koscielny po 8 latach cywilnego

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 71)
  • Autor
    Wpisy
  • #103945

    Anonim

    bylismy u ksiedza, wtsepny termin mamy,ale….
    Proboszcz powiedzial,ze z racji ze jestesmy 8 lat na “kontrakcie cywilnym” to bedzie musial dzwonic do Biskupa by wyrazil zgode…..
    slyszalyscie o czms takim?

    No i oczywiscie nauki przedmalzenskie, i wizyta w poradni….nie pamietam jakiej….nawet nie wiedzialam ze taka poradnia istnieje i trzeba ja odbebnic przed slubem

    #3455684

    yoko

    koniec świata już blisko…



    #3455685

    beasia

    Zamieszczone przez nelly
    bylismy u ksiedza, wtsepny termin mamy,ale….
    Proboszcz powiedzial,ze z racji ze jestesmy 8 lat na “kontrakcie cywilnym” to bedzie musial dzwonic do Biskupa by wyrazil zgode…..
    slyszalyscie o czms takim?

    No i oczywiscie nauki przedmalzenskie, i wizyta w poradni….nie pamietam jakiej….nawet nie wiedzialam ze taka poradnia istnieje i trzeba ja odbebnic przed slubem

    o żesz ty…. nie słyszałam o czymś takim, myślałam, ze jak ktoś chce to bez problemu, w końcu się wyspowiada i dostanie rozgrzeszenie… nauk przedmałżeńskich też nie zazdroszczę, ciekawe czy będą was pytać kiedy są dni płodne itp. 🙂

    Jeśli mogę zapytać – co was skłoniło do podjęcia takiej decyzji 8 lat po ślubie :)?
    My 7 lat po ślubie (też tylko cywilnym), ale kościelnego nie planujemy.

    #3455686

    yoko

    Zamieszczone przez Beasia
    Jeśli mogę zapytać – co was skłoniło do podjęcia takiej decyzji 8 lat po ślubie :)?

    chciałam zadać to samo pytanie.
    po 8 latach życia w grzechu?
    :Strach:

    #3455687

    Anonim

    Zamieszczone przez Beasia
    o żesz ty…. nie słyszałam o czymś takim, myślałam, ze jak ktoś chce to bez problemu, w końcu się wyspowiada i dostanie rozgrzeszenie… nauk przedmałżeńskich też nie zazdroszczę, ciekawe czy będą was pytać kiedy są dni płodne itp. 🙂

    Jeśli mogę zapytać – co was skłoniło do podjęcia takiej decyzji 8 lat po ślubie :)?
    My 7 lat po ślubie (też tylko cywilnym), ale kościelnego nie planujemy.

    Zamieszczone przez bruni
    chciałam zadać to samo pytanie.
    po 8 latach życia w grzechu?
    :Strach:

    juz odpowiadam, mielismy brac po roku,ale kasy nei bylo, potem poszla na studia uzupelniajace, maz rozkrecal interes, ja pracowalam studiowalam…potem jakos nam sie odechcialo, potem poronilam i mialam dosc wszystkiego i wszystkich, potem staralismy sie o dziecko nr2 raz jeszcze i planowalismy slub, wyszly blizniaki wiec odwleklismy, a teraz to juz wyjscia nie ma tylko problemy z kosciolem….eh…zycie…

    #3455688

    alex77

    Zamieszczone przez nelly
    bylismy u ksiedza, wtsepny termin mamy,ale….
    Proboszcz powiedzial,ze z racji ze jestesmy 8 lat na “kontrakcie cywilnym” to bedzie musial dzwonic do Biskupa by wyrazil zgode…..
    slyszalyscie o czms takim?

    No i oczywiscie nauki przedmalzenskie, i wizyta w poradni….nie pamietam jakiej….nawet nie wiedzialam ze taka poradnia istnieje i trzeba ja odbebnic przed slubem

    Ja brałam kościelny po 10 latach. Papierologię do biskupa załatwiał nasz proboszcz. Byliśmy zwolnieni z nauk przedmałżeńskich, bo po tylu to trochę śmieszne…………
    Trzymam kciuki Nelly.



    #3455689

    yoko

    ślub jest darmo teoretycznie, wiec brak kasy nie jest wytłumaczeniem…
    brak czasu też nie… nie można życia w grzechu usprawiedliwiac brakiem czasu…

    ja sie nie czepiam…
    ale wiem o co może chodzić księdzu…

    “potem jakoś nam się odechciało”
    ślub koscielny to nie impreza. za nim powinna stać wiara.
    dlatego pytam i ksiadz też spyta;) – co takiego w Was się zmieniło pod kątem wiary,
    że teraz chcecie wziąć ślub Koscielny?

    #3455690

    alex77

    Zamieszczone przez bruni
    ślub jest darmo teoretycznie, wiec brak kasy nie jest wytłumaczeniem…
    brak czasu też nie… nie można życia w grzechu usprawiedliwiac brakiem czasu…

    ja sie nie czepiam…
    ale wiem o co może chodzić księdzu…

    “potem jakoś nam się odechciało”
    ślub koscielny to nie impreza. za nim powinna stać wiara.
    dlatego pytam i ksiadz też spyta;) – co takiego w Was się zmieniło pod kątem wiary,
    że teraz chcecie wziąć ślub Koscielny?

    Czasami trzeba po prostu dojrzeć do takiej decyzji. To jest spraw bardzo intymna.

    #3455691

    Anonim

    Zamieszczone przez bruni
    ślub jest darmo teoretycznie, wiec brak kasy nie jest wytłumaczeniem…
    brak czasu też nie… nie można życia w grzechu usprawiedliwiac brakiem czasu…

    ja sie nie czepiam…
    ale wiem o co może chodzić księdzu…

    “potem jakoś nam się odechciało”
    ślub koscielny to nie impreza. za nim powinna stać wiara.
    dlatego pytam i ksiadz też spyta;) – co takiego w Was się zmieniło pod kątem wiary,
    że teraz chcecie wziąć ślub Koscielny?

    brunka ja sie z Toba zgadzam w 100%
    ale niekiedy sa sytuacje w zyciu,ze ma sie dosc i odchodzi od wiary, a potem dojrzewa i wraca…
    Moj maz np. bardzo dlugo byl nie “nie” jesli chodzi o slub koscielny.
    Teraz bardzo chce,ale wiem,ze jesli znowu trafi na “genialnego”ksiedza to moze sie skopac, bo moj maz nie jest na “nie” z Bogiem tylko pewien ksiadz go wykonczyl psychicznie….dluuuga historia, w kazdym badz razie sprawa trafila do kurii i Biskupa…przykra i dluga historia jego rodziny.

    #3455692

    malina

    Zamieszczone przez nelly
    bylismy u ksiedza, wtsepny termin mamy,ale….
    Proboszcz powiedzial,ze z racji ze jestesmy 8 lat na “kontrakcie cywilnym” to bedzie musial dzwonic do Biskupa by wyrazil zgode…..
    slyszalyscie o czms takim?

    pierwsze słyszę…nieźle się zdziwiłam…



    #3455693

    bratek

    Nellka gratulacje!

    trzymam kciuki za szybkie i bezproblemowe załatwienie formalności!

    #3455694

    gevalia2006

    a, później się dziwią, że ludzie odchodzą z kościoła ! jak stawiają same kłody pod nogi



    #3455695

    redyna

    Zamieszczone przez GEVALIA2006
    a, później się dziwią, że ludzie odchodzą z kościoła ! jak stawiają same kłody pod nogi

    Też prawda, powinni się cieszyć, że nastąpiło “nawrócenie małżonków”, a tutaj problemy. Być może jest taka procedura, ale i tak wszystko zależy od proboszcza. Mój ksiądz nigdy nikomu nie robił żadnych problemów, ani przy ślubach ani innych ceremoniach. Nie wymyślał przeszkód… tyle, że to wszystko ma swoją… cenę…:Fiu fiu:

    #3455696

    nusiak

    a my braliśmy ślub w 10 rocznicę chodzenia, mieszkaliśmy razem itd, pan nas z nauczek wyrzucił :Fiu fiu: i takie tam …
    ale obyło się bez większych problemów i staliśmy się podstawową jednostką społeczną :Śmiech:

    #3455697

    meme

    Zamieszczone przez nelly
    bylismy u ksiedza, wtsepny termin mamy,ale….
    Proboszcz powiedzial,ze z racji ze jestesmy 8 lat na “kontrakcie cywilnym” to bedzie musial dzwonic do Biskupa by wyrazil zgode…..
    slyszalyscie o czms takim?

    No i oczywiscie nauki przedmalzenskie, i wizyta w poradni….nie pamietam jakiej….nawet nie wiedzialam ze taka poradnia istnieje i trzeba ja odbebnic przed slubem

    Nelly ale macie księdza – masakra…
    Chrzestny Domi (przyszły) też w związku cywilnym 10 lat i im Proboszcz powiedział, że nauki im odpuści bo co ma ich nauczać po 10 latach ich wspólnego pożycia, powiedział też że sam ślub jest w stanie w ciągu miesiąca udzielić, zapowiedzi i już…

    ale co ksiądz to ksiądz…
    Nasz odmówił mi wydania zaświadczenia dla chrzstnej bo kolęda nie była przyjęta (nawet nie chciał słuchać dlaczego) nie i koniec…
    Chrzestną jestem, kuria podziałała :Hyhy::Fiu fiu:

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 71)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close