Królik miniaturka ?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 22)
  • Autor
    Wpisy
  • #84562

    jutajazz

    Dzieczyny, moja Hania 14 stycznia będzie mieć 4 urodziny, chcielibyśmy kupić jej jakiegoś zwierzaczka, pomyśleliśmy sobie o króliku miniaturce. Czy to dobry pomysł? Czego możemy się spodziewać? Co nas może zaskoczyć?
    Pozrawiam – ULA

    #1255858

    aneci

    Re: Królik miniaturka ?

    Moim zdaniem to dobry pomysł, Hania będzie się uczyła odpowiedzialności. Moja córa dostała go właśnie ok. 4 roku.
    Pewnie sama wiesz, jakie zalety ma królik. Z wad to zapaszek ( trzeba często wymieniać ściółkę) systematyczne wyrzucanie trocin lub granulek z klatki podczas tak zwanej króliczej demolki;-) Co jakiś czas urządzają sobie właśnie takie dziwne harce w klatce. Raczej nie gryzą, u nas się to nie zdarzyło.
    Niedawno był wątek o zwierzątkach domowych ( na tym forum), tam wiele dziewczyn pisało o królikach.

    Kinga – 11 lat i Igor – 21 m-cy.



    #1255859

    aneta

    Re: Królik miniaturka ?

    nie wiem, czy to dobry pomysł żeby kupić królika dla dziecka, ale jeśli się zdecydujesz, to uważaj na rasę „baran niemiecki” 😉 ja kiedyś kupiłam takiego króliczka jako miniaturkę i szybciutko rozrósł mi się do rozmiarów normalnego królika – była to więc minaturka gigant. Dodam, że kupowałam normalnie w zoologiku, nie gdzieś na bazarze, i pani zarzekała się, że to miniaturka na pewno :/

    i Kuba (marzec 2007)

    Edited by Aneta24 on 2007/01/02 11:19.

    #1255860

    dominikak

    Re: Królik miniaturka ?

    Miałam dwa króliki, jednego u Rodziców, zmarł po operacji 4 lata temu 🙁 a drugiego kupiłam zaraz po ślubie, Tuptusia była z nami 7 lat.
    Rzecz pierwsza – króliki lubią chadzac swoimi drogami i jak chcą pieszczot, to same się o nie dopominają, inaczej uciekają, dlatego nie za bardzo polecane są dla dzieci.
    Klatka- musi być duża, króliczek rośnie i musi spokojnie się w niej wyciągnąć, u nas klatka służyła tylko za kuwetę, tuptusia chodziła luzem po mieszkaniu.
    Codzienna wymiana żwirku – ja używałam żwirek dla kota.
    Jeżeli trzymasz królisia w klatce (a strasznie żal, bo królik musi być w ruchu i hasać do woli) to musisz na minimum 3-4 godziny dziennie go wypuszczać.
    Królik przywiązuje sie najsilniej do 1 osoby.
    Poza tym niekiedy jest tak, ze króliki oznaczają terytorium… obsikując dookoła…
    Moja miałą kilka „dziwnych etapów”
    rok obsikiwąła notorycznie drzwi, nic nie pomagało…
    Dokąd soatała, dotąd było pogryzione i nie było zabezpieczeń prze nią…
    Bardzo gustowała w obrusach z bawełny – wsyztskie mają frendzelki 🙂
    Kable… mimo listwe, nie listwew, cudowania, chowania straty przez pogryzienia przez lat 7 mąż oszacował na 1300zł…
    Mnie kochała bezgranicznie, tak samo młodszego synka i moją mamę, natomiast mojego męża… łoj, ile nauciekał prze nią – coś jej się nie spodobał i albo gryzła, albo podsikiwała, alebo z szafy wyjmowąła zębami jego koszulę i spałą na niej 🙂
    Poza tym króliki są pamiętliwe… Kuba raz na nią krzyknął i nadepnął na łapkę… oj, złośliwa była potem bardzo w stosunku do niego.
    Tuptusia umarła nam we wrześniu, umeirała jeden dzień… to był koszmar, króliczki umeirają w cierpieniu… moja nie przeżyła operacji, dano jej za dużą dawkę srodka usypaijącego i serduszko bić przestało 🙁 Do tej pory ją opłakujemy,a le teraz na królika bym się nie zdecydowała. Jak odchodzi pozostaje pustka, poza tym jak patrzyliśmy na jej cierpnienie… koszmar, Popołudniem w Srodę bawiła sie z animi, poszłam do mamy i wieczorkiem chodzić przetsała… następnego ranka Dawid do weta pojechał, miałą operację i koniec 🙁
    No i był kłopot z wyjazdami, króliki są osowaiałe i chorują, jak musisz go zostawić. u mnie dopchodziło do tego, ze jak byłam 3 dni w szpitalu, to moja nic nie zjadła, bo to nie ja jej dałam jedzenie…

    AAA, królisie nie lubią być noszone na rękach!!!

    Ja zdecydowanie nie polecąłabym króliczka tak małemu dziecku. Zdecydowanie lepsza jest świnka morska 🙂

    Kuba(4.7.00), Kacperek(18.7.04) i

    #1255861

    annika

    Re: Królik miniaturka ?

    Ha…
    Na 6 urodziny kupiliśmy Bartkowi miniaturkę – angorę. Był śliczny, niewielki, zdechł nagle (we śnie) po 4 latach.
    No cóż… Niestety śmierdzi – tzn – jest specyficzny zapaszek w pokoju, mozna się przyzwyczaić. Dwie osoby w rodzinie okazały się alergikami – właściwie musiały przestać nas odwiedzać (kichanie, załzawione oczy). Królik był uroczy, słodki, ale kontakt taki sobie…. zero porównania do psa czy kota… oprócz sprzatania klatki nie wymaga jakiś specjalnych pielęgnacji (aha – musieliśmy przycinać pazury i .. zęby).
    Nie polecam i nie odradzam. Sama więcej się nie skuszę 🙂

    Ania, Bartek(06.95) i Michał(04.04)

    #1255862

    amber

    Re: Królik miniaturka ?

    Mieliśmy królika miniaturkę.
    Kupiliśmy tuż po ślubie i był z nami dwa latka.
    Oddaliśmy gdy zaszłam w ciążę, 12-letniej dziewczynce, która się w nim zakochała 😉
    Niestety królik był ogromnym indywidualistą…nigdy nie pozwolił się wziąść na ręce.
    Mimo kuwety w klatce bobki królicze były rozsiane po całym pokoju…
    Do zapachu nie mogłam się przyzywczaić…a nawet codzienne sprzątanie klatki nie pomagało.
    Mieliśmy mnóstwo pogryzionych kabli…, brzegi dywanu były w strzępkach.
    Nie poleciłabym królika dla małego dziecka…
    Zdecydowanie wolałabym kotka 🙂
    Jak byłam mała mieliśmy właśnie koty…niestety tylko do czasu gdy wykryto u mojego brata alergię na sierść.

    Beata i Maciek (11.02.2004)



    #1255863

    ewi

    STANOWCZE NIE

    Mam królika ponad 5 lat i jasno muszę powiedzieć, że nie jest to zwierzę dla tak małego dziecka!. Króliczki wymagają dużo zainteresowania ale np. nie lubią być brane na ręce. Nie mogę sobie wyobrazić jaką radość miałby 4 latek? Bo królik to już na pewno nie.
    Pozdrawiam

    Ewa

    #1255864

    kamelia

    Re: Królik miniaturka ?

    Nie, zdecydowanie nie… Jeśli chcecie małe zwierzątko, które nie musi wychodzić z domu, to zdecydowanie lepiej świnkę morską.
    Ja bym polecała psa, no ale to duży obowiązek…

    Kamelia z Michałkiem (ponad 3 lata) i chyba-Mają (30 tc)

    #1255865

    jutajazz

    Jednak rezygnujemy

    Dziś mieliśmy do wyboru albo królik albo akwarium, niestety królik już po Waszych radach wiem, że nie jest najlepszym pomysłem. Będę mieć akwarium, które najbardziej cieszy męża, a Hanię zobaczymy. Ponoć akwarium ma być 20 litrowe ;-))) Ciekawe co w nim będzie pływać ??

    #1255866

    klucha

    Re: Jednak rezygnujemy

    Ulka my mamy akwarium, kiedyś Zu bardzo marzyła o zwięrzątku, a le tłumaczyliśmy jej że nie moze mieć, więc stanęło na rybkach i wzieliśmy na próbe od dziadka, Zuzia lubi swoje rybki :), akwarium stoi w kuchni bardzo płakała gdy okazało się że nie moze być w jej pokoju. Dba o nie pomaga w zmienianiu wody, karmi codziennie, zwłaszcza przekarmia glonojada tabletkami glonowymi. Śmiejemy się ze niegługo do wanny bedziemy musieli go przeprowadzić 🙂
    Tak bardzo rozkochala się w rybkach że kupiliśmy jej bojownika – mimo że podobno wytrzymała ryba czyli bez napowietrzania i oczyszczania – założyliśmy jej w zbiornku wodnym mały sprzet. Ma na imię Patryk i mieszka w Zuzinkowym pokoju.
    Moze nie mozna ich przytulać czy pogłaskać ale na pewno jak miałabym wybierać między królikiem a rybkami wybrałabym to drugie

    Izka i 4 latka



    #1255867

    klucha

    Re: Królik miniaturka ?

    o minusach królika pisalam w innym kaciku
    i zapomniałam napisać o tych bobkach po katach

    moja była samiczką i też indywidualistka

    Izka i 4 latka

    #1255868

    superbasiek

    królik to zły pomysł

    zły pomysł…. kup lepiej chomika albo myszoskoczka ( tego drugoego polecam bo sympatyczny i czyściejszy 🙂 )
    … królik śmierdzi, trzeba mu często (bardzo często) zmieniać ściółkę, żre co mu w pyszczek wleci i musi mieć klatke która zajmuje dużo miejsca… królik to zły pomysł….

    Pozdrówki :)))

    człowiek uśmiechnięty jest bogatszy o … uśmiech



    #1255869

    superbasiek

    Re: Jednak rezygnujemy

    ja zaczynałam od piranii :))) ale dla dziecka nie polecam… niebezpieczna jest i brutalna
    :))

    Pozdrówki :))))

    człowiek uśmiechnięty jest bogatszy o … uśmiech

    #1255870

    pati7

    Re: Królik miniaturka ?

    Miałam króliczka prawie 9 lat i nie polecam tego zwirzątka nikomu. Niby był kochany, ale po załtwieniu potzreby musiałam mu odrazu zmienić, bo poprostu śmierdział. Był wredy i potrafił nawet ugryźć jeśli nie okazało mu się tyle „miłości” ile on chciał w danym momencie. Na staraść zrobił się poprostu wredny. Napewno nie polecam.
    My kupilismy małmu we wrześniu chomiczka (nawet post kiedyś mialam na ten temat) i jestem super z niego zadowolona. Mały miał 4 latka i 5 miesięcy jak go dostał. W tej chwili jest to jego najlepszy przyjaciel, dba o to, aby miał jedzonko i zawsze w sklepie przypomina nam o jedzeniu i trocinach dla niego. Chomik nie wymaga tak częstego sprzatania przez co nie jest taki uciążlwy. Niedawno kupiliśmy mu nową klatke – jest duża i ma mustwo fajnych pięterek i schodków – co jeszcze bardziej ciekawi małego. Jeśli byś kupowała klatke to polecam na allegro, bo jest ponad połowe taniej niż w sklepie.
    Acha i tylko beżowy chomik – są najspokojniejsze.
    A rybki? – no niewiem, bo dziecko lubi dotkną zwirzatko, a nie wierze, że 4 letni szkrab poprostu usiądzie przed akwarium i sobie popatrzy.
    W każdym razie życze powodzenia w wyborze.

    Mateuszek

    #1255871

    natinka

    Re: Królik miniaturka ?

    Odradzam …

    Nati, Kamilka 05.04.04 i Kacper 25.05.06

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 22)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close