kontakt z mężczyznami

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 16)
  • Autor
    Wpisy
  • #78383

    vieta

    zastanawiam się jak to jest z nimi – lepiej z nimi czy bez nich?
    1. jak odzywają się do Was wasi mężczyźni?
    2. jak przebiegają niesnaski? dochodzi do wyzwisk? ostrej wymiany czy raczej łagodnie?
    3 jakie mają obowiążki w domu?
    4. jaki mają kontakt z dziećmi?
    5. macie jakieś podejście specjalne do nich?
    6. jak byście zareagowały gdyby was wyzwał? nagminnie używał niestosownych słów? bił?
    7. czy można nauczyć mężczyznę jakiś zasad?
    8. czy im więcej się jest razem tym jest gorzej?
    9. ehh i jeszcze więcej mogłabym pytać…i zastanawiam się też jacy oni są w istocie?

    #1055411

    Anonim

    Re: kontakt z mężczyznami

    a no lepiej , lepiej z nimi 🙂

    1. ania, aniu, kochanie, anney
    2. w zaleznosci od tematu, ale raczej lagodnie. ale wiele razy drzwi trzaskaly tak, ze sie wszystko trzeslo 🙂
    3.wyrzucanie smieci, rachunki,
    4. swietny, zawsze po pracy szalenstwo
    5.nie
    6. koniec zwiazku
    7. tak
    8.nie.
    9. niemniej skomplikowani niz kobiety 🙂

    caluski

    ania & yosik



    #1055412

    anna-pl

    Re: kontakt z mężczyznami

    Nawet jeśli czasem z nimi jest źle i ciężko, to bez nich jest jeszcze gorzej
    1. Aniu, Andziu, Anko i różnego rodzaju zdrobnienia.
    2. Kłótnie są ostre, ale krótkie, już po paru minutach jest ok. Chociaż teraz jak jest Oliwia, to raczej się nie kłócimy.
    3. Popołudniami zajmuje się całym domem, bo ja pracuję.
    4. Oliwka to typowa córeczka tatusia, więc kontakt chyba jest dobry.
    5. Czasem stosuję różne metody, ale to nie reguła, zależy od sytuacji.
    6. Niestosownych słów to chyba ja częściej nadużywam, a z nim jest temat krótki, gdyby mnie wyzywał czy uderzył to bym odeszła, ale prawdę mówiąc to sobie tego nie wyobrażam.
    7. Można, tylko trzeba umieć.
    8. Gorzej nie, ale na pewno inaczej.
    9. Oni są po prostu z marsa . Ja często mówię, że mam dwójkę dzieci w domu, więc chyba z nimi czasem jest jak z dziećmi

    Ania i

    #1055413

    aborka

    Re: kontakt z mężczyznami

    1 żoneczko, aniu,
    2 zwykle on sie obraza, ja dopytuje i płacze i potem on mnie przeprasza. system sprawdzony. ja sie nie obrazam bo nie mam o co. a jak mam i jestem zła to on zawsze przeprasza (jak nie od razu to rano). zresztą to i tak chodzi o jakieś głupoty. żadnych wyzwisk…brrr
    3 to jajbardziej pracowity facet jakiego znam. robi wszystko wokół domu – wywóz śmieci, ogródek, prace remontowe. w domu odkurza i sprząta (jak akurat ktos ma przyjść i jest brudno), myje gary te co sie do zmywarki nie mieszczą, zajmuje sie synkiem.
    4 rewelacja
    5 nie
    6 nie dotyczy. mi nie wolno powiedziec nawet cholera. on nigdy nie przeklina. nigdy w zyciu nie powiedziałby nic niestosownego do mnie (nawet chyba ze głupia jestem)
    7 pewnie mozna ale mojego juz mamusia nauczyła.
    8 to zalezy. u nas raczej nie bo to tylko z okazji świąt i wakacji. ale mysle ze generalnie im dalej w związek tym bycie ciągle razem szkodzi.
    9 ideał. odkąd go poznałam to sie nadziwic nie moge…..i jeszcze on mysli ze to ja jestem idealna (a tu sie akurat całkiem myli)

    Ania,Bartuś 13.12.2003

    #1055414

    ciapa

    Re: kontakt z mężczyznami

    1. Hmmm kaska, uosiu, misiu
    2. Czasami ostro, zazwyczaj krótko i burzliwie, bez obrazania, czasami jest ostro
    3. poza próba robienia dobrego wrażenia chyba zdadne 🙂 jestesmy raczej elastyczni na takie zeczy, nie ma z góry okreslone co kto robi, no ja zawsze myje łazienkę
    4. Dobry, chociaz raczej na zasadzie wygłupów
    5. Nie, po kilku latach małżenstwa juz nic nie działa ani groźby ani prosby ani płacz 🙂
    6. Wyrzuciłabym go z domu 🙂
    7. To tak jak ze szczeniakiem jak za młodu matka nie nauczy to potem jest niereformowalny
    8. Znaczy jesli chopdzi o staz małżeński/ partnerski – to po pewnym czasie pewne rzeczy zaczyna sie po prostu ignorować, najgorszy jest 3-6 rok związku 🙂 jesli chodzi o czas przebywania to im dlużej razem tym lepiej
    9. jak ktos napisał mniej skomplikowani, mniej emocjonalni, działający na zasadzie czarno – białe, jak komputer – musisz dać algorytm żeby zadziałał program

    Czy lepiej – do dziś żałuje ze nie zostałam lesbijką 🙂

    Kaska i Mikołaj 18.09.2003

    #1055415

    kasiejka

    Re: kontakt z mężczyznami

    zależy oczywiście od indywidualnego przypadku, z moim mężem akurat jest bez porównania lepiej niż bez niego.
    1.
    “Kasiulek”, “Słodka”, “Słodziutka”, “Rusałeczka”, “mój ty Potworku”
    2.
    mąż posługuje się najczęściej siłą argumentów tzn: perswazją, nieagresywnym napomnieniem,lubuje się w pouczeniach ex katedra- co doprowadza mnie do szału- a ja argumentem siły-tzn. krzyku i nieokiełznanych emocji pojawiających się dosłownie w jednej sekundzie, w tym także niemal zawsze płaczu w efekcie końcowym sprzeczki. Zaraz potem jest przepraszanie się obustronne i wzajemne wołanie o akceptację i miłość.
    3.
    mąż jest z typu pracowitych a nawet nadpracowitych szczególnie zawodowo. W domu sam z siebie od początku brał się za wszelkie opłaty mieszkania, chodzenie do sąsiadów w celu przeproszeniowym gdy coś nabroimy(np: zalanie mieszkania),sprawy naprawcze, czasem budowlane i konstruktorskie w tym samodzielne robienie niektórych mebli, odpowiedzialny jest za wynoszenie śmieci, często myje naczynia niezmywarkowe- musi być większa ilość- wtedy większe wyzwanie, prawidłowe segregowanie naczyń do zmywarki i czuwanie nad tym procesem(bo na pewnym etapie mycia często szwankuje) odkurzanie mieszkania, robienie większych zakupów spożywczych i gospodarczych, pichcenie bardziej wyrafinowanych obiadów, ścielenie łożka i rozkładanie go na noc,
    4.
    dzieci jeszcze nie mamy- kontakt z dziećmi w rodzinie bezpośredni, przyjazny, umie przewijać, jak właśnie mówi bo go pytam umie “podetrzeć tyłek, umyć, nakarmić, nauczyć całek- full serwis”.był swego czasu niańką trójki dzieciakow znajomych.

    5.
    jest ugruntowany w swoich poglądach więc strasznie oporny w nauce rzeczy dla niego niezrozumiałych (wszystko co wypływa z estetyki, zwyczajów ogólnoludzkich a nie z praktyczności i potrzeby sytuacji, według jego przekonania jest niezrozumiałe i bez sensu). Bez podania stosownej liczby potrzebnych w danym problemie argumentów za moim widzeniem sprawy nie ma szans skutecznie wpłynąć na jakieś jego nawyki, postępowanie. Zmuszany długi czas zrobi to na co nalegam ale tylko w tej konkretnej sytuacji i całą pracę trzeba przy następnej okazji ponawiać, zaczynać wszystko od nowa. Kiedy nad czymś usilnie pracuje, skupia się lub trudzi nie powinno mu się przeszkadzać, proponować jedzenia lub picia,nawet wtedy jednak zawsze przytuli choć jedynie z takim zaangażowaniem bym nie uschła z tęsknoty.
    6.
    kompletnie sobie tego nie mogę wyobrazić- nie ma zwyczaju wyzywania mnie ani tym bardziej bicia, czy nawet popychania- zgłupiałabym gdyby uderzył, wyzwał bo to by znaczyło, że mój mąż przestal być sobą,
    7.
    trudno go nauczyć jakichkolwiek zasad jeśli nie jest do nich przekonany od dzieciństwa i ich nie stosuje- musi widzieć sens w tym co proponuję mu przejąć z puli moich zasad,zwyczajów.
    8.
    czasem trudno nam się dogadać w niepracujące soboty i niedziele bo pracujemy bardzo dużo i większość tygodnia spędzamy oddzielnie w swoich pracach- trzeba się do siebie dostrajać od nowa co tydzień, jednak dłuższe okresy urlopu szczególnie wyjazdowe przywracają nam harmonię,żarliwość uczuć i bliskość emocjonalną z czasów narzeczeństwa,
    9 w istocie mój mąż choć niełatwy w obsłudze jest wspanialym czlowiekiem o tysiącu zalet a ja jestem jak ślepa kura, której trafiło się ziarno wyborne:)))) Kasia



    #1055416

    mirabelka79

    Re: kontakt z mężczyznami

    1. Alcia
    2. klotnie sa ostre ale szybkie. Nie ma wyzwisk ale wrzaski owszem tzn ja wrzeszcze a on ma mine jakby mial wszystkiego dosc;)
    3. oplata rachunkow, wynoszenie smieci, odkurzanie, zmywanie garow pol na pol ze mna, sprzatanie balkonu, mycie okien i prasowanie swoich koszul (nienawidze tego)…jak ma wolny dzien gotowanie obiadu ( skonczyl dawno temu technikum gastronomiczne;) )
    4. rewelacyjny….czasem wydaje mi sie ze az za dobry – Odkad jest Gosia niestety zeszlam na plan drugi:( typowa corunia tatunia i tatus swojej coreczki…
    5. jak cos od niego chce to nie zadam tylko sie przymilam;)
    6. koniec zwiazku i wywalenie go za drzwi
    7. mozna ale od czasu do czasu trzeba mu o nich przypominac
    8. cos w tym jest…jak ma za duzo wolnych dni w pracy (nie ma normowanych godzin pracy) to mam wrazenie ze zaczynamy sobie dzialas na nerwy…maz wraca do pracy i znowu jest dobrze…
    9. mogliby byc lepsi

    Ala i Gosia (16.12.2003)

    #1055417

    iwonek

    Re: kontakt z mężczyznami

    no zdecydowanie lepiej z nimi. czasem może działaja nam na nerwy i chciałybysmy wysłać ich w kosmos, ale z pewnością ta zasada działa w obie strony;)
    muszę powiedziec, że na męża trafil mi się fajny egzemplarz;) jesteśmy ze sobą 6 lat (czyli okres kryzysowy;) i ostatnio mamy pewne spięcia, których wczesniej nie było, ale wierzę, że się wyprostuje i będzie jeszcze lepiej niz jest.
    a odpowiadając pokrótce na pytania, to u nas wygląda to następująco:
    1. kochanie, żaba(?), Iwonuś
    2.kłótnie są wybuchowe, następuje moment kulminacyjny, w którym to ja częściej pozwalam sobie na brzydkie słowa, potem cisza, każde sobie analizuje wszystko w swojej główce i godzimy się dość szybko z mocnym postanowieniem poprawy;)
    3.oj mąż robi duzo, bardzo dużo i to z własnej nieprzymuszonej woli.
    4. wspaniały
    5.chyba raczej nie
    6.pomyślałbym, że ktos go podmienił, bo to nie w jego stylu. a jeśli by się to zdarzyło, to chyba byłby to początek końca.
    7.mojego mozna.
    8.nie, jest inaczej.

    Ninka 13.01.05

    #1055418

    ciku

    Re: kontakt z mężczyznami

    Hehe:) No dobra….

    1. misiu
    2. ja jestem agresywniejsza 😉 On dochodzi co najwyzej do tego etapu co ja
    3. wynoszenie smieci, mycie naczyn poł na pół, jeśli go poprosze to zmyje na weekend wszyskie podlogi, wyprasuje firanki, porcjuje mi mieso, rozbija kotlety , w zasadzie zrobi wszystko o co go poprosze
    4. super kontakt, ale czasem woli posiedziec na kompie niz bawić sie z Kacperkiem i trzeba go zagonic
    5. mam 😉
    6. o nie, u nas by to nie przeszło, nigdy przenigdy mnie nie wyzwał nawet jak raz dostał w twarz
    7. czym starszy tym gorzej,
    8. nie, czym dłuzej jestesmy razem tym jest lepiej
    9. jaki jest? Ma tzw. jaja, zarabia na nas, załatwia wszystkie sprawy i wszystkie problemy cięższej wagi należą do niego, trzyma porządek, pomaga mi, pozwala mi czuć się kobietą, jest oszczędny i sama nie wiem czy to zaleta czy wada. Niby dzięki temu mamy dużo, ale nieraz mnie szlag trafia, że nie mogę wydawać pieniędzy na to co bym chciała. To jest w pewnym sensie jedyna pięta achillesowa…nie można jednak jeść czekoladki i jednocześnie ją mieć.

    Ciku i Kacperek 12.02.2004

    #1055419

    viccy

    Re: kontakt z mężczyznami

    Ja bym wyliczyła co najmniej 100 powodów ZA tym, że z nimi jest lepiej i tyle samo też PRZECIW.
    1. Po imieniu
    2. On nawet na mnie głosu nie podniesie, za to ja ……. i tu biję się w pierś, moja wina.
    3.Obowiązków żadnych, ale zrobi wszystko (bez dyskusji) co mu powiem.
    4. Bardzo dobry
    5. Zauważyłam, że im bardziej go “olewam” tym bardziej się facet stara. Ciekawe jak długo to będzie działać?! Bo jak ja się staram to nawet tego nie zauważa, wydaje mu się, że tak powinno być, że to normalne.
    6. Nie zdążyłby nawet powiedzieć “przepraszam”, bo byłby już spakowany i stał za drzwiami.
    7. Nie wiem
    8. Stanowczo mówię NIE
    9. Jak dla mnie zbyt prości, ale chyba szukam dziury w całym


    Viccy+Sara 11.07.2005



    #1055420

    dorotka1

    Re: kontakt z mężczyznami

    no prosze co za ankietka:)
    ale po kolei:
    1. po imieniu albo zartobliwie jakims zdrobnieniem milym
    2. u nas zazwyczaj rozmowa czasem ja podniose glos ale raczej to lagodne starcia
    3. jak trzeba to robi wszystko: zmywa, sprzata, prasuje, gotuje, kapie dzicko, kosi trawnik, wymienia kuwete kotu i zarowke w lampie i usypia dziecko i maluje sciane i zdejmie pranie ze sznurka – ale jak nie musi to najchetniej nic by nie robil tylko czytal ksiazki:) – jadnak w wiekszosci przypadkow cos musi robic – dodam ze jak trzeba to ja tez gwozdzie wbijam
    4. b dobry
    5. nie mam – jestem zerowym dyplomata
    6. spakowalabym walizki
    7. to trudne – od 10 lat prosze o opuszcanie klapy
    8. nie
    9. w istocie moge tylko o jednym a nie o wszystkich onych – a tej jeden jest dobrym towarzyszem zycia, chociaz wad mu nie brakuje ale ma najwazniejsza zalete – znosi moj okropny charakter:)

    Szymon 10.02.2003 + Ktos czerwcowy

    #1055421

    kiara

    Re: kontakt z mężczyznami

    Zdecydowanie lepiej!!!
    1.Kotus, Kotuniu,Kochanie.Kotku
    2.Ja gadam,On slucha i na tym sie konczy.Zadnych wyzwisk,wszystki lagodnie
    3.Robi wszystko o co go poprosze-wyciera kurze,odkurza,myje naczynie,zmywa podlogi,porcjuje mieso,myje okna,wyrzuca smieci(smieci to moim zdaniem meska sprawa:))
    4.bardzo dobry,choc czasem zasiedzi sie przed kompem i musze sprowadzac Go na ziemie
    5.nie
    6.Gdyby raz wyzwal musialby przepraszac chyba z tydzien,nagminnie-podziekowalabym za taki zwiazek,uderzyl-nigdy wiecej by mnie nie zobaczyl!
    7.Tak
    8Nie-chyba jestesmy dpoiero rok po slubie,wiec trudno mi odpowiedziec,ale nie lubie sie z Nim rozstawac
    9.Kochani,czasem jak dzieci:))

    Pozdrawiam:Ania i Dawidek-8m.



    #1055422

    olinja

    Re: kontakt z mężczyznami

    Wg mnie zdecydowanie lepiej. Mój maz jest moim jedynym prawdziwym przyjacielem.

    1. w naszej rodzinie każdy ma swoja ksywkę. W jego ustach zawsze brzmi to ciepło i czule :o)

    2. niesnaski, nigdy sie nie kłócimy oczywiscie miewamy różne zdania ale nigdy nie dochodzi do wyzwisk czy nawet do podniesienia głosu. Emocje graja to rośnie zaangazowanie ale nigdy nikt nikogo nie znieważa.
    Nie kładziemy sie spać dopóki nie zakonczymy dyskusji.

    3. obowiazkami dzielimy sie w zaleznosci od dnia i okolicznosci. Są takie stałe. Maż zajmuje sie rachunkami i kwestiami finansowymi (ja na razie nie pracuje), ja robie obiady. Inne posiłki robimy w zaleznosci kto wony.
    Wszystkie inne rzeczy, wyrzucanie śmieci, sprzatanie, pranie robimy oboje.
    Generalnie jakos tak jesteśmy zzyci, że wszystko prawie robimy razem.

    4. kiedy patrzę na nich (na moich chłopaków) jak sie bawią, czytają, tarmoszą na podłodze, ganiaja to rozczulam sie. Naprawdę mój maz ma wspaniały kontakt z Jonkiem i odwrotnie :o). Oboje małemu poświecamy każdą wolna chwilę.

    5. jedno – z miłościa

    6. byłabym w szoku i nie wierzyłabym, ze to mój maż.

    7. tak, udało nam sie wzajemnie nauczyć kilku ważnych zasad

    8. absolutnie, nie wiem skad to twierdzenie, moze dlatego, ze dużo związków jest zawieranych nie z tym właściwymi osobami.
    Kiedy sie zakochaliśmy w sobie wydawało mi sie, ze juz bardziej kochać nie mozna, myliłam sie im dłuzej jesteśmy ze soba (teraz to juz jest 13 lat) tym bardziej go kocham (z wzajemnoscia :o)))).

    9. jacy oni są? a to juz jest zupełnie inny temat. Praktycznie całe zycie wychowywałam sie wśród chłopaków (sama szukałam ich towarzystwa) później facetów (pełnomkie żeglarstwo regatowe) napatrzyłam się na młodych i starych, przegadałam nie jedna noc na jachcie w czasie wachty (takie rozmowy o zyciu i śmierci). Widziałam żonatych w ramionach obcych kobiet. Widzialam jak sie zmieniają kiedy jacht odbija od macierzystego portu a zony znikjaą za falochronem.
    Widziałam… i gdyby nie głęboka wiara, że są wyjątki w życiu za maz bym nie wyszła

    Ja i…

    #1055423

    gosiat

    Re: kontakt z mężczyznami

    Oj, może jakaś praca doktorska na ten temat .
    Ja tam lubię swojego
    1. żonka, gosiu,
    2.ja się wydzieram, czasami brzydko a mąż z tych spokojnych 😉 Tylko mi jest potem wstyd i zagaduję 😉
    3. takie jak ja. Może to nie obowiązki, bo każdy z nas widzi co należy zrobić i nie ma jakiejś listy czy coś w tym stylu. Maż pracuje na zmiany, więc jak jest w domu do południa, to ugotuje i ostatnio nawet zajmuje sie Karolem (do tej pory była opiekunka). Ja wracam z pracy to sprzatam, piorę i tak się dzielimy jakoś.
    4. Oj, do teraz to było tak sobie. Tzn ze strony Karola, który wolał zabawę z opiekunką, czy mna a nie z ojcem 🙁
    Teraz, gdy więcej czasu spędzają razem coraz bardzej sie dogadują.
    5. Nie mam. Czasami jak coś baaaardzo chcę to mu ładnie mówię, zdrobniale. Lubi jak mu coś zrobię do jedzenia, to też czasami to wykorzystuje (zwłaszcza jak sobie kupię kolejne buty albo torebkę )
    6. Odeszłabym
    7. Jeśli ich nie ma …to chyba nie, chyba że zaczniemy od synów 😉
    8. NIE !!!
    9. Są…no, fajni sa…czasami….

    Kiedyś słyszałam takie zdanie: Syna, trzeba wychować tak, żeby był takim meżem z jakim chciałabyś być.

    No.

    ~Gośka i Karolek~

    #1055424

    usianka

    Re: kontakt z mężczyznami

    1. Usia, Usianko albo mamusiu
    2. zadko bo zadko, ale sie klocimy. Wyzwiska? Nigdy!!
    3. takie jak ja
    4. taki jak ja, z obcymi dziecmi nawet lepszy
    5. nie
    6. nie ma takiej opcji, nie zwiazalabym sie z kims takim
    7. oczywiscie
    8. jest lepiej
    9. moj jest kochany i bardzo dobry inni to nie wiem

    Ula – mama Emilki (2,5 roczku)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 16)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close