęli chorować w grudniu, skończyli w kwietniu…

    #2829977

    tora

    u nas oboje karmieni po roku. oboje niechoruja. maz twierdzi, ze to moja zasluga.
    nie wyrowadzam go z tego, niech sobie mysli. a tak naprawde, czy to dlatego ze na moim mleku, czy to dlatego, ze zimny wychow i nie przegrzewam, czy to takie egzemplaze po prostu, to nie wiem. mam nadzieje, ze bedze to trwalo jak najdluzej.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 36)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close