Królik miniaturka ?

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)
  • Autor
    Wpisy
  • #84560

    jutajazz

    Moja Hania ma niedługo 4 urodziny i chcielibyśmy kupić jej małego pupila króliczka miniaturkę. Czy któraś z WAS ma takiego króliczka, czy czuć jego zapach w domu. Czego możemy się spodziewać, co nas może zaskoczyć?
    Pozdrawiamy – ULA

    #1255846

    klucha

    Re: Królik miniaturka ?

    gdy urodziła sie Zu wyprowadziłam go z domu

    musisz liczyć się że:
    – czuć królika w domu, mój nauczył się załatwiać do kuwety którą miał w klatce a w niej piasek dla kotów, którą trzeba było codziennie wymieniać a i tak jak wracałam z pracy musiałam wietrzyć mieszkanie
    – trzymałam go w klatce jak nie było nas w domu, a przy naszej obecności kicał sobie po całym mieszkaniu, wszedzie trocinki z klatki
    – trzeba przycinać pazurki
    – trzeba zapewnic mu warunki do ścierania ząbków
    – mają delikatny żołądek więc trzeba dbać o jego menu (wzdęcia i zaparcia mogą doprowadzić do zgonu)
    – poobgryzane dywany, pochowane kable elektryczne, wierka dziura w narzucie, obgryziony róg kanapy (a niby cały czas na oku był)
    – miałam samiczkę, potem trochę zdziczała ale to podobno przez instynkt macierzyński
    – sierść – wszedzie było jej pełno

    ogólnie trzeba liczyć sie z tym że ma się w domu gryzonia, który w obronie własnej może podrapac i ugryźć, a tak to bardzo fajne zwierzątko, w sumie podobno ja i tak nie miałam dużo szkód.

    Izka i 4 latka



    #1255847

    bastet

    Re: Królik miniaturka ?

    Podpisze sie pod Toba 😉

    Moja tesciowa dostala kedys krolika i niestety oddala go bo nie mogla wytrzymac z zapachem, sierscia i ogolna opieka.

    #1255848

    lilavati

    Re: Królik miniaturka ?

    podpisuję się, miałam królika 6.5 roku, uważam że nie jest to zwierzątko dla malucha

    Mati & Wojtek

    #1255849

    kate123

    Re: Królik miniaturka ?

    No to ja Was pobije, ponieważ mój królik żyje już 11 lat.
    Faktycznie na początku jest ciężko zanim zwierzątko oswoi się z warunkami mieszkaniowymi. Pogryzione dywany, kable to norma. Jeżeli chodzi o zapach to na szczęście są teraz takie wynalazki, które redukują niemiłe zapachy do minimum, wystarczy kupić odpowiednią ściółkę i nie trzeba czyścić klatki codziennie. Sierść wychodzi z królika tak jak z każdego zwierzątka sezonowo zmieniającego futerko, ale częste szczotkowanie minimalizuje roznoszenie się sierści po mieszkaniu. Mój Baks uwielbia te zabiegi. Przycinanie pazurków jest ważne, ponieważ w mieszkaniach nie ma warunków do naturalnego ścierania ich. Ja robię to zwykłymi cążkami. Zęby ścierają się same jeżeli daje się do jedzenia dużo twardych rzeczy. Suszona bułka, kolby i odpowiednia mieszanka ziaren do miseczki załatwia sprawę. Jeżeli chodzi o warzywa, to marchewka, jabłko i od czasu do czasu kapusta. Nie należy podawać królikowi dużo sałaty, ponieważ podczas trawienia tworzą się gazy, które są dość męczące. No i jeszcze siano, sól i do picia woda.
    Ja mam bardzo miłe wspomnienia z czasów, kiedy mój Baks był młody, mimo tych wszystkich szkód. Jak byłam w domu zawsze miał klatkę otwartą i mógł swobodnie chodzić po mieszkaniu. Najczęściej jednak chodził wszędzie tam gdzie ja, a jak siedziałam w fotelu, to wskakiwał mi na kolana i domagał się pieszczot. Teraz to już stary królik i mimo, że klatka jest non stop otwarta nie wychodzi z niej za często. Mimo wieku, jest cały czas tak samo puszystym królikiem więc wygląda jakby był dużo młodszy, no i ten ruszający się nosek, eh uwielbiam go.


    Olek (23.01.2003)

    #1255850

    Anonim

    Re: Królik miniaturka ?

    Ja jestem dość wrażliwa na „zapach” zwierząt – gdy do kogoś wchodzę to od razu czuję czy jest tu chomik czy pies.
    Nie czuję tylko kotów i królików (znam trzy – nie wiem, może inne bym czuła).

    Mój tata ma królika (był mojej siostry, ale przywiozła go do taty, gdy jechała na urlop i tata tak się przywiązał, że nie chciał jej oddać i nie oddał).

    Tusia biega sobie swobodnie po mieszkaniu, nawet gdy nikogo nie ma (w klatce tylko śpi nocą). Ma takie swoje miejsce w pokoju – sama sobie wybrała jedno z krzeseł. Siedzi albo pod nim albo na nim.

    Sika tylko na terakotę w łazience (nie wiem jak się tego nauczyła), więc może dlatego nie śmierdzi? Wystarczy wytrzeć i jest po sprawie.

    Ale, żeby nie było zbyt różowo to ma takie wady:
    – uwielbia gryźć kable (załatwiła już jedno żelazko, doprowadziła nawet do mini pożaru, że sama przy tym nie zginęła to chyba cud, 2 kable od komputera, lampa),
    – robi bobki nie w klatce, ale albo tak jak siku na terakotę w łazience (i to jest ok), albo na to swoje miejsce czyli krzesło i wokół niego

    Pamiętam jak kiedyś poszłam z siostrą kupić jedzenie dla Tusi. Siostra przebierała w różnych dropsach i innych takich dla zwierząt (chociaż takie ziarna, ochechy i inne ludzkie pożywienie też je) i przebiera i mówi: „to weźmiemy, to nie, tego nie lubi, to nie, nie ma pan czekoladowych? A na kiedy może pan sprowadzić?”
    A facet: „Chciałbym być pani królikiem”

    😉



    #1255851

    cszynka

    Re: Królik miniaturka ?

    W odpowiedzi na:


    „Chciałbym być pani królikiem”


    Niezły gość .
    Jak mieszkąłam u rodziców to też mieliśmy królika. Żył 9 lat.
    Tez kable pogryzł, ale sparalizowało go. Miał wykręconą szyjkę w jedną stronę. DOstawał zastrzyki z rozluźnienie tych mięśni. Wyzdrowiał, ale wniosków nie wyciągnął. Dalej gryzł.

    #1255852

    kika210

    Re: Królik miniaturka ?

    Podobno sierść jest bardzo alergizująca…

    A i Ada. ps.friko.pl

    #1255853

    aniasilenter

    Re: Królik miniaturka ?

    Też nie uważam aby to był dobry pomysł. Mieliśmy z mężem króliczkę miniaturkę – Alinkę. Była prześliczna – srebrzystoszary lewek. Ale szybko okazało się, że:
    – jest dość agresywna: kwestia charakteru – potrafiła rzucić się i kopnąc dość silnie ,
    – gryzła kable – strasznie, bez przerwy traciliśmy dostep do netu ,
    – niemiły zapach,
    – wieczne sprzątanie sianka (bo nie mieliśmy sumienia trzymać jej cały czas w klatce).
    pozdrawiam
    P.S. Chyba lepszy jest kotek .


    Ola i Ada

    #1255854

    kate123

    Re: Królik miniaturka ?

    Od 13 lutego nie ma już Baksa, niestety nie miał zdrowia przeżyć jeszcze kilku lat. 11 lat jak dla królika to piękny wiek, niech sobie kica teraz z innymi królikami w chmurkach.


    Olek (23.01.2003)



    #1255855

    lilavati

    Re: Królik miniaturka ?

    Ania & Mati & Wojtek

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close