KONTAKT Z DZIECKIEM

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)
  • Autor
    Wpisy
  • #111724

    annakowalska

    ROZWIODŁAM SIĘ, SAMA WYCHOWUJĘ 17-LETNIEGO SYNA I OD 3-CH LAT PRACUJĘ PO 12 GODZIN DO 22.00
    Z BRAKU ŚRODKÓW DO ŻYCIA (TAK DŁUGO)
    ROZMAWIAM Z SYNEM RZADKO JEDYNIE O JEDZENIU, ZAKUPACH I LEKACH GDY JEST CHORY.
    WYCZUWAM NIECHĘĆ GDY ODPOWIADA MI NA PYTANIA, I ODNOSZĘ WRAŻENIE JAKBY TYLKO CZEKAŁ AŻ WYJDĘ Z JEGO POKOJU
    SPRAWĘ UTRUDNIA MÓJ FACET, KTÓRY JEST BARDZO PEDANTYCZNY LUBI ŁAD, CISZĘ I PORZĄDEK ORAZ JEST KAWALEREM WIĘC NIE ROZUMIE MOJEJ MIŁOŚCI RODZICIELSKIEJ,
    JEGO ZDANIEM DYSCYPLINA WOJSKOWA I SZANTAŻ ŻE: „WYRZUCĘ CIĘ Z DOMU JAK NE WYKONASZ…”
    WIEM, ŻE NIE TĘDY DROGA ALE NIE DA MU SIĘ PRZETŁUMACZYĆ.
    MÓJ FACET CHCIAŁBY ŻEBY SYN CODZIENNIE DOMYŚLAŁ SIĘ I CHODZIŁ ZE ŚCIERKĄ, SPRZĄTAŁ, POMAGAŁ
    A JA STARAM SIĘ NIE DAWAĆ ZBYT DUŻO RZECZY DO ZROBIENIA SYNOWI, BO RAZ NA JAKIŚ CZAS BUNTUJE SIĘ I NIE CHCE CZEGOŚ WYKONAĆ NP. GDY JEST ZBYT DUŻO DO ZAŁATWIENIA
    OD MAŁEGO BYŁ BUNTOWANY PRZEZ PIERWSZEGO MĘŻA ALKOHOLIKA WIĘC CIĘŻKO TERAZ GO ZMIENIĆ
    SYN NIE AKCEPTUJE MOJEGO FACETA,
    BYŁY PRÓBY NAWIĄZANIA DOBRYCH KONTAKTÓW,
    MÓJ FACET NP. WIELE RZECZY MU ZREPEROWAŁ, POMÓGŁ ALE SYN NASTAWIONY NA „NIE” CHOĆBY GO ZŁOTEM OBSYPAŁ…
    NIE WIEM CO ROBIĆ, PROSZĘ O POMOC

    #5048570

    eiffla

    przede wszystkim nie pisz z caps lockiem bo fatalnie sie to czyta.

    nie wiem co doradzić ale chętnie poczytam co dziewczyny piszą



    #5048571

    asik

    Lubisz jak Cię ktoś musztruje i szantażuje?
    Pewnie nie, więc się nie dziw, że syn nie lubi Twojego partnera.
    A co do rozmów z Tobą – skoro rozmawiacie tylko o jedzeniu czy lekach
    to trudno się nagle synowi otworzyć i opowiadać co u niego
    Musisz działać metodą małych kroczków, nie zrażać się niechęcią syna
    tylko z nim rozmawiać.
    pytać co u niego, opowiadać co u Ciebie itd.
    A poza tym 17 lat to trudny wiek 😉
    ja też wtedy nie miałam ochoty na rozmowy z rodzicami.
    Sytuacja poprawiła się dopiero kilka lat później i teraz mamy fajne stosunki 🙂

    #5048572

    jaga

    Ja myślę, że trochę późno wzięłaś się za nawiązywanie kontaktu z synem i może być z tym problem. Szkoda, że nie zrobiłaś tego zanim pojawił się ktoś nowy w Twoim życiu. Nie piszesz, kiedy się rozwiodłaś, jak długo byłaś z synem sama, ani, od kiedy jest nowy facet, a to ważne. Jeśli byłaby szansa na zaczęcie wszystkiego pd nowa, chyba bym tak postąpiła – małymi kroczkami przyzwyczajałabym syna do myśli, że mogę ułożyć sobie życie z nową osobą, a tą nową osobę do tego, że jestem mamą i mam kogoś, kto jest dla mnie ważny. No i przede wszystkim – nie ograniczałabym rozmów z dzieckiem do tematów jedzenia… z drugiej strony nie można znienacka otworzyć się przed nim, jak nigdy dotąd i na siłę zmuszać go do tego samego… trudna sprawa, tym trudniejsza, że 17-latek to skomplikowana osobowość. Z tego, co widzę twój mężczyzna też jest dość skomplikowany – a jeśli wejdzie z butami w życie młodego i zacznie go ustawiać, kontrolować (czyli coś czego dzieciak nigdy nie miał), to może się kiepsko skończyć. Jesteś między młotem a kowadłem. Powodzenia!

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close