krążek a poród???

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)
  • Autor
    Wpisy
  • #45812

    alex100

    Cześć
    Mam małe pytanko jeśli można.
    Otóż 04.03.2004 miałam założony krążek.
    A ponieważ leczę się u ordynatora szpitala, w którym mam zamiar rodzić 04.05.2004 położył mnie na oddział i wyciągnął krążęk, ale po dwóch dniach znowu go założył i w piątek wysłał mnie do domu.
    Z USG wyszło że to 36 tydzień
    Wobec tego mam pytanie jak moja szyjka ma się skrócić jak ma odejść czop skoro mam ten cholerny krążek?
    Dodam jeszcze że od trzech dni mam mdłośći i wymiotuję a dzisiaj mam również biegunkę
    Czy poród może się rozpocząć wcześniej nawet z krązkiem
    Pomóżcie proszę

    alex i dzidzia 12.06.2004

    #594563

    mati2

    Re: krążek a poród???

    Cześć
    ja jestem dopiero w połowie ciąży ale niestety mam już założony krążek. Przyczyna: lekkie rozwarcie wewnętrzne szyjki. Na ostatniej wizycie lekarz poruszył właśnie temat porodu a krążka. Mówił, że właśnie jedną z najważniejszych zalet pessara jest właśnie to że podczas zaczęcia przedwcześnie akcji porodowej krążek się sam zsuwa. Przy okazji chciałam się zapytać czy nie miałaś żadnych problemów z krążkiem? Mój problem polega na tym, że cierpie na zaparcia. Walcze z tym różnymi środkami z różnym skutkiem. A właśnie podczas wizyt w toalecie i podczas nawet lekkiego wysiłku krążek obniża mi się, tak że czuję go wyraźnie palcami w pochwie. Lekarz twierdzi, że mam poprostu krótką pochwę a szyjka podczas wysiłku obniża się. Po jakimś czasie krążek trochę się cofa do wewnątrz. Ja za każdym razem boję się, że on mi spada. Co na ten temat uważasz? Czy też możesz wyczućkrążek palcami? Przepraszam za takie może dziwne pytania ale już jedną ciążę straciłam i może jestem trochę przewrażliwiona.
    Życzę wszytskiego dobrego,
    Mati + październikowy Mężczyzna



    #594564

    alex100

    Re: krążek a poród???

    Wiesz co jak do tej pory nie miałam takich problemów
    Ale gdy mi go wyciągnął i znowu założył to teraz go czuję taj jak bym miała źle założony tampon. Nie przeszkadza mi to jednak w wizytach w toalecie.
    Myślę, że to dlatego, że ja się aż tak nie przejmuję.
    Jakbyś chciała pogadać to napisz na GG (4125335) tylko jutro bo muszę spadać z kompa
    Pozdrawiam i głowa do góry

    alex i dzidzia 12.06.2004

    #594565

    margaretka

    Re: krążek a poród???

    Hej Mati!
    Ja też mam założony krążek. I podobnie jak u Ciebie, wędruje sobie w ciągu dnia: to w górę to w dół. To chyba naturalne. Ja mam go prawie 2 miesiące i jego wędrówki w niczym nie szkodzą. Na początku też przeżywałam stres w toalecie, ale już się oswoiłam. Myslę, że wszystko jest OK!
    Pozdrawiam serdecznie!
    Margaretka

    #594566

    margaretka

    Re: krążek a poród???

    Hej Alex!
    Wiem, że krążek należy zdjąć na 2 tygodnie przed planowanym porodem. Efekt zaciśnięcia szyjki utrzymuje się po zdjęciu krążka jeszcze przez jakiś czas. Z tego co wiem to bywa nawet czasem kłopot z rozwarciem szyjki – tak fantastycznie działa na nią pesar.
    Myślę, że powinnaś jak najszybciej powiedzieć swojemu lekarzowi o swoim samopoczuciu: mdłościach i biegunce.
    Trzymam kciuki za szybki poród!!! 🙂
    Margaretka

    #594567

    ruda77

    Re: krążek a poród???

    Cześć,
    nie wiem czy poród może się rozpocząć z krążkiem, wiem tylko, ponieważ również mam założony krążek, że mój lekarz /nie jest ordynatorem/ wyciąga go w 38 tc wg. OM i wtedy mogę zacząć rodzić prawie od razu, albo jeszcze te 2 tygodnie chodzić już bez krążka.
    Widzę, że kompetencja a właściwie jej brak u niektórych lekarzy jest straszny !!!!
    Nie wiem co Ci więcej mogę napisać, może skonsultuj się z innym lekarzem ??
    A może po prostu wypytaj dokładnie swojego Pana ordynatora co się dzieje?? i dlaczego ponownie założył Ci krążek i odesłał domu?? Może chodziło o kasę – ja za założenie krążka dość dużo zapłaciłam, więc może chciał Cię skasować podwójnie, ale tego nie wiem …

    Pozdrawiam
    Życzę udanego rozwiązania
    Aga i Staś



    #594568

    ewa77

    Re: krążek a poród???

    Cześć,
    ja też mam założony krążek od 22 tc i o dziwo mają mi go zdjąć w 35 tc, czy to aby nie za wcześnie ???

    #594569

    asiulek

    Re: krążek a poród???

    Hej mam pytanko czy zastanawiano sie u Ciebie czy zalozyc szew na szyjce czy krazek. Mam podobny problem ze szyjka rozwarta i krotka wiec nie wiem moze taki krazek jest lepszy.
    Czy zakladal Ci go lek w gabinecie czy w szpitalu?

    Asia,Jeremi i fasolcia 5.11

    #594570

    alex100

    Re: krążek a poród???

    Jak wylądowałam w szpitalu to chcieli mi od razu założyć szew ale ja się nie zgodziłam. Potem poszłam do tego lekarza prywatnie i założył mi krążek. Powiedział że to jest to samo tyle że za krążek trzeba zapłacić, dlatego zazwyczaj proponują szew.
    Pozdrawiam

    alex i dzidzia 12.06.2004

    #594571

    asiulek

    Re: krążek a poród???

    a czemu sie nie zgodzilas?? ja chodze prywatnie i moj lek wlasnie we wtorek ma zdecydowac co dalej. Z tego co sie orientowalam to po zalozeniu szwu nie trzeba juz tak lezec non stop a z krazkiem trzeba.To ja sie go jeszcze dopytam jak to tylko o kase chodzi to chyba taki krazek lepszy bo mniej inwazyjny

    Asia,Jeremi i fasolcia 5.11



    #594572

    ruda77

    O rany !!!

    O rany dziewczyny, wszystko nie tak co piszecie !!!
    Otóż to właśnie przy szwie trzeba więcej leżeć i na siebie uważać, a przy krążku można normalnie funkcjonować.
    Na chłopski rozum mówiąc: szew może strzelić w każdej chwili a krążek nie wyskoczy tak ooo…. widziałam jak wygląda i nie ma takiej możliwości.
    Także dopytajcie się Waszych lekarzy, bo mój powiedział, że jak założymy szew to od razu L4 i żadnych spacerów, a jak krążek to mogę wszystko normalnie robić jak przed ciążą – i właśnie dlatego zdecydowałam się na drugą opcję i nie żałuję.

    Pozdrawiam
    Aga i Staś

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close