kryzys 9 miesiąca ????

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)
  • Autor
    Wpisy
  • #50873

    monsie

    Moja Kamilka ma 9 i pół miesiąca, dotychczas nie miałam z nią większych problemów. Od zawsze była dzieckiem bardzo ruchliwym i ciekawym świata. Nigdy nie moglam sobie pozwolić na taki luksus jak moje kolezanki, że dzieciaczek siedzial cichutko i sam zajmowal sie sobą, jednak była dzieckiem bardzo pogodnym i uśmiechniętym… No właśnie… piszę była, bo teraz, od paru tygodni nie poznaje własnego dziecka, ciągle marudzi, wymusza różnbe rzeczy i jest nie do pomyślenia żeby chociaż przez 5 sekund była sama i zajeła się czymś, cały czas muszę być przy niej, bo inaczej reaguje złością, zanosi się od płaczu. Dodam, że Kamila ma opiekunkę z którą spedza większość czasu i przy niej zachowuje się tak samo. Nie wiem co mam robić, czy pozwalać jej płakać, jestem u kresu wytrzymałości psychicznej…, czy kiedyś powróci moje uśmiechnięte dziecko. Ostatnio zaczęła budzić się w nocy z płaczem (przesypiała całe noce od skończenia 2-ch m-cy) i spokój nastepuje dopiero wtedy, gdy zabierzemy ja do naszego łóżka. Podpowiedzcie, co mam robić, reagować na jej krzyki?

    pozdrowienia


    Monika i Kamilka (14.10.2003)

    #654515

    mimmi

    Re: kryzys 9 miesiąca ????

    Moze jej cos jest. U mnie moj malutki tez zrobil sie marudny- okazalo sie ze opiekunka zle nim sie zajmowala. Nie potrafila go uspac, ciagle na niego narzekala i dziecko bylo niewyspane i strasznie marudne- zwlaszcza po poludniu. Podziekowalam jej i dziecko zmienilo sie nie do poznania. Zaluje tylko ze tak pozno zareagowalam, bo niepasowalo mi cos w jego zachowaniu ponad miesiac. A moze mecza ja zabki i jest marudna, albo brzuszek. Moj ma 10 m. i jest taki jak zawsze- tylko bardziej ruchliwy. Ale fakt, potrafi bardzo dobrze okazywac niezadowolenie jak cos mu nie pasuje.

    aga i michalek



    #654516

    tosia-1

    Re: kryzys 9 miesiąca ????

    nie wiem czy Cię pocieszę, ale doskonale rozumiem Twoją sytuację. u nas jest tak samo z tym że trwa to juz od skończenia 7 miesięcy czyli już jakies 1,5 miesiąca. Stas tez jest dzieckiem bardzo żywym i ciekawym świata.
    kocham go bardzo, ale czasami nie mam siły. jak wracam z pracy to często do samego wieczora musze go nosic na rekach i nie ma mowy o siedzeniu, a o zabawieniu czyms innym to zapomnij.
    najgorsze ze wyczytałam o podobnych problemach w kaciku jednolatkow i jestem załamana. chyba to dopiero poczatek.
    u mnie Stasiem zajmuje się moja mama, i podobno w jej obecności nie ma takiego jęczenia.
    justyna i staś (8 i 3/4 miesiąca)

    #654517

    kamelia

    Re: kryzys 9 miesiąca ????

    Może to opiekunka?…

    Kamelia i Michałek 14.08.2003

    #654518

    kamelia

    Re: kryzys 9 miesiąca ????

    Może to opiekunka?…

    U nas jest tylko lepiej. Miś jest absorbujący, ale to bardziej dlatego, że trzeba go pilnować… Łazi po domu i łobuzuje… Już potrafi się trochę sam pobawić.
    Ps. Mój Miś miał się urodzić 14 października 2003…

    Kamelia i Michałek 14.08.2003

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close