krew pepowinowa – kolejny raz – tym razem sukces

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)
  • Autor
    Wpisy
  • #92985

    chilli

    to jak w koncu jest – da sie czy nie da sie i bajki z mchu i paproci?

    #1793746

    olinja

    Zamieszczone przez szpilki

    to jak w koncu jest – da sie czy nie da sie i bajki z mchu i paproci?

    ale o co pytasz?



    #1793747

    figa

    Zamieszczone przez szpilki
    to jak w koncu jest – da sie czy nie da sie i bajki z mchu i paproci?

    Nie wiem czy dobrze pamiętam, ale wydaje mi się, że moda na magazynowanie krwi pępowinowej wzięla się z historii pewnej rodziny, któa miała dziecko chore na nowotwór jakiś (chyba białaczkę właśnie) i rodzicom doradzono, żeby postarali sie o drugie dziecko.
    Drugie dziecko miało dostarczyć krwi pępowinowej własnie, a ściślej komórek macierzystych z tejże.

    Było kilka artykułów o tym, że gdzieś w jakimś kraju lekarze zastosowali taką metodę leczenia u jakiegos dziecka i dało się.
    Więc postanowiono spróbować w przypadku tego dzieckia, tu w Polsce.
    Oczywiście ktoś tam poczuł, że mozna na tym zbić łądną kasę.
    I zaczął się bum na banki krwi pępowinowej.

    Przy czym lekarze komentując magazynowanie krwi pępowinowej, o ile dobrze pamiętam, ZAWSZE mówili, że w przypadku leczenia dorosłych to dopiero marzenia na przyszłość, na razie można próbować leczyć dzieci.
    I być może nadal tak jest…

    Ja w każdym razie w takim świetle pamiętam całą historię krwi pępowinowej – ale zapewne moja wiedza jest mocno dziurawa 😀

    #1793748

    ewike

    No właśnie gdy byłyśmy ciężarówkami co rusz ktoś o krew pępowinową pytał.Temat przycichł czy nie jesteśmy bezpośrednio zainteresowane?
    Wtedy też nie było mowy o żadnym banku publicznym.Czasem w dyskusji ktoś postulował powstanie takowego.

    #1793749

    olinja

    Zamieszczone przez ewike
    No właśnie gdy byłyśmy ciężarówkami co rusz ktoś o krew pępowinową pytał.Temat przycichł czy nie jesteśmy bezpośrednio zainteresowane?
    Wtedy też nie było mowy o żadnym banku publicznym.Czasem w dyskusji ktoś postulował powstanie takowego.

    sobie poszukałam i jest… niejeden

    #1793750

    ewike

    Zamieszczone przez Olinja
    sobie poszukałam i jest… niejeden

    Nie mam czasu na przebijanie się przez ich stronę. Chodzi mi o system taki, że oddaję krew pępowinową, nawet ponoszę jednorazowo koszty i korzysta ktoś komu będzie potrzebne, bez gwarancji wykorzystania jej wyłącznie dla mojego dziecka czy kogoś z rodziny. Jak piszą w artykule: „prawdopodobieństwo, że krew przyda się konkretnemu dziecku jest niewielkie” Coś takiego jest już możliwe?
    A w ogóle to już after birds



    #1793751

    figa

    Zamieszczone przez Olinja
    sobie poszukałam i jest… niejeden

    To jest bank komercyjny.

    Ewike, kiedyś gdzieś (?) czytałam, że można oddać krew pępowinową do banku państwowego, ale z definicji ta krew nie jest dla dziecka dawcy.
    Jest po prostu do wykorzystania dla kogoś kto będzie potrzebował.
    Ale jak to działa w szczegółach – tego nie wiem, bo niewiele szczegółów pamiętam.
    Nie pamiętam nawet czy to miał być jakiś eksperyment tylko, czy też stała działalnośćhmmm

    edit: się spóźniłam z tym postem 😀

    #1793752

    ewike

    Zamieszczone przez Figa123
    To jest bank komercyjny.

    Ewike, kiedyś gdzieś (?) czytałam, że można oddać krew pępowinową do banku państwowego, ale z definicji ta krew nie jest dla dziecka dawcy.
    Jest po prostu do wykorzystania dla kogoś kto będzie potrzebował.
    Ale jak to działa w szczegółach – tego nie wiem, bo niewiele szczegółów pamiętam.
    Nie pamiętam nawet czy to miał być jakiś eksperyment tylko, czy też stała działalnośćhmmm

    edit: się spóźniłam z tym postem 😀

    Tak, właśnie o coś takiego mi chodzi krew do wykorzystania dla potrzebującego.

    Też doczytałam:
    prywatne deponowanie, do momentu osiągnięcia przez dziecko pełnoletności prawo do dysponowania nimi mają rodzice (prawni opiekunowie).

    #1793753

    figa

    Takie coś wygrzebałam:
    „W Polsce istnieją trzy państwowe banki krwi pępowinowej, które otrzymują fundusze z NFZ tylko na kilkadziesiąt pobrań rocznie- ich zasoby nie przekraczają 500 próbek.”
    źródło (nie wiem na ile wiarygodne):

    #1793754

    ewike

    Jak dla mnie kolejny argument przemawiający za tym by banki krwi pępowinowej były publiczne ( z artykułu zapodanego przez Figę)
    „nie mówi się też, że krew pępowinowa może wyleczyć chorego na białaczkę, ale dotyczy to wyłącznie krwi pobranej od innego dziecka (w krwi pępowinowej dziecka chorego mogą znaleźć się komórki, które same mogą inicjować proces nowotworowy; Dodatkowo przeszczep pochodzący od innego dziecka, nie dość, że jest źródłem zdrowych komórek krwi, to dodatkowo wywiera efekt leczniczy; Nigdzie na świecie nie było do tej pory ani jednego przypadku białaczki wyleczonej za pomocą przeszczepienia własnej krwi pępowinowej).”

    Dodaję konkluzję autorki:
    „Jednocześnie należy podkreślić, że rozwiązaniem najbardziej sensownym i przynoszącym jednocześnie największe korzyści byłoby stworzenie ogólnodostępnego, państwowego banku krwi pępowinowej- dzięki któremu co roku mogłoby zostać uratowanych około 250 dzieci chorych na białaczkę. Na razie niestety takiej możliwości nie ma- krew pępowinowa jest zamrożona w prywatnych bankach- dosłownie i w przenośni.”



    #1793755

    magdzik

    Gdy rodziłam pierwsze dziecko to szpital sam pobrał łożysko. Musiałam tylko podpisać zgode i dostałam pokwitowanie przekazania łożyska do banku. Ja i Al mamy grupę ARh- i może dlatego je wzieto.

    #1793756

    lauidz

    Zamieszczone przez Magdzik
    Gdy rodziłam pierwsze dziecko to szpital sam pobrał łożysko. Musiałam tylko podpisać zgode i dostałam pokwitowanie przekazania łożyska do banku. Ja i Al mamy grupę ARh- i może dlatego je wzieto.

    Czy musisz placic za magazynowanie krwi?? – rozymiem ze tylko Ty – lub ktos z waszej rodziny moze z niej korzystac??

    Pytam bo my chcielismy, ale polozna powiedziala mi ze to duzo kosztuje itp – zaluje ze nawet nie zapytalam sie ile, jakos nie mialam do tego glowy. Moja wina trzeba m bylo sie zajac tym wczesniej.
    Z Ernim tez tak zrobilas???



    #1793757

    ciku

    Ja pamiętam podobnie jak Figa, ale nie siedzę w temacie, więc może czegoś nie wiem….

    #1793758

    ewike

    Zamieszczone przez Magdzik
    Gdy rodziłam pierwsze dziecko to szpital sam pobrał łożysko. Musiałam tylko podpisać zgode i dostałam pokwitowanie przekazania łożyska do banku. Ja i Al mamy grupę ARh- i może dlatego je wzieto.

    Podpisanie zgody na pobranie było jakąś umową wiązaną? Coś zagwarantowali ze swojej strony?

    #1793759

    olinja

    Zamieszczone przez Magdzik
    Gdy rodziłam pierwsze dziecko to szpital sam pobrał łożysko. Musiałam tylko podpisać zgode i dostałam pokwitowanie przekazania łożyska do banku. Ja i Al mamy grupę ARh- i może dlatego je wzieto.

    o ciekawe, napisz cos wiecej

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close