kto był łyżeczkowany po porodzie?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)
  • Autor
    Wpisy
  • #71958

    kra

    Tak na prawdę nie chodzi mi o to, kto był, tylko jak to się odbywało, a dokładnie – czy Was do tego znieczulono?
    Pytam dlatego, że jak mój lekarz usłyszał, że łyżeczkowali mnie na żywca, był bardzo zaskoczony… Powiedział, że takie rzeczy robiło się w latach 80, a teraz znieczulają. Hmmm. W trakcie jakoś nie przyszło mi to do głowy, więc nawet się nie upomniałam o znieczulenie. Może powinnam? Inna sprawa, że tak się przy tym darłam, że jak potem musieli coś tam jeszcze sprawdzić, to już mi zrobili narkozę… No, ale to było po łyżeczkowaniu.
    Znieczulali Was?

    Kra, Wiktorek (19.11.2003) i Marcelek (1.08.2005)

    #935238

    aruga

    Re: kto był łyżeczkowany po porodzie?

    Ja miałam łyżeczkowanie,ale dostałam jakiś lek znieczulający w kroplówce. Nic mnie nie bolało, choć było nieprzyjemne 🙁
    Bardziej czułam szycie krocza



    #935239

    qulka

    Re: kto był łyżeczkowany po porodzie?

    witaj,
    o rany przypomnialy mi sie tamte chwile, niestety nie znieczulili mnie darlam sie wnibiglosy – bolalo tysiackroć bardziej niz sam porod i spominam to bardzo zle – chociaz prosilam o znieczulenie nie podano mi go bo im mdlalam na tym fotelu z bólu…. juz mam to za soba i chcialabym o tym juz zapomnieć….
    pozdrawiam

    A&M
    [04.03.2005]

    #935240

    alpaga

    Re: kto był łyżeczkowany po porodzie?

    Dziewczyny, jestem w szoku jak czytam o lyzeczkowaniu bez znieczulenia. Przeciez to jakies barbarzynstwo!!! Ja bym taki szpital oskarzyla o niehumanitarne traktowanie pacjenta. Sama mialam lyzeczkowanie pod narkoza (zabieg po poronieniu) i naprawde nie wyobrazam sobie jak mozna to robic bez znieczulenia…
    Ciarki mnie przechodza…….

    Pozdrawiam!

    nasza córeczka

    #935241

    marchewkowa

    Re: kto był łyżeczkowany po porodzie?

    byłam łyżeczkowane bez znieczulenia. nie bolało, ale przyjemne to to nie było.

    #935242

    pasiasta

    Re: kto był łyżeczkowany po porodzie?

    Koleżanka była łyżeczkowana – robili jej to pod narkozą.

    Współczuję Wam dziewczyny, że Was na żywca oskrobali, przecież to masakra

    Dorota 08.08.04



    #935243

    beasia

    Re: kto był łyżeczkowany po porodzie?

    szczerze mówiac nie pamiętam czy mialam znieczulenie, ale pewnie tak, bo kompletnie nic nie bolalo, podobnie jak szycie rany

    #935244

    kotus

    Re: kto był łyżeczkowany po porodzie?

    Pierwszy raz bez znieczulenia,Było to po samym porodzie w ogóle nie bolało.Bóle porodowe były o wiele silniejsze i jak już urodziłam to mogli wszystko ze mną robic:))

    Drugi raz też po samym porodzie bez znieczulenia,ale lekarz tak się ze mną pieścił i rozczulał się nade mną,że żle mnie wyłyżeczkował też nic nie bolało

    trzeci raz 3 tyg po porodzie z powodu tego złego wyłyżeczkowania i krwotoku i chyba bez narkozy tego bym nie przeżyła.Co innego jest po porodzie kiedy widzi się swoje dzieciątko to nie czuje się tego bólu

    Marysia 8.07.05

    #935245

    agnes76

    Re: kto był łyżeczkowany po porodzie?

    Mnie łyżeczkowali po pierwszym porodzie z powodu silnego krwotoku. Zabieg był bez znieczulenia i właściwie nie czułam bólu, było to krótko po urodzeniu łożyska a skórcze w czasie porodu były milion razy silniejsze więc łyżeczkowanie to pryszcz.
    Za drugim razem ominęła mnie ta przyjemność bo miałam cesarkę. Ale z tego co wiem to różnie się dzieje w różnych szpitalach w jednych znieczulają miejscowo w innych dają nawet narkozę a jeszcze w innych w kręgosłup.
    Pozdrawiam Aga , Dawidek i Natalka

    #935246

    dorotusia

    Re: kto był łyżeczkowany po porodzie?

    witaj,
    ja takze niestety po porodzie mialam lyzeczkowanie! W trakcie porodu ( trwal 14 godz.) poprosilam o znieczulenie zewnatrzoponowe wiec bolu nie czulam. Nie wyobrazam sobie jak mogli robic Ci „to” bez znieczulenia!!!!brrrrrrrr
    pozdrawiamy serdecznie!



    #935247

    Anonim

    Re: kto był łyżeczkowany po porodzie?

    Mnie nie. I szczerze mówiąc bolało mnie to o wiele bardziej niż sam poród…..:( Dopiero później dowiedziałam się że podobno łyżeczkowanie powinno się robić w znieczuleniu…..

    Monika & Nina (23 m-ce)

    #935248

    kamuszka

    ???

    Dziewczyny – co to jest to łyżeczkowanie??? I po co??? Boshe, dobrze, że o tym wczesniej nie słyszałam …



    #935249

    ika

    Re: kto był łyżeczkowany po porodzie?

    Ja byłam, ale w czasie porodu miałam ZZO więc czułam tylko takie dziwne skrobanie. Nie bolało. Natomiast bardzo nieprzyjemne było szycie

    ika i Igor 01.04.2004

    #935250

    zoska25

    Ja nie

    ja nie dostałam żadnego oddzielnego znieczulenia. Po urodzeniu łożyska gin wsadził jakąś zagiętą łyżkę i skrobał a ja nie wiem po co podniosłam głowę i się przyglądałam jak brzuch się „wozi” fuuuuu. Potem mnie szył i dopiero to bolało, a samo łyżeczkowanie nie. Może działał jeszcze dolargan z porodu??

    pozdrawiam
    zośka25 + październikowy Jędruś

    #935251

    lilavati

    Re: kto był łyżeczkowany po porodzie?

    W odpowiedzi na:


    jak mój lekarz usłyszał, że łyżeczkowali mnie na żywca, był bardzo zaskoczony…


    Wcale się nie dziwię, toć to sadyzm, łyżeczkowanie powinno byc wykonane w znieczuleniu!!!
    Co z tego, że powinno :(, z tego co pisza dziewczyny wychodzi tylko na to że powinno a w realu jest jak zwykle inaczej
    Brak słów
    Ania

    Mati 19.04.04

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)


Forum ‘Wszystko o porodzie’ jest zamknięte dla nowych tematów i odpowiedzi.

Close