Krótkie moje rymowanie o tym jak rodziłam Hanie :)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)
  • Autor
    Wpisy
  • #77105

    aggi

    Ten „powiedzmy” wierszyk napisałam na 1 urodzinki mojej córci.
    Wszystkie Marcówki 2005 doskonale go znaja więc teraz przedstawiam go Wam:)

    POWIEM WAM DZIŚ MOJE KOCHANE
    ŻE STRASZNIE TRUDNE DLA SIEBIE RYMOWANIE
    CO ZACZYNAŁAM TO SIE WZRUSZALAM
    I ŁZAMI CALY KOMPUTER ZALAŁAM
    KIEDYŚ MYŚLAŁAM ,ZE MNIE TO NIE ZŁAMIE
    GDY BĘDĘ PISAĆ JAK RODZIŁAM HANIE
    WIĘC MI WYBACZCIE, BĄDZIE TAK MIŁE
    KIEDY Z WZRUSZENIA RYMY POMYLE

    SKURCZE DOPADŁY MNIE JUŻ DWUDZIESTEGO
    I TAK STRASZYŁY NAS DNIA KAŻDEGO
    I TO CO WIECZÓR W DRZWIACH Z TORBA STAŁAM
    I DO SZPITALA WYRUSZAĆ CHCIAŁAM
    LECZ HANIA NIE CHCIAŁA SIĘ POKAZAĆ NIKOMU
    SKURCZE ZNIKAŁY GDY WYCHODZIŁAM Z DOMU
    I TAK CZEKALIŚMY CAŁY TYDZIEŃ
    AZ NASZA DOKTOR NIE WYTRZYMAŁA DŁUŻEJ
    W CZWARTEK KAZAŁA PRZYJŚC NA KONTROLE
    BY JUZ USTALIĆ PORODU PORE
    I NIE BĘDZIEMY DŁUŻEJ CZEKAC Z PORODEM
    I HANIE RODZE W WIELKĄ SOBOTĘ
    I TAK JAK CHCIAŁAM WCZEŚNIEJ URODZIĆ
    ZACZEŁAM TERAZ MĄ HANIE PROSIĆ
    BY BYŁA MIŁA I POCZEKAŁA
    W SOBOTĘ W SZPITALU DOKTOR DYŻUR MIAŁA
    NIE BYŁO TO JEDNAK PROSTE ZADANIE
    WIEC ZA WYTRWAŁOŚC POCHWALAM HANIE
    ZASNĄĆ NIE MOGŁAM W WIELKIM ZACHWYCIE
    ŻE JUZ NA ZAJUTRZ UJRZĘ SWE DZIECIE
    I OBUDZIŁAM SIĘ KOŁO PIĄTEJ
    BY MÓC JUZ CZEKAĆ NA ŻYCIA POCZĄTEK
    W WIELKIEJ RADOŚCI BARDZO SPOKOJNIE
    PRZEJRZAŁAM RAZ JESZCZE SZPITALNĄ TORBĘ
    ANDRZEJ OGOLIŁ SIE JUŻ PRZED ŚNIADANIEM
    CZUJĄC ZE DZISIAJ TATĄ ZOSTANIE
    OCH JAKA RADOŚC NAS WYPEŁNIAŁA
    ZE DZIS URODZI SIĘ ISKIERKA MAŁA
    I POJECHALIŚMY TAK NA DZIEWIĄTĄ
    BO TAM CZEKAŁA JUZ PANI DOKTOR
    PIERWSZE BADANIE I KTG
    LEKARKA MÓWI ZE NIE JEST ZLE
    ZE JEST ROZWARCIE JUZ NA DWA PALCE
    URODZĘ DZISIAJ PO MAŁEJ WALCE
    LECZ JUŻ ZA CHWILĘ SIĘ OKAZAŁO
    ZE WIELU BABOM RODZIĆ SIĘ ZACHCIAŁO
    KAŻDEJ Z NICH PRAWIE BRZUCHOL JUZ PĘKAŁ
    BO TO NASTAŁA KSIĘZYCOWA PEŁNIA
    I TAK RODZIŁY JEDNA ZA DRUGĄ
    KRZYCZĄC , STĘKAJĄC ŻE JUZ NIE MOGĄ
    MNIE TEŻ TO TROSZKĘ ZESTRESOWAŁO
    GDYZ TEZ MI RODZIC JUŻ T SIE ZACHCIAŁO
    MUSIAŁAM CZEKAĆ JEDNAK W KOLEJCE
    BY DO RODZENIA MIEC SWOJE MIEJSCE
    MIĘDZY SKURCZAMI CZAS WCIAŻ MIERZYŁAM
    CZEKAJĄC KIEDY NASTĄPI FINAŁ
    I TAK MIJAŁY MILUTKO CHWILE
    WCALE NIE BYŁO MI CORAZ MILEJ
    i HUMOR NIE BYLE JAKI MIALAM
    POŁOZNYM PRAWIE WIZYTóWKI WRECZALAM
    I TAK MINELY MI 2 GODZINKI
    BO NIE NUDZILAM SIE ANI CHWILKI
    NARESZCIE MIEJCE SIE JUZ ZWOLNILO
    PIEC BABEK WLASNIE JUZ URODZILO
    I NIE DOWIARY W CALEJ MEJ WALCE
    ROZWARCIE WIEKSZE NIZ CZTERY PALCE
    KROPLÓWKA, PRYSZNIC , I PILKA W GRZE
    ZA KILKA GODZIN MOZE URODZE
    ANDRZEJ TEZ DZIELNIE SIE SPISYWAL
    KAZDEGO KROKU MI DOTRZYMYWAL
    POMAGAL WLAZIC NA TO LOZE
    NAJWYSZE JAKIE TAM MIELI, O BOZE
    I TAK ZOSTAŁO NAS DO RODZENIA TRZY
    LECZ MAZ TOWARZYSZYL TYLKO MI
    KOLO PIETNASTEJ O RANY BOZE
    TO SAMO ROZWARCIE NA KAZDYM LOZU
    LEKARKA SIE TYLKO SMIALA
    NIE WIEDZAC W KTORA RECE WLOZYC MIAŁA
    NO I ZACZELA SIE OSTRA JAZDA
    GDY 10CM DOSTAŁA KAZDA
    JA SIE CIESZYLAM ZE BYL TAM ZEGAR
    CO TE CHOLERNE SKURCZE ODMIERZAL
    NO I ZACZELY SIE PARTE SKURCZE
    MYSLALAM ZE NIE WYTRZYMAM DLUZEJ
    JEDYNE CO MNIE PRZY ZYCIU TRZYMALO
    TO ZE JUZ ZARAZ ZOBACZE MAŁA
    ANDRZEJ LEKARCE WCIAZ ASYSTOWAL
    PRAWIE BY TAMTE PORODY PRZYJMOWAL
    JCIAGLE SLYSZALAM JAK MNIE WCIAZ CHWALI
    NIE WIDZAC, OCZY ZAMKNAC KAZALI
    NAGLE POWIEDZIAL ZE WIDZI GŁOWKE
    KOCHANEJ NASZEJ CORECZKI MALUTKIE
    NASTALO WRESZCIE I SKURCZY SZESC
    URODZILAM O SZESNASEJ PIEDZIESIAT PIEC
    BOZE COZ TO BYLO ZA UCZUCIE
    GDY NA PIERSIACH POLOZYLI MI DZIECIE
    TAKA MALUTKA TAKA CIEPLUTKA
    TAK CUDOWNA I KOCHANIUTKA
    JA NIE WIERZYLAM ZE TO SIE STALO
    ZE SIE URODZIC MI WKONCU UDALO
    I JA PLAKALAM I ANDRZEJ PLAKAL
    KAZDY DOKOLA GRATULACJE SKADAL
    A JAKIE CUDNE JEST TO UCZUCIE
    TYLKO WY MAMY SAME TO WIECIE
    I NIE MA SLOW BY TO WYRAZIC
    TRZEBA SAMEMU TO WSZYSTKO PRZEZYC
    I TYLKO DZIS NIE MOGE UWIERZYC
    ŻE COS TAKIEGO DANE MI BYLO PRZEZYC
    DZIEKUJE GÓRZE ZA TO PRZEZYCIE
    I ZE POZWOLI MI WYDAC ZYCIE
    I OBIECUJE CO CHCESZ ZROBIC PANIE
    ZA TO ZE DALES MI MOJA HANIE

    aga&hania26.03.05

    #1027505

    kobitka22

    Re: Krótkie moje rymowanie o tym jak rodziłam Hanie 🙂

    Suuper :):)
    Jestem tylko ciekawa jak długo zajęło ci układanie takiego wierszyka. ?
    Takie coś czyta się lepiej niż normalnie opisywany poród. Bardzo mi się podoba 🙂

    Oliwia ur. 03.02.2006 Pozdrawiamy



    #1027506

    aggi

    Re: Krótkie moje rymowanie o tym jak rodziłam Hani

    Dzięki, Ja cały Marzec trenowałam wierszyki urodzinowe dla wszystkich bodajże 26 Marcowiatek no i tak sie wytrenowałam ,ze w 2 godziny go napisałam 🙂

    aga&hania26.03.05

    #1027507

    baniutka

    Re: Krótkie moje rymowanie o tym jak rodziłam Hanie 🙂

    Rewelacja!!! Masz kobieto talent… i śliczną Hanię,
    Buziaki!!!

    Basia i Nasz Maluszek

    #1027508

    mata-hari

    Re: Krótkie moje rymowanie o tym jak rodziłam Hani

    A ja na roczek, w podziękowaniu dla lekarki, która pomogła urodzić mi mojego Michała ułożyłam coś takiego:

    Michał X się nazywam
    i do Pani się odzywam.
    Właśnie minął pierwszy roczek,
    mam za sobą pierwszy kroczek.
    Wiele nowych rzeczy znam,
    wszystko już chcę robić sam.
    Jestem małym, bystrym brzdącem,
    co pomysłów ma tysiące.
    Tylko biedna moja mama,
    która w domu ze mną sama
    zmartwień ciągle ma bez liku
    przy tak żywym rozbójniku.
    Chociaż psocę i rozrabiam,
    wszędzie rączki swoje wkładam
    i tak każdy mi wybacza,
    bo to taka moja „praca”.
    Wszyscy wkoło mnie kochają
    i o Pani pamiętają.
    Dzięki której w zeszłym roku,
    pośród majowego mroku
    niespodziankę uczyniłem,
    na świecie się pojawiłem.
    Tak więc w takiej oto chwili,
    pragnę podziękować wielce
    za to, że okazała mej mamie
    Pani swoje wielkie serce.

    Nie jest to ściśle związane z porodem, ale czytając Twoją twórczość, jakoś nie mogłam się oprzeć, by nie wspomnieć sobie swoich własnych odczuć.
    Czas leci. Mój Mały za m-c skończy kolejny roczek – tym razem już drugi.

    Michaś 09.05.04

    #1027509

    aggi

    Re: Krótkie moje rymowanie o tym jak rodziłam Hani

    hehe widzę, że nie tylko mnie na rymowanie wzieło.

    aga&hania26.03.05



    #1027510

    mata-hari

    Re: Krótkie moje rymowanie o tym jak rodziłam Hani

    Na to wygląda.

    Michaś 09.05.04

    #1027511

    Anonim

    Re: Krótkie moje rymowanie o tym jak rodziłam Hanie 🙂

    swietne!
    gratulacje corenki!

    pozdrawiam

    p.s a mezowi w krew nie weszlo to asystowanie?! hehe

    #1027512

    aggi

    Re: Krótkie moje rymowanie o tym jak rodziłam Hani

    hehe bardzo mu się podobało i teraz namawia wszystkich facetów by towarzyszyli swoim żonom ale oni wszyscy twardziele mówią ,ze zemdleją:)

    aga&hania26.03.05

    #1027513

    paula26

    Re: Krótkie moje rymowanie o tym jak rodziłam Hanie 🙂

    bomba!!

    Paula, Borys i Maluszek



    #1027514

    yoko

    poszalałas:)

    #1027515

    aggi

    Zamieszczone przez bruni
    poszalałas:)

    byłam młoda to szalałam 😉



    #1027516

    yoko

    Zamieszczone przez aggi
    byłam młoda to szalałam 😉

    nadal jesteś młoda:)

    #1027517

    bratek

    ale czad! nie czytalam tego wcześniej!!!

    #1027518

    aggi

    Zamieszczone przez mama3xM
    ale czad! nie czytalam tego wcześniej!!!

    hehe dzięki- nawet dostałam za to kiedyś jakąś nagrodę- a teraz mi się takie nieskładne wydaje 🙂

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)


Forum ‘Wszystko o porodzie’ jest zamknięte dla nowych tematów i odpowiedzi.

Close