Ku pamięci moim aniołkom [*] Adaś..[*]Asia i [*]Ania

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 21)
  • Autor
    Wpisy
  • #108257

    mimi

    Miałam dom…rodzinę…męża i dwóch synków
    Kubusia i Michałka
    Bardzo chciałam mieć trzecie dziecko ale małżonek nie chciał…
    nigdy nie poświęcał uwagi starszym synom i nie chciał kolejnego dziecka…
    po 10 latach małżeństwa zaszłam niespodziewanie w ciążę…
    gdy się dowiedziałam szalałam ze szczęścia … ale niestety twój tatuś ciebie nie chciał 🙁
    Po zrobieniu testu poszłam do lekarza ale niestety nie miał dla mnie dobrych wieści ponieważ nie zauważył w macicy zarodka 🙁
    ale dawał nadzieję że to mała ciąża i może jeszcze nie być widać…
    kazał przyjść za 2 tygodnie…
    przyszłam…
    nadal nie było ciebie widać w macicy … 🙁
    lekarz zauważył coś w jajowodzie i skierował do szpitala 🙁
    Nie dopuszczałam do siebie myśli że nie ma Ciebie tam gdzie powinieneś być
    kłuciłam się z lekarzami że źle robią USG że ty na pewno jesteś tylko oni źle patrzą 🙁
    Tłumaczyli mi że jest to ciąża pozamaciczna i muszą zrobić zabieg bo może dojść do pęknięcia jajowodu bo ciąża rośnie :Płacz:
    Nie dawałam nic sobie zrobić ani się dotknąć 🙁
    Dopiero jedna lekarka wzięła mnie na długą rozmowę i długo tłumaczyła że jak nie dam zrobić sobie zabiegu to mogę umrzeć…żebym pomyślała o starszych dzieciach…itd..
    zgodziłam się aby mi Ciebie zabrali :Płacz:

    w szpitalu w którym leżałam robili tylko zabiegi chirurgiczne
    ale lekarze widzieli jak bardzo cierpię i przewieźli mnie do innego szpitala w którym mieli zrobić mi zabieg laparoskopowy…
    Miałam bardzo kruche żyły każde wkłucie kończyło się fiaskiem i dopiero ściągnęli pielęgniarkę od noworodków z wenflonem dla wcześniaków i dopiero ona sobie poradziła.
    Przed zabiegiem dali mi silne leki uspokajające i zawieźli na sale operacyjną…
    pamiętam że prosiłam jeszcze żeby sprawdzili czy na pewno wiedzą co robią żeby Ciebie nie zabili 🙁
    było to 16 stycznia 2003r.

    w trakcie zabiegu dostałam krwotoku do otrzewnej i spadało mi ciśnienie krwi i byłam już jedną noga na tamtym świecie…
    i wtedy ciebie widziałam…

    Trzymałam cie Adasiu na rękach takiego ślicznego malutkiego chłopczyka a ty uśmiechałeś się do mnie i przytulałeś i całowałeś….kręciliśmy się w koło iii…
    obudziłam się z narkozy obolała na sali …zimnej…pustej…bez ciebie mój aniołku… :Płacz:

    Okazało się że aby mnie ratować musieli szybko mnie otworzyć ….

    Powiedzieli że zrekonstruowali mi jajowód ale nie mogę zajść już nigdy w ciążę 🙁

    Po zabiegu dostałam 40 st gorączki i trzymało mnie tak przez tydzień …
    płakałam…cierpiałam…zabrali mi Ciebie.. serce mi krwawiło bo byłam sama 🙁

    Mąż nie przyjeżdżał do szpitala…robił sobie imprezy pod moją nieobecność 🙁

    Specjalnie przyjechała moja mama z Holandii żebym nie była sama 🙁

    Przez rok nie potrafiłam spojrzeć na małe dzieci na wózki na kobiety w ciąży…płakałam rozpaczałam…
    Tak bardzo cię kochałam…i kocham nadal mój kochany syneczku
    Dałam Ci na imię Adaś abyś nie był bezimienny …
    Byłeś i zawsze zostaniesz w sercu mamusi i kiedyś się spotkamy i tak jak we śnie będziemy się przytulać i całować i będziemy razem ….

    cdn…………..

    #4543776

    Anonim

    barzo ci wspulczuje,nie obraz sie ale maz do d……



    #4543777

    evelka

    Dorotko mogę tylko :Przytulam:, bo żadne słowa nie ukoją bólu po stracie dziecka 🙁

    #4543778

    mimi

    Zamieszczone przez kinia2054
    barzo ci wspulczuje,nie obraz sie ale maz do d……

    Nie pogniewam się … rozeszliśmy się… jestem po rozwodzie…

    #4543779

    aguq

    :Przytulam:

    #4543780

    olusia

    Pet-net bardzo mi przykro. Tym bardziej, że w takiej chwili nie miałaś przy sobie silnego ramienia. :Przytulam:



    #4543781

    yoko

    tyle cierpienia i tak strata:( bardzo Ci współczuję i przytulam.

    #4543782

    gevalia2006

    :Przytulam::Przytulam::Przytulam::Przytulam:

    #4543783

    stokrotka22

    sciskam

    dla Aniołka [*]

    #4543784

    soul

    Przykro mi że los Cię tak doświadczył…
    :Przytulam:

    [*]

    ________________________________________
    S 03.09 O 11.04.09 S[*]21.09.10 (41tc)



    #4543785

    jaga

    [‚] dla Adasia.

    Przykre to, co piszesz… bardzo przykre 🙁

    #4543786

    slonce85

    :Przytulam:

    [*] dla Adasia



    #4543787

    jaga

    Pamiętam o Was.

    #4543788

    jutka2010
    #4543789

    mimi

    Dziękuję [*][*][*]

    Jakoś nie mam siły jeszcze aby dokończyć naszą historię chociaż mam cudownego Olisia który daje mi baaaardzo dużo radości 🙂

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 21)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close