Kto rodzi z przyszlym tatusiem??

Wlasnie, jak to jest z planowaniem porodu, ktora rodzi sama a ktora ze swoim mezem, chlopcem? My podjelismy, ze jesli bedzie to porod naturalny, maz przy mojej glowie, bez zagladania “tam na dol ” 🙂 a jak zazycze sobie zeby wyszedl, to moj luby wyjdzie. Jestem ciekawa jak u Was?

Ania i Susanna (08.09.2004)

43 odpowiedzi na pytanie: Kto rodzi z przyszlym tatusiem??

idalka772004-06-14 13:03:17

Re: Kto rodzi z przyszlym tatusiem??

Pierwszy poród przeszłam jakimś cudem sama i dziękuję bardzo, wiecej tak nie chcę. Na ten poród zabieram męża i koniec. Co do zaglądania to wierz mi, będzie ci wszystko jedno czy zagląda czy nie 🙂
Pozdrawiam

Aga & baby

edysia2004-06-14 13:11:29

Ja rodze z tatusiem :))

Hej!
Ja rodze z mężem !
Jest to juz postanowione i to dlatego, ze on tez chce i nie ma tu przymusu z mojej strony!
No cóz jak by się źle poczół to najwyzej zemdleje i go z sali wyniosą
niech mój kochany mąż popatrzy ile to sie trzeba nameczyć żeby dziecko urodzić
Buziaczki

Edysia z

gadusia2004-06-14 13:53:27

Re: Kto rodzi z przyszlym tatusiem??

ja też rodzę z mężęm, z tym że to był jego pomysł. Do tego rodzimy w wodzie, tzn niestety tylko ja, bo wanny są w Polsce tylko dla matek, a szkoda bo widzieliśmy kilka filmów jak to się odbywa w duuużej wannie razem i fajnie to wyglądało. Pozdrowionka.
Daga i 27 tyg. Kacerek

lilianka2004-06-14 14:23:40

Sama

Ja niestety będę rodziła sama. Nie udało mi sie namówić męża na wspólny poród. Na początku bardzo nad tym ubolewałam ale w tej chwili przyzwyczaiłam się już do tej myśli i doszłam do wniosku, że może tak nawet będzie lepiej. Nie mniej jednak wiem, że myslami i całą dusza będzie z nami. Bedzie czekał, o ile pozwola mu na to lekarze, na odziałe tuż za drzwiami porodówki. Wiem, że bardzo, bardzo mnie kocha i patrząc na mnie cierpiącą………..cierpi chyba bardziej ode mnie. Chociaz niech jemu bedzie to oszczędzone.

Pozdrawiam


lilianka

samiutka2004-06-14 14:31:18

Re: Kto rodzi z przyszlym tatusiem??

Moje pierwsze dziecko rodzilam sama i jakos nie narzekam,nawet bylo dobrze i nie widze potrzeby by maz byl przy mnie.Teraz przy drugim dziecku on sie uparl jak osiol ze bedzie przy porodzie,tak wiec rodzimy razem.Pozdrowienia

Ludka i baby (28.08.04)

agi92004-06-14 14:42:36

Re: Kto rodzi z przyszlym tatusiem??

Ja rodzę z mężem . Innej możliwości nie ma . Już raz był przy porodzie i żyje. Nawet sobie nie wyobrażam sama. Szklanki wody nie ma kto podać. A tak mąż służy do przynoszenia różnych rzeczy, noszenia kroplówki, wołania lekarzy, pomocy porzy wchodzeniu i wychodzeniu z wanny itp.

Aganieszka

mika172004-06-14 14:45:51

Re: Kto rodzi z przyszlym tatusiem??

My z mężem planujemy rodzić razem, ale nic nie jest powiedziane do końca. Po pierwsze, nie będę go przecież na siłę trzymała, jak zobaczę, że nie bardzo chce na to patrzeć (nie mam ochoty martwić się jeszcze o niego lub widzieć jakieś “miny” z jego strony. Po drugie nie wiem kiedy to się zacznie i jak długo będzie trwało, więc też nic nie jest na 100 % i po trzecie, nie wiem, czy sama go nie wygonię, kiedy będę rodzić (trudno przewidzieć jak będzie mnie bolało i jak będę reagowała na ten ból). Dobrze, że u nas poród rodzinny jest bezpłatny i nie ma żadnych wymagań co do badań i innych różnych dziwactw (w razie czego nie będziemy stratni). Dlatego dziwi mnie, że w niektórych szpitalach za poród rodzinny trzeba słono zapłacić, skoro np. każdy z małżonków może w trakcie chcieć zmienić zdanie.

dagi2004-06-14 16:07:26

Re: Kto rodzi z przyszlym tatusiem??

moj maz nie widzi innej opcji , tylko ta zebysmy rodzili razem…mi jest wszystko jedno…to moj pierwszy porod, wiec nie bardzo wiem czego sie spodziewac. mam nadzieje, ze we dwojke bedzie razniej!!!! pozdrawiam!!!

2004-06-14 16:08:39

Re: Kto rodzi z przyszlym tatusiem??

My rodzimy razem. Zostało to ustalone już bardzo dawno temu, kiedy nie staraliśmy się jeszcze o dziecko. Mąż powiedział, że nie wyobraża sobie, że mogłoby go nie być przy mnie w takiej chwili. Ja wiem, że też będę potrzebowała jego obecności – nie musi mnie nawet trzymać za rękę, wystarczy, że będzie obok. Przeżylismy razem już różne sytuacje, zdarzało się, że w szpitalu musiał mnie myć i nosić do łazienki, więc na pewno nie będę mu mówiła w którą stronę ma patrzeć podczas porodu 🙂

Pozdrawiam
K+

córcia 3.10

asia72004-06-14 16:43:39

Re: Kto rodzi z przyszlym tatusiem??

Moj mąż nie widzi innej opcji jak wspólny poród, mówi że razem go spłodziliśmy to i razem go urodzimy. Ja miałam troche wątpliwości czy on da rade ale z drugiej strony znając jego opanowanie i spokój w trudnych sytuacjach to nawet sobie myśle że mi może dużo pomóc tym swoim spokojem 🙂

Asia

sysim2004-06-14 17:46:25

Re: Kto rodzi z przyszlym tatusiem??

U nas też wersja “razem”. Sama czułabym się obco. Sam poród już jest wystarczająco stresujący, tym bardziej pierwszy.

anna27it2004-06-14 17:47:10

Re: Kto rodzi z przyszlym tatusiem??

Ja zawsze chcialam rodzic w wannie, ale kolezanka naopowiadala mi, ze to tak starsznie wyglada na koniec, plywajace lozysko, krew, ze obrzydliwie (ona sama rodzila normalnie, ale widziala wlasnie film) i szczerze szkoda, ze mnei zniechecila, bo tak chcialabym w basenie. Jak myslisz, wchodzi sie na golasa do wody??

Ania i Susanna (08.09.2004)

kobin2004-06-14 18:54:29

Re: Kto rodzi z przyszlym tatusiem??

Ja chcialabym tym razem miec meza przy sobie, bo Konradka rodzilam sama, i bylo jakos tak obco. Ale moj maz jeszcze sie zastanawia, bo zna opowiesci roznych facetow, i nie wie jak on zareagowalby na porod, i na mnie, po nim… Zmuszac go nei bede, bo rozumiem go doskonale. Ale moze sie zdecyduje na tak.

kobin,Konciu i

aneta2004-06-14 18:59:16

Re: Kto rodzi z przyszlym tatusiem??

Słyszałam, że poród w wodzie może być niebezpieczny, bo gdy dziecko nie jest wyjęte “od główki” może się utopić (jeśli inna część jego malutkiego ciałka pierwsza wyjdzie na powierzchnię).

Aneta i Maleństwo

stonoga2004-06-14 19:30:48

Polecam

Cześć ja wprawdzie juz pare dni po porodzie, ale mogę napisać, że bardzo polecam poród rodzinny. My podjęlismy taką decyzję z mężem i nie żałujemy. Tak szczerze powiedziawszy, to mój mąż nie chciał nawet słyszeć o tym, że mogłoby go nie być przy narodzinach dzidziusia. Powiedział mi, że był przy płodzeniu dziecka i bedzie przy narodzinach, także to była jego decyzja, bardzo starannie przemyślana. No i bardzo mi pomógł podczas tego porodu, bo miałam naprawdę ciężki. Bez niego wiem, że bym rady nie dała tak dobrze tego przeżyć, pewnie bym cała popękała, a tak mówił mi jak mam oddychac i wogóle co mam robić. I na szczęście obeszło się bez komplikacji, bez popękań i bez rozerwania szyjki, a położna mi powiedziała, że popękam na bank. Także super, polecam wszytskim poród z połówką, życzę szybkich porodów. Papa

Paulina z Maciusiem, nr GG 1164094

milosc2004-06-14 19:47:26

Re: Kto rodzi z przyszlym tatusiem??

moj maz byl ze mna przy cesarskim cieciu,wszystko widzial i nawet nakrecila na kamere,nikt z nas tego nie zaluje,bylo cudownie,i nikt nie zaluje

idalka772004-06-14 19:55:07

Re: Kto rodzi z przyszlym tatusiem??

A myślałaś że w koszulce??
No jasne, że na golasa 🙂

Aga & baby

miciumpa2004-06-15 06:25:59

Z mężem – oczywiście

Kilka razy kazałam mu się poważnie nad tym zastanowić – nie żebym nie chciała, ale wolę, żeby to była jego decyzja. Ale on nawet nie chce słyszeć, ze mogłoby byś inaczej – a ja jestem z jego podejścia bardoz zadowolona.


Kasia

marcia772004-06-15 06:47:15

Re: Z mężem – oczywiście

Ja pierwszy raz rodzilam z mezem .Rodziłam na siedzaco na specjalnym stołku tak wiec maz nie miał mozliwosci zagladania bo musiał mnie podpierac i podtrzymywac z tyłu.Drugi raz tez oczywiscie z mezem ale biore dodatkowo znieczulenie wtedy tego cuda jeszcze nie było a ja wychodze z założenia ze po co sie ma bolec jak mozna nie cierpiec tylko przezywac narodziny w radosci.Pozdrawiam

ewa77kat2004-06-15 06:48:51

Re: Kto rodzi z przyszlym tatusiem??

My z mężem tyle już przeszliśmy (trzy poronienia), że nie wyobrażamy sobie, by jego miało zabraknąć w tak waznym dla nas i przede wszystkim długo oczekiwanym momencie. POza tym tak samo jak dziewczyny uważam, że pomoc męża w czasie porodu jest nieoceniona – kto ci pomoże w tak błahych sprawach jak pomoc w poruszaniu się, szklanka wody, zawołanie lekarza itp. Położne bywają różne. Ja napewno będę czuła się pewniej i raźniej będąc z nim. Wiem że załatwi mi wszystko, co tylko będzie mi potrzebne.

Pozdrawiam wszystkie przyszłe mamuśki i tatuśków
Ewa i Bartuś lub Oleńka (8.11.2004)

gadusia2004-06-15 06:53:26

Re: Kto rodzi z przyszlym tatusiem??

to co masz na sobie zalezy od Ciebie. Możesz byc nago, lub w koszulce. Co do łożyska, to raczej jest zalecane wyjście z wody. Poród w wodzie ma na celu złagodzenie bóli i przede wszystykim mniejszy szok dla aleństwa, gdy przychodzi na swiat.
Buziaki
daga i kacperek

gadusia2004-06-15 06:53:55

Re: Kto rodzi z przyszlym tatusiem??

to co masz na sobie zalezy od Ciebie. Możesz byc nago, lub w koszulce. Co do łożyska, to raczej jest zalecane wyjście z wody. Poród w wodzie ma na celu złagodzenie bóli i przede wszystykim mniejszy szok dla maleństwa, gdy przychodzi na swiat.
Buziaki
daga i kacperek

anku2004-06-15 07:45:24

Re: Kto rodzi z przyszlym tatusiem??

Wczoraj zwiedzaliśmy z mężem porodówkę na Wołoskiej. Jak zobaczył łóżka porodowe to stwierdził że chyba nie da rady. Jak będzie to zobaczymy. Będę go namawiać żeby był chociaż na początku.

gosiaf2004-06-15 09:38:12

Re: Kto rodzi z przyszlym tatusiem??

taaak tatus powiedzial, ze sie pogniewa jak go nie dopuszcze wiec rodzimy razem


Gosia

idalka772004-06-15 10:03:26

Re: Z mężem – oczywiście

Ja wychodzę z założenia, że drugi poród jest łatwiejszy, więc jeżeli z pierwszym “męczyłam się” 6 godzin to drugi pójdzie błyskawicznie i wiem że teraz powiem rzecz, która dla wielu osób będzie istną herezją, ale nie zamierzam korzystać ze znieczulenia. Oczywiście zaznaczę, że w razie potrzeby to o nie poproszę, ale nie chcę tego zewnątrzoponowego, tylko takie dożylne. A nastawiam się na poród bez znieczulenia, zobaczymy jak wyjdzie.

Aga & baby

domi2004-06-15 11:41:45

Re: Kto rodzi z przyszlym tatusiem??

Mój mężuś powiedział, że on nawet sobie nie wyobraża, że mogłoby go nie być , szczerze mówiąc, to ja też sobie tego nie wyobrażam . Decyzja o wspólnym porodzie zapadła już dawno, długo przed rozpoczęciem starań (jesteśmy razem 11 lat); a właściwie nie zapadła, bo po prostu było dla nas oczywiste, że będziemy razem. Jakoś tak się złożyło, że wszystko robimy razem, mąż jest człowiekiem niesamowicie zaradnym i świetnie sobie radzi w trudnych sytuacjach; jak dla mnie może zaglądać sobie gdzie chce , chociaż pewnie będzie wolał być przy mnie, żeby mi pomagać oddychać itp.

Dominikka +

idalka772004-06-15 12:13:30

Re: Sama

Nie no… toż to jakaś paranoja…
Nie będziesz cierpiąca tylko RODZĄCA!!!!!
Nie mogę zrozumieć, że faceci nie pojmują faktu, że ich kobiety cierpią (psychicznie) jego nieobecność.
Poza tym skoro był przy poczęciu to niby czemu nie ma być przy porodzie.
Pierwszy poród przebyłam sama, bo wtedy jeszcze nie było możliwości rodzenia razem, ale teraz nie wyobrażam sobie że miałabym przeżywać to wszystko sama jeszcze raz. Bo tak naprawdę to mąż nie jest potrzebny jak masz już regularne skurcze, bo wtedy to jest ci wszystko jedno kto ci głowę trzyma. Ale jest potrzebny wtedy kiedy masz skurcz (minuta) i półgodziny przerwy. Jesteś zostawiona sama sobie i nawet nie masz się do kogo odezwać. Właśnie wtedy jest potrzebny.

Aga & baby

jade2004-06-15 12:17:49

Re: Kto rodzi z przyszlym tatusiem??

Ja w zasadzie nie wyobrażam sobie porodu bez męża, ale wiem że on trochę się zastanawia. Najgorzej, że ostatnio byli teściowie i stwierdzili że on tego nie wytrzyma – co mnie nieco wkurzyło 😉 Ale zobaczymy jak to będzie :)))

Pozdrawiam,

Jade & Dzidek

anna27it2004-06-15 13:22:16

Re: Kto rodzi z przyszlym tatusiem??

Mam zdjecia w gazecie porodu w wodzie i kobieta normalnie w podkoszulku podwinietym, stad te watpliwosci..

Ania i Susanna (08.09.2004)

anna27it2004-06-15 13:28:02

Re: Sama

Zycze Ci, aby porod poszedl jak po masle :-), nie gniewaj sie na tatuska, bedzie dzielnie czekal na zewnatrz a na pewno i tak ebdzie strasznie przezywal.

Ania i Susanna (08.09.2004)

lilianka2004-06-15 13:31:35

Ideologia

Teoretycznie masz absolutną rację!
Tylko jak zmienić sposób myślenia 40-latka, który został wychowany na teorii, że poród to taka “straszna” rzecz…………. bardzo intymna należąca wyłącznie do kobiety strefa życia?
Mój mąż obraca się w towarzystwie rówieśników lub ludzi starszych……oni nigdy nie rodzili razem z żonami (nie było takich możliwości) i nie mają najmniejszego pojęcia jak to rzeczywiście wygląda. Boją się tego bardziej niż ognia. Istnieje tyle wymyślonych teorii, mitów i bajek na ten temat (niestety większość z tych mitów stworzyły same kobiety), że słuchajac tego przez wiele, wiele lat człowiek zaczyna w to wierzyć.
Nikogo wtedy nie obchodziło co przeżywa psychicznie kobieta rodząca, widziano wyłącznie stronę fizyczną i na dodatek tę mniej przyjemną………….cierpienie, ból (nie skurcze jak to w tej chwili my postrzegamy, a ból własnie), brud, smród i jeszcze kilka okropnych rzeczy i twierdzono że mąż czy inna osoba towarzysząca w ŻADEN sposób nie może pomóc, a jedynie zaszkodzić.
Jak człowiek przesiaknięty na wskroś takimi teoriami w jednej chwili ma zmienić swój pogląd na ten temat?
Mój mąż postrzega poród jako fizyczne cierpienie kobiety i w żąden sposób nie da się przekonać, że nie o to chodzi.
Ja musze pogodzić się z decyzją męża, nie zaciągnę go siłą. A im szybciej się pogodze (czytaj! dorobie jakąś sensowną ideologię ) tym lepiej dla mnie.

Pozdrawiam


lilianka

idalka772004-06-15 13:35:24

Re: Kto rodzi z przyszlym tatusiem??

No nie wiem, może to dlatego że do gazety 😉
Swego czasu w TVP2 leciał taki serial dokumentalny o porodach. Kilka odcinków było takich że kobitki rodziły w wodzie i żadna ubrana w nic nie była. Stąd też moje mniemanie, że przebiega taki poród na golasa 🙂

Aga & baby

asiak28062004-06-16 06:33:40

Z tatusiem!

Ja też rodzę z mężem. On podjął taką decyzję. Stwierdził, że to jest nasze dziecko a nie tylko moje i on się przyczynił do Jego powstania więc będzie i przy porodzie. Z jednej strony się cieszę a z drugirj trochę boję jego reakcji np. już po wszystkim stosunku do mnie, bo różne rzeczy na ten temat słyszałam. Zobaczymy. Pozdrawiamy Asia i dzidzia

kasia2362004-06-17 14:33:32

Re: Kto rodzi z przyszlym tatusiem??

Ja rodzę z mężem,z resztą on (na szczęście) nie wyobraża sobie żeby było inaczej,mówi że nie wie czy wytrwa do końca ale dopuki da radę to będzie przymnie.Ja się bardzo cieszę z tego,ponieważ przy nim bedę się czuła o wiele bezpieczniej.A jeżeli chodzi o zaglądanie sobie “tu” i “tam” to jest mi wszystko jedno,ważne żeby był.

Bąbelek

olamini2004-06-17 16:00:26

Re: Z tatusiem!

Ja tez z mężem będę rodziła, zresztą przy pierwszym porodzie też był przy mnie przez cały czas.Dużo łatwiej jest gdy jest ktoś bliski obok…

Ola,Paulinka(2 latka) + wrzesniowa kruszynka

gonia312004-06-21 13:39:34

Re: Z mężem – oczywiście

Witam.
JEstem tego zdania co marcia77. Też rodzę poraz kolejny a ściślej mówiąc trzeci już. Kiedy rodziłam wcześniej nie było takich luksusów jak zzo. Właśnie na nie się zdecydowalam, bo uważam, że po co się męczyć jak można śmiać się i cieszyć w pełni przez cały okres trwania porodu :).
Oczywiście też będę rodzić z mężem, tak jak córkę 7 lat temu. Nie wyobrażamy sobie inaczej. Mąż zachował się “jak należy”, bardzo mi pomógł. Nawet kiedy położna była pod wrażeniem włosów naszej córci i spontanicznie powiedziała ” pan zobaczy jakie ma włoski”:)) mąż zajrzał między moje nogi i nie było to dla niego w żaden sposób odrażające ani nienormalne. Kiedy Karolinka znalazła się już na moim brzuchu oboje płakaliśmy jak małe dzieci ze szczęścia. To była jedna z najcudownieszych chwil w naszym życiu. Doradzam wszystkim mamusiom poród z mężem. Wydaje mi się, że ta chwila cementuje związek bardziej niż jaka kolwiek inna. Jest to przeżycie jakie pamięta się na zawsze i nie powinno się pozbawiać tatusia takiego szczęścia, no chyba, że sam wyraźnie sobie tego nie życzy:)).
Pozdrawiam.
Gosia. gg 3461946.

2004-06-21 14:58:02

Re: Sama

Nie przejmuj się tak bardzo.
Teraz tak jest, że większość porodów to porody rodzinne i jak ktoś rodzi sam to się na niego dziwnie patrzą (chociaż u mnie w mieście nie ma warunków na poród rodzinny i tutaj z kolei dziwią porody rodzinne).
Jeżeli mąż nie chce to nie znaczy przecież, że będzie gorszym ojcem czy jest mniej kochającym mężem.
Zresztą mój ginekolog, a także mój tata-lekarz uważają, że obecność męża przy porodzie nie jest najlepszym pomysłem (mój mąż był innego zdania i był przy porodzie) i żaden z nich nie widział celowości swojej obecności przy porodzie własnych dzieci.
Z kolei mój dziadek był przy porodzie swoich dzieci – babcia rodziła w domu – chociaż wtedy nikt nie słyszał o porodach rodzinnych, dziadek nie wyobrażał sobie, że mógłby nie uczestniczyć w tym wydarzeniu.

W pewien sposób rozumiem Twojego męża i gdyby to mój tak zdecydował nie miałabym do niego pretensji, pewnie byłoby mi początkowo trochę przykro, ale potem by mi przeszło.

Pozdrawiam i życzę pomyślnego jak najmniej bolesnego rozwiązania

Ola i Ula (24.03.2004)

chybak2004-06-22 07:39:00

Re: Kto rodzi z przyszlym tatusiem??

Ja uważam, że nie można nic na siłę, bo wyrządzi się więcej krzywdy niż będzie z tego pożytku… Po co zmuszać kogoś do czegoś, do czego nie jest przekonany?
Ja na szczęscie nie mam problemu z mężem, w zasadzie nigdy nie było wątpliwości, czy będzie uczestniczył przy porodzie czy nie. Nie widzę też nic złego w zaglądaniu między nogi, bo przecież najważniejsza akcja właśnie tam się rozgrywa…

Daga

kara772004-06-22 09:40:32

Re: Kto rodzi z przyszlym tatusiem??

Ja rodzę z mężem … do pewnego momentu 🙂 Oczywiście przez pierwsze fazy porodu będzie ze mną, ale jak już dojdzie do “momentu kulminacyjnego”, tzn. pełne rozwarcie i już mnie położą do przyjęcia dzidzi, to zostawiam męża przed drzwiami i oszczędzam mu tych “atrakcji”. Mimo, że on zadeklarował, że jak będę chciał, to będzie do końca, to rozpatrzywszy wszystkie “za” i “przeciw” stwierdziłam, że tak bedzie lepiej dla mnie i dla niego. Uważa, że w każdym przypadku jest to jak najbardziej indywidualna sprawa, decyzja obydwojga partnetów, uzależniona od szeregu czynników psycho-fizyczno-społeczno-ideologicznych, które miały wpływ na dotychczasowe kształtowanie osobowości i charakteru danego człowieka. Wychodzę z założenia – nic na siłę (ale tak wogóle to z lekką przewagą zdania, że jednak obecność mężczyzny nie jest konieczna i naturalna przy porodzie).
Pozdrawiam – Kara

2004-06-22 10:08:52

Re: Kto rodzi z przyszlym tatusiem??

Witaj,
rodziłam 10 dni temu. Ustalenia z mężem miałam identyczne jak ty stoi przy mojej głowie bez zaglądania w dół. I tak też było.
Jesteśmy strasznie zadowoleni! Ja czułam się psychicznie wspaniale. Mąż mi dużo pomógł.
Uważam że jeżeli istnieje między partnerami szczególna więź to powinni każde chwile dzielić razem!!!!!!!!!
Polecam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Monika

Znasz odpowiedź na pytanie: Kto rodzi z przyszlym tatusiem???

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Oczekując na dziecko
LIPCÓWECZKI-BABY PRZYTULIŁA CÓRECZKĘ JULECZKĘ
Lipcóweczki - Wasza Baby przytuliła dziś o godzinie 9:15 swoją ukochaną córeczkę Juleczkę. Malutka waży 3440 g i mierzy 52 cm. Poród trwał 3 godzinki [img]/images/forum/icons/smile.gif[/img] Szczegóły pozostawiam mamusi. GRATULACJE !!! Duża buźka Gacka
Czytaj dalej
Jedno- i dwulatki
Potrus - odcinek3
dzis mam dobry humor, bo wykluczono wrodzona chorobe pluc i podobno Piotrus rozwija sie calkiem dobrze. Piotrus robil mostki i balam sie ze to cos z ukaldem nerwowym ale okazalo sie,
Czytaj dalej