Koszmar mycia zębów!

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)
  • Autor
    Wpisy
  • #64506

    kamelia

    Koszmar! Po prostu koszmar!
    Do tej pory mycie zębów to był PROBLEM, teraz za to jest to istny KOSZMAR!
    Nasz technika mycia zębów wyglądała tak, że Miś siedział w wannie, tatuś zabawiał jak się dało, a mama mocowała się z zamkniętą paszczą… Teraz Miś jak tylko jest umyty i spłukany natychmiast wstaje z wanny (ucieka), bo wie, że zaraz mama zacznie się znęcać… Zwyczajnie robi się to już niebezpieczne, bo Miś jest kąpany w dziecinnej wanience postawionej na dwóch taboretach (wanny nie mamy). Próbowalam czego się da… Myłam silikonową szczotką wkładaną na paleca – nie raz mnie pogryzł jak diabli! Wycierałam pieluchą – gryzł. Myłam normalną szczoteczką… Niestety otwarcie buzi Misia wymaga co najmniej użycia przeze mnie dwóch palców (przytrzymuję wargi), zwykle mąż musi go trzymać, a ja otwieram paszczę na siłę. Oczywiście ryk i tragedia! Nie chcę „gwałcić” Misia, ale jeśli nie umyją mu zębów na siłę co 2-3 dzień, to nie da sobie umyć wcale…
    Co z tym robić??????

    Moi chłopcy: B i Michałek (18-mcy)

    #819696

    lea

    Re: Koszmar mycia zębów!

    Uzywacie pasty?
    U nas jest lepiej, odkąd jej uzywamy. Czasami korzystamy z 2 szczotek jednoczesnie – jedną musi trzymac Mateusz.
    Poza tym spokojnie mozesz zaczac tlumaczyc synkowi sens mycia zebow, czytalam ze na niektore dzieci dzialaja opowiesci o robaczkach w buzi i rozne takie… u nas raczej cos w stylu udawania, ze ząbki krzyczą do Mateuszka: umyj nas 😉
    Postarajcie sie tez poszukac moze innej okazji do mycia zebow – pomysl z myciem w wannie jest fajny i u wielu sie sprawdza, ale moze nie u wszystkich po prostu? My myjemy osobno, kolacja jest najczesciej dopiero po kąpieli.
    No i Mateusz naprawde przepada za smakiem pasty…

    Mateuszek (14.03.2003)



    #819697

    miska74

    Re: Koszmar mycia zębów!

    Doskonale znam koszmar zamkniętej paszczy…U nas jedyna rada(jak na razie) to danie Piotrulowi szczoteczki do łapki i wtedy sam jakoś myje(bardziej zjada szczoteczkę), ale lepsze to niż zupełnie nic…U nas musi się obyć bez pasty, bo Piotrul za nic w świecie nie chce się nauczyć wypluwać, wszelkie próby płukania kończą się połykaniem kranówki(połączonym z wybuchami radości naszego synalka, któremu najwidoczniej smakuje woda z Wisły 😉

    Miśka, Piotruś 02.10.2003 i Kruszynka 30.09-1.10

    #819698

    cszynka

    Re: Koszmar mycia zębów!

    A ja proponuję zamienić to w zabawę. No bo chyba lepiej, żeby tę codzienną czynność kojarzył miło . U nas wygląda to tak, że Ola staje na ubikacji (zamkniętej oczywiście ) przed dużym lustrem, ja obok niej i razem myjemy zęby. Z poczatku były to zabawy ale widziała jak i co ja robie i wiedziała co powtarzć. Przydała się też szczoteczka elektryczna (na baterie, około 20 zł) bo są kolorowe (samochodzik dla chłopca) i kręcą się fajnie. My akurat mamy tel. komórkowy i ja „dzwoniłam” do kogoś przy okazji włączając też szczoteczkę co szalenie Olę bawiło i opowiadałam do tego „telefonu” jak to Ola ładnie myje, że zaraz umyje ząbki z tyłu a potem zrobi minkę jak tygrys i ząbki z przodu będą czyste a potem języczek i wygonimy wszystkie niedobre bakterie, które chciałyby zepsuć Oli ząbki. Krótko mówiąc robiłam tam mały teatrzyk a Ola puchła z dumy jak ją tak chwaliłam, a potem chwaliłam głośno tacie a ona pokazywała czyste ząbki. Do płukania proponuję przygotować przegotowaną wodę (ale płukanie z kubeczka dopiero od jakiś 2 tyg. nam wychodzi – wcześniej była wypłukana w wodzie szczoteczka)
    Sorki, że tak przydługo

    Powodzenia!

    Ola (06.01.2003)

    #819699

    Anonim

    Re: Koszmar mycia zębów!

    Moze niech Michalek sam sobie wybierze w sklepie jakas fajna szczoteczke do zebow np. samochodzik, rakieta, mis… i zmien paste bo moze ta ktorej uzywa poprostu mu nie smakuje – my mamy Colgait dla dzieci. Jeszcze przychodzi mi go glowy zeby zmienic zupelnie moment mycia zabkow. Jakby wprowadzic te trzy zmiany jednoczesnie to dzieciaczek moze nawet nie zauwazy ze to jest „To staszne mycie zebow” i moze nawet mu sie spodoba 🙂
    Pozdrawiam i zycze powodzenia !


    Jola i Adrian (30.10.2000)

    #819700

    Anonim

    Re: Koszmar mycia zębów!

    Są trzy „smaki” pasty firmy CHICCO. Naprawdę polecam. I co najważniejsze: dziecko moze łykac taką pastę bez problemu, jeśli nie umie jeszcze wypluwać z wodą. Pastę można kupić w sklepach chicco- ok. 15 zł za szt.

    A my z mężem myjemy w tym samym czasie zeby co Martynka- i jakoś płacze i ryki są rzadsze, a ona ma niezłą radochę :-))

    Justyna i Martynka ur. 29 maja 2003r.



    #819701

    raz-dwa

    Re: Koszmar mycia zębów!

    Nam w myciu zebow pomogl Olinek Okraglinek :)))
    W plycie dolaczonej miesiac temu do „Dziecka” jest odcinek jak Olinek z Zolinka ida spac i przedtem myja zeby. Wiec i my myjemy zabki tak jak Olinek i Zolinka. Dodatkowo ogladalysmy kiedys na mini-mini bajke „Lisa” i tam Lisa szla do dentysty bo bolal ja zabek i miala dziure. Podczas mycia zebow tlumacze Natalii ze musimy myc zabki – Lisa nie myla i musiala isc do pani doktor, bo ja bolal zabek. I jesli Natalia nie umyje dokladnie zabkow to tez bedzie miala dziure i bedzie bolalo.
    Jednak najlepszy sposob od kilku dni – choc niezbyt „wychowawczy”, ale po prostu juz mi troche ciezko szarpac sie z nia w lazience: po kapieli, kaszy, piciu wlaczam Natalii bajke (najczesciej wlasnie Olinka, albo tez Boba Budowniczego), biore szczoteczke z pasta i przed telewizorem szoruje jej zabki. Jest tak zainteresowana bajka ze bez protestow poddaje sie zabiegowi – moge szorowac nawet 10 minut 🙂 Potem troche musze pobiegac do lazienki i spowrotem, zeby plukac szczoteczke z pasty i znowu szorowac i znowu plukac…. Zeby pasta nie zostala jej na zabkach.
    Powodzenia 🙂

    Natalia(26.01.03) +(15.07.05)

    #819702

    toeris

    Re: Koszmar mycia zębów!

    Ja bym go zadnymi robaczkami ani czymkolwiek innym nie straszyla jak ktos wczesniej mowil bo jak rozumiem szczotkujecie gl przed snem a to moze sie wlasnie na nieprzespanej nocy odbic. Nam pomogly dwie rzeczy:szczoteczka elektryczna i zwyczajna wybrana przez mala. Z tym ze pasta szczotkuje jej tylko raz dziennie (przed snem) zas woda do 2/3 razy. Dokladniej Ala sama sobie zeby szczotkuje jako zabawa ona ma jedna szczoteczke ja druga i myjemy. Ja myje jej zeby tylko raz wlasnie pasta przy kapieli (najczesciej wtedy ona rowniez myje zeby mi druga szczoteczka albo jakies zabawce)

    Pozdrawiamy

    Toeris, Ala(14/09/03) i 12.12.05;-)

    #819703

    miska74

    Re: Koszmar mycia zębów!

    Ha, mój syn niestety pożarł Olinka (to najbardziej prawdopodobna hipoteza), albo nie wiem, co z nim zrobił, bo jak wparowałam do pokoju, to zostało po nim tylko podarte opakowanie, a płyty szukam do dziś !!!

    Miśka, Piotruś 02.10.2003 i Kruszynka 30.09-1.10

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close