Krwawienie po wizycie u lekarza :(

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)
  • Autor
    Wpisy
  • #43857

    claudiac

    Piszę z lekko drżącymi dłońmi… Wczoraj byłam na kontrolnej wizycie u lekarza i wszystko było super. Pani powiedziała że wszystko jest w najlepszym porządku, razem z tatusiem oglądaliśmy na usg fikającego bobaska. Rośnie dobrze, ma 7,3cm – badanie wykazało że w sumie to 13tydz.5dz. czyli tydz. więcej niż w obliczeniach. Ehh… chciałabym się rozpisać jak było wspaniale, jak cudownie czułam się po wyjściu od lekarza… Ale… Obudziłam się o 2.30 w nocy na tradycyjne siusianie, wróciłam do łóżka i oczywiście nie mogłam zasnąć. Po jakimś czasie poczułam że robi mi się wilgotno. Zapaliłam światło i zobaczyłam krew. Nie muszę chyba pisać co poczułam? Przerażenie i niedowierzanie. Zamknęłam oczy i powiedziałam – Boże spraw żeby to mi się tylko wydawało… Niestety. Krew była świeża, czerwona. Założyłam majtki i przerażona, zwinięta w kłębek, postanowiłam poczekać do rana żeby zadzwonić do lekarza. W książce przeczytałam, że to się zdarza po badaniu, że ścianki macicy są bardzo wrażliwe, że może zostało coś podrażnione. Z nadzieją czekałam do rana, ale zdenerwowałam się jeszcze bardziej gdy po porannym siusianiu znowu zaczęła lecieć krew- tym razem już brązowawa. Pani doktor potwierdziła, że najprawdopodobniej to po badaniu i że nic złego raczej przez te parę godzin od wizyty nie mogło się stać. Mam leżeć plackiem, obserwować co się dzieje (nic mnie nie boli), wziąć 2 duphastony (wcześniej brałam 1) i poczekać do jutra. Mówiła że lekkie krwawienie (ale brązowe, nie czerwone) może jeszcze dziś się pojawić, ale jeśli do jutra nie ustanie to trzeba będzie pojechać do szpitala. Piękna perspektywa na święta, prawda? Rozpisałam się tak, bo może któraś z Was miała podobnie? Błagam pocieszcie mnie jakoś i trzymajcie mocno kciuki. To straszne uczucie z przerażeniem zaglądać w majtki….
    Tak czy siak życzę Wam wszystkim i Waszym kruszynkom zdrowych i pogodnych Świąt. Mam nadzieję, że za rok wszystkie spędzimy je razem z naszymi zdrowymi pociechami.
    Pozdrawiam,
    Claudia

    #572309

    sasanka

    Re: Krwawienie po wizycie u lekarza 🙁

    Claudio,

    Widok krwi w ciąży jest wielkim wstrząsem. Sama to przerabiałam i to nie jeden raz. Pierwszą ciążę straciłam a teraz jestem w 16 tyg i też mnie krwawienia nie ominęły. Ja też podobnie jak Ty obudziłam się w kałuży krwi w nocy, krew równiez była jasna, żywoczerowna i gdy czekając na lekarza na pogotowiu poczułam coś większego w bieliźnie myślałam, że już po wszystkim. Wiem, że to wszystko przeraża ale takie krwawienie nie zawsze musi oznaczać najgorsze i może właśnie u Ciebie jest wynikiem badania. Tamto silne krwawienie zdarzyło mi się koło 7 tyg, potem krwawiłam regularnie pod koniec 8 tyg i pod koniec 12 też. Do 13 tygodnia caly czas plamiłam i brałam duphaston no i leżałam plackiem. Teraz jest dobrze. Właśnie jestem po wizycie.
    Postaraj się odprężyć.Spróbuj wypić melisę i odpoczywaj i staraj się myśleć pozytywnie. Ważne, że Twoje krwawienie zmieniło kolor i że nie masz skórczów i nic nie boli. Głowa do góry a wszystko będzie dobrze:)
    A jeśli chcesz porozmawiać jestem na gg: 778490
    Pozdrawiam:)
    Milena z kruszynka ( 28.09.2004)



    #572310

    sysim

    Re: Krwawienie po wizycie u lekarza 🙁

    Claudiu!

    Wiem co teraz przeżywasz. Ale dobrze, że dzień wcześniej byłaś u lekarza, także wiesz że z dzidzią wszystko jest ok.
    Z Twojej opowieści wynika, że jesteś w dobrych rękach,
    słuchaj swojej lekarki. Wydaje mi się że ma rację, że to krwawienie jest wynikiem naruszenia ścianki macicy.
    Ja na początku też miałam brązowe, różowe plamienia, które ustały dzięki lekom na podtrzymanie ciąży i leżeniu plackiem.
    Wierzę, że u Ciebie też ustaną i wszystko będzie w porządku.
    Dużo wypoczywaj i niedenerwuj się bo to napewno nie pomoże.
    Pozdrawiam Cię i Twoją kruszynkę i trzymam za Was kciuki
    Sylwia

    #572311

    jestem

    Re: Krwawienie po wizycie u lekarza 🙁

    Nie martw się wszystko będzie dobrze! Ta świeża, czerwona krew była po badaniu. Teraz jest brązowa, bo to pozostałości po wczorajszym krwawieniu. Krew jasna bądź różowa to oznaka aktualnego krwawienia, brązowa minionego. Teraz więc już się martw i odpocznij sobie!
    Pozdrawiam


    Daga i …

    #572312

    claudiac

    Re: Krwawienie po wizycie u lekarza 🙁

    Dzięki za pocieszenie i uspokojenie. Zadzwoniłam do 3 koleżanek i aż 2 miały podobną sytuację i wszysko skończyło się na strachu. Wierzę że i u mnie tak będzie, leżę plackiem i obiecuję że przestanę się zamartwiać. Trzymajcie się Wszyskie cieplutko i jeszcze raz dzięki za odpowiedzi!

    #572313

    pasiasta

    Re: Krwawienie po wizycie u lekarza 🙁

    Miałam coś bardzo podobnego; w 21tc zmieniłam lekarza, kobieta tak mi zrobiła usg dopochwowe, że mi krew poleciała – ale jeszcze w gabinecie (była zdziwiona, że nigdy wcześniej tak mi się nie zrobiło, po prostu byłam delikatniej badana). Na drugi dzień już było widać, że to stara krew, więc spokojnie, bez nerwacji, tak też bywa, choć ja byłam na nią (na ginkę) baaaardzo zła!

    Kasia z lwiątkiem 06.08.04

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close