krzywica

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)
  • Autor
    Wpisy
  • #56762

    kubasek

    Mam 3,5 miesięcznego synak i właśnie całkiem niedawno okazało się, że ma kwitnącą krzywicę. Brzmito dziwnie drastycznie. Spotkalam już kilka opinii na ten temat, ale chcialabym, aby odezwala się osoba, która też męczyła się z tą przypadłościa i poradziła sobie. Ja jestem bardzo zmartiona, bo w rozmowie z lekarzem od razu się blokuję i nie umiem zadać trafnych pytań, ktore uspokoiłyby mnie. Lekarka mówiła, ż ew dalszymn rozwoju będzie miał „kwadratową”głowę. Biedny ten nasz misio.
    Czy jest ktoś kto mógłyby nam dodać otuchy, ze z tego jest wyjscie. Dodam tylko że niestety pogoda nam nie sprzyja, bo zima idzie, a to ozn. brak sloneczka.
    Pomocy.

    #726452

    jagodziankaj

    Re: krzywica

    Podczas pobytu w szpitalu jedna mam mi opowiadala, jak jej dziecko nie dostawalo w ogloe witaminy D, bo pediatra zapomniala jej przepisac. jak maly mial ok 6 miesiecy okazalo sie, ze ma tak zaawansowana krzywice, zebra sie rozchodzily i jakies cuda sie dzialy z cialkiem. maly zaczal dostawac konska dawke witaminy i teraz majac 20 miesiecy jest slicznym zdrowym chlopczykiem, a z tego co mowila to bylo bardzo zle. Takze na pewno bedzie u was tez wszytko ok, tym bardziej, ze tak szybko to zostalo wykryte. Pozdrawiam.
    Jagoda i Łukaszek (28.07.2004)



    #726453

    dora

    Re: krzywica

    Moja Kasia ma trochę kwadratową i krzywą główkę. Teraz, jak ma dłuższe włoski, nie jest to tak widoczne jak wcześniej. Moja „mądra inaczej” była pani pediatra – na moje obawy, że w rodzinie są dzieci, które źle przyswajają wit. D3 powiedziała, że w przypadku Kasi nie ma takich obaw i że wszystko jest w porządku. Ale nie miała racji. Powinnam jej była od początku podawać zwiększoną dawkę Vigantolu, bo ślady jej niedoboru przez kilka czy kilkanaście tygodni pozostaną pewnie do końca życia w postaci odrobinę nierównej główki i lekko krzywych żeberek. Poza tym Kasia jest zdrowym i radosnym dzieckiem, rozwijającym się nadzwyczaj dobrze jak na swój wiek i na to, że w niemowlęctwie dodatkowo przeszła anemię. Pozdrawiam. A jeśli masz wątpliwości, pójdź znowu do swojego pediatry, albo do innego, jeśli do niego nie masz zaufania czy odwagi do rozmowy. I jeszcze raz życzę zdrówka dla Twojego synka.

    DziuniaP+Kasia 14.02.03

    #726454

    kubasek

    Re: krzywica

    Bardzo Ci dziękuję za odpowiedź. Czytałam, że czasami dzieci nie przyjmują wit. w całości, a krzywicy lubi towarzyszyć anemia. Kiedy zaczełaś podawać większą ilość wit? Booję się, że my zaczęliśmy za późno, ale w 3. miesiącu najczęściej objawia się krzywica, więc niby wszytko ok. Zresztą pediatra zauważył to w ostatniej chwili tuż po naszym wyjsciu. Na szczęście.
    Szkoda mi tego mojego malucha, ale wiem, że to nie jest tragedia. mam tylko nadzieję, że mimo wszystko nie bedzie zbyt dużych zmian.
    Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za odpowiedź. Marta i Kubuś.

    #726455

    kiki25

    Re: krzywica

    My też z tym walczymy, ale ja wierzę że bedzie dobrze, zaczęłyśmy ta walkę dość wcześnie więc myślę że efekty będą juz niedługo, trzymam kciukaski mocno:)

    Kasia i Oleńka 09.07.2004

    #726456

    asia80

    Re: krzywica

    Nie wiem czym jest kwitnaca krzywica, ale Oli mial krzywice wlasnie stweirdzona okolo 3miesiaca. Dostalawal duza dawke witaminek w tabletkach. Trwalo to okolo 4 miesiecy i dzis juz jest po problemie. Jego krzywica zostala zauwazona jak zaczela mu rozmiekac potylica (wielkosc opuszka palca) -wiec bardzo szybko. Skad jestes? Znam learza ktory swietnie potrafi wytlumaczyc czym jest krzywica i rozwiac wszelkie watpliwosci. Jest z Gdanska.

    Asia i Oliwierek 14.01.2004



    #726457

    kubasek

    Re: krzywica

    Bardzo dziękuję za słowa pocieszenia. niestety jesteśmy z drugiego końca polski ,ale myslę, że mam całkiem dobrego pediatrę. Mam nadzieję. Patrząc na zdjątko Twojego synka, widać,ze krzywica przeszla bez uszczerbku dla niego. Może i u nas tak bedzie. A czy w tym czasie Oliwier miał płaską potylicy. Moj synek – tak mi się wydaje – ma trochę spłaszczoną. Kubuś bierze kropelki, a po dzisiejszej wizycie mamy jeszcze wapno. na razie bez zmian, a panoi doktor z przychodni sprawia wrażenie jakby uważala, że po trzech tyg. już mogloby sie coś zmieniać. Sama nie wiem, czy mam się więc martwić. Tak więc czekamy i dalej walczymy. Przesylamy pozdrowinkai dzięki za wsparcie.
    Marta i Kuba

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close