krzyczy, piszczy.. i nie wiadomo o co chodzi tak naprawde

Postów wyświetlanych: 3 - od 1 do 3 (wszystkich: 3)
  • Autor
    Wpisy
  • #93859

    mcgen

    witam, problem mamy z 5 msc amelka… kiedy zasypia i jest wieczor mozna powiedziec ze wszystko jest ok, zasypia kolo 20 , wstaje kolo 5 rano.. : ) tyle fajnego.. kiedy wstanie juz o 5 to wtedy daje wycisk, ani na brzuszku ani na rekach za zbytnio ani na pleckach, zabawki nie pomagaja, bo caly czas pokwenkuje, piszczy, nawet gdy mama piersia nakarmi, caly czas to samo, w ciagu dnia caly czas podobnie, a kiedy mama wychodzi na spacer bo juz wysiedziec nie moze ze skrzatem.. to 20 min spi a pozniej jak sie obudzi to prowadzi jedna reka wozek, a w drugiej niesi amelke bo w wozku siedziec wcale nie chce, wygina sie, prezy itp., nie wspomne o ludziach ktorzy patrza jakby niewiadomo co temu dziecku sie dzialo..

    heh, i teraz mozecie cos nam podpowiedziec ? dla mnie osobiscie jako taty jakos to tak malo normalnie wyglada zeby nie usiedziala chocby 5 minut, albo nie polezala grzecznie tylko sie wierci, staje na glowie i sama sie obracac chce : )

    karmiona mlekiem mamy, no i bebilony

    #1849676

    chilli

    a w spacerowce jezdzi czy w gondoli?



    #1849677

    kasiek74

    Zamieszczone przez mcgen
    witam, problem mamy z 5 msc amelka… kiedy zasypia i jest wieczor mozna powiedziec ze wszystko jest ok, zasypia kolo 20 , wstaje kolo 5 rano.. : ) tyle fajnego.. kiedy wstanie juz o 5 to wtedy daje wycisk, ani na brzuszku ani na rekach za zbytnio ani na pleckach, zabawki nie pomagaja, bo caly czas pokwenkuje, piszczy, nawet gdy mama piersia nakarmi, caly czas to samo, w ciagu dnia caly czas podobnie, a kiedy mama wychodzi na spacer bo juz wysiedziec nie moze ze skrzatem.. to 20 min spi a pozniej jak sie obudzi to prowadzi jedna reka wozek, a w drugiej niesi amelke bo w wozku siedziec wcale nie chce, wygina sie, prezy itp., nie wspomne o ludziach ktorzy patrza jakby niewiadomo co temu dziecku sie dzialo..

    heh, i teraz mozecie cos nam podpowiedziec ? dla mnie osobiscie jako taty jakos to tak malo normalnie wyglada zeby nie usiedziala chocby 5 minut, albo nie polezala grzecznie tylko sie wierci, staje na glowie i sama sie obracac chce : )

    karmiona mlekiem mamy, no i bebilony

    moja Marta -obecnie 5 lat- tez nie cierpiala jezdzic w wozku- niestety od poczatku byl tylko krzyk – na rekach owszem fajnie ….dlatego zakupilam nosidelko i tak bylo nam wygodniej…nawet spacerowka do niej nie przemowila..jezdzila ale jak tylko wyczula ze moze spacerowac obok to bylo dla niej rewelacja….
    Adas zupelnie co innego…jezdzi w wozku i podziwia swiat…
    moj Adasko ma 4, 5 miesc. i nie powiem by w domu byl super spokojny- tylko jak spi…a tak to albo rece..na dywanie odrazu odwraca sie na brzuch 10 min i juz wrzeszczy bo mu sie nudzi…musi by zagadywany zabawiany..- taka nasza rola – matki i ojca:)
    alez to sama przyjemnosc czyz nie:)??

Postów wyświetlanych: 3 - od 1 do 3 (wszystkich: 3)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close