Krwotok z nosa…

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)
  • Autor
    Wpisy
  • #58714

    Anonim

    Cześć Dziewczynki, dzisiaj w nocy miałam lekki krwotok z nosa, jaka tego może być przyczyna? Co się bierze na tą dolegliwość? Miałyście podobne przypadki?
    Pozdrawiam!
    Kasia

    Kasia+KTOŚ

    #750452

    katkajot

    Re: Krwotok z nosa…

    Cześć, ja co prawda nie miałam krwotoku ( bo to chyba poważne krwawienie), tylko od jakiegoś czasu mam lekkie krwawienie ( gdyby to była inna częć ciała to użyłabym określenia plamienie ) z jednego otworu nosowego, a jak juz mocniej dmuchnę, to na chusteczce ślad będzie na pewno. A nigdy wczesniej (tj przed ciążą) tego nie miałam. Czytałam gdzieś, że w ciąży to dolegliwosć jak najbardziej typowa i wynika z ogólnego przekrwienia i obrzęku śluzówek, w tym nosa. Chyba to zasługa progesteronu, ale nie jestem pewna.



    #750453

    antylopa

    to może być poważne!!!

    w poprzedniej ciąży będąc w 8 m-cu przeżyłam tragiczny krwotok taki,że wylądowałam w szpitalu na laryngologii – krwotoku tego nie można było zatamować, zainstalowano mi w nosie tamponady – zestaw rurek, w nocy nie spałam , bo krew ciekła mi także przez usta i oczy no i bałam się,że się wykrwawię na śmierć przez sen jak zasnę………więc siedziąłam calą noc z nerką pod nosem i sie modliłam o cud, najgorsze było nakładanie tamponad do nosa – chyba gorzej niz poród no i potem każde przełknięcie śliny to ból – bo te rurki w nosie przy przełykaniu się ruszały i to bolało tragicznie, więc zrezygnowalam z przełykania i slina mi sie lała kącikiem ust, więc wygladałam niedołęznie i tak się tez czułam. Balam się o dziecko – wtedy chciałam nawet ,żeby nastapił poród przedwczesny, bo czułam sie jak śmiertelna pułapka dla mojej córci, i naprawde uważąląm,że inkubator byłby bezpieczniejszym miejscem……..- ale wszystko skończyo się dobrze………
    przyczyny tego stanu nikt nie zna, w każdym razie mąż przynosił mi wtedy do szpitala ( a był to przepiękny długi weekend majowy) sok z aronii i była to jedyna rzecz, która mi smakowała, którą mogłam wciągac bez ograniczeń do dna az mi było głupio obalać litr jednym haustem……….
    doczytałam sie na pudełku,że jest bogaty w wit F zdaje się…….byłam ciekawa co to za witamina i po powrocie ze szpitala w mądrej książce teściów – technologów zywności z wykształcenia wyczytalismy z Kochanym,że jest ona odpowiedzialna za stany krwotoczne, czyli mialam niedobór…………zatem to, co moge Ci w tej sytuacji polecić to sok z aronii………
    pozdrawiam gorąco
    antylopa mama 17m córeczki i marcowego migdałka płci męskiej (1.03.05)

    #750454

    aleini

    Ja jestem spec 😉

    Ja tp chyba jestem spec od wszelkich krwawień, krwotoków i plamień z nosa…
    Miałam takowe przed ciążą – jeden raz krwotok z prawdziwego zdarzenia – rok temu – przez godzine nie umiałam go zablokować – pomogły zastrzyki i tabletki dopiero.
    Zrobiłam badania krzepliwość i ogólna morfologia były ok – taka widać uroda moich naczynek w nosku, że są delikatne.
    W ciąży krew z nosa – zwłaszcza od 2 trymestru – to dla mnie nie nowina.
    Wydaje mi się – po obserwacjach siebie – że przyczyna może być też w suchym powietrzu – suche od kaloryferów, ponieważ bardzo wysusza śluzówkę, a potem niewiele trzeba aby coś pękło np. mocniejsze zdenerwowanie, gwałtowny ruch głową albo większe dmuchnięcie.Od kilku dni instaluję nawilżacz powietrza, ale ciągle nei mam czasu wyjąć go z szafy …. 🙂
    Na pewno wspominij o tym lekarzowi.
    Na większe krwotoki dobra jest Cyclonamina – już ją w ciąży brałam – gin przepisała.
    A tak w ogóle to na umywalkę, na kark zimny okład, albo mokrej z legniny, albo zamoczony ręcznik i na skrzydełka nosa też okład z lodowatej wody.

    Pzdr

    Jola, Maciej i nasz

    #750455

    helent

    Re: Krwotok z nosa…

    ja kilka razy mialam krwotoki z nosa.moja gina powiedziala,ze to taki zastepczy okres u ciezarnych.mialam uwazac na siebie,zadnych gwaltownych ruchow,nie polykac krewki i przede wszystkim nie panikowac.

    #750456

    shady

    Re: Krwotok z nosa…

    Ja juz zaczelam miec slady krwi na chusteczce…..ale to wszystko przez koszmarny katar ktory mnie meczy od 2 tygodni….cos strasznego….najpierw zapalenie oskrzeli a teraz to…….dzis dowiedzialam sie ze jestem w ciazy a do tej pory bralam Xylometazolin….co prawda tylko dwa razy dziennie :rano, bo po wstaniu z lozka mam zatkany nos i trudno mi oddychac i wieczorem, przed snem zebym wogole mogla spac…..Mam teraz watpliwosci ze moge to nadal stosowac, ale co ja mam robic jak nic innego mi nie pomaga????? HELP !!!!

    SHADY



    #750457

    Anonim

    Re: Krwotok z nosa…

    ślady na chusteczce to już miałam od dawna, właściwie od początku ciąży, interesuje mnie tylko, czy to nie są jakieś niedobory w organiźmie, czy tak poprostu jest i nie ma się czym martwić?

    Kasia+KTOŚ

    #750458

    ankaes

    Re: Krwotok z nosa…

    JA NIE MIAŁAM JESZCZE KRWOTOKU Z NOSA, MAM TYLKO CZERWONE PLAMY NA CHUSTECZCE. NA POCZĄTKU CIĄŻY KOLEŻANKA POŻYCZYŁA MI BARDZO MĄDRĄ KSIĄŻKĘ, GDZIE BYŁO NAPISANE ŻE WŚRÓD DOLEGLIWOŚCI OD TRZECIEGO MIESIĄCA JEST NIEŻYT NOSA, SPOWODOWANY ZBYTNIM PRZEKRWIENIEM CZEGOŚ TAM I TO MOŻE WYWOŁYWAĆ KRWOTOKI. W TAKIM RAZIE OZNACZA ŻE JEST TO NORMALNA REAKCJA ORGANIZMU. NAPISALI JEDYNIE ŻEBY ZBYT MOCNO NIE WYDMUCHIWAĆ NOSA, A JAK JUŻ PTZYDAŻY SIĘ KRWOTOK TO POCHYLIĆ SIĘ DO PRZODU I PRZYŁOŻYĆ ZIMNY OKŁAD NA KARK
    POZDRAWIAM

    ANKA

    #750459

    Anonim

    Re: Krwotok z nosa…

    a no widzisz, to już wiem o co chodzi, bo mi krew zaczęła lecieć jak wydmuchałam nos i chyba trochę za mocno dmuchałam:)) Dzięki.

    Kasia+KTOŚ

    #750460

    aleini

    Re: Krwotok z nosa…

    Jeżeli masz ok morfologię to nie powinny to być niedobory.
    Możesz sobie ew. zbadać krzepliwość krwi i jej gęstość, ale jeżeli te krwotoki nie są co jakiś czas to myślę, że to jak ktoś już napisał „zastępczy okres” 😉

    Pzdr

    Jola, Maciej i nasz



    #750461

    Anonim

    Re: Krwotok z nosa…

    To była jednorazowa akcja i mam nadzieję, że się nie powtórzy, muszę tylko zwiększyć spożycie wit.c:)))

    Kasia+KTOŚ

    #750462

    anita200

    Re: Krwotok z nosa…

    A ja jeszcze do tego co napisały dziewczyny dołożę,że mam to samo i doskonale sprawdza sie u mnie psikanie do nosa roztworu wody morskiej w sprayu,do nabycia w aptece,ulga natychmiastowa aż chce sie oddychać-polecam.

    Anita200 z 16 tygodniową „Bułeczką”



    #750463

    g-issima

    Re: Krwotok z nosa…

    właśnie też się nad tym zastanawiam, zdarzyło mi się już chyba 5 razy a przed ciążą nigdy, mam zamiar spytać na najbliższej wizycycie, czyli 5.01 dopiero.

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close