która jest po HSG?

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)
  • Autor
    Wpisy
  • #56960

    vievioorka

    wiem że o tym już było nie raz, ale coś mi komp buraczy i nie mogę niczego wyszukać w archiwum a mam ważne pytanie do dziewczyn które miały HSG.
    Kochane ja jestem straszny cykor, ale najbardziej to się boję czegoś czego nie znam.
    Pojutrze w środę rano idę na HSG i dlatego proszę was bardzo opowiedzcie mi ze szczegółami jak to wygląda to może jakoś się uspokoję bo teraz to nerwy mam w całkowitych strzępach
    Dzięki Gablysi która mi opowiedziała dokładnie jak będzie wyglądać przygotowanie do laparoskopii, a potem sama operacja tak właściwie to się nawet nie bałam, choć to przecież operacja a teraz choć to tylko badanie to z tych nerwów chodzę jakbym sobie walnęła niezłego kielicha
    Napiszcie mi proszę jak to wszystko wygląda, please…

    rrenya cykor do potęgi n-tej

    #728956

    ewike

    Re: która jest po HSG?

    Ja jestem po HSG i Przemek jest po HSG 🙂
    Nie chce mi się szukać po archiwum bo mi się wlecze internet i forum strasznie, wklejam to co napisałam 9 wrzesnia 2003 w pewnym wątku o tym badanku . Jakby co to pytaj na gg

    To i ja dodam swoje trzy grosze.
    Dziś miałam robione HSG i stwierdzam, że niepotrzebnie się bałam, a drżałam jak osika i dzwoniłam zębami. Wyjście z oddziału, przejście do pracowni rtg, badanie i powrót zajęło 15 minut.
    Bardzo zaskoczyło mnie działanie tego ustrojstwa – stanęłam przy ściance pionowej po czym powoli opuszczono mnie do pozycji horyzontalnej, pielęgniarka zrobiła zastrzyk dożylny i ostrzegła, że mogę miec przykry smak w ustach (i miałam), pod pupe wsadzono mi coś w rodzaju poduszki tyle że plastikowej,następnie padło ostrzeżenie, że może szczypać, ale w tym momencie pielęgniarka zaczęła wypytywać o pracę, odwracając moją uwagę. Myślałam, że dopiero się zaczęło, a już był koniec. Czułam jedynie mały dyskomfort, jak przy każdym badaniu ginekologicznym zresztą. Dopiero po powrocie na oddział zaczęły się sensacje po zastrzyku, otoczenie zaczęło się bujać i odpływać jakbym była pijana. Za chwilę poczułam bóle brzucha jakby zbliżał się mega okres ale ten ból po prostu przespałam. Po 1,5 h czułam się jeszcze osłabiona choć minęło po pierwszym kęsie batonika. Co ważne nie uroniłam ani jednej kropelki krwi.
    O wiele więcej nerwów kosztowały mnie same przygotowania do HSG.Jak zarezerwować wcześniej termin kiedy cykle są nieregularne (26- 30 dni)???
    Pani doktor robiąca biocenozę wrrr twierdziła, że coś ze mna nie tak i w tym cyklu to raczej nie będzie HSG, po tygodniu nerwówki okazuje się: wszystkie wyniki w normie. No i jeszcze ten zakaz przytulania do dnia badania ( jakoś nikt o tym nie pisał)
    HSG nie jest takie straszne!!!
    E.

    Ewa i Przemek (15.07)



    #728957

    vievioorka

    Re: która jest po HSG?

    dzięki wielkie Ewike, trochę mnie uspokoiłaś już tak nie szaleję, ale zobaczymy co będzie jutro wieczorem jak będę pakować koszulkę nocną do torby na środę
    zostawiłam ci wiadomość na gg

    całuski dla synusia, jest słodziutki

    rrenya która już się trochę uspokoiła

    #728958

    samanta

    Re: która jest po HSG?

    Rrenya ja miałam HSG w lipcu i bałam się podobnie jak Ty. Jak byłam przed gabinetem RTG to myślałam, że zawału dostanę – tyle się o tym naczytałam, że sądziłam iż umrę chyba niż przejdę ten zabieg
    A w gruncie rzeczy to nie taki diabeł straszny – czasami mam większe bóle brzucha przy @ niż przy tym zabiegu. Gorzej czułam się potem jak „głupi Jaś” spowodował mdłości i zawroty głowy.
    A sam zabieg trwa bardzo krótko i nie jest straszny

    Powodzenia

    #728959

    vievioorka

    Re: która jest po HSG?

    dzięki Samanto za pocieszenia
    Teraz mam inny problem, zastanawiam się jak szybko po badaniu puszczę mnie do domu bo mój mąż wziął sobie w pracy wolne żeby jechać ze mną bo ja to bym chciała jak najszybciej wrócić do domu, nie chcę tam długo leżeć.
    A ciebie długo trzymali? kazali ci czekać aż głupi jaś przestanie całkowicie działać ?
    Bo po wyrwaniu zęba pod narkozą to jak tylko się obudziłam to mąż mnie zabrał do domu.

    rrenya z włączonymi problematorami ]/zielony]

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close