Forum: ORGANIZACYJNE

Konkurs – wygraj zabawki Marki Fisher-Price®

Marka Fisher-Price rozpoczyna kampanię skierowaną do rodziców, której hasło “Masz Tyle Do Odkrycia” zachęca, by pozwolić maluchom odkrywać świat i rozwijać się we własnym tempie. Odkrywanie poprzez zabawę, jest najbardziej naturalne i przynosi najlepsze rezultaty! Dając dziecku zabawkę, nie oczekuj, że spełni Twoje oczekiwania! Pozwól mu na bycie sobą. Przecież Ma Tyle Do Odkrycia.

W nawiązaniu do akcji przygotowaliśmy dla Was konkurs, w którym do wygrania są zabawki Marki Fisher-Price:

2 x Mata gimnastyczna z pianinkiem
1 x Tygrysek – radosne raczkowanie
3 x Little People – Autobus szkolny z niespodzianką
1 x Piramidka z kółek

Jak widać, warto powalczyć, bo nagrody są fantastyczne!

Żeby wziąć udział w konkursie odpowiedzcie w komentarzach, w tym wątku konkursowym, w kilku zdaniach (max. 7) na pytanie:

W jaki sposób pomagasz dziecku rozwijać się w jego własnym tempie?

Na odpowiedzi czekamy do 29 marca.

Nagrodzimy najlepsze wypowiedzi.

Sposób przydzielania nagród:

1. i 2. miejsce – Mata gimnastyczna z pianinkiem
3. miejsce – Tygrysek – radosne raczkowanie
4, 5. i 6. miejsce – Little People – Autobus szkolny z niespodzianką
7. miejsce – Piramidka z kółek

Więcej o akcji “Masz Tyle Do Odkrycia” przeczytacie

72 odpowiedzi na pytanie: Konkurs – wygraj zabawki Marki Fisher-Price®

katharinka2015-03-09 16:43:43

Od pierwszych momentów życia wspieram rozwój maluszka nie tylko poprzez zaspokojenie codziennych potrzeb.
Od pierwszych dni życia stymuluje dziecko kolorami i dźwiękami. Na samym początku wybieramy barwy białe i czarne, są do tego różne ciekawe książeczki 🙂 Później wprowadzamy różne kolory . Moja młodsza córcia bardzo polubiła pingwinka z leżaczka fp mogła wpatrywać się w niego bardzo długo 🙂 Córcia uwielbia też jak czytamy jej księgę dźwięków wraz z starszą siostrą która zabawnie naśladuje różnorodne dźwięki. Młodsza ma przy tym ma świetną zabawę. Próbuje też nas naśladować . Uwielbiamy też słuchać muzyki ( piosenki przedszkolne i nie tylko) pobudzają ją do ruchu i wesołej zabawy . Od kiedy zaczęła siedzieć bawimy się układając piramidkę, układając też kółka na pałąk – to są zabawki ponad czasowe .Pamiętam za moich czasów były takie drewniane 🙂 Pokazujemy jej tez jak wkładać klocuszki do sortera. Córcia dość późno zaczęła się poruszać więc na zachętę rozstawialiśmy jej zabawki żeby chciała do nich dopełzać 🙂 Kolejnym krokiem pewnie będzie pokazanie jej jeździka/pchacza i zachęcenie do pierwszych kroczków , ale wszystko według chyba najważniejszej zasady NIC NA SIŁĘ , na wszystko przyjdzie CZAS- właściwy dla mojego dziecka.

lettka2015-03-09 20:48:54

Przede wszystkim staram się wsłuchać w dziecko, jego nastrój i dostosowywać do pory dnia różne aktywności. Gdy dziecko jest wyspane, najedzone i chętne do kontaktu wybieramy bardziej aktywne zabawy: mata edukacyjna, przewalanie się po łóżku ;-), rozmowa, gilgotki, samoloty, zabawę grzechotkami. Jeśli jest popołudnie i mały jest już zmęczony, wyczekujący na kąpiel zabawy są bardziej statyczne, delikatne: oglądanie czarno-białych książeczek, obserwowanie, co dzieje się za oknem a w celu wyciszenia patrzenie na rybie TV, czyli akwarium :Kciuki: Najważniejsze jest chyba, aby nic nie robić na siłę, ani na wyrost, a ponieważ każde dziecko jest indywidualnością, my jako rodzice sami musimy odkryć, co bawi nasze dziecko i przez tą zabawę i kontakt rozwijać je i budować bliskość. No i przede wszystkim ZERO MONOTONII – oj tego to dzieciaczki nie lubią :Wow!:

eveke2015-03-09 22:12:25

Moje dziecko od pierwszych dni życia rozwija się swoim tempem…
Nie pomagam, po prostu nie przeszkadzam,
nie udziwniam, nie wsadzam na siłę w przedziwne machiny.
Podsuwam dziecku pomoce edukacyjne adekwatne do wieku i obserwuje zainteresowanie, jeśli jest, zostawiam jeśli nie ten czas – zabieram
Kiedy próbuje czegoś nowego- wspieram i zachęcam
kiedy nie wychodzi pocieszam i staram sie nakierowac tak by sama sobie poradziła 🙂

aromaja2015-03-09 23:47:50

W jaki sposób pomagam dziecku rozwijać się w jego własnym tempie?

Po prostu- odkrywam z NIM i dzieki NIEMU- na nowo swiat 🙂

Ucze sie z nim i widze od nowa -kolory, ksztalty, dzwieki ,smaki …
Bawimy sie nimi, uczymy przez zabawe, uczymy sie siebie, codziennego zycia , ale tez i milosci do siebie ,do ludzi, zwierzat , natury- tego wszystkiego co wokol nas otacza.
Daje mojemu Dziecku czas by poznalo w swoim tempie, z radoscia wszystko co jest tak nowe i fascynujace dla Niego.
Daje mu zobaczyc,powachac, posmakowac, posluchac i dotknac.

Pokazuje MU swiat – taki jaki widze i znam, a ONO pokazuje mi jakim go jeszcze moge zobaczyc , od nowa, od tej cudownej strony odkrywania czegos na nowo.
Odkrywam w Nim malego czlowieka, myslaca istote -zabawa z nim , gdy widze ile sprawia Mu radosci- jest czyms niezwyklym, daje mi mozliwosc odkrycia i w sobie dziecka ,napawa mnie duma odkrywanie jak wiele uczy sie kazdego dnia i jak wiele moge Mu w tym pomoc.

A wszystko to robimy cieszac sie kazdym dniem, kazda chwila i kazdym momentem- bo Dziecko jest Dzieckiem tylko chwile- niech te chwile beda cudowne i niech je na cale zycie zapamieta…

rozalka-k2015-03-10 20:45:34

W jaki sposób pomagam dziecku rozwijać się w jego własnym tempie?

Dziewięćdziesiąt cztery razy ocieram łzy złości i rozpaczy
Sto siedemdziesiąt trzy razy pokazuję kotka w ulubionej książeczce
Czterysta sześćdziesiąt osiem razy biję brawo i krzyczę, że coś się udało!
Pięćset dziewięć razy podnoszę łyżeczkę z podłogi, a czasem nawet talerz…
Osiemset tysięcy pięćset cztery razy robię zwyczajne “NIC” i czekam
Milion dwieście tysięcy trzy razy przytulam i mówię, że kocham…
…. i tak każdego dnia od nowa…

kasia21-82015-03-10 21:04:03

Dziecko samo doskonale wie czy coś je interesuje czy nie i ja mu tylko w tym dopomagam. Tak było zaraz po urodzeniu i tak jest do tej pory.
Córcia bardzo lubiła oglądać książeczki:Śmiech:, czytaj gryźć i smakować więc jednymi z pierwszych zabaweczek byly właśnie książeczki do gryzienia. Po 9 miesiącach życia mojej córci widać która książeczka jest ulubiona. Teraz im Nina jest starsza tym mamy więcej pola do popisu. Poznajemy kształty, rozmiary, dźwięki. Narazie na siedzaco bo jeszcze nie chodzi ani nie raczkuje ale powoli zaczyna pelzac. Nie stresuje ani ja siebie ani córki ze ma robić coś szybciej. najważniejsze jest to aby pomagać i zabawiać ale w taki sposób żeby to było na luzie i dla mnie i dla córki. Jeśli coś nie interesuje np pelazjace zabawki. Ok nie bawimy się nimi, pewnie przyjdzie na nie czas ale za to bardzo lubi klocki i sortery więc wymyślam sporo zabaw z tym związanych, np. Stukanie klockami jeden o drugi, bądź ustawianie z nich piramidy i niszczenie jej przy czym jest masa śmiechu. Następnym krokiem będzie pchacz, ale to spokojnie, narazie stabilnie stoi .

kurka-wodna2015-03-10 21:30:06

Przede wszystkim staram się nie przyspieszać rozwoju moich dzieci, gdyż wiem że rozwój ruchowy postępuje wraz z rozwojem mózgu…Staram się wspierać ich rozwój i zachęcać do zabaw. Często wykorzystuję do tego również zabawki, tj. mata edukacyjna, czy szeleszczące zwierzątka…Kiedy urodził się mój synek Dawid uwielbiałam mu czytać…najpierw były to książeczki dla niemowląt, potem doszły opowiadania a teraz synek uwielbia bajki, nawet te długie, jak brzydkie kaczątko….Myślę, że dzięki temu mój syn ma bogate słownictwo jak na swoje niespełna trzy i pół roku 🙂 Niedawno Dawidkowi urodziła się siostrzyczka, więc Dawidek czyta jej swoje bajki, które zna prawie na pamięć 🙂

modzelka82015-03-11 08:30:13

Ja bacznie obserwuję poczynania mojego synka i jak na razie rozwija się prawidłowo, więc pozwalam mu we własnym tempie i zakresie poznawać świat. Dziecko widzi wszystko inaczej niż dorosły, więc nie powinno się narzucać mu swojego toku myślenia. Mój wpływ na rozwój synka jest taki, że każdą wolną chwilę spędzamy razem a ja staram się zawsze mówić do niego, nawet kiedy gotuję opowiadam mu o tym, jak przyrządzić zupę 🙂 Oczywiście dużo czasu poświęcamy na zabawę, bo to właśnie przez nią dzieci uczą się najwięcej. Jaś bawi się zabawkami, oczywiście obfitymi w kolory i dźwięki, ale często daję mu do zabawy także zwykłe przedmioty tj. butelka po wodzie czy kartonik po soku. Staram się być cierpliwa, bo wiem, że moje dziecko potrzebuje czasu na poznanie świata.

micha25052015-03-11 09:59:50

Staś i Grześ we własnym tempie

W jaki sposób pomagam dziecku rozwijać się w jego własnym tempie? Jako że jestem mamą bliźniaków Stasia i Grzesia pomagam im się rozwijać we własnym tempie poprzez Fisher Price:
Fizjoterapię (chłopcy są wcześniakami więc mają ćwiczenia z fizjoterapeutą)
MIłość (ogromna ilość którą okazuję bliźniakom każdego dnia )
Sen (jest bardzo ważny gdy dziecko śpi to rośnie)
Humor (każdy dzień przy nich to recepta na dobry humor)
Energia (buziak z rana to energia na cały dzień)
Radość (uśmiech dziecka daje wiele radości)
Pociąg (najlepsza zabawka chłopców oczywiście z seri Fisher Price)
BRawo (forma oklasków motywuje chłopców do dalszego działania)
DźwIęki (chłopcy lubią wsłuchiwać się w nowe dźwięki)
KloCki (zabawa klockami we dwoje uczy dzielenia się i współdziałania)
SortEry (uwielbiają dopasowywać kształty dzięki temu rozwijają wyobraźnię)

sylwka11112015-03-11 10:48:13

Nie skacz, nie rób, nie dotykaj – bo tam są bakterie!
Zdarza się, że często słyszę takie fanaberie.
Ja natomiast stawiam na indywidualny rozwój mojego malucha,
A wiem, że rozwija się w swym tempie i na niego nie chucham.
Chociaż to wcale nie znaczy, że na niego nie zważam,
I na przykre doświadczenia swe dziecko narażam.
Wręcz pozwalam mu świat bezpiecznie i dumnie odkrywać,
Posiąść nowych umiejętności i wiedzę zdobywać.
Gdyż mój maluszek jest świata bardzo ciekawy,
I chętnie go próbuje poznać przez różne zabawy.
A ja jego chęci absolutnie nie blokuję,
To wspomaga jego rozwój – wiem to i to czuję!

ewami2015-03-11 21:48:01

Wspieram rozwój mojego syna przez bycie z nim i poświęcanie mu czasu i uwagi. To może niewiele, ale zarazem bardzo dużo.
Wspólnie się bawimy zabawkami, pokazuję mu jak można zrobić pociąg z autek, włożyć klocki do sortera, ułożyć wieżę z kubeczków, pokulać kulę i zachęcam by poznawał te zabawki sam.
Razem oglądamy książeczki, choć ostatnio nie jest łatwo mojemu synowi czytać bajki (rozwijają mowę) czy opowiadać co jest na obrazkach, bo woli książki zjadać jak czytać czy oglądać.
Uwielbiamy wszelkie zabawy przytulankowe, samolocik na nogach mamy, karuzela na rękach, gilgotanie i wszystko to co wiąże się z odkrywaniem siebie przez dotyk.
Pozwalam mojemu synkowi odkrywać nasz dom poprzez wspólne prace domowe. “Pomaga” mi w rozładowaniu zmywarki (może wtedy sprawdzić jak brzęczą talerze i że metalowa łyżeczka jest inna w dotyku niż wszystkie zabawki), czy robieniu prania.
Razem idziemy też na spacer odkrywać jak wygląda świat poza domem, jak kura za płotem robi kokoko, a piesek co idzie ulicą hau hau.
Bawimy się przy tym wszystkim świetnie.

magkwi2015-03-12 09:01:59

Jestem mamą 10 miesięcznej córeczki Wiktorii. Jest ona bardzo żywiołową i energiczną dziewczynką, mimo to jeszcze nie siedzi ani nie chodzi. Wiem jednak, że każde dziecko rozwija się indywidualnie, więc jej ani nie pomagam ani nie przeszkadzam. Tzn: nie ograniczam jej swobody ruchu żadnymi kojcami pełza sobie po całym mieszkaniu, wstaje sama przy meblach nie zabraniam jej tego bo ćwiczy się w ten sposób a jedynie ją asekuruje żeby nie zrobiła sobie krzywdy, nie używam chodzika żeby przyspieszyć chodzenie, nie sadzam jej podpierając poduszkami niech sama próbuje. Jedynie co robię to staram się ją trochę stymulować np przez zabawę akuku chowanie i szukanie zabawek, proponując jej zabawki grające świecące szeleszczące, które będą rozwijać jej zmysły. W mieszkaniu mamy kota Rudolfa, który pomaga nam stymulować rozwój Wiktorii, bo gdy tylko go zobaczy pełza za nim po całym mieszkaniu, cieszy się, piszczy. A także lubi go głaskać, więc dobrze że nie posłuchaliśmy znajomych którzy mówili że kot i dziecko to złe połączenie.

karen252015-03-12 15:03:57

Jestem mamą 5 miesięcznej Lenki i wspieram jej rozwój poprzez obserwowanie jej dorastania i wspieranie jej nowych umiejętności. Teraz codziennie razem uczymy się świata, dostrzegamy wiele rzeczy które sprawiają ze na naszych twarzach pojawia się usmiech. Teraz widzę że dziecku do prawdziwego szczescia i prawidłowego rozwoju potrzeba głównie mądrych rodziców, którzy będą potrafili wesprzeć swoje dziecko w odkrywaniu codziennie nowych możliwości. Tylko poprzez obserwację dziecka jesteśmy w stanie ocenić czego w danej chwili potrzebuje, a marka Fisher price skutecznie pomaga to czynić tworząc zabawki które,,rosną razem z naszymi pociechami” i czesto stają się ich najlepszymi kompanami do zabawy;)

agf2015-03-13 09:46:58

W jaki sposób pomagasz dziecku rozwijać się w jego własnym tempie?

Tak naprawdę to… obserwuję. Nie ingeruję, gdy widzę, że się sam bawi, nie przerywam mu pokazując jak “należy” daną rzecz zrobić, raczej patrzę jak on widzi dany problem i jak stara się sobie z nim poradzić. Nie jest wcale powiedziane, że daną zabawką można się bawić w jeden sposób, nie chcę synka hamować, wolę by uruchamiał swoją wyobraźnię i działał kreatywnie i intuicyjnie. Na zasady i reguły przyjdzie jeszcze czas. Staram się także by wokół niego były zabawki dopasowane do jego wieku, nie ma sensu dawać dziecku zabawek dla dzieci starszych. Dbam tylko o to by nie przegapić czasu, gdy powinien jakąś umiejętność nabyć, choć oczywiście nie z kalendarzem w ręku, zawsze daję mu maksymalną ilość czasu na rozwój, zanim zacznę się martwić.

doris-ka2015-03-14 20:26:15

Przede wszystkim NIE PORÓWNUJĘ mojego dziecka do dzieci sąsiadki/siostry/koleżanki itp., bo moje dziecko potrafi zrobić to, na co jest gotowe, a moja rola to dopingowanie i zachęcanie, a nie zmuszanie do czegokolwiek. Nie słucham też “dobrych rad” wszystkich wokół, którzy podobno wiedzą lepiej, co jest dobre dla mojego dziecka, bo to ja jestem matką i ufam swojemu instynktowi. Pozwalam uczyć się na własnych błędach, oczywiście dbając o to, żeby dziecko zawsze było bezpieczne i nie zrobiło sobie krzywdy. Razem z mężem staramy się jak najwięcej czasu spędzić z Małą i mogę powiedzieć, że nasza obecność dodaje jej pewności siebie, a wtedy chętniej podejmuje nowe wyzwania. Spośród całej sterty zabawek sama wybiera sobie to, co ją najbardziej zainteresuje i odkrywa jak dana rzecz działa, a i my uczymy się od niej, że jedna rzecz może mieć bardzo wiele zastosowań. Każde dziecko chce się bawić, a naszym zadaniem jest wybrać takie zabawki, które będą stymulować jego rozwój, a nie leżeć w kącie.

kropka0102015-03-15 08:42:13

Tak naprawdę wszystko, co robimy my rodzice, jest bardzo ciekawe i stymulujące dla rozwoju naszego dziecka.
To jego życie i jego wybory, moim zadaniem jest otwarcie jak największej ilości drzwi i zadbanie o możliwości, które tkwią w nim samym
Gdy córka zaczynała próbować dotykać różnych zabawek, stwarzałam jej okazję, by osiągała sukcesy,bo dziecko jest od nas zależne, ale dajmy mu tyle samodzielności, ile to tylko możliwe.
Podstawą zdobywania jakichkolwiek nowych umiejętności i rozwoju w ogóle jest poczucie bezpieczeństwa i bycia kochanym, bo każda zabawa, która wzmacnia więź łączącą dziecko z mamą jest ważna dla jego rozwoju.
Zabawa jest nieodłącznym elementem życia dziecka, bo dzięki zabawie dzieci w przyjemny sposób poznają otaczający je świat.
Zabawa powinna być kreatywna, by wspierać dziecko na każdym etapie jego rozwoju, pomagać mu rozwijać się intelektualnie, emocjonalnie, estetycznie, ruchowo i myslowo.
Od zabawy zaczyna się postęp.

memos2015-03-15 12:42:37

Nie przyśpieszam – oto tajemnica prawidłowego rozwoju dziecka w jego własnym tempie. Zamiast chodzika – mata edukacyjna, zamiast telewizji – kolorowe książeczki, zamiast tabletów i telefonów – klocki i zabawki kreatywne. Nie porównuje umiejętności mojego synka do innych dzieci – mój synek jest indywidualistą. On nie czytał poradników, więc nie wie kiedy ma zacząć chodzić i mówić. Zacznie, kiedy będzie gotowy.

szczesliwa20152015-03-16 18:18:04

Kubuś dotyka, naciska i stuka,
słucha czy przypadkiem zabawka nie puka.
Kręci, otwiera i oczkiem kuka,
widzi, że jest za duża luka.
Przytula, całuje i karmi “Żu-Ka”,
to ciekawy prezent dla wnuka.
Przygląda się i ciągle coś szuka,
to czas dla mojego samouka.
Presja, scenariusz to zła nauka,
ja za ZABAWĘ trzymam kciuka.
Nikt mnie mnie oszuka,
odkrywanie świata to łatwa sztuka.

justyna1983p2015-03-17 00:02:40

Każde dziecko w okresie swojego rozwoju, oczekuje zrozumienia, w myśl koncepcji “daj mi czas”, która pozwala na poszanowanie jego indywidualnego tempa i praw rozwojowych.
Dzieci mają wrodzoną chęć do uczenia się, więc ja tylko uważnie obserwuję moje dziecko i przygotowuję dla niego odpowiednie materiały i zadania, by wspomóc jego chęć dążenia do rozwoju, a nie hamować ją.
Staram się stworzyć w domu atmosferę spokoju, bezpieczeństwa, porządku i radości oraz być dostępna dla dziecka, by w razie potrzeby pomóc mu lub zachęcić do działania – ponieważ największym talentem rodzica jest umiejętność obserwowania oraz wiedza kiedy i jak zainterweniować. Niezwykle ważne jest też, żeby nauczyć się stać obok i “u boku” dziecka i w razie potrzeby być do jego dyspozycji.
W żadnym wypadku do niczego dziecka nie zmuszam – jedynie je (jak wspomniałam wcześniej) wspomagam lub do czegoś zachęcam, ukazując pozytywy i zalety jakiś działań czy aktywności.
Wcześniej myślałam, że “muszę moje dziecko wszystkiego nauczyć” – teraz wiem, że nic nie muszę, gdyż dziecko wszystkiego nauczy się samo w swoim czasie, a ja tylko muszę być obecna, być przy nim i przyjść z pomocą, gdy o nią poprosi lub gdy widzę, że jej potrzebuje.
Pamiętam o tym, że dziecko najlepiej rozwija się w środowisku pełnym zrozumienia oraz szacunku i potrzebuje dużo uwagi, cierpliwości i czasu i chyba najlepszą rzeczą jaką mogę dla niego zrobić, to stworzyć mu wystarczająco dużo przestrzeni, aby mogło rozwinąć własne skrzydła i kiedyś, pewne siebie, wylecieć z gniazda:)

kasknap2015-03-17 11:04:11

Każdy malec od najmłodszych lat chce odkrywać świat. Najważniejsza jest zabawa, dzięki niej nasza pociecha wyobraźnię kreuje, pamięć trenuje, a przy tym do tego świetnie się bawi. Ruch i zabawa to dla niego ważna sprawa. My rodzice poświęcajmy mu czas, dzielmy z nim aktywność, bądźmy z dzieckiem, a nie obok, nagradzajmy uśmiechem, brawami. Dajmy mu możliwość wyboru, swobody- pomagajmy mu a nie przeszkadzajmy. Uczmy maluszka dostrzegania piękna otaczającego go świata, poprzez podróże, spacery, czytajmy bajki, śpiewajmy piosenki, rysujmy. A najważniejsze róbmy to z miłością.

mag02015-03-18 23:17:54

Jestem Mamą, więc staram się najbardziej jak mogę pomagać mojej córeczce rozwijać się w jej własnym tempie. Oczywiście córcia ma swoje zabawki, którymi chętnie razem się bawimy, ale oprócz tego każdego dnia opowiadam jej ?co to jest, do czego to służy, jak robi piesek, gdzie mamusia ma nosek? itp. Hanię bardzo interesuje wszystko co ją otacza ? sprzęty domowe, plastikowa butelka, telefon, komputer, piesek na podwórku, kwiatek w ogródku, listek czy zwykła klamka. Opowiadam jej, co to jest i pozwalam tego dotknąć, przyjrzeć się z bliska ? tak, aby różnymi zmysłami poznawała otaczający ją świat. Uczestniczę w jej rozwoju, wspieram ją, ale nie narzucam swojego zdania i pragnę aby córcia sama próbowała szukać rozwiązań.

kathas2015-03-19 15:30:26

Co powinno umieć 4-miesięczne niemowlę? Co potrafi roczniak? Jaś jeszcze się nie obraca? Niedobrze? Obraca się, ale nie siedzi? Źle? Taki maluszek a tyle wymagań. Internet to prawdziwa skarbnica wiedzy, ale też ogromne pole do popisu wszystkowiedzących mam i zdaje się nie mająca końca skala porównawcza a przecież dziecko nie mieści się w ramkach.

Dziewięć miesięcy w ciepłym brzuszku mamy, otulenie, kołysanie, rytmiczne uderzenia serca, brak głodu i pragnienia, stała temperatura, ciepło, bezpieczeństwo, łagodny mrok i nagle? co tak razi w oczka? zimno! dlaczego coś uwięziło moje rączki i nóżki?! Ta nowa nieznana planeta jest na tyle dziwna i zaskakująca, że już samo oswojenie się z życiem na zewnątrz wymaga czasu. Nie ponaglajmy, nie popędzajmy.

Bądźmy (Czy jest coś ważniejszego niż obecność mamy? Podobno maleństwo jeszcze kilka miesięcy po porodzie uważa, że ono i mama to jeden organizm. )
tłumaczmy (Gdzie jesteśmy, co robimy, że zmienimy pieluszkę, posmarujemy pupkę, założymy skarpetki, aby stópki nie zmarły)
pokazujmy (Nasze maluszki interesują się nie tylko kolorowymi zabawkami. Jaskrawa butelka? Nie ma sprawy. Wystarczy dokładnie umyć i cudowna zabawka gotowa. Kolejną fantastyczną są kolorowe paznokcie mamy – moje ostatnio najczęściej biało-czarne, w kropeczki – zachwyt na buzi mojego dziecka jest nie do opisania.)
czekajmy (Czy my, dorośli, lubimy robić coś pod przymusem? Dajmy dziecko czas na zapoznanie się, oswojenie i reakcję, np. na odpowiedź na wydany przez nas dźwięk czy na zlokalizowanie szeleszczącej zabawki)
i przede wszystkim kochajmy (miłość bliskich to najlepsza bateria i największa motywacja do działania.

brzoza11262015-03-20 09:35:21

Kiedyś usłyszałam od pani, która jest dyrektorką w przedszkolu, że rodzice powinni stosować metodę trzech małp: nie widzę, nie słyszę, nie mówię. Moje dzieciątko ma 6 miesięcy, więc na nie słyszę i nie mówię przyjdzie jeszcze czas, ale nie widzę już stosuję: nie widzę, że nie może dosięgnąć zabawki i nie podaję mu jej (nie wyręczam syna – powoli, bardzo powoli, ale w końcu sam podpełznie), nie widzę że nie siedzi i nie pomagam mu obkładając go poduszkami (jak przyjdzie pora to sam zacznie siedzieć). Za to reaguję na to co mi chce przekazać, na siłę nie zmuszam go do niczego: jak podaję mu grzechotkę a on nie chce, tzn nie, nie wciskam mu na siłę, jak kładę go do bujaczka a on się wykręca to też znaczy nie – kładę go wtedy na kocyku na brzuszku. Nie zmuszam do bawienia się konkretną zabawką, podtykam mu różne, ale to on wybiera (najczęściej te które robią dużo hałasu – lubi dźwięki). Powtarzamy najczęściej te zabawy, które on lubi, które wywołują uśmiech na jego buzi. Otaczam go miłością, czułością, śpiewamy bawimy się szeleścimy, grzechotamy, stukamy, pukamy, nosimy się w chuście, turlamy po łóżku, codziennie spacerujemy i urządzamy dzikie harce w wanience (tzn on urządza, nie ja).

agusia19822015-03-22 17:43:57

Dziecko jest jak kartka biała,
trzeba by się zapisała.
Rozwój dziecka- ważną sprawę,
można zyskać przez zabawę.
A zabawki – sprawa ważna,
nie nadaje się tu każda…
Trzeba wybrać te z atestem,
bo Twe dziecko to nie tester!
Jakość- element podstawa,
przez to bezpieczna zabawa.
Ja w sekrecie powiem Wam-
dobrą radę mam dla Mam:
Idealne do zabawy
są Fisher-Price zestawy!

tata-pati2015-03-24 09:58:43

Lubię leżeć z tatą na kocu i książeczki oglądać,
Tata czyta powoli i na mnie z uśmiechem spogląda.
Zabawki podaje mi kolorowe i nigdy mu się nie nudzi,
Bawi się zawsze i chętnie nawet gdy córeczka marudzi.
Mój tata mnie kocha i widzę, że duma go rozpiera,
Ale jest na tyle rozsądny, że dzieciństwa mi nie zabiera.
Mam jeszcze czas, by stanąć na swoich krótkich nóżkach,
Na razie będę sobie raczkować i stawać na paluszkach.
Mam jeszcze czas by ze smoczkiem na zawsze się pożegnać,
Na razie on mi pomaga złe sny z główki przegnać.
Tata mi nie przeszkadza i rozwijam się doskonale,
Bo dziecka nie trzeba popędzać i wtedy jest wspaniale.
Miłości mam pod dostatkiem, życzliwe twarze bliskich,
Rosnę od przytulania i kocham wokół wszystkich!

wandaibanda2015-03-24 10:31:22

Jak dbam o rozwój mojego dziecka

Dbając o rozwój mojego dziecka przede wszystkim staram się stworzyć mu dogodne środowisko czyli przyjazne, pełne miłości, akceptacji i wyrozumiałości, ale również i możliwości podejmowania przez dziecko nowych wyzwań. Przykładem może być pokazanie mojej cztery i pół letniej córce różnych możliwości spędzania czasu wolnego, takich jak taniec, gimnastyka, rysowanie, pozostawiając dziecku pole do wyboru, tego, co je najbardziej pociąga i interesuje, aby w tym kierunku, w swoim tempie mogła rozwijać swoje zainteresowania i umiejętności. Kiedy jej się coś nie udaje, zawsze jestem z nią, pocieszam i mimo tych niepowodzeń, utrwalam w niej poczucie własnej wartości, poprzez właśnie akceptację i miłość. Kiedy była mniejszym dzieckiem dbałam o jej rozwój w podobny sposób, czyli pokazując zabawki i różne zabawy, aby ona mogła wybrać w jaki sposób chce ich w zabawie i swoim rozwoju używać. Taki też sposób planuję stosować przy wspieraniu również mojego drugiego dziecka, które jest już w drodze i mam nadzieję, że moja starsza córka mnie w tworzeniu tego przyjaznego i pełnego miłości środowiska mnie wesprze.

collosal932015-03-24 19:51:53

Aby dziecko się prawidłowo rozwijało,
To nie może mieć miłości zbyt mało.
Najpierw czarno białe książeczki pokazujemy,
A później misie grające do tego dodajemy,
Bo dzieci bardzo dobry słuch mają,
I dzięki temu słownictwo wzbogacają.
To źle gdy szybko mu do ręki grzechotki podajemy,
Bo z prawidłowego rozwoju maleństwo wybijemy,
A gdy zauważymy że dziecko chwytać zaczyna,
To liczy się wtedy nasza pomoc matczyna.
Bo zabawkę bliżej mu podsuniemy,
I uśmiech dziecka zdobędziemy.
Gdy później na brzuch przekręcać się próbuje,
To każde dziecko czeka aż mama się nad nim zlituje,
Lecz ja kładę na kocyku żeby dziecko próbowało,
I w końcu swój określony cel samo zdobywało.
A kiedy maluch do siadania się zbiera,
I energia go strasznie rozpiera,
Pozwalam mu żeby sam wszystko odkrywał,
I świat pomału zdobywał.
Jednak każdego ranka książeczki czytamy,
I tym właśnie umysł maluszka rozwijamy,
Aby rozbudowane słownictwo miało,
I wiele rzeczy z czytania zapamiętało.
Nie należy przyspieszać dziecka rozwoju,
I nie ma obaw do niepokoju,
Gdy maluszek późno chodzić zaczyna,
Bo przecież dziecko to nie maszyna,
I na wiele rzeczy dużo czasu potrzebuje,
Lecz wszystko sprawniej idzie jak mama go nakierowuje!

ulka852015-03-24 22:25:42

Pomagać to dla mnie przede wszystkim: nie przeszkadzać, nie szkodzić, nie wyrządzać krzywdy, nie zniechęcać do dalszego działania, nie wywierać presji i nie porównywać z innymi. Co zatem warto robić, aby pozwolić maluchowi stawać się małym dorosłym, niestrudzonym odkrywcą, pełnym entuzjazmu podróżnikiem przez nieznane horyzonty? Po prostu być obok, cieszyć się każdym jego nawet najdrobniejszym sukcesem, a nade wszystko otaczać go aurą bezpieczeństwa i bezwarunkowej miłości. Nie wystarczy zasypać dziecka furą przedziwnych, kolorowych, nie dostosowanych do jego wieku zabawek i urządzeń nie do końca odpowiadającym jego możliwościom rozwojowym. Zawsze staram z odpowiednią dawką rozsądku podchodzić do każdej zabawy, nie narzucam sposobu w jaki maluszek ma wykorzystywać zabawkę, a nawet z ciekawością przyglądam się jego zaskakującym pomysłom. Wierzę, że uczy to go zarówno kreatywności, jak i samodzielności. Nie chcę pozwolić na to, aby mój maluch został zamknięty w jakieś sztywne ramy i schematy, to przecież mały człowiek zasługujący na to, aby traktować go jak nieprzeciętną indywidualność – i na to właśnie zwracam uwagę w jego rozwoju.

eewirtu2015-03-25 12:30:18

Rozwój dziecka jest bardzo ważny już od pierwszych chwil życia, dlatego moją niespełna 5 miesięczną córeczkę z niczym nie przyspieszam.. choć mam nadzieję, że niedługo nadejdzie czas samodzielnego siedzenia, bo mala aż się do tego pali. Przede wszystkim cieszę się z każdego sukcesu, robię to co Zosia uwielbia najbardziej, a ponad to oczywiście kocham – po prostu kocham i jak oczekuje mojej pomocy np. w podaniu ulubionej zabawki – to pomagam 🙂 Jedyną rzeczą którą robię ponad to co mała ode mnie oczekuje jest kamerton – wówczas śmiesznie “śpiewa” a przez to wydaje mi się, że stymuluje się jej słuch muzyczny 🙂

marzena62015-03-26 13:52:59

A u nas we wspieraniu rozwoju Jaśka obowiązuje jedna zasada – tak wspólnie działamy, by dziecku nie przeszkadzać.
Dbamy tylko o to, by było mu wygodnie, a dzięki temu rozwija się swobodnie. (A ma dopiero 3 tygodnie)
Każdy dzień to dla niego przygody nowe – to odkrywa paluszki, to podnosi głowę.
Wszędzie nam towarzyszy, lecz nasza w tym głowa by odbierał różne bodźce, ale go nie przestymulować.
Masujemy się, całujemy, rozmawiamy, dbamy by było miło, troszczymy się o rozwój Maluszka, ale nic na siłę!

patrycjafitnees2015-03-27 13:41:58

Rozwój dziecka to czas odkrywania świata, a moją rolą jako rodzica jest mądrze w tym dziecku pomagać, chronić je przed skrzywdzeniem i dbać o prawidłowy przebieg tego etapu.
Ponieważ uważam że poczucie bezpieczeństwa jest najważniejsze, każdego dnia daję córeczce odczuć jak bardzo ją kocham.
Rozmawiam z nią, opowiadam o swoich przygodach z dzieciństwa , śmieje się, czulę kołyszę i przytulam do piersi.
Pozwalam dziecku na samodzielność, i poznawanie świata we własnym tempie,to córka decyduje , czy zechce zerwać kwiatka czy dotknąć trawki, czy chce budować wierzę z klocków czy
rozkręcić zabawkę na części i zbadać co jest w środku, to od córki zależy czy będzie odkrywać świat na czworaka czy na stojąco.
Więź która nas łączy jest bardzo silna, dlatego dbam by jak najwięcej czasu spędzać razem z dzieckiem, spacery , wyjścia na basen, wspólne zabawy na dywanie, podczas takich chwil sama odkrywam w sobie cząstkę dziecka , i biegam razem z córką po zielonej trawie , gonimy wielobarwnego motyla, słuchamy śpiewu ptaków,
razem przezwyciężamy strach podczas karmienia kaczek chlebem, czy głaskania kotka sąsiadów.
Dla mojego rocznego dziecka wszystko jest nowe i niezwykłe, nawet upadek na ziemię podczas stawiania pierwszych kroków, miłość dziadków taty która leczy wszystkie smutki i zły humorek , warzywa i owoce o różnorodnym kształcie, kolorze, zapachu smaku ujrzane na pobliskim straganie, kałuża , krople deszczu czy promienie słońca , wszystko to sprawia że córeczka po przez zabawę uczy się i rozwija we własnym tempie, a przecież ma jeszcze tyle do odkrycia 🙂 .

akinom442015-03-28 00:52:28

(Fisher-Price+motywacja +wiedza) x wysiłek +wytrwałość do kwadratu = SUKCES
Wygrały marzenia…

aagnieszkaa12015-03-28 13:34:37

Ja rozwój mojego maluszka poprzez zabawę wspomagam
i rozwijać mu się w jego własnym tempie pomagam.
Dużo muzyki w ciągu dnia słuchamy,
dużo przy niej tańczymy, śpiewamy i swój słuch rozwijamy.
O zmysł dotyku również dbamy,
więc, masażyk ciała wykonujemy i dużo się przytulamy.
Dzięki metodzie BLW poznajemy różne smaki,
a jedząc paluszkami rozwijamy sprawność ruchową- to nasz sposób taki.
Dużo obrazków oglądamy,
a nasz wzrok jest odpowiednio stymulowany.
Wspólne czytanie,
to nasze codzienne, przed spaniem przyjemne zadanie.
Zaś najwięcej zabawkami zwłaszcza interaktywnymi się bawimy
i to dzięki nim swoją ciekawość świata zaspokoimy.

drozdzowka2015-03-28 14:55:31

M ówimy do siebie ładnym językiem, bo wiemy, że Mieszkowy teraz buduje swój słownik.
I nwestujemy w siebie, a nic bardziej nie wpływa korzystnie na rozwój dziecka, jak poświęcony mu czas.
E ksperymentujemy – pozwalamy sobie na to, bo człowiek najwięcej nauki wynosi z własnych błędów.
S tosujemy zabawy rozwijające – obserwujemy bańki mydlane, rozmawiamy z przyrodą modelując głos – i wciąż szukamy nowych.
Z achęcamy synka do wszelakiej aktywności ruchowej – mata, balony, pałąk do zabawy, piłki, to tylko nieliczne motywatory.
K ochamy się i wiemy, że najważniejsza jest wzajemna bliskość, dlatego nie szczędzimy sobie czułości.
O kazujemy bezwarunkową akceptuję Mieszkowego – wspieramy, nie narzucamy!

mamali2015-03-28 21:20:35

Mój maluszek rozwija się we własnym, niewymuszonym tempie, a jak ja go przy tym wspieram?
Staram się być jak ta dobra wróżka, taka niewidoczna, a jednak obecna i czuwająca nad swoim małym odkrywcą.
Swoją magiczną różdżką, pokazuje mu świat poprzez zabawę i edukację, którą mój szkrab odkrywa jednak po swojemu.
Jako mama – czarodziejka, staram się wsłuchać w potrzeby i rytm rozwoju synka, jestem obok po to aby mógł bezpiecznie poznawać ścieżki długiej drogi edukacji jaka go czeka.
Jako mama – strażniczka przygód, organizuje ciekawie dzień synkowi poprzez wspólne spędzanie czasu.
Jako mama – wróżka utulam synka do snu, śpiewam kołysanki, tak aby ten pełen wrażeń dzień zakończyć spokojnym snem, który jest równie ważny i potrzebny dla prawidłowego rozwoju mojego synka. Kto wie co przyniesie kolejny, pełen przygód i zabawy dzień – mama – wróżka musi być w pełnej gotowości 🙂

opa2015-03-29 11:29:48

Ostatnio robiłam wiosenne porządki w kuchni i wyjęłam z szafki ogrom zwykłych, plastikowych pojemniczków. Nie minął nawet ułamek sekundy jak mój pełzający maluch się do nich dobrał. Szybko sprawdziłam zabawkę tylko pod jednym kątem: czy jest bezpieczna. W ciągu kilku dni owe pojemniki były już: bębenkiem, grzechotką (maluch włożył jeden w drugi i potrząsał), domkiem dla klocka i gryzakiem. Czy to nie za ubogie zastosowanie pojemniczków jak na malca w tym wieku? Nie interesuje mnie to, ponieważ
uśmiech i piski szczęścia najlepiej podsumowały zabawę. Na resztę przyjdzie jeszcze czas…

wordila2015-03-29 13:47:25

Obserwuję moje dziecko, dużo czytam o wychowaniu malucha i wprowadzam nowe bodźce. Mój syn pokochał muzykę, mimo, że jeszcze sam nie chodzi bardzo polubił piosenki dziecięce jak i muzykę klasyczną. Pozwalam mu się oswoić z różnymi dźwiękami, głosami, ale też nowymi ludźmi. Uczy się nowych osób, spogląda na ich twarz, ale uwielbia też przeglądać się w lustrze. Bardzo podobają mu się sprzęty w mieszkaniu i w chodziku zwiedza wszystkie kąty. Niezwykle interesuje go rower, a zwłaszcza łańcuch, którego smarem wysmarował się cały, gdy tylko zerknęłam na chwilę w inne miejsce. Wszystko przychodzi naturalnie, spokojnie i we właściwym czasie, dziecko promienieje i każdą nową rzecz i człowieka wita szerokim uśmiechem, a mama jest zawsze obok tak by bezpiecznie mógł odkrywać świat, którym jest zafascynowany.

mamazuzy2015-03-29 20:38:58

Razem z mężem staramy się wspierać rozwój naszej córeczki i uczyć ją wielu nowych umiejętności. Najważniejsze dla naszej trójki jest bycie blisko siebie, okazywanie sobie wzajemnej akceptacji i miłości. Staramy się spędzać z naszą córcią jak najwięcej czasu poświęcając go na zabawę i pieszczoty. Bardzo istotne jest dla nas, by Zuzia miała pewność, że może nam ufać i polegać na nas w każdej sytuacji, dlatego w każdej wolnej chwili przytulamy się i kołyszemy malutką na rękach. Oprócz kolorowych, integracyjnych zabawek istotne jest by nasza córeczka miała dużo ruchu i swobody,ale przy tym żeby czuła się bezpiecznie. Dlatego nie gniewamy się kiedy coś popsuje czy się ubrudzi, w końcu w taki sposób poznaje świat. Mamy nadzieję,że w przyszłości nasza czułość i podejście zaprocentuje i nasza mała Zuzia wyroście na człowieka ciekawego otaczającego ją świata.

alice1392015-03-29 21:32:40

Drodzy Panowie i miłe Panie,
każdy maluch rozwija się w innym tempie niesłychanie.
My rodzice nie potrzebnie w to ingerujemy,
nie wiadomo czego oczekujemy.
Należy starać się nie przeszkadzać w malucha rozwoju,
uśmiechać się , dawać komfort i dom pełen spokoju.
Oczywiście zachęcać i pomagać bez wątpienia,
obserwować jak maluszek się zmienia.
Kupować oczywiście zabawki rozwijające,
ale oczywiście odpowiednie do wieku -” nie przewyższające”.
Zachęcać do działania
bić brawa bez wahania,
nie tylko gdy np. raczkuje,
uśmiech od ucha do ucha imponuje.

justin19832015-03-29 21:42:05

Kocham,obserwuję, motywuję i nie porównuję, tymi zasadami się kieruję, a w razie zauważonych nieprawidłowości czy wątpliwości proszę o poradę zaprzyjaźnionego pediatrę. Igorek to moje drugie dziecko, od chwili narodzin często go przytulam dając mu w ten sposób poczucie bezpieczeństwa, jest to podstawowy element rozwoju maleństwa. Stymuluję wzrok, słuch poprzez słuchanie muzyki, zawieszenie kontrastowej karuzeli, oglądanie książeczek, stopniowo dopasowuję bodźce do jego wieku. kiedy jednak ewidentnie odmawia zabawy daną rzeczą np. książeczką to nie nalegam, wracam do niej za jakiś czas. Bardzo często układałam go na brzuszku, od pierwszych dni, na początku po kilka minut, stopniowo wydłużając ten czas, dzięki temu ta pozycja stała się jedną z ulubionych i nie miał problemu z podnoszeniem główki,pełzaniem, raczkowaniem. Pozwalam na samodzielność, zabiera łyżeczkę podczas karmienia więc mu ją oddaję, żeby próbował samodzielnego jedzenia, to on sam pokazuję na co jest gotowy, chcę stać przy kanapie, proszę bardzo ale sam, nie ponaglam ale też nie ograniczam, bo wiem ,że jeszcze dużo czasu przednim na nabycie niektórych umiejętności.

Znasz odpowiedź na pytanie: Konkurs – wygraj zabawki Marki Fisher-Price®?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tematy, których nie znalazłam w forum
Lokator i liczniki
Wynajęłam mieszkanie, spisaliśmy stany liczników, jednakże lokatorom bardzo zależy, żeby przepisać je na niech. Dziwi mnie to- dlaczego? Wyjaśnicie?
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
Jesienno-zimowe mamusie 2015
Hej Dziewczyny!!! 8 testów nie może się mylić:) Czy jest jeszcze jakaś szczęściara?:)
Czytaj dalej