Kot błekitny rosyjski-ktoś ma to cudo??

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 17)
  • Autor
    Wpisy
  • #85951

    catty

    Stoję przed możliwością przygarnięcia takiego kotka (osoba która chce go oddać za darmo ma alergię na koty) i muszę się szybko zdecydować. Bardzo mi się podobają takie koty, tym bardziej że ten koteczek jest bardzo cierpliwy w stosunku do dzieci, ale: nie wiem czy dalibyśmy radę utrzymać takiego kotka (może ktoś wie ile miesięcznie kosztuje utrzymanie kota tej rasy – czy często chorują, czy są bardzo wybredne co do jedzenia itd). A po drugie – jak znoszą samotność?

    Monika&Michaś 3 latka

    #1311478

    cymki

    Re: Kot błekitny rosyjski-ktoś ma to cudo??

    marzy mi się taki kot, niestety nie wiem nic na temat hodowli…ale co tam i tak na Twoim miejscu bym go przygarnęła. Na razie nie mogę pomarzyć o żadnym kocie, bo mam sukę alaskana malamuta no i to bestia jest, zeżre wszystko co się rusza…



    #1311479

    kateczka

    Re: Kot błekitny rosyjski-ktoś ma to cudo??

    „Na razie nie mogę pomarzyć o żadnym kocie, bo mam sukę alaskana malamuta no i to bestia jest, zeżre wszystko co się rusza…”

    matko swieta,az mi ciarki przeszly,dobrze ze was nie chce zjesc;)

    Katka&Krzys(26.01.06)

    #1311480

    kotus

    Re: Kot błekitny rosyjski-ktoś ma to cudo??

    A czy jesteś pewna,ze Twoja rodzinka nie jest uczulona?
    My wzięliśmy kotka ,bo wszyscy całą rodzinka kochamy kotki i okazało się,że mąż z córką mają straszną alergię:-(
    Zajrzałam w necie i śliczne są te błękitne:-) Mnie się też podobają norweskie leśne.

    #1311481

    lettka

    Re: Kot błekitny rosyjski-ktoś ma to cudo??

    Ja kiedyś chorowałam na tego kota.
    Co do utrzymania to myślę, że jedzenie nie wychodzi drogo (oczywiście w zależności od tego co serwujesz), kot nie je dużo, w porównaniu do psa np. Myślę, że 50 zł na miesiąc to max na żarełko.
    Koty chodzą swoimi drogami i nie przeszkadza im, że są same. Przeważnie wtedy śpią.

    Pozdróweczki

    Arletta i

    #1311482

    cymki

    Re: Kot błekitny rosyjski-ktoś ma to cudo??

    He he… No może troszkę przesadziłam, ale ma na swoim koncie wiele kur, szczurów, no i kotków niestety… Jesli chodzi o nas czy o dzieci to nie ma problemów. Jest łagodna i potulna…
    Pozdrowienia!!!!



    #1311483

    redford

    Re: Kot błekitny rosyjski-ktoś ma to cudo??

    Doradzę tylko tyle, że to piękny kot i ja bym wzięła

    #1311484

    goha

    Re: Kot błekitny rosyjski-ktoś ma to cudo??

    Ja bym wzięła nawet brzydala
    U nas kot w eksploatacji się sprawdził

    GOHA i Dareczek (02.04.03)

    #1311485

    olesia1

    Re: Kot błekitny rosyjski-ktoś ma to cudo??

    Cudne są te kotki- ja bym wzięła bez wahania 🙂 gdybym juz psa nie miała 😉
    A samotność chyba większość kotów podobnie znosi- śpią, śpią i śpią i trochę łobuzują ( zależy jaki egzemplarz Ci się trafi ) a jedzenie nie jest drogie i jak tu już któraś z dziewczyn napisała 5 dych to max 🙂

    Pozdrawiam
    Napisz co zdecydowaliście!

    Alicja,21 m-cy

    #1311486

    mirabelka79

    Re: Kot błekitny rosyjski-ktoś ma to cudo??

    Monika i jak macie kotka?:)
    ja bez kota nie wyobrazam sobie zycia – kot w mieszkaniu musi byc:) a w domkach psy:)

    Nie mam pojecia ile kosztuje utrzymanie tego rosyjskiego – pewnie troche wiecej niz zwyklego mojego dachowca – pewnie jakies szczotki trzeba kupowac itp…
    ja wydaje tak:
    1 puszka za 5zl na 2 dni (moja kocica to wybrednica i je tylko puszki jednej firmy – normalnie wyczuje skubana jak cos tanszego chce kupic) czyli wychodzi ok 75zl + do tego jeszcze mrozone kosztki ryby – nie wiem ile kosztuje ale tanie to jest.
    ze 2 zwirki/ miesiac do kiuwety – jeden ok 23zl.
    no i czasem wizyty u weterynarza – ostatnio mi chorowala (no ale to juz stary kot i ma pewne problemy) to przez 2 miesiace wydalam na leki i wizyty 310zl. – ale generalnie przez te 17 lat po weterynarzach nie latalam czesto wiec to nie duze koszty.



    #1311487

    mirabelka79

    Re: Kot błekitny rosyjski-ktoś ma to cudo??

    acha a jesli chodzi o samtonosc to mam wrazenie, ze moj kot rano tylko czeka na to by wszyscy wyszli i zeby mogl sie spokojnie wyspac:)

    #1311488

    goha

    Re: Kot błekitny rosyjski-ktoś ma to cudo??

    Alu, jakiego używa żwirku Twoja koteczka ??? 23zł ???
    Ja kupuję wersję drewnianą po ok 10 zł za 10 L.

    GOHA i Dareczek (02.04.03)



    #1311489

    mirabelka79

    Re: Kot błekitny rosyjski-ktoś ma to cudo??

    Gosiu moj kot jest wybredny na maksa – nie wiem czy to starosc i jej odwalilo czy taki ma charakter poprostu;) ona nie wejdzie do zwirku gdy choc raz tam bylo sikniete!!! paranoja jakas! taki zwykly drewniany musialabym zmieniac po kazdym siknieciu wiec najlepiej by bylo z domu nie wychodzic i czekac kiedy kotek siknie i odrazu leciec i wymieniac caly zwirek. mowie Ci ta moja kocica to jakas ksiezniczka normalnie;)
    kupuje jej silikonowy zwirek – kiedys jakis niemiecki (nie pamietam nazwy) ale teraz Crystal silikonowy – 4 l kosztuja ponad 20 zeta – do tego wchodzi po kilka razy wiec nie musze zmieniac po 10 razy dziennie…..no ale i tak paczek zuzywam 2-3 miesiecznie (bo naszczescie ten zwir jej odpowiada i wymieniam tylko ta czesc gdzie jest sikniete) a ten drewniany to odrazu musialam zmieniac calosc bo ta wariatka stala i patrzyla czy wszystko wywalam:) a na dodatek tego drewnianego musialam sypac bardzo duzo – tzn tego zwirku musialo byc z 10cm glebokosci bo inaczej cholera nie wlazla….

    #1311490

    goha

    Re: Kot błekitny rosyjski-ktoś ma to cudo??

    Fiu, fiu, ale Ci się egzemplarz trafił

    GOHA i Dareczek (02.04.03)

    #1311491

    kotus

    Re: Kot błekitny rosyjski-ktoś ma to cudo??

    My też mieliśmy taką księżniczkę.Po przeprowadzce została u teściowej.Kupowałam jej piasek za 40 zł zbrylający się,który mozna było wrzucac od razu do kibelka,no i bardzo ekonomiczny ,bo wystarczał na miesiąc.Po wyprowadzce od teściowej ona z oszczędności zaczęła kupować jakiś tani,więc kotka zbuntowała się i zaczęłą sikać na podłogę,potrafiła wyjśc na klatkę i pod drzwiami sąsiadów nasikać.Trwało to kilka mies zanim się nie przyzwyczaiła do nowego piasku.A z jedzeniem identycznie…je suchą karme i gotowana rybę i to tylko płotkę.Innej ryby nie ruszy w ząb.A tu w nowym domu mamy młodego kotka .Od początku nauczyłąm go jeść wszystko

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 17)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close